
Witajcie...
Ostatnio w mojej pielęgnacji zaczęły królować oleje i olejki. Oczywiście używałam ich już wcześniej, ale teraz taka pielęgnacja przybrała na sile. Może to kwestia tego, że moja skóra ostatnio jest bardzo sucha. Myślę, że po części tak. Ale oleje i olejki bardzo lubię za ich właściwości i to, że skóra po takiej pielęgnacji jest dłużej nawilżona i odżywiona niż po kremach czy balsamach.
Moim nowym odkryciem jest olejek do pielęgnacji ciała i włosów z serii Spa &Beauty od marki Loton. Wersja, której używam obecnie to Coconut & Sweet Almond czyli połączenie olejku kokosowego i olejku ze słodkich migdałów.

Kosmetyk zamknięty jest w poręcznej buteleczce o pojemności 125 ml. Butelka wykonana jest z ciemnego plastiku i zakończona praktyczną pompką. Aby produkt wydobyć należy dozownik przekręcić i nacisnąć. Potem można znów go zablokować. Opakowanie jest wygodne, ale mi brakuje w nim korka zabezpieczającego pompkę. Uważam, że producent powinien o nim pomyśleć choćby ze względów higienicznych.
Olejek przechowywany w niskiej temperaturze zestala się i aby go upłynnić należy włożyć butelkę pod strumień cieplej wody lub zostawić go w ciepłym pomieszczeniu. U mnie w domu jest ok 22 stopnie cały czas i olejek ma postać płynną.

Produkt może być używany zarówno na ciało jak włosy. Świetnie sprawdzi się również jako alternatywa dla olejku do masażu. Tu oprócz relaksu będziemy mieć również od razu pielęgnację ciała.
Ja swój olejek stosuję na kilka sposobów..
Olejowanie włosów. Nakładam olejek ma suche, nie umyte włosy od nasady aż po końce i trzymam go od godziny do dwóch. Po tym czasie myję włosy szamponem i nakładam odżywkę. Nie ma problemu ze zmyciem olejku. Nie zauważyłam również by włosy przetłuszczały mi się częściej niż zwykle, mimo tego, że nakładałam olejek również na skórę głowy. Olejek po wysuszeniu włosów stosuję również na końcówki. Ale to już dosłownie nakładam kropelkę czy dwie by nie obciążyć ich. Zauważyłam podczas takiego stosowania, że moje włosy są bardziej miękkie i elastyczne. Nie puszą się też tak jak zawsze. Bardzo polubiłam stosowanie tego kosmetyku na moje włosy.
Pielęgnacja ciała. Olejek nakładam na ciało zawsze po kąpieli z uwzględnieniem miejsc, gdzie moja skóra jest szczególnie przesuszona. Ale również smaruję nim wybrane partie ciała w ciągu dnia, gdy czuję, że znów moja skóra potrzebuje odżywiania. Olejek świetnie nawilża i odżywia skórę. Doskonale radzi sobie z suchą i swędzącą skórą. Bardzo szybko się wchłania. Nie zostawia na ciele tłustej i lepkiej warstwy. Nie jełczeje także przy stosowaniu przez dłuższy czas. Często miewam problemu z tym, że po kilku dniach stosowania olejków moje piżamy pachną starymi frytkami i nie można ich doprać potem. Tu tego nie ma. Za to za każdym razem cieszę się z przyjemnego zapachu. Zapach jest lekko kokosowy z odrobiną słodyczy. Nie czuję zapachu migdałów, ale to nie jest takie czysty zapach kokosa.
Olejek można stosować również do masażu ale ja nie używałam go do tego celu.

Kosmetyk jest bardzo wydajny. Sprawdza mi się pod każdym względem i bardzo go polubiłam. Chętnie również wypróbuję inne warianty zapachowe z tej serii. Ten kosmetyk na pewno zagości na dłużej w mojej pielęgnacji.
Znacie olejki do ciała od marki Loton ?


