
Produkty do pielęgnacji i stylizacji włosów to mój konik. Ciągle je zmieniam i próbuję coś nowego. Nie jest to kłopot, jeśli się ma włosy prawie do pasa, a butelka szamponu starcza raptem na kilka razy. Zdecydowanie jeśli chodzi o pielęgnację włosów, to mam tu duże pole do popisu. Zazwyczaj sięgam po produkty znanych marek drogeryjnych, ale ostatnio coś mnie podkusiło i postanowiłam wypróbować profesjonalne produkty do pielęgnacji włosów, takie jak stosują fryzjerzy. Moja fryzjerka poleciła mi markę L'Oreal i powiedziała, bym poszukała ich produktów w internecie, bo w hurtowniach ceny są dużo większe. Tak trafiłam na Gobli.pl . Jest to profesjonalna hurtownia fryzjersko-kosmetyczna, w której ofercie znalazłam oprócz produktów, które mnie interesowały, również masę inspiracji kosmetycznych. O tak, asortyment to oni mają zachęcający do zakupów. Ale wróćmy do moich produktów do włosów. Do przetestowania wybrałam sobie dwa produkty marki L'Oreal Professionel z serii Inforcel z witaminą B5 i biotyną.


Paczka przyjechała do mnie bardzo szybko. Była profesjonalnie zabezpieczona, a ja choć wiedziałam co w niej będzie, to czułam się jakbym otwierała prezent niespodziankę. Wśród piankowych wypełniaczy, oprócz szamponu i odżywki, znalazłam również masę próbek, z czego jestem bardzo zadowolona. Wśród nich znalazł się oprócz produktów do pielęgnacji włosów również żel aloesowy i podkład mocno kryjący. Wszystko chętnie oczywiście wypróbowałam. Pudełko, w które zawartość była opakowana, również jest przemyślane. Nie znoszę gdy cokolwiek wysyłane jest w byle jakim kartonie. Tu na dzień dobry już byłam połechtana, a nawet nie wypróbowałam jeszcze kosmetyków. Tak więc Gobli.pl wie jak zrobić dobre pierwsze wrażenie.




L'Oreal Inforcer to szampon do włosów łamliwych. W swoim składzie zawiera biotynę, która już od dawna znana jest ze swojego zbawiennego działania na włosy. Dodatkowo szampon zawiera również witaminę B5. Opakowanie szamponu jest ładne, proste, koloru łososiowego i pojemności 300 ml Zamknięcie typu klik ułatwia jego stosowanie. Szampon tak jak butelka jest łososiowy. Ma żelową formułę. Jest wydajny. Dobrze się pieni i nie ma problemów z jego wypłukaniem z włosów. Pachnie przyjemnie, choć delikatnie. Podczas mycia włosów już czułam, że świetnie on je nawilży i przy dłuższym stosowaniu go, poprawi on ich kondycję.



L'Oreal Inforcer odżywka do włosów łamliwych ma taką samą butelkę jak szampon i również w swoim składzie zawiera witaminę B5 i biotynę. Kosmetyk jest dość gesty, ale bardzo wydajny. Łatwo się rozprowadza na włosach. Mam przyjemny, delikatny zapach, który szybko się ulatnia. Łatwo się także aplikuje i ładnie wypłukuje z włosów. Nakładałam ją po każdym myciu szamponem.


Pierwszy raz miałam przyjemność używać kosmetyków profesjonalnych do pielęgnacji włosów i już planuję kolejne zakupy. Specjalnie nie oceniłam każdego z osobna, ponieważ one działały zawsze w duecie. Jeśli chodzi o szampon, to dobrze oczyszcza skórę głowy. Włosy po jego użyciu już podczas mycia stają się miękkie i nawilżone. Ale to odżywka stawia "kropkę nad i". Nakładałam ją zawsze na włosy na kilka minut, by mogła dobrze zadziałać. Oczywiście nie robiłam tego u nasady, a tylko na 3/4 długości włosów mierząc od dołu. Także mogłam zaobserwować, czy po szamponie nie przetłuszczają mi się bardziej włosy u nasady, a mam z tym niestety problem. Nie zauważyłam jednak by problem się nasilił. Za to odżywka świetnie wpłynęła na kondycję moich włosów. Zacznę może od rozczesywania ich po myciu, czego nie znoszę. A tu niespodzianka i tym razem obyło się bez zgrzytania zębami, a wręcz poszło nawet gładko. Kolejny plusy to brak puszenia włosów i mniejsze ich plątanie. Specjalnie użyłam słowa "mniejsze", ponieważ włosy płaczą mi się nadal, ale już nie tak bardzo jak przed użyciem zestawu. Za to mogę powiedzieć, że kosmetyki ładnie je wygładziły. Plus wielki również za ochronę koloru i blask. Co jak co, ale granatowa czerń lubi szybko wypłukiwać się z włosów, więc każde zabezpieczenie się przyda.

Myślę, że to było na tyle. Kosmetyki spełniły moje oczekiwania, a ja jak na wiecznie niespełnioną blogerkę, szukam kolejnego tematu na artykuł i jeszcze trochę poszperam w sklepie Gobli.pl w poszukiwaniu inspiracji. Wam polecam zrobić to samo i koniecznie dajcie znać, co Wam wpadło w oko.

A może już znacie Gobli.pl ?
