środa, 23 maja 2018

Mark- czyli kawowa przyjemność




 Lubicie pić kawę? Ja uwielbiam. A nawet kocham. Nie wyobrażam sobie rozpocząć dnia bez kubka kawy. Nawet jak byłam w ciąży to przez całe 9 miesięcy ją piłam. Ba, pierwsze co zrobiłam po powrocie z porodówki do domu? Wypiłam kawę. Takie moje uzależnienie. W moim jadłospisie kawa musi być. Koniec i kropka. Ale przeglądając kiedyś strony internetowe natrafiłam na Marka.... Peeling z kawy nie jest mi obcy. Wielokrotnie wykonywałam go sobie w domu na co moja mama reagowała prawie zawałem serca, bo używałam do tego jej kawy. Bowiem ja nie piję fusiastej....Robienie peelingu w domu nie jest trudne ale nie zawsze mam na to czas. Tu w moje ręce wpadł Mark o zapachu kokosa i sprawił, że wykonanie kawowego peelingu jest proste, łatwe i przyjemne.

Na stronie producenta przeczytać możemy.....


KIM JEST MARK?

MARK scrub to peeling do ciała i twarzy wypełniony po brzegi aromatyczną kawą i naturalnymi dodatkami, które odpowiadają za nawilżenie, regenerację i odżywienie skóry. MARK jest idealnym towarzyszem poranków pod prysznicem oraz doskonałym kompanem podczas wieczornego relaksu w wannie.


MARK SCRUB – KAWOWY PEELING DO CIAŁA I TWARZY


Nie ma nic lepszego dla Twojej skóry niż ziarnisty kawowy peeling. Dlaczego warto stosować kawowy peeling MARK scrub? MARK wprowadza w szalenie pozytywny nastrój! Jeśli lubisz pobudzający zapach kawy, wiesz o czym mowa. Jednak to nie wszystko!

MARK scrub zrobi wszystko, by Twoje ciało i cera twarzy była niezwykle gładka, promienna, jędrna i dopieszczona. Ziarna kawy w połączeniu z odżywczymi dodatkami:
  • Skutecznie walczą z widocznym cellulitem i rozstępami
  • Zwalczają trądzik i inne niedoskonałości
  • Minimalizują objawy skóry atopowej
  • Wyrównują i rozjaśniają koloryt skóry
  • Pełnią funkcję pielęgnacyjną i odżywczą
MARK scrub to kosmetyk do zadań specjalnych.
Przyjemnie szorstkie drobinki kawy wmasowane kolistymi ruchami w ciało, pobudzają mikrokrążenie skóry, a dzięki temu opóźniają procesy starzenia.

CO WYRÓŻNIA MARK SCRUBA?

Możesz mieć pewność – to w 100% naturalny kosmetyk, bez środków konserwujących i chemii.

Do jego produkcji wykorzystano najwyższej jakości ziarna kawy robusty, tłoczony na zimno olej migdałowy, olej kokosowy z pierwszego tłoczenia, brązowy cukier i sól morską oraz w 100% naturalną witaminę E.

PH skóry MARK scruba pasuje idealnie do Twojego, a równowaga w życiu to klucz do szczęścia!


JAK UŻYWAĆ PEELING KAWOWY MARK SCRUB?

Weź MARKA pod prysznic lub do wypełnionej wodą wanny. Delikatnie szorstkie drobinki ekologicznej kawy robusty rozprowadź kolistymi ruchami po swoim mokrym ciele i wilgotnej twarzy. Skup się na miejscach problematycznych – udach, pośladkach, brzuchu, dekolcie. Powtarzaj domowe SPA z MARKiem przynajmniej 2 razy w tygodniu. Nie wahaj się – pozwól mu się wykazać!

POZNAJ SKŁADNIKI MARK SCRUB:

Dużą zawartość kofeiny zapewnia naturalna kawa robusta. Jej ziarna poprawiają mikrokrążenie w skórze i pomaga oczyścić ją z toksyn. Walczy z widocznym cellulitem i rozstępami. Ze względu na właściwości antybakteryjne i przeciwzapalne kawa pomaga zwalczyć różne niedoskonałości skóry, w tym trądzik i łuszczycę. Zawarte w niej związki polifenolowe (głównie kwas chlorogenowy) opóźniają proces starzenia skóry.

Tłoczony na zimno olej migdałowy posiada silne właściwości kojące i regenerujące. Dzięki dużej zawartości witamin A, E, D Twoja skóra będzie odżywiona, nawilżona i jedwabiście gładka.

Olej kokosowy z pierwszego tłoczenia ma silne właściwości przeciwzapalne i przeciwbakteryjne. Perfekcyjnie nawilża i odżywia skórę.


Brązowy cukier pobudza mikrokrążenie w skórze, oczyszcza pory i usuwa martwy naskórek. Sól morska skutecznie niszczy bakterie odpowiedzialne za powstawanie trądziku, zakórników i innych niedoskonałości skóry.


W 100% naturalna witamina E jest bardzo silnym antyoksydantem chroniącym skórę przed uszkodzeniami wynikającymi z procesów starzenia.



Niech MARK będzie z Tobą!*


*Opis produktu zacytowany ze strony https://www.markscrub.pl/

Moja opinia...

Tak jak pisałam Wam we wstępie. Mark to naturalny kawowy peeling, dzięki któremu wykonanie zabiegu złuszczania martwego naskórka w zaciszu domowym jest dziecinnie proste. Wystarczy zwilżyć ciało wodą, otworzyć Markowe opakowanie, nałożyć kosmetyk, zrobić masaż i spłukać ciało. Niby proste, ale warto dodać kilka istotnych informacji na temat produktu.



Zanim zaczniecie zabieg to proponuję przygotować sobie miseczkę, do której nałożycie peeling z opakowania. Występuje on bowiem w postaci sypkiej (lekko wilgotnej, ale dalej sypkiej) i nakładanie go ręką z opakowania jest niewygodne.
Jak już macie peeling w miseczce to możecie dodać do niego trochę ulubionego żelu pod prysznic. Będzie Wam wygodnie go nakładać.
Peeling nie brudzi bardzo wanny czy prysznica, łatwo jest go także spłukać z ciała. 


Ale jest coś co brudzi i jak zobaczyłam co to prawie także ( jak mama) miałam zawał serca. Brudzi dłonie. Moje skórki wokół paznokci były tego dnia lekko przesuszone i peeling zafarbował je na ciemny kolor. Wyglądałam jakbym grzebała w ziemi. Tu pomocna jest cytryna, a raczej jej sok, który rozjaśnił przebarwienia. Zabawę z cytryną musiałam wykonać kilka razy bo kolor nie chciał się zmyć.





Peeling Mark występuje w kilku wersjach zapachowych. Ja używałam wersji z kokosem. Zapach ten jest bardzo delikatny i czuć go praktycznie tylko podczas otwarcia opakowania. Gdy peeling jest już na ciele, to dominuje w nim zapach kawy, a kokosa ginie. 

Kawowy peeling MARK scrub zawiera: wysokiej jakości kawę Robustę, olej migdałowy, olej kokosowy, brązowy cukier i sól morską, witaminę E.

Ale czy działa? Zdecydowanie tak. Świetnie złuszcza martwy naskórek, wygładza skórę i przygotowuje ją na przyjęcie substancji odżywczych, czy pozwala na lepsze nawilżenie i odżywienie jej poprzez nałożenie odpowiedniego kosmetyku. skóra po takim zabiegu wygląda dużo lepiej niż przed. Peeling poprawia również wygląd skóry dotkniętej cellulitem, co miałam okazję zaobserwować u siebie.  Jestem bardzo zadowolona z tego kosmetyku. Tylko przeszkadza mi to, że tak bardzo brudzi dłonie, a przecież nie będę go nakładać w rękawiczkach. Dobrze, że jest cytryna i szybko mogłam poradzić sobie z przebarwiona skórą. Ogólnie to bardzo polecam peeling Mark, tylko proponuję nie wykonywać go bezpośrednio przed wielkim wyjściem, by potem nie wstydzić się, gdy zabarwi nam skórę. 






Znacie peeling Mark?

14 komentarzy:

  1. Takiego suchego peelingu to jeszcze nie robiłam -
    szczerze powiedziawszy,
    ale zainteresował mnie ten produkt....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi własnie ten suchy tak nie bardzo odpowiada, ponieważ wszędzie jest go pełno, a nie na skórze. Dlatego warto coś do niego dodać. Może to być np : odrobina żelu pod prysznic, lub ulubiony olejek. Łatwiej jest taki peeling później nałożyć na skórę.

      Usuń
  2. Widzę że nowa firma z peelingami :) jestem ciekawa jak u mnie by się sprawdził

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Firma już długo jest na rynku...A co do peelingu to myślę, że by się sprawdził na pewno.

      Usuń
  3. nie znoszę zapachu kawy, ale uwielbiam wszelkie peelingi, więc pewnie bym się pokusiła. tego nie miałam okazji testować, ale czytałam już recenzje na kilku blogach. może się sama kiedyś pokuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten peeling jest podobny do tego co testowałaś.. Czytałam o nim recenzję na Twoim blogu.

      Usuń
  4. lubię peelingi w formie papki xD nie lubię suchych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja, dlatego dodaję do niego żel pod prysznic.

      Usuń
  5. Widzę, że coraz więcej marek produkuje tego typu peelingi. Ja znam tylko z Nacomi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W widzisz... Nawet nie wiedziałam, że Nacomi taki ma w swojej ofercie.

      Usuń
  6. Brzmi jak kawowy ideał! Nie słyszałam wczęnsiej o nim, ale dzięki Tobie sama chętnie poszukałam nieco więcej o tego typu produktach!

    OdpowiedzUsuń
  7. Pić kawy nie lubię ale takie peelingi są fenomenalne.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz. Motywuje mnie to działania.

Komentując post wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się na podstawie zgody użytkownika na przetwarzanie danych osobowych (art. 6 ust. 1 lit a RODO z dn. 25.05.2018)

Copyright © Aleksandra NS Blog , Blogger