
Blizny potrądzikowe.... Osoby, które je mają wiedzą, jak wpływają one na samoocenę i nastrój ich posiadacza. Na mój na pewno wpływają źle. Przykryć ich podkładem się nie da a i bez podkładu jest źle.
Natrafiłam w internecie na opinię żelu rokitnikowego marki Dr Duda i zaciekawiło mnie w niej najbardziej to, że pomaga w walce z bliznami. Pomyślałam, że chętnie wypróbuję go na moją buzię i zobaczymy co będzie dalej.

Żel rokitnikowy pielęgnuje skórę twarzy i całego ciała, szczególnie z cerą suchą i wrażliwą, ze skłonnościami do podrażnień i alergii. Działa na skórę ujędrniająco, wygładzająco, nawilżająco; zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry, zmniejsza widoczność zmarszczek. Wspomaga pielęgnację skóry z problemami naczyniowymi, po odmrożeniach, bliznach pooperacyjnych i trądzikowych. Pielęgnuje skórę po radioterapii, po terapii PUVA w łuszczycy, wspomaga proces opalania i łagodzi skutki nadmiernego opalania, pogłębia odcień opalenizny nadając jej złocisto-brązowy kolor. Rozjaśnia „plamki starcze” na skórze i piegi, zmniejsza skłonność skóry do przebarwień. Pielęgnuje skórę twarzy z trądzikiem różowatym.

Kosmetyk ma postać kremo- żelu w kolorze żółto-pomarańczowym. Plastikowy słoiczek, w środku zabezpieczony jeszcze wieczkiem, ma pojemność 50 g. Całość zamknięta jest w kartonik, na którym są wszelkie niezbędne informacje dotyczące przeznaczenia, składu i sposobu użycia. Produkt choć wydaje się tłusty i oblepiający, to po nałożeniu na skórę dobrze się w nią wchłania i o dziwo nie pozostawia na niej lepkiej warstwy. Należy jednak pamiętać przy jego stosowaniu, że w tym przypadku mniej znaczy lepiej. Gdy nałożyłam go za dużo, potrafił się odrobinę wałkować. Żelo- krem nakładałam wpierw na skórę twarzy, tak jak sobie to założyłam. Niestety moja skóra na buzi niezbyt dobrze na niego, reagowała i nastąpił podczas krótkiego stosowania niespodziewany wysyp niedoskonałości. Niestety moja buzia tak czasami reaguje i postanowiłam zużyć go do pielęgnacji ciała. Używałam go regularnie na bliznę po cesarskim cięciu i skórę brzucha dotkniętą rozstępami. Z racji tego, że kosmetyk jest wydajny, to używałam go ok miesiąca. Jestem w szoku, że taki mały słoiczek starczył na tak długo. Ale to oczywiście działa na jego plus.

Może zacznę od tego, że mój brzuch po ciąży i po cc jest daleki od ideału. Mam rozstępy, a blizna z racji komplikacji podczas zabiegu jest dość obszerna. Żel bardzo dobrze i na długi czas nawilża skórę w tych miejscach gdzie najbardziej ona tego potrzebuje. Podczas używania go zaobserwowałam, że zgrubienie na bliźnie po cc jest bardziej miękkie w dotyku. Rozstępy zrobiły się również bardziej elastyczne i błędną. Z racji tego, że to był tylko test, i aby zauważyć coś więcej, musiałabym zużyć kolejne opakowania produktu. Ale już po tym jednym wiedzę, że jest poprawa w wyglądzie skóry. Jeszcze na sam koniec trochę o zapachu. Nie jest najgorszy. Ale nie do końca umiem Wam go opisać słowami. Na twarzy mi odrobinę przeszkadzał, jednak gdy używałam go na brzuch jego woń odeszła na drugi plan.
Znacie kosmetyki Dr Duda? Co o nich myślicie?
