poniedziałek, 17 maja 2021

Co warto mieć w apteczce, gdy jedziemy na wakacje?

Pic

Jak byłam młoda, w mojej apteczce można było znaleźć tabletki na ból głowy, wodę utlenioną, termometr i plastry. I tyle. Teraz gdy jestem rodzicem, a mój wiek nieubłaganie zbliża się do czterdziestki, w mojej apteczce znaleźć możecie dużo więcej. W tym wpisie pokażę Wam produkty, których ostatnio u nas w domu zabraknąć nie może, a tym bardziej gdy jedziemy na wakacje.


Ice spray Pic

Pic Ice Spray czyli suchy lód w sprayu

Odkryłam jego zalety, gdy byliśmy w Magicznych Ogrodach i moje dziecko zostało uderzone dużym plastikowym klockiem w czoło i zrobił się mu guz. Jak wiadomo, w takich sytuacjach najlepiej przyłożyć coś zimnego. Tylko co, jak jesteś w parku rozrywki, a na dworze jest 30 stopni w cieniu? Pracownik parku przyniósł nam lód w sprayu i dzięki temu poradziliśmy sobie z bólem i opuchlizną u dziecka. Od tej pory zawsze w apteczce mam taki produkt, ponieważ przy małym dziecku nie zna się dnia ani godziny, kiedy coś się stanie. 

Pic plastry z chlorheksydyną

Antybakteryjne plastry z chlorheksydyną dla całej rodziny Pic

Plastry u nas w domu zużywane są w ilościach hurtowych, więc na każdy wyjazd musimy być zaopatrzeni w ich dużą ilość. Ale nawet w domu zawsze musimy mieć jedno opakowanie. Te plastry działają antybakteryjnie, są bardzo cienkie i wygodne w użyciu. 


Plastry na ukąszenia owadów dla dzieci Shoo

Plastry na ukąszenia owadów dla dzieci Shoo

Niewątpliwą zaletą mieszkania w małym mieście jest spokój i cisza. Mamy duży ogród i miło spędzamy w nim czas. Ale co roku mamy problemy z komarami. W zeszłym roku mój syn był cały w kropki, ponieważ komarów było tyle, że nie dawaliśmy sobie z nimi rady. W tym roku mąż kupił dobre spraye przeciw insektom. Ale co zrobić, gdy komar ugryzie i dziecko płacze, że go swędzi? Można zastosować właśnie te plastry. Ładne, bo w kształcie buziek, a dziecko będzie zadowolone i przynajmniej nie będzie rozdrapywać ranek po ugryzieniach. 

Thermogel kompres żelowy do wielokrotnego użytku Pic

Thermogel kompres żelowy do wielokrotnego użytku Pic

Niewątpliwą zaletą tego produktu jest to, że można używać go na ciepło lub na zimno i to, że jest on wielokrotnego użytku. 

Opatrunek działa na:
Wersja zimna - stłuczenia, urazy - naciągnięcia, zwichnięcia. 
Wersja ciepła - zesztywnienia stawów, bóle mięśni, bóle reumatyczne. 

Ma wygodną opaskę, dzięki, której przymocujecie opatrunek w wybrane miejsce bez problemu. 


Im człowiek starszy, tym więcej rzeczy potrzebuje. Ale ja wychodzę z założenia, że warto mieć takie rzeczy w domu, ponieważ nigdy nie wiadomo, kiedy będą potrzebne. 















 

12 komentarzy:

  1. Taki kompres żelowy powinien znaleźć się w każdej apteczce, wiele razy przyniósł mi ulgę w bólu. Koniecznie muszę też zaopatrzyć się w plasterki na ukąszenia dla synka. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Każdy kto posiada dzieci powinien mieć większą apteczkę, bo z dziećmi nigdy nie wiadomo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj tak, dobre zaopatrzenie apteczki, szczególnie przy dzieciakach, jest niezwykle ważne

    OdpowiedzUsuń
  4. Kompres żelowy na pewno się przydaje, zwłaszcza, gdy nie ma możliwości, by szybko go kupić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie rzeczy oczywiście powinny być w naszej apteczce. Bo nigdy nie wiadomo co nas spotka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja uważam, że apteczkę powinien mieć każdy i przynajmniej z podstawowym wyposażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Faktycznie same niezbędniki ja jeszcze dorzucam jakiś bandaż. Muszę się koniecznie zaopatrzeć w suchy lód w sprayu,

    OdpowiedzUsuń
  8. coś czuję, że będę się oblepiała tymi plastrami na komary...

    OdpowiedzUsuń
  9. Taki zestaw mam również u siebie w domu i przyznam, że to super sprawa. Tym bardziej że razem z dziećmi spędzam dużo czasu na dworze i często jesteśmy poobijani, pogryzieni itp.

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie na wyjeździe zawsze musi być coś na ból, na żołądek, plastry, plastry w żelu dla dziecka i coś na owady. Bo niestety wszędzie tego pełno :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zawsze zabieraliśmy wiele opakowań różnych wielkościowo plastrów antybakteryjnych, dzieciaki tak pełne energii jak moje, szybko niwelowały ich zasoby, miały talent do skaleczeń i otarć. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie pomyślałam nigdy o suchym lodzie, bo zawsze brała piankę na oparzenia. Chętnie zakupie i uzupełnię apteczkę.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz. Motywuje mnie to działania.

Komentując post wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się na podstawie zgody użytkownika na przetwarzanie danych osobowych (art. 6 ust. 1 lit a RODO z dn. 25.05.2018)