wtorek, 24 marca 2026

Czym jest budka akustyczna i dlaczego warto mieć ją w swoim biurze?

Czym jest budka akustyczna i dlaczego warto mieć ją w swoim biurze?

Wpis reklamowy / sponsorowany 

Czym jest budka akustyczna i dlaczego warto mieć ją w swoim biurze?

Na pewno są takie sytuacje, gdy w twoim miejscu pracy panuje chaos, jest gwarno, nie można skupić myśli, a w danym momencie cisza wskazana. Szczególnie, gdy musisz wykonać ważny telefon lub najzwyczajniej w świecie potrzebujesz momentu wyciszenia. Co w takiej sytuacji może zrobić pracodawca, by podnieść poziom komfortu swoich pracowników w takich właśnie sytuacjach? 


Przygotowanie pojedynczego pomieszczenia, w którym pracownik mógłby odpocząć od hałasu może być kłopotliwe. Nie zawsze jest taka możliwość, szczególnie gdy ilość pomieszczeń w biurze jest ograniczona. Jak rozwiązać ten kłopot? Wyjściem z kryzysowej sytuacji może być budka akustyczna.

Czym jest budka akustyczna i dlaczego warto mieć ją w swoim biurze?

Biuro open space to częste rozwiązanie w dzisiejszych czasach. Tańsze, więcej miejsca do pracy. Ale momentami jest zbyt głośno, by przeprowadzić spotkanie online czy chociażby w spokoju i ciszy porozmawiać z klientem przez telefon. Dobrym rozwiązaniem tak jak już wyżej wspomniałam, są budki akustyczne projektowane i tworzone na życzenie klienta. Zajmują mniej miejsca, niż osobne pomieszczenie. Mają wygłuszone ściany i skutecznie odgradzają od hałasu, dźwięków, szumów, czy gwaru panującego w biurze. Są także świetnym rozwiązaniem w przestrzeniach biurowych, gdzie nie ma ścian, a spotkania online czy telefony do klientów są na porządku dziennym.

Gdzie można zaprojektować i zamówić budkę akustyczną do biura?

Czym jest budka akustyczna i dlaczego warto mieć ją w swoim biurze?

Wygodne biurowe wyciszone pomieszczenie dla pracowników, to wyższy komfort pracy i lepsze wykonywanie obowiązków!

Jednym z producentów budek akustycznych jest polska firma Omega System. Zaprojektują i wykonają kabinę akustyczną na życzenie klienta. Za taki produkt wcale nie trzeba płacić dużych pieniędzy, co udowodnili już nie raz. Więcej szczegółów dotyczących ich oferty znajdziecie na stronie internetowej https://www.zabudowa.info.pl/.

Omega System jest to wiodący producent lekkich systemów zabudowy, w którego ofercie znajdziecie również ścianki magnetyczne, ścianki działowe i biurowe, obudowy maszyn, ścianki z pleksi, parawany, obudowy wygłuszające.


Zdjęcia zamieszczone we wpisie pochodzą ze strony Omega System. 




„Król Potępionych" Zuzanna Staniec

„Król Potępionych" Zuzanna Staniec

„Krol Potępionych" Zuzanna Staniec

Nawet otaczając się milionem istnień, możesz czuć się bardzo samotny!


Nora budzi się w świecie, którego nie rozumie, nie zna i nie chce poznać. Rozbita między przykrymi wspomnieniami, a niewiadomą, balansuje po zawieszanej nad przepaścią linie. Nie wie gdzie jest, nie zna ludzi, z którymi ma do czynienia. Jedynym połączeniem ze światem, który znała i kochała jest Theo - kłamca i zdrajca. Nora nie może mu wybaczyć, że wiedział o jej odmienności. Przez dziesięć długich lat udawał, kogoś, kim nie jest. Ale z drugiej strony lepszy żywy Theo niż martwy. Tym bardziej, że tylko on jej pozostał...

„Krol Potępionych" Zuzanna Staniec

Nora jest inna. W jej wnętrzu nie pozostał ślad uśmiechniętej i beztroskiej siedemnastolatki. Musiała dorosnąć i pogodzić się, że jej dawne życie nie wróci. Niby z zewnątrz taka sama, ale jest jeden szczegół, który w wyglądzie skutecznie oddziela ją od świata ludzi - bursztynowe oczy. Takie same jak u Luciena. Nora jest silna. Nieludzko silna i szybka. Jednym machnięciem ręki może wyrzucić człowieka w powietrze. A to dopiero początek odkrywania nowych umiejętności. Co jeszcze może się wydarzyć, gdy nowa moc Nory w niekontrolowany sposób znajdzie ujście? 

„Krol Potępionych" Zuzanna Staniec

„Król Potępionych" to drugi tom serii książek autorstwa Zuzanny Staniec, w której znajdziecie elementy thrillera połączonego z fantastyką. Jeśli nie lubicie tego drugiego gatunku, to nie musicie rezygnować z tej serii. Fantastyka nie dominuje. Owszem są jej elementy, ale w tej historii główne skrzypce grają emocje. Czytelnik otrzymuje cały ich wachlarz. Od czarnej rozpaczy do nieśmiałego uśmiechu. Gwar i radość zdarzają się rzadko. Tu dominuje tajemnica. Mimo tego, że drugi tom już za mną, to jestem jeszcze dalej od połączenia wszystkich kropek w całość, niż na początku pietwszego. Kolejny jest strach, a następne kłamstwo. Bo to, że ktoś kłamie, jest więcej niż pewne...

Między jawą, a snem jest cienka granica. A między tym czego się pragnie, a nie może się mieć, jeszcze cieńsza. Zuzanna Staniec płynnie zaciera te granice, wprowadzając czytelnika w mroczny nastrój swoich książek. Dla mnie ta seria to jedna wielka niewiadoma. Przestałam robić jakiekolwiek przypuszczenia odnośnie tego, co przeczytam na następnych stronach. To bez sensu. I tak zawsze jest inaczej. Czy próbuję zrozumieć? Tak, ale nie jest to łatwe, bowiem autorka umiejętnie manipuluje uczuciami bohaterów, a czytelnika lubi mylić i gubić wśród przypuszczeń i domysłów.

Jeśli miałabym porównać historię Nory, do czegoś, co lubię w realnym świecie, to byłyby to moje ulubione lody o smaku mokki z bezą i czekoladą deserową. Każdy kawałek topiącej się na języku czekolady i chrupiącej bezy w połączeniu ze smakiem kawy, wprawia mnie w dobry nastrój. I za każdym razem, gdy jem te lody, wyczekuję tego połączenia smaku. Tu jest tak samo. Jest kilka czynników, dzięki którym ta książka smakuje wybornie. A autorka umiejętnie potrafi je wymieszać, by uzyskać efekt, jaki lubię w połączeniu thrillera z elementami fantastyki.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce ❤️. Jesteś wielka 👏.


📚współpraca recenzencka

#królpotępionych #zuzannastaniec #DziewczynaZBandażem #thriller #fantasy

sobota, 21 marca 2026

„Kobiety bez twarzy. Blady strach" Tanya Valko

„Kobiety bez twarzy. Blady strach" Tanya Valko

„Kobiety bez twarzy. Blady strach" Tanya Valko

„Kobiety bez twarzy. Blady strach" to drugi tom dylogii autorstwa Tanyi Valko. Kobieta jest arabistką i przez lata mieszkała w Królestwie Saudów, więc może z powodzeniem uważać się za ekspertkę, w kwestii znajomości kultury i zwyczajów ludzi zamieszkujących te rejony. A musicie wiedzieć, że o tym pełnym restrykcji kraju, jest co opowiadać. Zarówno złego jak i dobrego. Mnie interesowało traktowanie kobiet w krajach orientu, dlatego sięgnęłam po tę propozycję od autorki. Czy spełniła moje oczekiwania?

„Kobiety bez twarzy. Blady strach" Tanya Valko

Trzeba podkreślić, że kraje muzułmańskie nie są sobie równe pod względem traktowania płci pięknej. Tam gdzie mieszkają bohaterowie naszej książki, za nieodpowiedni strój kobieta może trafić na długie lata do więzienia lub na Plac Ścięć. Trochę łatwiej mają cudzoziemki, bo je zazwyczaj ma kto wyciągnąć z aresztu zanim trafią za mury więzienne. Choć i te muszą bezwzględnie przestrzegać zasad ubioru i zachowania. Gorzej jest z Saudyjkami. Im nie ma kto pomóc, a na Placu Ścięć często można spotkać tłum wiernych, którzy czekają na ścięcie panienki, która przez niezachowanie szariatu ma zostać stracona. Mam wrażenie, że jest to dla tych ludzi rozrywka, ale też władze dzięki takim pokazom trzymają w ryzach społeczeństwo. Bo kto by chciał na ten plac trafić? Więc reszta kobiet się bardzo pilnuje. Oczywiście policji ktoś zawsze podpadnie, więc rozrywka jest, choć nie dla tych biednych zabijanych kobiet.

„Kobiety bez twarzy. Blady strach" Tanya Valko

Zanim skusicie się na książkę, to musicie koniecznie przeczytać pieszy tom. „Kobiety bez twarzy. Pierwszy szok", ponieważ to początek tej przerażającej historii. Za żadne skarby świata nie chciałabym mieszkać w tym miejscu, ani w żadnym mizułmańskim kraju. Nie wynagrodziłyby mi tego klejnoty, salony spa czy kolejne torebki znanych projektantów. Na co mi torebki, gdybym nie mogła swobodnie, z rozpuszczonymi włosami, czy w krótkich spodenkach chodzić po ulicy? Na co mi to wszystko, gdybym za taki „występek" miała trafić do więzienia, być wyzywana od szmat i dziwek? Czy klejnoty są tego warte? Wolę móc sama decydować o sobie, niż podporządkowywać się woli stwórcy czy innych osób.

„Kobiety bez twarzy. Blady strach" Tanya Valko

Z racji tego, że to kontynuacja, to wyżej oceniam pierwszą część dylogii. Już zdążyłam się przyzwyczaić do rodziny Koziełów i do zwyczajów panujących w tym kraju. Co nie zmienia faktu, że w drugiej części również są momenty zapierające dech w piersiach. Przykre i nieprzyjemne. Niektóte samoistnie wyrywające krzyk z gardła. Autorka umie zaskakiwać tych, którzy o kulturze arabskiej mają nikłe pojęcie. Ja już coś wiedziałam, ale czytając książkę jeszcze nie podróżowałam po miejscach, gdzie szariat jest przedstawiony tak namacalnie, że nam, Europejczykom krew się w żyłach gotuje. Przerażające to i niestety prawdziwe. 

„Kobiety bez twarzy. Blady strach" Tanya Valko

Z przyjemnością przeczytam inne książki autorki i będę wyczekiwała jej tytułów w social mediach wydawnictwa Prószyński. ♥️

Za książkę bardzo dziękuję wydawcy.


#tanyavalko #kobietybeztwarzy #recenzjaksiazki #arabiasaudyjska #wydawnictwoprószyński




wtorek, 17 marca 2026

„Dziewczyna z bandażem" Zuzanna Staniec

„Dziewczyna z bandażem" Zuzanna Staniec

„Dziewczyna z bandażem" Zuzanna Staniec

Odkąd zaczęłam redukować książki, które recenzuję i robić im ostrą selekcję, to coraz częściej jestem naprawdę zadowolona z tego, co czytam... Jedną z pozycji, która mnie ostatnio zaintrygowała, jest „Dziewczyna z bandażem". Kolejny raz muszę zaznaczyć, że to jak promowana i reklamowana jest książka, ma znaczenie. A Zuzanna Staniec wie, jak przyciągnąć czytelnika. I wcale nie przeszkadza mi wykorzystana tu sztuczna inteligencja. Profil autorki jest ciekawy, książka zapowiadała się zacnie i dlatego skusiłam się na recenzję pierwszej części jej pięciotomowej serii...


„Dziewczyna z bandażem" Zuzanna Staniec

Senne amerykańskie miasteczko Brightmore w stanie Pensylwania. Czworo bohaterów, wokół których kręci się ta historia. Ale najważniejsza jest Nora. Dziewczyna, która od najmłodszych lat przejawia nieludzkie zdolności. Jej rany goją się szybciej, by po chwili nie pozostawał po nich ślad. W tym przypadku konieczne jest jednak zakładanie opatrunku, by nikt nie zorientował się, że z dziewczyną jest coś nie tak. Stąd w tytule pojawia się słowo bandaż. Im Nora jest starsza, tym czuje, że w jej ciele zaczyna dziać się coś dziwnego. Jakby mieszkał w nim jeszcze ktoś inny. I te wizje - bolesne, zaskakująco prawdziwe. Jej przyszywany ojciec nie ma pojęcia kim jest dziewczyna, tak samo jak Nora nie wie, że nie łączą ich więzy krwi. Po okropnej śmierci żony i syna mężczyzna staczał się na dno, aż pewnego dnia dostał szansę komuś pomóc i sobie przy okazji. Stary ON, nowe dokumenty - akt urodzenia z jego danymi i mała Nora. Miał ją wychować, nie zadawać pytań i nigdy nie zdradzić, skąd wzięła się w jego życiu. Miał być sobą - mężczyzną, który stracił w wypadku żonę i syna i pozostała mu tylko mała córeczka, która stała się całym jego swiatem. A teraz może ją stracić...

„Dziewczyna z bandażem" Zuzanna Staniec

Zuzanna Staniec zaskoczyła mnie na wszykich płaszczyznach. Czytałam książkę z zapartym tchem, coraz szerzej otwierając oczy. Pomysł i wykonanie na piątkę z plusem👏👏👏. Nie spodziewałam się takiego pomysłu. Szczerze mówiąc bałam się, czy nie okaże się on trochę oklepany. Ale wyszło świetnie.

Mrok, tajemnica, wyraziści bohaterowie, szalenie dobre dialogi i świat, który z pozoru jest normalny, ale tak naprawdę jest gorzej popierdzielony niż nam się wydaje. Każdy z rozdziałów to inna postać, która opowiada swoją historię. Mamy tu narrację pierwszoosobową, która robi z tej książki jeszcze mroczniejszą, bowiem na dzień dobry wchodzimy do głów bohaterów. Bez żadnego przygotowania, asekuracji czy ostrzeżenia. Jesteśmy zdani tylko na siebie. A przeprawa przez czyjeś myśli nie zawsze jest łatwa. W tej książce jest szczególnie trudna. Nie ma tu znaczenia styl pisania aurki. Niektórych jej postaci powinno się bać zanim sięjeszcze dobrze o nich pomyśli. 

Podoba mi się również styl pisania autorki. Krótkie zdanie, konkrety, brak rozwlekania opisów scen, a mimo tego i tak wszystkie potrzenne szczegóły, by zrozumieć fabułę do mnie docierały. Autorka jest rzeczowa i spójna, w tym co pisze. Owszem, zdarzały się literki i nawet natrafiłam na błąd myślowy, ale całość na tyle mnie porwała, że przymknęłam na to oko.

„Dziewczyna z bandażem" Zuzanna Staniec

Kim są tajemniczy ONI, którzy polują na Norę? Kim jest nasza bohaterka? Czemu jej rany goją się w mgnieniu oka. Czemu w jej ciele dzieje się coś, nad czym dziewczyna przestaje mieć kontrolę? Kim byli jej rodzice i czemu nagle stała się ważna, choć do tej pory była „prawie zwykłą" dziewczyną z małego miasteczka.


Dobre to było, oj dobre...


‼️Współpraca reklamowa. Za książkę dziękuję autorce.


#DziewczynaZBandażem #ZuzannaStaniec #darkfantasy #thriller #recenzjaksiazki

poniedziałek, 16 marca 2026

„Bestseller. Skandal" Katarzyna Michalak

„Bestseller. Skandal" Katarzyna Michalak

„Bestseller. Skandal" Katarzyna Michalak

Niech Was nie zwiedzie ta piękna okładka.Ta książka jest obrazem tego, jak pragnienie może stać się początkiem czegoś złego...


Co to była za książka! Obiecałam sobie, że tylko zerknę. Nie będę jej czytać w danej chwili, bo mam co robić. Tylko jedna strona, jedna kartka. Później była kolejna strona i jeszcze jedna kartka, a dziś dzielę się moimi wrażeniami z Wami. „Bestseller. Skandal" to pierwszy tom nowej trylogii Katarzyny Michalak. Zeszły rok obfitował w same niewiadome. Ten zaskakuje mnie coraz bardziej. Nie spodziewałam się takiej książki, otwieram oczy ze zdziwienia. Kasia przyzwyczaiła nas do innych historii. A tu połowa marca i nowa premiera wgniatająca w fotel. Nie dlatego, że jest mrocznie. Nie dlatego, że inaczej. Dlatego, że w tej książce jest zbyt dużo niewiadomych, by móc spokojnie czekać do następnego tomu. Aż mam ciarki, takie to było dobre.

„Bestseller. Skandal" Katarzyna Michalak

Trzy kobiety, jeden mężczyzna. Wielkie pieniądze i pragnienia. Co prawda opis mi powiedział, że także i namiętności, ale z tym bym nie przesadzała. Za to w tej historii najważniejsza jest tajemnica. Bo oprócz tego, że bohaterów łączy książka, która ma być bestsellerem, to wiemy. Ale na tapecie mamy też spisek i tajemniczą bohaterkę, której wspomnienia i przemyślenia poznajemy w specjalnych rozdziałach zatytułowanych „Z zapisków X". Myślę, że ta osoba odegra w historii ważną rolę, ale nie mam zielonego pojęcia jaką i kim jest ta tajemnicza postać.

„Bestseller. Skandal" Katarzyna Michalak

Za to wiem, kim są nasze trzy bohaterki. Holly pragnie mieć coś, czego sama nie umie stworzyć. Amanda musi jej w tym pomóc, bo inaczej będzie miała problem z odtwórczynią głównej roli w adaptacji swojej powieści. Na to nie może sobie pozwolić. Jest i Kayla - kobieta, która straciła już wszystko, ale jest jedna rzecz, a raczej osoba, którą chce ponad wszystko odzyskać. Kayla ma dar - umie pięknie opowiadać i spisywać historie. Ale żadnej książki jeszcze nie wydała. Aż boję się pomyśleć w jaki sposób i jakim szantażem będą chciały dziewczyny skłonić Kaylę do współpracy. Bo tak się właśnie stanie w następnych tomach, prawda?

Pragnienie czegoś, czego nie możemy mieć może doprowadzić do obłędu. Potrafi ukształtować potwora, który po trupach będzie dążył do celu. Milion dolarów, a może dwa? Wystarczy, by uczynić z książki bestseller? Zależy komu się te pieniądze proponuje. Bo układy, układami, ale ludzie mają oczy. Umieją czytać i wysnuwać wnioski. Dlatego tekst musi być dobry, a nawet bardzo dobry. Jeśli pieniądze nie wystarczą, to co? Może szantaż? Jestem ciekawa, co nasza autorka wymyśli.

Dla mnie Katarzyna Michalak jest mistrzynią pisania zawiłych historii, co udowodniła chociażby w trylogii Trzy siostry, którą uwielbiam. Dla niej nie ma rzeczy niemożliwych, i choć w tej książce jak na razie trup nie ściele się gęsto, to nie oznacza, że w następnym tomie tak się również nie stanie.

W tej książce podoba mi się przede wszystkim tajemnica. Podobają mi się wątki niby nie związane z wydawaniem bestsellera, ale jestem przekonana, że każda kwestia poruszona w tej części, będzie miała rozwinięcie w kolejnej. Aż do momentu, kiedy autorka splecie wszystko w całość.

„Bestseller. Skandal" Katarzyna Michalak

„Bestseller. Skandal" Katarzyna Michalak

„Bestseller. Skandal" Katarzyna Michalak

Kolejna książka Katarzyny Michalak, która skradła moje serce. Dla takich książek warto zawalać inne projekty i na chwilę zwalniać pęd życia.


Dziękuję wydawnictwu Znak za egzemplarz recenzencki. ❤️







wtorek, 10 marca 2026

„Stosy kości" J.D. KIRK

„Stosy kości" J.D. KIRK



To będzie reklama przez duże R ‼️Co prawda nie muszę się tak ekscytować dostając książkę do recenzji, to jednak ta kupiona samodzielnie nie smakowałby tak dobrze, jak ta, na którą czekałam od wydawnictwa Prószyński. Czemu? Temu, że marketing wydawnictwa spisał się na medal. Czułam, że koniecznie muszę się dowiedzieć więcej o autorze, opis książki mnie zaintrygował, a wydawca dodatkowo przygotował dla recenzentów zagadkę kryminalną 🧐. W dniu dostawy pragnęłam skończyć pracę wcześniej i biec czytać „Stosy kości" od J.D. Kirk.


„Stosy kości" J.D. KIRKy

Dziś mogę napisać, że w końcu ją przeczytałam...

Aleee to było dobre‼️Biorę wszystkie kolejne książki tego wydawcy. Od razu proszę mnie wpisywać na listy recenzenckie i będę piała z zachwytu, aż mnie usłyszą w kosmosie.

Czemu tak bardzo mi się ta książka podobała? Facet ma lekkie pióro i ciętą ripostę. Ma poczucie humoru, głowę pełną pomysłów i talent do mącenia czytelnikom w głowach. Niby daje podpowiedzi, ale jak widać jestem oporna, bo nic z tego nie wyszło. Czytając byłam nastawiona w 100% na jak najszybsze odgadnięcie tego, kim jest Szeptacz, ale oczywiście nic z tego nie wyszło. Zorientowałam się dopiero, kiedy Jack Logan złożył do kupy wszystkie elementy rozrzuconych puzzli, czyli na 290 stronie, czyli prawie pod koniec. Trochę porażka dla mnie, a dla autora wielkie 👏. Już dawno żaden kryminał nie wciągnął mnie tak bardzo, jak ten. A autor umiejętnie operuje słowem. Daje podpowiedzi, ale przy okazji podstawia co i rusz postacie, które pasują do profilu sprawcy. I jest i on - Jack Logan, mężczyzna, który już raz zwyciężył potwora. Ale mija dziesięć lat i znika kolejne dziecko. A wszystkie ślady wyglądają łudząco podobnie do tych, które inspektor już kiedyś widział...

„Stosy kości" J.D. KIRKy

„Stosy kości" J.D. KIRKy

Naśladowca? A może to nie Szeptacz siedzi zamknięty w psychiatryku? Padają różne pytania. Blady policji? Niedopatrzenie? Czy to możliwe, by te dziesięć lat temu złapano nie tego mężczyznę, co potrzeba? Kto porwał chłopca? I czy policjantom uda się go ocalić?


Mroczny, duszący, wciągający jak bezdenne czarne jezioro thriller połączony z kryminałem. Wpadniesz, to nikt Cię nie uratuje. Ja wpadłam, ale jakimś cudem unosiłam się na powierzchni. Nie chciałam krzyczeć „ratunku", bo i tak nikt nie usłyszałby mojego wołania. Czytałam więc dalej, coraz bardziej zagłębiając się w mrok. Stosy kości, martwe koty, szepty, tykający zegar, brutalnie odliczający godziny i głos przerażonego dziecka, to pamiętam. Nie mogłam odłożyć tej książki... Ale również bałam się czytać dalej. Bo co, jeśli i tym razem nie uda się ocalić dziecka?

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawcy. 

So!flow oczyszczająca maska z glinką redukująca sebum do skóry głowy

So!flow oczyszczająca maska z glinką redukująca sebum do skóry głowy

Wpis reklamowy 

so!flow oczyszczająca maska z glinką redukująca sebum do skóry głowy

Uwielbiam kosmetyki so!flow i cieszę się, że mogę je testować dzięki pudełkom niespodziankom od Pure Beauty. W słodkiej i przepełnionej miłością edycji SWEET VALENTINE znalazłam nowy kosmetyk, który musiałam zacząć używać jako jeden z pierwszych z całej zawartości pudełka. Jakie działanie ma oczyszczająca maska z glinką? Czy warto było pisać o niej ten artykuł? A może napisałam go, by Was przestrzec? Koniecznie czytajcie dalej?


so!flow oczyszczająca maska z glinką redukująca sebum do skóry głowy

So!flow oczyszczająca maska z glinką redukująca sebum do skóry głowy, to kosmetyk, który przede wszystkim ma za zadanie ograniczyć przetłuszczanie się skóry głowy. Niestety nadmierna produkcja sebum prowadzi do wielu kłopotów związanych ze skórą głowy. Włosy ciągle wyglądają na brudne, są przyklapniete i nieświeże. Skóra przetłuszczona, to nierzadko skóra problematyczna, ponieważ jej posiadacze skarżą się na świąd, a drapanie powoduje powstawanie ran. Aby tego uniknąć warto stosować kosmetyki, które pomogą nam w walce z nadprogramową ilością sebum.

So!flow oczyszczająca maska z glinką redukująca sebum do skóry głowy

Jednym ze składników maski jest zielona glinka, która ma za zadanie pochłanić nadmiar sebum i zwężać pory skóry. Ciekawym składnikiem są innowacyjne kapsułki uwalniające składniki aktywne. Wśród nich znajdziemy ekstrakt z rozmarynu i olejek z drzewa herbacianego. Ponadto mamy tu również piroktonian olaminy, który ma działanie przeciwłupieżowe i normalizujące.

Kosmetyk ma zapach koktajlu owocowego, ale jest on bardzo delikatny.

INCI: Aqua, Cetearyl Alcohol, Behenamidopropyl Dimethylamine, Cocamidopropyl Betaine, Octyldodecanol, Coco-Glucoside, PPG-3 Caprylyl Ether, Ganoderma Lucidum Extract, Leptospermum Scoparium Branch/Leaf Oil, Piper Nigrum Seed Extract, Magnolia Officinalis Bark Extract, Illite, Kaolin, Montmorillonite, Glycerin, Piroctone Olamine, Undecane, Tridecane, Tocopherol, Lactic Acid, Cetrimonium Chloride, Parfum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate * Podany skład może ulec zmianie. Pełny, aktualny skład INCI znajduje się zawsze na opakowaniu.

So!flow oczyszczająca maska z glinką redukująca sebum do skóry głowy

Podoba mi się opakowanie i sposób aplikacji maski. Uważam, że wszystkie tego typu produkty powinny być zapakowane w tubkę z precyzyjnym aplikatorem. Wystarczy delikatnie przekręcić nakrętkę ( nie do końca, tylko tdelikstnie, aż usłyszucie klik), by w jej końcówce pojawiła się dziurka, przez którą bez problemu pasmo po paśmie nałożymy maskę na skórę głowy.

Maskę nakładamy na suchą lub wilgotną skórę. Trzymamy ją 10 minut, po czym myjemy włosy szamponem. Nigdy nie nakładam kosmetyku na brudną skórę głowy. Najpierw myję włosy raz szamponem, osuszam ręcznikiem i nakładam kosmetyk.

Kosmetyk faktycznie sprawia, że skóra głowy mniej się przetłuszcza, a włosy są dłużej świeże.

Kosmetyk warto stosować naprzemiennie z peelingiem skóry głowy. W moim przypadku dobrze sprawdza się peeling z granulkami innejarki, ale w serii, do której należy maska, jest również peeling z tym wygodnym aplikatorem.

So!flow oczyszczająca maska z glinką redukująca sebum do skóry głowy

So!flow oczyszczająca maska z glinką redukująca sebum do skóry głowy

 


Wpis powstał w ramach współpracy z Pure Beauty.