niedziela, 1 marca 2026

„Kobiety bez twarzy. Pierwszy szok" Tanya Valko

„Kobiety bez twarzy. Pierwszy szok" Tanya Valko

„Kobiety bez twarzy. Pierwszy szok" Tanya Valko

„Kobiety bez twarzy. Pierwszy szok" to jedna z wielu książek polskiej autorki piszącej pod pseudonimem Tanya Valko. Jej arabskie historie przyciągają czytelników. Są tacy, ktorzy ją kochają, inni krytykują. Jedno jest pewne: treści zawarte w jej książkach momentami są kontrowersyjne, a nawet wręcz nieprawdopodobne. Sama zainteresowana twierdzi, że wszystko co opisała w książce „Kobiety bez twarzy. Pierwszy szok" to prawda. A ja nie mam podstaw, by jej nie wierzyć...


„Kobiety bez twarzy. Pierwszy szok" Tanya Valko

Książkę poleca Blonderka, która patronuje jej i od dawna robi autorce dobry pijar. Na portalu Lubimy Czytać są za to skrajne recenzje. Niby średnia z nich jest dość wysoka, ale niektóre recenzje nie przekonywały mnie, do tego, by książkę przeczytać. Ale się zdecydowałam i... absolutnie nie żałuję. Uważam, że to ciekawa lektura ukazująca arabską kulturę w taki sposób, w jaki autorka oglądała ją przez wiele lat  mieszkający w Królestwie Saudów. 

„Kobiety bez twarzy. Pierwszy szok" Tanya Valko

To nie jest kolejna książka o białej kobiecie, która zakochała się w obcokrajowu muzułmańskiego wyznania, a potem był szok i zgrzytanie zębami. A na końcu płacz, bo nic więcej jej nie zostało. To historia małżeństwa, które wyjeżdża do pracy w placówce dyplomatycznej w Arabii Saudyjskiej. A to co napotykają na miejscu, mieszkając wśród tego konserwatywnego społeczeństwa, szeroko otwiera ich oczy ze zdumienia.

Autorka w przystępny sposób opisuje życie Koziełów w kraju, w którym kobiety okryte od stóp do głów, nie mogą same wychodzić na ulicę. Muszą mieć męskiego opiekuna. Nie mogą decydować o swoim leczeniu, o tym ile urodzą dzieci i czy będą mogły prowadzić samochód. Co prawda nie wszystkie, bo cudzoziemki mają inaczej, choć większość restrykcji również je obowiązuje. To i tak jest nie do przyjęcia. Dla mnie to przerażająca wizja cofnięcia się do czasów, o których powinno się już zapomnieć. A to się nadal dzieje 😧‼️Wcale nie dziwi mnie to, że w tytule książki mamy słowa „pierwszy szok". Czytałam już arabskie historie, chociażby książki Beaty Majewskiej ( bardzo je lubię ) i faktycznie otwierały mi oczy na pewne kwestie. Ale tu... niewyobrażalne, że takie rzeczy się dzieją.

„Kobiety bez twarzy. Pierwszy szok" Tanya Valko

Przystępny język, ciekawa fabuła i historie bohaterek i bohaterów, które szeroko otwierają oczy czytelnikowi. Podobało mi się to...

Współpraca recenzencka wydawnictwem Prószyński. 

sobota, 28 lutego 2026

SWEET VALENTINE - słodka i przepełniona miłością edycja pudełka Pure Beauty

SWEET VALENTINE - słodka i przepełniona miłością edycja pudełka Pure Beauty

Wpis reklamowy 

SWEET VALENTINE - słodka i przepełniona miłością edycja pudełka Pure Beauty


Pure Beauty to według mnie najlepsze boxy niespodzianki, które można kupić w Polsce. Widziałam już wiele, kilka przerobiłam i ta marka najdłużej się utrzymuje na rynku, a ich pudełka znikają niedługo po ogłoszeniu sprzedaży. Marki pojawiające się w środku są różne. Niektóre stałe, inne pojawiają się i znikają, a jeszcze inne czekają w kolejce, by ich produkt pojawił się w środku, lub zakończyły współpracę z Pure Beauty. Śmiało mogę napisać, że w prawie 100% jestem zadowolona z zawartości podstawowych edycji, które co miesiąc mam przyjemność pokazywać na blogu. Czemu w prawie 100%?. Bo nie można być zawsze zadowolonym ze wszystkiego. A zdarzyć się może, że coś jest mi niepotrzebne, jak np. krem do tatuaży. Nie mam ich, więc go nie potrzebowałam. Ale moja siostra tak i jest z tego kosmetyku bardzo zadowolona. Nie martwcie się, to czego nie zużyję, lubię podarować komuś innemu. Jak było tym razem? Oddałam coś, czy może wszystko sobie zostawiłam?


SWEET VALENTINE - słodka i przepełniona miłością edycja pudełka Pure Beauty

SWEET VALENTINE - słodka i przepełniona miłością edycja pudełka Pure Beauty

SWEET VALENTINE - słodka i przepełniona miłością edycja pudełka Pure Beauty

SWEET VALENTINE to styczniowa edycja podstawowej wersji pudełka Pure Beauty. Oprócz podstawowych, są również w sprzedaży edycje specjalne lub kalendarze adwentowe. Produkty wybierane są spośród różnych kategorii: pielęgnacja, makijaż, gadżet, higiena ciała, włosy, coś do jedzenia, coś do picia. Oczywiście wszystko zależy od edycji i tego, co załoga Pure Beauty postanowiła włożyć do środka pudełka. Jak jest z tą edycją?

W środku pudełka znalazłam 11 kosmetyków. Nie było tym razem żadnych gadżetów, nic do jedzenia, czy kuponów. Za to otrzymałam krem pod oczy, krem do twarzy, kosmetyk do rąk, maskę do twarzy i płatki pod oczy, trzy kosmetyki do makijażu, maskę do skóry głowy, peeling do ciała i szampon.

Nie ma w tej edycji żadnego zbędnego produktu, który musiałabym komuś podarować, więc z całości jestem zadowolona. A jak jest z pojedynczymi produktami? 

SWEET VALENTINE - słodka i przepełniona miłością edycja pudełka Pure Beauty

ARTISHOQ enzymatyczny szampon do włosów, cena sugerowana 31,99 zł za 150 ml


Ciekawy kosmetyk. Mała butelka, ale kryje w sobie 89% składników pochodzenia naturalnego. Szampon oczyszcza skórę głowy, a przy okazji wspomaga usuwanie z niej zrogowaciałego naskórka. W składzie kosmetyku znalazła się min. bromelaina - enzym otrzymywany z ananasa oraz kwas fitowy pozyskiwany z kukurydzy.

SWEET VALENTINE - słodka i przepełniona miłością edycja pudełka Pure Beauty

SO!FLOW oczyszczająca maska z glinką do skóry glowy redukująca sebum, cena sugerowana 46,99 zł za 7,8 ml


Ten kosmetyk to prawdziwy internetowy hit. Dziewczyny chwalą sobie maseczkę za działanie i to jak pomoga walczyć z szybkim przetłuszczaniem się skóry głowy. Kosmetyk działa również podobnie do peelingu: odblokowuje pory. Jego zaletą jest pochłanianie sebum, dzięki czemu skóra głowy pozostaje dłużej świeża i wolniej się przetłuszcza.

SWEET VALENTINE - słodka i przepełniona miłością edycja pudełka Pure Beauty

DERMEDIC CICATOPY ultrakojący krem naprawczy, cena sugerowana 54,99 zł 40 ml


Jest to krem do zadań specjalnych. Przynosi natychmiastową ulgę bardzo suchej i buntującej się skórze. Kosmetyk przeznaczony w szczególności jest dla skóry skłonnej do alergii, egzemy, atopii, a także wyprysku kontaktowego. Krem można stosować również i dzieci od pierwszego dnia życia.

SWEET VALENTINE - słodka i przepełniona miłością edycja pudełka Pure Beauty

VIANEK nawilżający krem pod oczy, cena sugerowana 45,99 zł za 15 ml


Aż 99% składników pochodzenia naturalnego. Krem przeznaczony jest do pielęgnacji suchej i wrażliwej skóry okolicy oka. Ma on za zadanie usuwać oznaki zmęczenia oraz opóźniać procesy starzenia. Ma lekką konsystencję i szybko się wchłania.

SWEET VALENTINE - słodka i przepełniona miłością edycja pudełka Pure Beauty

TUTTI FRUTTI everybody glow multiwygładzający peeling myjący 3w1 #yuzuperfector z kwasami AHA i enzymami, cena sugerowana 24,99 zł za 200 ml


Kosmetyk, który zapewnia trójstopniową eksfoliację? Z tym peelingiem myjącym to podobno możliwe. Kosmetyk nie dość, że zapewnia skórze rozświetlenie, to jeszcze usuwa martwy naskórek i przepięknie pachnie. Podoba mi się efekt rozjaśnienia skóry już podczas pierwszego użycia. Kosmetyk można nałożyć na ciało i odczekać kilka minut, poczym spłukać go wodą.

SWEET VALENTINE - słodka i przepełniona miłością edycja pudełka Pure Beauty

NIVELAZIONE dermatologiczny krem naprawczy krem do rąk, skóra ekstremalnie zniszczona, cena sugerowana 10,99 zł za 80 ml


Czy ten kosmetyk okaże się wybawcą mojej skóry od suchości, podrażnienia i ciągłego drapania? Mam taką nadzieję. Moje dłonie, a w szczególności skóra wokół paznokci, to jakiś koszmar. Przesuszone opuszki pękają, powodujące przy tym ból i dyskomfort. Nie znoszę tego, dlatego mam nadzieję, że trafiłam.na kkrem idealny. W tej edycji pudełka można było otrzymać jeszcze dwie inne wersje kosmetyków do dłoni.

SWEET VALENTINE - słodka i przepełniona miłością edycja pudełka Pure Beauty

EFEKTIMA hydrożelowe płatki pod oczy SNAIL & VITAMIN C, cena sugerowana 6,99 zł za 2 sztuki


Kolejne płatki hydrożelowe w mojej kolekcji? Tak, to prawda. Miałam już kilka rodzajów i zawsze byłam zadowolona. Tym razem mam wersję ze śluzem ślimaka, która ma za zadanie zmniejszyć widoczność drobnych zmarszczek wokół oczu, zniwelować cienie i worki pod oczami. Wszystkie płatki żelowe trzymam w lodówce i schłodzone nakładam pod oczy.

SWEET VALENTINE - słodka i przepełniona miłością edycja pudełka Pure Beauty

BIOTANIQE węglowa czarna maska peel - off, cena sugerowana 24,99 zł za 50 ml 


Pamiętam czasy, kiedy na rynku pojawiły się podobne kosmetyki i maski przypominały zastygający na twarzy klej, który trudno było później usunąć. Tu nie będziecie mieć tego problemu. Maska zastyga, ale można ją bez problemu usunąć ze skóry, ściągając całość lub po kawałku. Kosmetyk odblokowuje i ściąga pory. Zapobiega powstawaniu niedoskonałości oraz usuwa ze skóry martwe komórki. 

SWEET VALENTINE - słodka i przepełniona miłością edycja pudełka Pure Beauty

MAX FACTOR 2000 calories long lash era tusz do rzęs, cena 46,99 zł za 7,8 ml


Kolejny tusz z rodziny 2000 calories? Tak i tym razem w różowym opakowaniu, które wyraźnie odbiega od wyglądu innych opakowań tego kultowego kosmetyku. Tym razem do jego zmycia wystarczy ciepła woda. Nie używałam wcześniej kosmetyku do malowania rzęs, który niewymagałby użycia czegoś do demakijażu. Tusz ma za zadanie wydłużać rzęsy i pięknie podkreślać spojrzenie.

SWEET VALENTINE - słodka i przepełniona miłością edycja pudełka Pure Beauty

GOLDEN ROSE pure matte powder lipstick matowa pomadka do ust o pudrowym wykończeniu, cena sugerowana 20,90 zł za 3,5 g


Pomadka wzbogacona o kwas hialuronowy, olejek jojoba, witaminę E. Pomadka ma miekką i bardzo delikatną formułę, ułatwiającą aplikację kosmetyku. W pudełku można było znaleźć pomadkę w jednym z losowo włożonych do pudełka kolorów.

SWEET VALENTINE - słodka i przepełniona miłością edycja pudełka Pure Beauty

HEAN puder sypki EVER GLOW, cena sugerowana 34,99 zł za 6 g


To jest mój hit edycji. Ten puder idealnie współpracuje z moją skórą. Rozświetla ją i wygładza. Zgadzam się z zapewnieniami producenta, że puder robi na twarzy efekt fotokorekty. Kosmetyku stosuję odrobinę i to wystarcza, by pokryć nim całą twarz, dzięki czemu starczy mi go na długi czas. Jestem zadowolona, z drobinek rozświetlających, ponieważ są subtelne, a puder nie okazał się rozświetlaczem, jak to czasami niestety bywa.

SWEET VALENTINE - słodka i przepełniona miłością edycja pudełka Pure Beauty

Wpis powstał w ramach współpracy z Pure Beauty.

niedziela, 22 lutego 2026

DEFROSTING set - poczuj początek wiosny z kosmetykami Mixa i Garnier

DEFROSTING set - poczuj początek wiosny z kosmetykami Mixa i Garnier


Współpraca reklamowa 

DEFROSTING set - zimowa pielęgnacja z kosmetykami Mixa i Garnier

DEFROSTING set - poczuj początek wiosny z kosmetykami Mixa i Garnier!


Jak co miesiąc, tak i tym razem, przedstawiam Wam pudełko wypełnione po brzegi kosmetykami. Marki Mixa i Garnier nie próżnują i w nowym boxie znalazłam dwie nowości, które mogłam wypróbować na swojej skórze i włosach. Lubię pielęgnację skóry i włosów kosmetykami tych marek. Są łatwo dostępne, często są na nie promocje, a działanie pielęgnacyjne widoczne i zadowalające.



DEFROSTING set - zimowa pielęgnacja z kosmetykami Mixa i Garnier

DEFROSTING set - poczuj początek wiosny z kosmetykami Mixa i Garnier

DEFROSTING set - poczuj początek wiosny z kosmetykami Mixa i Garnier

W boxie znalazłam 5 różnych kosmetyków:


💛GARNIER SKIN NATURALS płyn micelarny z witaminą CG

💛GARNIER SKIN NATURALS nawilżająca maska do twarzy w płachcie z witaminą C

💛GARNIER Vitamin C serum na przebarwienia 4% [ niacynamid + witamina C + kwas salicylowy + melasyl

💚GARNIER FRUCTIS KIWI HAIR FOOD KIWI MENTHOL maska do włosów z kiwi i mentolem

🩷MIXA ANTI-REACTION kojące serum do twarzy

DEFROSTING set - poczuj początek wiosny z kosmetykami Mixa i Garnier

GARNIER SKIN NATURALS płyn micelarny z witaminą CG - cena sugerowana 22,99 zł za 400 ml


Jeden z najlepszych płynów micelarnych marki Garnier. Wiem, co piszę, ponieważ miałam przyjemność przetestować je wszystkie. Świetnie usuwa makijaż, choć akurat nie do tego go używam. Płyn micelarny służy mi do odświeżania skóry w ciągu dnia oraz do oczyszczania jej wtedy, gdy nie mam możliwości zastosować żelu do mycia twarzy. Używam go również na powieki i jestem zadowolona. Nie mam żadnych dolegliwości po jego użyciu, nie piecze mnie skóra, nie jest wysuszona czy naciągnięta. Za to na waciku kosmetycznym widać jak dobrze kosmetyk przyciąga zanieczyszczenia.

DEFROSTING set - poczuj początek wiosny z kosmetykami Mixa i Garnier

GARNIER SKIN NATURALS nawilżająca maska do twarzy w płachcie z witaminą C - cena sugerowana 11,99 zł za za sztukę


Maska w płachcie, to mój ulubiony sposób aplikacji maseczek. Ten produkt w esencji, którą nasączona jest tkanina, zawiera witaminę C oraz kwas hialuronowy. Maseczka w przyjemny sposób nawilża i rozjaśnia skórę. Po jej użyciu miałam wrażenie, że moja skóra wygląda dużo bardziej świeżo i promiennie niż po nakładaniu samego serum. Bardzo lubię takie kosmetyki.

DEFROSTING set - poczuj początek wiosny z kosmetykami Mixa i Garnier

GARNIER Vitamin C serum na przebarwienia 4% [ niacynamid + witamina C + kwas salicylowy + melasyl ™], cena sugerowana 54,99 zł za 30 ml


Mój ulubieniec w rodzinie kosmetyków z linii Vitamin C. Byłam bardzo ciekawa tego produktu jak tylko pojawił się na rynku, ponieważ miałam dwa sera z tej linii i jestem ich fanką. Czy w tym przypadku okazało się również dobre, jak dwa popezenie? Serum nastawione jest na walkę z przebarwieniami oraz na rozświetlenie naszej skóry. Producent zaznacza, że po 8 tygodniach stosowania następuje redukcja przebarwień o 70% a na rozświetlenie skóry możemy liczyć już po 3 dnia. Zawsze jestem pozytywnie nastawiona na testy produktów z serii Vitamin C, więc i tu będę sprawdzać, czy faktycznie moje przebarwienia będą znikać. Po jednym opakowaniu już jest lepiej, ale jeśli może być jeszcze lepiej to działam dalej.

DEFROSTING set - poczuj początek wiosny z kosmetykami Mixa i Garnier

MIXA ANTI-REACTION kojące serum do twarzy, cena sugerowana 64,99 zł za 30 ml


Mleczne kojące serum jest przeznaczone do pielęgnacji skóry reaktywnej i wrażliwej, skłonnej do zaczerwienienia i podrażnień. Kosmetyk w składzie zawiera pantenol, pochodną witaminy B5, bisabolol, który skutecznie działa na zaczerwienienia skóry. Badania kliniczne potwierdzają, że po czterech tygodniach u badanych reaktywność skóry została zredukowana nawet o 47%.

DEFROSTING set - poczuj początek wiosny z kosmetykami Mixa i Garnier

GARNIER FRUCTIS KIWI HAIR FOOD KIWI MENTHOL maska do włosów z kiwi i mentolem, cena sugerowana 27,99 zł za 390 zł


Bardzo lubię maski do włosów z serii HAIR FOOD i dobrej pory pamiętam, jakim hitem było wprowadzenie ich na rynek. Tym razem mam przyjemność testować nawilżająco-odświeżającą maskę, którą można używać zarówno na suche jak i mokre włosy. Może służyć jako odżywka lub maska. Jest to produkt stworzony do pielęgnacji przetluszczajacej się skóry głowy oraz suchych końcówek. Maskę można nakładać bezpośrednio na skórę głowy lub tak jak zawsze na same włosy. Kosmetyk zawiera wodę z kiwi i mentol, a całość składu to 97% składników pochodzenia naturalnego.

DEFROSTING set - poczuj początek wiosny z kosmetykami Mixa i Garnier

 

„Do wesela się zagoi" Ludka Skrzedlewska

„Do wesela się zagoi" Ludka Skrzedlewska

„Do wesela się zagoi" Ludka Skrzedlewska

Lubicie książki Ludki Skrzydlewskiej? Mam ich w domu kilkanaście i żadna opisana w nich historia mnie nie zawiodła. Tak było i tym razem. „Do wesela się zagoi" to drugi tom przygód bohaterów z malowniczego górskiego miasteczka Silver Springs. Książki trzeba czytać w kolejności, bo choć opisują inne pary, to wydarzenia w nich opisane, przedstawione są chronologicznie. Zresztą ta historia jest tak dobra, że warto przeczytać obie książki.


„Do wesela się zagoi" Ludka Skrzedlewska

Najpierw Saint i Mari, teraz Sutton i Hough. Zupełnie różni ludzie i dwie różne historie, ale punktem wyjściowym jest malownicze górskie miasteczko. To ono zbliża ludzi. Jego górski klimat czaruje, a zimą przyciąga rzesze turystów. I nie ma co się dziwić, bowiem można znaleźć tu wszystko, co potrzebne jest do miłego spędzenia czasu. Są urocze pensjonaty, jest dobre jedzenie i klimat sprzyjający uprawianiu sportów zimowych. To właśnie w Silver Springs mieszkają Sutton i Susie. Ciocia z siostrzenicą. Dla kobiety dziewczynka jest całym światem i absolutnie nie ma w nim miejsca na żadnych facetów. Sprawy komplikują się, gdy do miasteczka przyjeżdża przyjaciel Sainta, który ma zostać jego świadkiem. Hugh jest trochę dziwny. Nie uśmiecha się, lubi wszystko planować i nie znosi bałaganu. Ale huragan imieniem Susie mu nie przeszkadza. A jej przyszywana mama? Na początku tak, ale później okazuje się, że dziewczyna wcale nie jest taka zła.

„Do wesela się zagoi" Ludka Skrzedlewska

„Do wesela się zagoi" Ludka Skrzedlewska

Pierwszą część serii pochłonęłam w dwa wieczory. Tą w trzy i wcale nie oznacza, że czytało mi się ją gorzej. Miałam po prostu mniej czasu. Ale obie książki są równie dobre, choć pierwsza część bardziej szalona. Ludka Skrzedlewska ma w sobie to coś, co nie pozwala przejść obojętnie obok jej książek. Może to język, może fabuła, może bohaterowie. A może zmieszanie wszystkiego po trochu sprawia, że jej książki są po prostu bardzo dobre. Nie ważne czy akcja dzieje się w malowniczej górskiej wiosce czy w Las Vegas, gdzie nieodłącznym dodatkiem do postaci jest broń. Zawsze jestem zadowolona. Tu bohaterowie również skradli moje serce, a historia jest na tyle przyjemna, że umiliła mi kilka wieczorów po ciężkiej pracy.

Tego właśnie było mi trzeba.

„Do wesela się zagoi" Ludka Skrzedlewska

Ludka Skrzedlewska dziękuję za świetną historię a Edition Red za egzemplarz recenzencki ❤️.


#doweselasiezagoi #predzejpieklozamarznie #ludkaskrzydlewska #historiamilosna #editiored






„Krew pogromców" Edyta M. Matejko

„Krew pogromców" Edyta M. Matejko

„Krew pogromców" Edyta M. Matejko

„I pojawi się nieśmiertelny, który przywróci sprawiedliwość wśród swoich pobratymców. Będzie i sługą, i panem, a zarazem żadnym z nich. Pokona krzyże i progi. Słońce będzie go miłować."


„Krew pogromców" Edyta M. Matejko


„Krew pogromców" Edyta M. Matejko

Nieoczywista, mroczna i pokazująca świat wampirów zamieszkujących Dolny Śląsk w zupełnie innym świetle, niż robią to autorzy książek o tych krwiożerczych istotach. Choć na początku nie byłam przekonana do narracji pierwszoosobowej i do samej fabuły, to dałam autorce szansę. Przecież lubię książki o wampirach, więc może i ta się rozkręci? - pomyślałam. Edyta M. Matejko nie zawiodła mnie. I choć dalej chciałabym przeczytać książkę w narracji trzecioosobowej, to z niecierpliwością oczekuję tomu kolejnego. Mam nadzieję, że wydawca nie będzie mi kazał zbyt długo czekać.

„Krew pogromców" Edyta M. Matejko

Asa i Cień. Dwa różne światy, które nie powinny nigdy się połączyć. A nawet jakby, to mężczyzna nie powinien pokazywać jej swojej prawdziwej natury. On jest wampirem i zakonnym wojownikiem, ona dziennikarką. Ich drogi przecinają się podczas śledztwa, które prowadzi Cień. Ktoś zabił kobietę, a na jej ciele widać ślady kłów i zakonnik musi ustalić, kto dokonał tego występku. W tej historii wampiry bardzo dbają o swój świat i nie chcą, by ludzie się o nich dowiedzieli. Mimo wymyślenia syntetycznej krwi niestety są różne sytuacje. Bo przecież ta z woreczka nie smakuje tak dobrze, jak prosto od człowieka, więc niektóre z nich ponosi. Tracą kontrolę, narażając braci i siostry na niebezpieczeństwo.

Asa przypadkowo zostaje ugryziona przez wampira, a Cień podaje jej swoją krew. To zmienia wszystko. Zostają połączeni tak silną więzią, że czują ją nawet inne wampiry i magiczne istoty. Ta więź staje się ich przekleństwem...

„Krew pogromców" Edyta M. Matejko

Jest to mroczna historia osadzona jest we współczesności, ale autorka sięga myślami bohaterów również w przeszłość. Malowniczy Dolny Śląsk, staje się tłem dla tajemniczego świata wampirów i dość starodawnej hierarchi w nim panującej. Jest podział na sługów i panów, którzy rządzą, ale nierzadko pozwalają sobie na więcej, niż jest to w ich świecie dozwolone. Aż do czasu odczytania przepowiedni, która wprowadza zamęt w konserwatywnym świecie wampirów... Wszyscy chcą wiedzieć, kim jest tajemniczy białowłosy nieśmiertelny wybraniec, który będzie sługą i panem, a zarazem żadnym z nich. Pokona krzyże i progi a słońce będzie go miłować...

„Krew pogromców" Edyta M. Matejko

Jak na debiut literacki to uważam, że autorka dobrze sobie poradziła. Wprowadziła mnie do swojego mrocznego, surowego świata i opowiedziała historię zwykłej kobiety i niebezpiecznego mężczyzny, który kiedyś mordował całe wioski. To historia o walce o władzę, śpiewającej krwi, hierarchi pradawnych istot i więzi, która zadziwia nawet najstarsze wampiry...


Dobrze się czytało...


Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Zysk i Spółka ❤️


#KrewPogromców #EdytaMMatejko #wampiry #zyskiska #recenzjaksiążki

niedziela, 18 stycznia 2026

„Zasada Dixon" Elle Kennedy

„Zasada Dixon" Elle Kennedy

„Zasada Dixon" Elle Kennedy

Drugi tom niesamowicie seksownej serii autorstwa Elle Kennedy. Campus Diares i nowi bohaterowie. A może wcale nie tak nowi, bo Shanea i Dianę poznałam w poprzednim tomie tej serii. Ona jest przyjaciółką Gigi, on przyjacielem Rydera. Ona go nienawidzi, on za wszelką cenę próbuje ją wkurzyć. Aż w końcu przychodzi taki moment, że oboje muszą przystopować i zacząć się spotykać jako para. Ale tylko udawana para, o czym wiedzą tylko oni. Czy tych dwoje może się dogadać i zawiesić broń chociaż na chwilę?


„Zasada Dixon" Elle Kennedy

W tej historii szaleństwo goni szaleństwo. A bohaterowie są uparci i za wszelką cenę chcą sobie dopiec. Powoduje to śmieszne i nieprzewidywalne w skutkach sytuacje. Ona naprawdę go nienawidzi i gdy tylko dowiaduje się, że będę sąsiadami i to przez ścianę, dostaje szału. Poprzysięga, że zrobi wszystko, by jej nowy sąsiad się wyprowadził. A on? Lubi ją wkurzać i lubi na nią patrzeć. W końcu Diana to piękna, młoda i wysportowana kobieta.

Elle Kennedy to moja ulubiona zagraniczna autorka. Nie ważne czy dostanę książkę do recenzji, czy muszę kupić ja sama. Wszystkie jej książki muszę mieć w biblioteczce. Czemu? Ponieważ Elle jest jedną z tych osób, które umieją pisać o namiętności i wzajemnym przyciąganiu w taki sposób, że nie można się oderwać od tekstu. Tak było i tym razem.

Dwoje szalonych bohaterów. Ona, to prawdziwy Szatan w krótkiej spódniczce i z długim bląd kucykiem. On to słodkie połączenie genów czarnoskórej mamy i białego taty. Dodajcie do tego 185 cm wzrostu i dyscyplinę sportową, jaką jest hokej. W skrócie Shane to przystojny hokeista, który nie może opędzić się od kobiet. Ale już nie chce być ruchaczem. Chce związku. Ale żeby od razu z Dianą?

Koniecznie musicie poznać tą historię, oczywiście o ile lubi wciągające romanse hokejowe. Lubię styl pisania autorki, to jak opisuje emocje, jak buduje napięcie, rozpisuje sceny intymne. To opowieści o młodych ludziach i mają prawo szaleć. Ale mają również uczucia i dotykają ich traumy. Jest im smutno, ale i pięknie się cieszą. Są ludźmi. Fajnymi ludźmi z pasją.

Za każdym razem, gdy sięgam po książki autorki, wiem, że będę szczęśliwa czytając jej historie. Nie ważne czy bohaterami są osoby heteroseksualne czy geje, a o nich także Elle napisała świetne książki.

„Zasada Dixon" Elle Kennedy

Ona boi się swojego byłego. On w sumie nie ma co robić i godzi się na udawany związek. Ale w pewnym momencie udawany związek przestaje taki by. W grę wchodzą uczucia. Tylko czy odwzajemnione?

Już nie mogę się doczekać trzeciego tomu. W angielskiej wersji wydany był w 2025. Czekam teraz na polskie tłumaczenie.


Książkę dostałam do recenzji od wydawcy.

„Zabójczy tandem" Jacek Galiński

„Zabójczy tandem" Jacek Galiński

„Zabójczy tandem" Jacek Galiński

Najśmieszniejsza książka roku 2025? Bezkonkurencyjnie pierwsze miejsce należy do „Zabóczego tandemu" Jacka Galińskiego. Komedia kryminalna, pełna zwrotów akcji i totalnie szalonych sytuacji i dialogów. Musicie to koniecznie przeczytać!


„Zabójczy tandem" Jacek Galiński

To moje piesze spotkanie z twórczością autora i na pewno nie ostatnie. Jest to kontynuacja książki „Czwarte sikanie Bożenki Kowalskiej". Powiedzcie mi kto tytułuje tak książkę? 😉🫣🤣. To ktos, kto ma jaja 🤣. Nie czytałam jej niestety, ale nie przeszkadzało mi to w poznaniu przekomicznego duetu Sabiny i Antoniego i przeżycia z nimi kolejnych historii.

Dowiedziałam się, że nasi starsi państwo uciekli z domu spokojniej starości, który jawił się w ich opowieściach jako zło konieczne. Mając takich bohaterów, wiadome było, że nie dadzą się zamknąć w czterech ścianach, więc zwiali i poszli w świat. A tam same dziwy. Nie wiem jakiego pecha trzeba mieć, by wsiąść do pociągu, by później dowiedzieć się, że współpasażer, z którym się przed chwilą rozmawiało, nie żyje, bo został otruty. A później? To co się działo później, przeszło moje najśmielsze oczekiwania.

„Zabójczy tandem" Jacek Galiński

„Zabójczy tandem" Jacek Galiński

Drodzy Czytelicy ten duet przebija wszystkie staruszkowie duety z komedii kryminalnych. A, że innego nie znam, to Sabina i Antonii są moimi moimi ulubionymi staruszkami, którzy prowadzą śledztwo lepiej niż nie jeden policjant. A jak radzą sobie z przedstawicielami mafii. To było dobre. Dobre były również pozostałe sceny, a w sumie i cała książka, ponieważ nasi bohaterowie co chwilę mają jakieś komiczne sytuacje. Jak ich ktoś nie goni, to chce się ich pozbyć lub zabić, a nawet seksualnie wykorzystać. Kupa śmiechu 🤣. Jacek Galiński stworzył duet idealny. Nigdy w życiu nie przypuszczałam, że para staruszków, która zwiała z domu ( nie)spokojniej starości może mieć aż tyle przygód. A teksty Sabiny? Powalające.


Jeśli lubicie komedie kryminalne, to gorąco Wam polecam „Zabójczy tandem".


Wydawnictw Znak dziękuję za egzemplarz recenzencki.


#zabojczytandem #jacekgalinski #wydawnictwoznak #komedia #komediakryminalna