Elle Kennedy jakiej jeszcze nie znałam. Historia, jakiej się nie spodziewałam. Przyjemna, lekka, z wątkiem historycznym i historią Amerykanki, która zostawia swój kraj i przylatuje do Europy na rok studiów. Dokładnie przylatuje do Londynu. A tam oprócz tego, że jeździ się inną stroną drogi, to jest dużo innych rzeczy, które chowaną pod kloszem dziewczynę mogą zaskoczyć. Na początku są to współlokatorzy. „Rok w Londynie" Elle Kennedy to książka, której mi się chciało i nie wahałam się o nią poprosić.
Jak myślę o książka Elle Kennedy, to wyobrażam siebie ogromne emocje, dużo nieporozumień i jeszcze więcej seksu. Wszystkie jej książki, jakie mam w biblioteczce właśnie takie są. Czy „Rok w Londynie" również. I tu muszę Was zaskoczyć, bowiem ta książka jest inna. Mniej seksu, ale wcale nie mniej wyraziści bohaterowie, chociaż nie tak charyzmatyczni jak gwiazdy hokeja z najpopularniejszej serii autorki.
Główną bohaterką książki jest Abbey Bly, która prawie całe życie mieszkała z nadopiekuńczym ojcem. Ojciec może na początkunie na medal, ale w porę zmądrzał i wybrał dziecko zamiast pijackich imprez i kolejnych panienek. Ojciec Abbey jest emerytowaną gwiazdą rocka. Bardzo popularną gwiazdą rocka. A Abbey przylatuje do Londynu z mocnym postanowieniem, by żyć jako ona, a nie córka bogatego ojca. Oczywiście szybko wychodzi na jaw, kim jest jej staruszek, ale nowi znajomi, choć chwilę przejęci, nie traktują naszej bohaterki jakoś specjalnie z tego powodu. Dla nich liczy się dziewczyna, a nie jej ojciec. A cała przygoda z życiem w Londynie, zaczyna się dość ciekawie. Czy opowiadałam Wam, że współlokatorki Abbey okazały się współlokatorami? Tak, trzech facetów i ona jedna. Co na to opiekuńczy tatuś? Myślę, że nie byłby zachwycony. To dołóżmy mi jeszcze dwóch facetów, którzy kręcą się koło jego ukochanej córeczki. Przepis na katastrofę gotowy.
Choć to nie jest ta Elle Kennedy, którą poznałam czytając serię Off Campus i Briar U, to książka mi się bardzo podobała. Ponad 500 stron dobrej historii z historycznym wątkiem. Nasza bohaterka kupuje obraz na wyprzedaży koło jednej z angielskich posiadłości i postanawia dowiedzieć się, kto na nim jest. Początkowo wydaje się to trudne, ale nie niemożliwe. Abbey pisza pracę zaliczeniową na temat bohaterki obrazu, a równolegle żyje i uczy się w popularnym europejskim mieście. Anglia to nie Stany Zjednoczone, a bez kurateli ojca, dziewczyna żyje swobodnie i odkrywa siebie. Spotyka się z muzykiem, a potem ze swoim przyjacielem. Jednak z żadnym z nich nie jest w związku ale do każdego z każdym dniem czuje coś więcej. Ach te miłosne perypetie. Tylko którego teraz wybrać?
Elle Kennedy dała mi się poznać jako wrażliwa autorka, która zaserwowała mi historię do pokochania od pierwszej strony. I tak się właśnie stało. Nie mogę się doczekać kolejnej książki autorki i jestem ciekawa jak Wam podobała się ta lżejsza ale nie mniej wciągająca historia?
Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję wydawnictwu Zysk i Spółka.

























