czwartek, 1 czerwca 2017

Seria Foot Spa od Palomy- recenzja




Moje domowe spa, czyli jak dbam o stopy.








Lato tuż tuż i trzeba się do niego mocno przygotować. Ale co tu dużo mówić.... już teraz mamy wysokie temperatury i chodzenie w krytym obuwiu na pewno nie należy do przyjemnych. Ale, ale Drogie Panie. Zanim odkryjemy swoje stopy, to trzeba poddać je regenerującym zabiegom i ogólnie doprowadzić do użyteczności. Przecież wstyd w tej kwestii potrzebny nam nie jest. Dziś będzie o pielęgnacji. Paznokcie, malunki, malowidła czyli wszystko to co kolorowe na paznokciach zostawiamy na inny post, a dziś będzie typowo o pielęgnacji skóry. To co zaczynamy?

Kiedyś przechadzając się drogeryjnymi alejkami mój wzrok skierował się na stronę, gdzie stały produkty do pielęgnacji stóp... I ujrzałam je... Kosmetyki Paloma. A w skład serii wchodził pelling, krem do stóp i chłodząco- kojący żel do stóp i nóg. Z marką Paloma miałam do czynienia już wcześniej, gdy koleżanka przyniosła do pracy ich krem do rąk. Od razu się w nim zakochałam i postanowiłam wypróbować też  inne produkty tej marki. I tak odkryłam serię Foot Spa.




Cukrowy peeling do stóp z olejkiem winogronowym i migdałowym .





Na opakowaniu czytamy :

Cukrowy peeling do stóp o orzeźwiającym zapachu, dzięki zawartości kryształków cukru szybko i skutecznie usuwa suchy i zrogowaciały naskórek, niwelując wszelkie zgrubienia. Idealnie wygładza oraz zmiękcza skórę stóp, wspomagając jej odnowę i regenerację. Olejki winogronowy i migdałowy, witaminy A i E - intensywnie nawilżają, odżywiają i natłuszczają naskórek. Zabieg zapewnia świeżość, odprężenie i uczucie „lekkich stóp”. Pozostawia stopy niezwykle miękkie i aksamitnie gładkie. 

Moja opinia to:

Jestem jak najbardziej na TAK. Po pierwsze zapach. Wiem, że nie od tej strony powinnam zacząć recenzję, ale zapach ma tak obłędny, że grzechem jest o nim nie napisać. Mocny, bardzo perfumowany, trochę jakby męski, ale w tym sensie, że bardzo odświeżający. Wiecie jak jest. Czasem mężczyźni mają takie kosmetyki, które pachną tak, że same chętnie byśmy po nie sięgnęły. To jest własnie taki zapach. Peeling zawiera w swoim składzie oprócz olejku winogronowego i migdałowego drobinki cukru, które wygładzają naskórek, natomiast same olejki powodują to, że skóra jest gładka i miękka. I teraz tak....nie jest to produkt typowo ścierający. Jeśli ktoś ma dość dużo zgrubień, mocno przesuszoną i zrogowaciałą skórę, to proponuję po wymoczeniu stóp w soli do stóp, użyć tarki. Na tak przygotowaną skórę użyć dopiero piling. Kosmetyk określiłabym raczej mianem końcowego wygładzania, gdy tej skóry już się prawie pozbyliśmy, ale trochę jeszcze jednak zostało. Kryształki cukru szybko się rozpuszczają i nie poradzą sobie z mocnymi zgrubieniami. Peeling jest doskonały do masażu stóp jako zabieg poprzedzający nałożenie kosmetyku nawilżającego czy odżywczego. Panie, którym wykonywałam pedicure mówiły, że masaż tym peelingiem to zdecydowanie najprzyjemniejsza część zabiegu. Musze się z nimi zgodzić, bo też tę czynność uwielbiam u siebie wykonywać. Stopy po użyciu są dość śliskie, więc trzeba je mocno osuszyć lub założyć skarpetki. Nie chodzić boso po podłodze bo zostają tłuste palmy i można się przewrócić. Opakowanie to plastikowy, zakręcany słoiczek o pojemności 125 ml. Bardo wygodny w użyciu, bo pozwala na wybranie całego kosmetyku do końca z opakowania. Cena kosmetyku to ok 8,99 zł. Czy jestem zadowolona? Oczywiście, że tak. To moje 5 czy 6 opakowanie i nie zamierzam z tego kosmetyku rezygnować. 




Intensywnie wygładzający balsam do stóp.







Na opakowaniu czytamy:

Bogata formuła wzbogacona masłem shea oraz olejem migdałowym perfekcyjnie zmiękcza naskórek, głęboko go nawilżając oraz wyraźnie wygładzając. Alantoina oraz mocznik skutecznie pielęgnują zniszczoną i przesuszoną skórę stóp, jednocześnie zapobiegając pękaniu pięt, a orzeźwiający zapach relaksuje i zapewnia uczucie długotrwałego odprężenia. Lekka konsystencja balsamu pozwala na szerokie jego zastosowanie: jako maska, preparat do masażu lub jako balsam do codziennej pielęgnacji stóp. Produkt zapewnia komfort przez cały dzień.

Moja opinia: 

Jeden z lepszych kremów do stóp, jakie stosowałam. Niezwykle lekka konsystencja pozwala na szybkie wchłonięcie się balsamu w skórę, a zapach jest tak piękny, że przyprawia o zawrót głowy. Idealne rozwiązanie dla suchych i spękanych pięt. Idealny do codziennej pielęgnacji. 
Kosmetyk nakładam codziennie wieczorem na oczyszczoną skórę stóp. Jeśli potrzebuję głębszego nawilżenia, to nakładam większą ilość produktu i zakładam skarpetki na ok 20 min. Można go stosować również raz w tygodniu jako maskę po peelingu i ja także tak robię. Wtedy musimy zaopatrzeć się w torebki foliowe i po peelingu dość grubą warstwą balsamu nakładamy na stopy. Zakładamy torebki foliowe i bawełniane skarpetki. Tak relaksujemy się ok 30 min czytając np książkę. Gdy potrzebuję lekkiego nawilżenia to nakładam niewielka ilość kosmetyku na stopy na noc i idę spać. Rezultat: idealnie nawilżona, zmiękczona gładka skóra. Powiem szczerze, że odkąd zaczęłam stosować intensywnie wygładzający balsam do stóp, moja skóra bardzo się poprawiła. Kosmetyk zamknięty jest w wygodnej tubce o pojemności 100 ml z zamknięciem typu klik. Wygodnie się go nakłada i przez to, że opakowanie jest bardzo miękkie, bez problemu zużyjemy go do końca. Cena 8,99 zł, więc jak na krem to bardzo mało. Zauważyłam, że jak na tak wysoką jakość, to kosmetyki z tej serii mają naprawdę bardzo niska cenę, co mnie niezmiernie cieszy.


Chłodząco- kojący żel do nóg i stóp.




O produkcie:

Specjalnie dobrana kompozycja zapachowa oraz kompleks składników aktywnych skutecznie odświeżają stopy, przynosząc natychmiastową ulgę i ukojenie. Kofeina pobudza mikrokrążenie, dzięki czemu stopy odzyskują lekkość i świeżość. Produkt wzmacnia naczynia krwionośne, nawilża i wygładza naskórek, chroniąc go przed wysuszeniem i pękaniem. Lekka formuła żelu zapewnia natychmiastowe uczucie chłodzenia. Preparat może być stosowany przez osoby z "pajączkami" oraz żylakami.

Moja opinia:

To zdecydowanie jest najciekawszy i najfajniejszy kosmetyk z serii Paloma Foot Spa. Kojący żel do nóg jest opracowany z myślą o osobach, którym dokucza uczucie ciężkich i zmęczonych nóg. Czyli dokładnie takich jak ja. Po wielogodzinnym staniu w pracy nieraz marzyłam o tym, by włożyć stopy w zimną wodę i tak odpoczywać. Jednak nie zawsze jest to możliwe. I tu z pomocą przyszedł mi ten produkt. Bardzo lekka i delikatna żelowa konsystencja, szybko się wchłania w skórę, momentalnie chłodząc ją i odprężając. To tak jakby wielki ciężar został mi zdjęty ze stóp. Natychmiastowo poczułam ulgę i niezwykłą lekkość. Żel stosuję w dzień , zawsze wtedy gdy dopada mnie zmęczenie stóp i nóg. Noszę go w torebce i w pracy w łazience nakładam go kolistymi ruchami. Teraz nawet gdy wiem, że będę musiała stać długo bez odpoczynku, nie jest mi to straszne. 

Kosmetyk zamknięty jest w plastikowej butelce o pojemności 125 ml z naciskanym zamknięciem klik, ale bez korka. Dodatkowo nakrętkę można odkręcić. Opakowanie wygodne, dobrze leży w dłoni.I jeszcze zapach. Typowy dla serii Foot Spa, mocny wyrazisty, intensywnie perfumowany. Długo utrzymuje się na skórze, a jego intensywność jest zdecydowanie najmocniejsza, spośród pozostałych kosmetyków z tej serii. Uwielbiam ten produkt i nie wyobrażam sobie pielęgnacji moich stóp bez niego. Cena 8,99 zł, czyli bardzo mało jak na taki produkt.







Podsumowując to,  za wszystkie kosmetyki zapłaciłam 26, 97 zł i uważam, że jest to bardzo niska cena jak za produkty, dzięki którym można zrobić sobie w domu male spa, po którym stopy będą zrelaksowane jak po wizycie u kosmetyczki. Ja osobiście kosmetykami jestem zachwycona zarówno jeśli chodzi o cenę, ale i o jakość. Moje stopy odżyły. Są zrelaksowane i pięknie wyglądają. W szczególności teraz, gdy zaczynamy coraz częściej pokazywać stopy w odkrytych butach, jest to fajna alternatywa by się za nie zabrać. Po zabiegu relaks i lekkość gwarantowane. Całą serię można stacjonarnie kupić w Drogerii Hebe i występuje ona w stałej ofercie tego sklepu, z czego bardzo się cieszę. Bardzo polecam.

PS, jeśli miałabym możliwość wprowadzić dodatkowy produkt do oferty Paloma Foot Spa, to chciałabym, by była to sól zmiękczajaco- odprężająca o tym samym pięknym perfumowanym zapachu. Bardzo brakuje mi takiego produktu w ofercie Foot Spa.

A jaki jest wasz sposób na domowe spa dla Waszych stóp?




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Bardzo dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz. Motywuje mnie to działania.

Komentując post wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się na podstawie zgody użytkownika na przetwarzanie danych osobowych (art. 6 ust. 1 lit a RODO z dn. 25.05.2018)

Copyright © Aleksandra NS Blog , Blogger