
Dobry tusz do rzęs? Wiem jak trudno go znaleźć. Albo wydłuża, albo pogrubia, albo nie robi nic, albo robi to czego nie chcemy. A jakby tak w jednym opakowaniu zamknąć dwa tusze i sprawić, że albo będę miała rzęsy wydłużone albo pogrubione albo jedno i drugie? Jakby tak stworzyć tusz, który dostosuje się do moich oczekiwań i będzie robił to co ja chcę? Wcale nie trzeba go tworzyć, bo już jest na rynku, a ja miałam przyjemność go przetestować.

Marka Bourjois wprowadziła na rynek tusz pogrubiająco - wydłużający Twist up The Volume, którego innowacyjny mechanizm pozwala malować rzęsy dwoma różnymi szczoteczkami, dzięki czemu można przy użyciu jednej maskary osiągnąć dwa efekty: wydłużenie i pogrubienie.
TWIST 1 – Wydłużenie rzęsa po rzęsie: szczoteczka równomiernie rozprowadza produkt po wszystkich rzęsach na całej długości i precyzyjnie je rozdziela.


TWIST 2 – Ekstremalna objętość i pogrubienie.

Jak to możliwe? Tusz został wyposażony w szczoteczkę z mechanizmem TWIST. Gdy przekręcimy końcówkę szczoteczki, wtedy ona sama zmniejsza, a włoski na niej zostają zagęszczone, dzięki czemu można z łatwością pogrubić i wydłużyć rzęsy. Czy to faktycznie działa? Tak, sprawdziłam na sobie, a Wy możecie ocenić efekty. Na zdjęciu prezentuję Wam efekt, który uzyskałam przy użyciu obu szczoteczek na raz.
Maskarę bardzo wygodnie się stosuje. Bez problemu maluję nią zarówno dolne jak i górne rzęsy, bez rozmazywania na powiece. Kosmetyk jest trwały, nie osypuje się i bardzo łatwo jest go zmyć płynem micelarnym.
Czy polubiłam ten tusz? Tak. Za głęboką czerń, za trwałość, łatwość malowania i za efekt, który w zupełności mnie zadowala. Więcej o tym produkcie możecie dowiedzieć się na tej stronie. Polecam.
Znacie maskarę Twist up The Volume od Bourjois ?








