wtorek, 20 marca 2018

Farba do włosów Syoss Salonplex - recenzja




Boska czerń na głowie






Jak to jest z tą boską czernią? Czy jest łatwa do osiągnięcia? Czy można farbować swoje włosy samemu w domu, na ten kolor i być zadowolonym z efektu? Na te i inne pytania chciałabym Wam dziś odpowiedzieć.


Boska czerń, bo tak ją nazywam, jest moim ulubionym kolorem. Króluje w mojej garderobie, na moich paznokciach i oczywiście na mojej głowie. Czy kiedyś mi się ten kolor znudzi? Zdecydowanie nie. Ale jak to jest z tą boską czernią na głowie? Powiem Wam, że trudno. Trudno ją osiągnąć i jeszcze trudniej zatrzymać. Moje włosy bardzo szybko chwytają kolor, dlatego farbuję je sama w domu. Zawsze tak robiłam i wychodzi mi to całkiem nieźle- tak uważam. Ale dużo gorzej w moim przypadku jest z doborem koloru idealnego. Bo to jest tak...producent obiecuje, że będzie idealny. Ja marzę by był idealny. A wychodzi różnie.


I właśnie przy kolejnym razie w drogerii, na poszukiwaniach koloru idealnego, natknęłam się na farbę do włosów Syoss z technologią SALONPLEX. To cud, że ją wzięłam, bo z marką Syoss miałam już kiedyś do czynienia i nie wspominam tego dobrze. Szampony i odżywki tej marki, które jako pierwsze weszły na rynek bowiem nie były zachwycające. Zachwycały owszem, pięknym zapachem, ale koszmarnie obciążały włosy. Po umyciu głowy wyglądałam jakbym jej ze 3 dni nie myła. No ale Syoss wprowadza na rynek nowe produkty z technologią SALONPLEX i obiecuje włosy cudowne jak po wizycie u fryzjera. Kusi mnie do 80% mniej złamanymi włosami, boskim głębokim kolorem i profesjonalnym pokryciem siwych włosów. To co? Skusiłam się. I wiecie co? Ta farba jest super:):) 





Technologia SALONPLEX to ochrona przeciw uszkodzeniom włosów.

*Chroni włosy przed uszkodzeniem i redukuje ich łamliwosc do 80%

*Otula włos po koloryzacji i zabezpiecza go przed blaknięciem. Wypielęgnowane i chronione włosy dla długotrwałego i intensywnego efektu kolorystycznego.

W opakowaniu mamy instrukcję użycia, rękawiczki, butelkę aplikacyjną z mleczkiem rozwijającym i tubkę z pielęgnującym kremem koloryzującym, a także odżywkę SALONPLEX po koloryzacji. Dodatkowo trzeba przygotować pędzelek do farby i grzebień .



Sposób przygotowania jest niezwykle prosty. Tubkę z kolorem wciskamy do butelki z mleczkiem i mieszamy. Nie potrzeba misek, bo farbę nakładamy bezpośrednio z butelki na włosy. Włosów przed koloryzacją nie myjemy. Najlepiej zabieg robić, gdy włosy nie są już pierwszej świeżości. Nie wiem czemu ale tak ma być. Ja robię tak: rozdzielam włosy grzebieniem i nakładam farbę wzdłuż zrobionego przedziałku i rozcieram pędzelkiem. Tak robię odrosty i po ok 10 minutach nakładam resztę na całość. Z tym, że na całość nakładam farbę co 2  farbowania. Całość trzymam na włosach ok 30 minut (od momentu nałożenia farby- nie skończenia nakładania!) Rezultaty są zaskakujące. Włosy są lśniące, gładkie i bardzo pięknie błyszczące. Siwych włosów nie ma, odrostów nie ma, a kolor jest cudowny.



Włosy przed farbowaniem.





Włosy po farbowaniu.


Włosy po farbowaniu- przed stylizacją (więc lekko poczochrane:)).

Jak na razie to najlepsza farba drogeryjna, jaką miałam przyjemność używać. Najmniej śmierdzi, ma wygodną aplikację i jest w dość przystępnej cenie. Normalnie kosztuje 15.99 ale często są na nią promocje.


Ale najważniejsze pytanie, które powinno paść teraz, to takie: czy farba jest trwała? Na moich włosach niestety farby nie są. Producent obiecuje, że tak, ale bardzo szybko kolor się wypłukuje. Ja uwielbiam granatowe czernie i to właśnie nad wypłukiwaniem tego granatowego blasku najbardziej ubolewam. Zresztą zobaczcie sami na zdjęciu poniżej. Jest robione dokładnie miesiąc po farbowaniu. Czarny kolor utrzymuje się dalej, jest ładny i głęboki. Jednak po granatowym blasku nie ma już śladu. I tak jest za każdym razem po farbowaniu. Odrost to ok 7 mm i widać już niestety siwe włosy. Ale jeszcze nie mam musu farbować ich natychmiast.


Włosy miesiąc po farbowaniu.


Mój kolor to 1-4 Granatowa Czerń.


Jeśli zdecydujecie się przetestować na swoich włosach ten kolor to musicie bardzo uważać, gdyż farba bardzo brudzi. O ile ze skóry można ją jeszcze zmyć tonikiem, to z materiałów sztucznych czy jasnych kafelków już jest bardzo trudno to zrobić.





A Wy jak farbujecie swoje włosy? Tradycyjnie w domu czy może chodzicie do fryzjera?


















18 komentarzy:

  1. ja włosów nie farbuje, bo mam prawie czarne. musiałabym rozjaśniać itp, a na tym się kompletnie nie znam, ale produkty jak i firmę znam. a efekt super, podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoje naturalne też mam bardzo ciemne. Ale u mnie "nie farbowanie " nie wchodzi w grę. Pierwszy siwy włos miałam już w wieku 20 lat. Teraz już ich nie zliczę.

      Usuń
  2. Moje włosy farbowałam przez kilka lat na rudo i zostały bardzo zniszczone. Od półtorej roku nie garbuję i wracam do swojego koloru ale myślę nad koloryzacją nie trwałą, czy henną na włosy by ich tak nie niszczyć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Henna super sprawa. Używałam produkty różnych firm i faktycznie efekt jest zadowalający.

      Usuń
  3. osobiście nie farbuję włosów, mam wręcz alergię na wszelkie specyfiki do koloryzacji :) ale Twoje włoski są śliczne po tej farbce :) bardzo ładny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym tak chciała ale te siwe na czarnych włosach wyglądają tragicznie. Widzę, że niektóre babki się szczycą siwymi jak np Kinga Rusin czy Anna Korcz. Dla mnie to okropne-ale to tylko moje zdanie.

      Usuń
  4. ja nie ufam fryzjerom... sama się farbuję, obcinam i sama dbam o swoje włosy :D W sumie to jest najlepsza część mojego ciała, hahaha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja bym się sama obcięła to mąż by że mną rozwód wziął. Ale przyznam Ci trochę rację.... Jak mam iść nawet obciąć końcówki to mam taki wewnętrzny lęk, że obetnie za dużo, a dla mnie każdy centymetr jest na wagę złota.

      Usuń
  5. Moich włosów tez się za bardzo farby nie trzymają :(
    ONLY DREAMS

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ladny kolorek wyszedł👍
    Z Syoss farbowałam blondem 😁

    OdpowiedzUsuń
  7. Co prawda nie używam tego typu farb ale kolorek ładny.

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Ja też bym chciała nie farbować, ale te siwe...nie znoszę ich:(

      Usuń

Bardzo dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz. Motywuje mnie to działania.

Komentując post wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się na podstawie zgody użytkownika na przetwarzanie danych osobowych (art. 6 ust. 1 lit a RODO z dn. 25.05.2018)