niedziela, 2 września 2018

Mleczko do demakijażu Mixa PRO-TOLERANCE- recenzja



Demakijaż w mojej pielęgnacji twarzy odgrywa bardzo ważną rolę. Raz jeden jedyny pozwoliłam sobie kiedyś usnąć z makijażem i rano wyglądałam koszmarnie. Już nie chodzi o to, że się rozmazał, bo w tym nie ma nic nadzwyczajnego. Chodzi o to jak po takiej nocy wyglądała moja skóra. A wyglądała fatalnie. Dodam również, że pokruszony tusz do rzęs miałam w oczach, a one same były zapuchnięte, przekrwione i piekły. Jak sami widzicie nic przyjemnego. Teraz nie ważne jakbym była zmęczona i która byłaby godzina, makijaż zmywam sumiennie i dokładnie. Moje ulubione kosmetyki do demakijażu to płyn micelarny i płyn do demakijażu oczu. Gdy dostałam poproszona o zrecenzowania mleczka do demakijażu, miałam mieszane uczucia, co do tego produktu. Kiedyś był wielki bum na taki rodzaj demakijażu. Może dlatego, że nic innego nie było. Ale ja pamiętam, że nie znosiłam żadnych mleczek do demakijażu. Czy w tym przypadku będzie tak samo? Koniecznie czytajcie dalej. Mleczko do demakijażu jest kolejnym produktem z paczki z kosmetykami Mixa.


Mleczko do demakijażu Mixa PRO-TOLERANCE

Mleczko do demakijażu PRO-TOLERANCE Mixa do skóry nadwrażliwej twarzy i okolic oczu zostało stworzone z myślą o kobietach, podatnych na reakcje alergiczne. Wiatr, mróz, klimatyzacja czy zanieczyszczenia mogą podrażniać nadwrażliwą skórę, przez co traci ona poczucie komfortu, piecze i jest widocznie zaczerwieniona.

Mleczko PRO-TOLERANCE z certyfikatem Europejskiego Centrum Badań Alergii (ECARF) delikatnie usuwa makijaż z najwyższą troską dla skóry nadwrażliwej. Dzięki minimalistycznej formule mleczko do demakijażu Mixa koi podrażnienia, zmniejsza uczucie ściągnięcia i zaczerwienienia. Lekka, aksamitna konsystencja doskonale oczyszcza, pozostawiając skórę odczuwalnie gładką, nawilżoną i odżywioną. Przeczytać możemy na stronie producenta... 


Produkt zamknięty jest w wygodnej plastikowej butelce o pojemności 200 ml. To co mnie w opakowaniu zachwyca to pompka. Dla mnie to najwygodniejszy sposób aplikacji kosmetyku na dłoń czy wacik kosmetyczny i cieszę się, że producent takie rozwiązanie tu zastosował. Mleczko ma dość rzadką konsystencję i proponuję zacząć aplikować je na skórę w niewielkiej ilości, jest bowiem wydajne, a w nadmiarze nie jest dobrym rozwiązaniem, bo się maże po skórze. Nie mniej jednak konsystencja moim zdaniem jest idealna dla takiego kosmetyku. Podoba mi się, że produkt jest bezzapachowy. Ostatnio bardzo polubiłam wszelkiego rodzaju kosmetyki bez zapachu. Na tym plusy się kończą. Może zacznijmy od skuteczności. Będę delikatna jeśli powiem, że kosmetyk jest średni. Aby zmyć makijaż typu podkład, odrobina pudru, cień do brwi i tusz do rzęs musiałam zużyć 5 płatków kosmetycznych nasączonych produktem. A to był prawie makijaż no make-up. A jakbym miała wieczorowy? Nie chcę o tym myśleć. Mleczko ciężko radzi sobie z tak podstawowymi kosmetykami. Puder schodzi co prawda bez problemu, ale z tuszem musiałam się nagimnastykować, a wcale nie był wodoodporny. W innym makijażu próbowałam zmyć nim eyeliner. Jak myślicie, fajnie było? Nie było i łatwo też nie było, bo to mleczko mimo tego, że jest to demakijażu, to ma z nim problemy. A co do wyglądu mojej skóry po demakijażu to również jestem zawiedziona. Oczy czerwone, okolica oczu również. Wzrok zamglony- właśnie dlatego nie lubię mleczek do demakijażu. Skóra taka tłusta i śliska. Na stronie producenta czytamy , że produkt nie wymaga zmywania i od razu trzeba zastosować później krem. Dla mnie jest to nie do przyjęcia, bo mleczko zostawia po sobie tłustą warstwę na skórze, więc nie wiem jakby ten krem miał się wchłonąć. Buzię musiałam po takim demakijażu umyć wodą. I dalej mleczko nie chciało zejść, więc użyłam żelu do mycia twarzy. Chciałabym również podkreślić, że moja skóra rzadko ulega podrażnieniom. Mam problemy ze zmianami trądzikowymi, więc od demakijażu oczekuję dobrego oczyszczenia. Tu kosmetyk nie sprawdził się, bo demakijażu przy jego użyciu jest bardzo pracochłonny. I te podrażnione oczy i skóra wokół nich- to mnie bardzo zniechęciło. Miało być delikatnie i z przeznaczeniem do skóry wrażliwej, a wyszło na to, że nawet ze skórą mieszaną bez skłonności do podrażnień kosmetyk sobie nie poradził. I ten demakijaż, a raczej nie demakijaż....oj jestem zdecydowanie na nie. 



Lubicie mleczka do demakijażu?









12 komentarzy:

  1. Nie znam tej serii, ale to mleczko do demakijażu wygląda fajnie i kusi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi niestety nie odpowiada. Ale może Tobie będzie. Trzymam kciuki.

      Usuń
  2. Nie wyobrażam sobie nie zmyć makijażu na noc - to coś okropnego, dlatego zawsze sięgam po płyn do demakijażu, a następnie myję jeszcze twarz mydłem. Mleczek nie lubię i nigdy nie używam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie lubię i nie używam. Wolę płyn do demakijażu i płyn micelarny.

      Usuń
  3. Co prawda maluje się bardzo rzadko ale kiedy już się maluje to zawsze zmywam makijaż. Chociaż mam niemiłe doświadczenia bo każdy kosmetyk do demakijażu pozostawia na mojej twarzy czerwone plamy... może spróbuje z tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  4. nie miałam okazji nic testować z tej firmy, ale za mleczkami do demakijażu nie przepadam i nie przetestuję, ale wiem, że MIXA w swojej ofercie ma wiele innych świetnych produktów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj masz rację. Polecam mleczko micelarne. Moja skóra jest polubiła.

      Usuń
  5. Świetnie, że piszesz szczerze, jak jest. Po takiej recenzji wiem, że nawet na niego nie spojrzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrycja mu by było wstyd napisać nieprawdę. Dla mnie najważniejsze jest byście mi ufali. Nie lubię blogów, gdzie jest wszystko cukierkowe.

      Usuń
  6. chyba nigdy nie używałam mleczka do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tego też nie polecam. Ale z drugiej strony każdy powinien ocenić sam. Może Tobie by się sprawdziło.

      Usuń

Bardzo dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz. Motywuje mnie to działania.

Komentując post wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się na podstawie zgody użytkownika na przetwarzanie danych osobowych (art. 6 ust. 1 lit a RODO z dn. 25.05.2018)

Copyright © Aleksandra NS Blog , Blogger