sobota, 24 marca 2018

L'Oreal Low Shampoo- recenzja



Low Shampoo- kit czy hit?






Dziś przychodzę do Was z recenzją nowego kosmetyku do mycia włosów od marki L'Oreal. Moja fascynacja tym produktem zaczęła się gdy zobaczyłam jego zdjęcie u jednej z blogerek urodowych na Instagramie. Marka L'Oreal wysyła paczki ze swoimi nowościami i dzięki temu można wyłapać w internecie zdjęcia nowości zanim wejdą na rynek. Bardzo zaciekawił mnie ten produkt. Przyznam szczerze, że z serią Elseve miałam już do czynienia. Używałam z tej serii kosmetyków czerwonych i żółtych ale średnio mi podpasowały. Miałam po nich ulep na głowie. Jednym słowem nietrafione. Ale nie byłabym sobą gdybym mimo złych doświadczeń nie chciała spróbować jeszcze raz. Trzeba dać im szansę, pomyślałam i gdy zobaczyłam, że krem myjący można przetestować w Klubie Recenzentki portalu wizaz.pl nie czekałam ani chwili i się zgłosiłam. Jak widzicie udało się i przypadło mi w udziale testowanie szamponu czerwonego czyli wersji dla włosów farbowanych.




Jeśli chodzi o sam produkt to na opakowaniu przeczytać możemy, iż LOW SHAMPOO jest to niskopieniący krem myjący 3 w 1 przeznaczony dla ochrony koloru , wzbogacony o eliksir z siemienia lnianego.

Jeden produkt a trzy zastosowania:

*Delikatny oczyszczający szampon : niskopieniąca formuła delikatnie usuwa zanieczyszczenia a blask koloru jest chroniony.

*Ułatwiająca rozczesywanie odżywka :intensywnie odżywia, poprawiając jakość włókien włosów dla zapewnienia jedwabiście gładkiego efektu końcowego.

*Chroniąca kolor pielęgnacja : natychmiast wydobywa piękno włosów, nadaje blask i pomaga utrzymać intensywny kolor.


Warto przed użyciem zapoznać się również z instrukcją użytkowania produktu:


*Na wilgotne włosy nanieść od 10 do 15 pompek kremu w zależności od długości włosów.

*Rozprowadzić równomiernie, dodać odrobinę wody, wmasować delikatnie od nasady aż po końce i pozostawić na 3 minuty.

*Dokładnie spłukać przeczesując włosy palcami.





Długo zbierałam się do napisania tej recenzji. Myłam włosy kremem wielokrotnie i nawet po kolejnym myciu głowy miałam mieszane uczucia co do tego kosmetyku. Może zacznę od pierwszego użycia i krótkiej charakterystyki moich włosów. Włosy mam dość długie, przetłuszczają mi się przy skórze głowy a mniej więcej od połowy zaczynają się suche, kończąc na przesuszonych (nie mylić z rozdwojonymi bo takich nie mam) końcówkach. Dodatkowo farbuję je na kolor granatowej czerni. Mój pierwszy raz z Low Shampoo zaczęłam od przeczytania instrukcji i zaskoczona ilością pompek czyli ilością nakładanego kosmetyku ( chyba oszaleli, że tyle trzeba) przystąpiłam do działania. Najpierw było 5 pompek a potem to już doszłam do tych 12-15, bo faktycznie tyle moje włosy potrzebowały. Kosmetyk stosujemy jak odżywkę. Ma również konsystencję odżywki. I ogólnie miałam wrażenie, że myję włosy samą odżywką. Dziwne uczucie. Bałam się, że włosy będą niedomyte. Ale nic takiego się nie stało. Po aplikacji odczekałam te 3 minuty jak kazali  i spłukałam włosy. Rozczesałam bez problemu (w końcu!), pozwoliłam im wyschnąć samodzielnie i oceniłam efekty. Gładkie, lśniące, miękkie włosy. Bez problemu mogłam je przeczekać palcami. I co najbardziej mnie zachwyciło były sypkie i w końcu się nie puszyły. Jeśli chodzi o czystość włosów to po pierwszej aplikacji mimo obaw czułam, że są świeże i pachnące. Kolejny raz włosy umyłam po 4 dniach. Tego ostatniego dnia włosy były prawie takie same jak po umyciu z tym ,że lekko przetłuszczone przy skórze głowy. Za każdym kolejnym razem gdy używałam kremu to towarzyszyło mi uczucie, że moje włosy nie będą do końca czyste. Nie wiem czy wynika to z tego, że zawsze myłam włosy zwykłym szamponem i po prostu zadziałała tu moja podświadomość. Ciężko mi powiedzieć. Ale przy czwartym razie mycia samym Low Shampoo nie czułam się już dobrze ze swoimi włosami -choć nie wyglądały źle, to czułam, że jednak potrzebuję umyć je zwykłym szamponem. To co mi się nie podoba to, że na opakowaniu kremu nie ma informacji do jakiego rodzaju włosów jest to produkt. Czytamy o włosach farbowanych i uwrażliwionych ale innych informacji nie ma. Teraz z doświadczenia wiem, że raczej lepiej nada się do włosów suchych i zniszczonych, gdyż odżywi je i wygładzi. Ja nie przestanę go używać bo podoba mi się efekt jaki daje ale na pewno będę stosować również zwykły szampon do włosów. Krem może świetnie sprawdzić się również jako odżywka do włosów ale nakładana od 3/4 ich długości omijając skórę głowy i tak też zamierzam robić.

Podsumowanie :


Zalety:

*Włosy są w bardzo zadowalającym stanie.
*Nie puszą się, są gładkie i lśniące.
*Produkt 3 w 1 więc oszczędzamy czas (przy małym dziecku gdy czasu zazwyczaj brak- to rewelacja).
*Pięknie pachnie.
*Bardzo wygodne opakowanie i pojemności 400 ml z pompką.
*Wygodna aplikacja.
*Łatwa i bezproblemowa aplikacja.
*Włosy jak po wizycie w salonie.
*Ułatwia rozczesywanie.

Wady:
*Cena regularna to 24.99 zł.
*Uczucie niedomycia włosów choć wcale nie wyglądają na brudne.
*Brak informacji do jakiego rodzaju włosów jest ten kosmetyk -farbowane i uwrażliwione to mogą być każde.
*Kosmetyk nie jest wydajny, więc mimo dużej pojemności szybko się skończy.




Jeśli żyjesz w pośpiechu (lub masz małe wymagające dziecko tak jak ja) i nie masz czasu na długie rytuały pielęgnacyjne i dodatkowo masz suche włosy to ten kosmetyk jest idealnym rozwiązaniem dla ciebie . Przy jednym użyciu dbasz o swoje włosy na 3 sposoby. Myjesz je, pielęgnujesz i odżywasz, tak jakbyś umyła włosy szamponem, użyła maski i odżywki tylko podczas jednej aplikacji. Ten praktyczny preparat zdecydowanie skraca czas mycia głowy . Jeśli jednak masz włosy cienkie i przetłuszczające się u nasady to również zachęcam Cię do wypróbowania go, ale nie co każde mycie i niestety musisz się liczyć z częstym myciem głowy. Ale dla mnie efekt jaki daje Low Shampoo jest tego wart.


Znacie ten kosmetyk?













22 komentarze:

  1. Przyznam, że zainteresowałaś mnie tym produktem. Wcześniej o nim nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to raka super nowość. Ja się dowiedziałam z reklamy w telewizji.

      Usuń
  2. Nienawidzę tego uczucia niedomycia ...

    OdpowiedzUsuń
  3. nie znam tego kosmetyku, ale konsystencja mnie zaintrygowała. rzadko używam cos z loreal, bo wszystkie produkty do twarzy mnie uczulają i po prostu nie sięgam po produkty z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie ta marka jest bardzo droga. Można kupić tańsze kosmetyki a o niebo lepsze...

      Usuń
  4. Szczerze to sama nie wiem co myśleć o tym produkcie... Lepiej chyba myć włosy odżywką, szkoda, że nie pokazałaś składu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorzucę zdjęcie skoro jest taka potrzeba. Ja nie zwracam uwagi na składy i nie pomyślałam o tym.

      Usuń
  5. Nigdy nie stosowałam tego szamponu i pierwsze o nim o Ciebie słyszę :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez bym pewnie nie słyszała gdyby nie wizaz.pl i blogerki urodowe:)

      Usuń
  6. nie przepadam za szamponami 2w1 z odżywka, moje włosy zawsze po nich są jakby tłuste

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ich nie lubię ale ten krem myjący jest inny. Szkoda tylko, że jest taki drogi:(

      Usuń
  7. Żyję w pośpiechu, ale na pielęgnację czasu nie tracę, tylko celebruję ten czas, by czuć się wyjątkowo. Muszę się zgłosić do takiego testowania, chociaż wydaje mi się, że nie polubilibyśmy się z Lorealem ze względu na zbytnie upraszczanie pielęgnacji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie kosmetyki Loreala do włosów nie są najlepsze, ale ten krem im się udał. Nie jest idealny ale fajnie było móc go wypróbować za free. Kupić bym go sama na pewno nie kupiła. Bałabym się, że wyrzucę pieniądze w błoto.

      Usuń
  8. Pierwszy raz spotykam się z tym produktem. Być może kiedyś go przetestuję ^^
    Pozdrawiam ♥ wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy kosmetyk, szkoda, że nie jest tańszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta cena to dla mnie kosmos. Uważam, że zdecydowanie za wysoka.

      Usuń
  10. Kusił mnie na promocji, ale dziwnie bym się czuła myjąc nim włosy, właśnie że względu na to że u mnie szampon i odżywka idą w parze a takie rozwiązanie zrobiłoby mi mały mętlik w głowie pewnie 🙃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja się tak dziwnie czuję. Ale efekt końcowy jest fajny...

      Usuń
  11. Kosmetyku na razie nie znam, ale na pewno go wypróbuje... kusi... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze warto wypróbować i wyrobić sobie opinię. Pozdrawiam:)

      Usuń

Bardzo dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz. Motywuje mnie to działania.

Komentując post wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się na podstawie zgody użytkownika na przetwarzanie danych osobowych (art. 6 ust. 1 lit a RODO z dn. 25.05.2018)

Copyright © Aleksandra NS Blog , Blogger