sobota, 25 sierpnia 2018

Tient Idole Ultra Wear od Lancome-recenzja




Cześć. Siedzę sobie właśnie na blogu i się zastanawiam nad kolejną recenzją dla Was. I wiecie do jakiego wniosku doszłam? Dawno nie zrecenzowałam nic z Klubu Recenzentki portalu Wizaz.pl. Ostatni post był prawie dwa miesiące temu. To aż dziwne, bo myślałam, że dużo tam testuję. Ale teraz dostałam bardzo dużo rzeczy i od rana do nocy je wszystkie testuję, by Wam o nich opowiadać. Dobrze,że jeszcze jestem w domu, to mam czas w dzień, bo inaczej chyba bym musiała to robić w nocy:):):)





Ostatnio w Klubie Recenzentki można było testować podkład Lancome Teint Idole Ultra Wear. Nakłamałam trochę w ankiecie zgłoszeniowej, bo tam było pytanie czy się używa takich drogich kosmetyków. Ja zaznaczyłam, że używam choć nie jest to do końca prawda. Bardzo chciałam sprawdzić czy warto jest wydać kupę forsy na podkład i zobaczyć czemu jest on tyle wart. W Sephorze kosztuje on 195 zł i muszę się Wam się przyznać, że nie używałam dotąd tak drogiego podkładu. Mój najdroższy kosztował 69 zł. Do testów nie dostałyśmy pełnowymiarowego produktu tylko próbki. Przydział był taki, że każda z testerek dostawała próbkę 5 ml (w regulaminie było, że 10 ml, ale niech im tam będzie) w kolorze 03 Beige Diaphane i mogłyśmy wybrać sobie próbkę o pojemności 10 ml w wybranym przez siebie kolorze. Ja wybrałam kolor 024 Beige Vanille.






Kolor z przydziału to była tubka, natomiast kolor, który wybrałam ja to buteleczka z wygodnym aplikatorem. Jeśli chodzi o kolory to są odrobinę nietrafione. 03 Beige Diaphane jest ciut za ciemny, natomiast 024 Beige Vanille minimalnie za jasny. Ale nie ma tego złego , co by na dobre nie wyszło ,bowiem to ten sam kosmetyk, więc przy nakładaniu go mieszam oba kolory i wyszedł mi kolor idealny. Mimo tego, że to ten sam podkład, to jestem trochę zdziwiona, że ma dwa różne zapachy. W Beige Vanille bardzo wyraźnie z opakowania czuć alkohol, jednak przy aplikacji na skórę już jego zapach się gdzieś gubi. Jakoś nie zarejestrowałam po chwili żadnego zapachu na skórze. Natomiast kolor Beige Diaphane czyli próbka z przydziału, ma dość wyraźny perfumowany zapach i tu alkohol czuć również, ale nie jest on już tak intensywny. Jeśli chodzi o efekt jaki podkłady dają na skórze, to jest on taki sam, więc opiszę go jako całość. Kochani jestem pod bardzo dużym wrażeniem tego kosmetyku. Nałożyłam go na twarz rano, a tego dnia było dość ciepło. Sprzątałam, pracowałam, ugotowałam obiad czyli ogólnie się zmęczyłam i nie próżnowałam. A mój makijaż w tym czasie wyglądał super. Wielokrotnie już Wam mówiłam w moich recenzjach, że mam trądzik, a moja buzia jest niezwykle humorzasta. Zazwyczaj wybieram podkłady mocno kryjące by ukryć niedoskonałości. Tu mamy lekką konsystencję, podkład jest dość rzadki i nie jest to rodzaj podkładu, który jest określany jako mocno kryjący. Ale jak on pięknie wygląda na skórze. Jak pięknie kryje niedoskonałości. Jak cudownie stapia się ze skórą i nadaje jej wygląd bardzo wypoczętej. Fantastycznie wyrównuje koloryt i przy tym delikatnie matowi. Zawsze do wykończenia makijażu używam matującego pudru mineralnego. Wiecie, że to nie było tu potrzeby. Moja skóra choć potrafi się bardzo mocno przetłuszczać pod podkładem, to tu idealnie się z nim zgrała. Podkład utrzymywał się na skórze cały dzień i nie wymagał poprawek. Moja skóra bardzo dobrze go tolerowała, a na koniec dnia nie wystąpił nawał niedoskonałości, jak to czasem u mnie bywa po podkładzie. Choć butelka podkładu kosztuje dla mnie majątek, to jakbym policzyła te wszystkie podkłady które mam w domu, to pewnie wyszłoby jeszcze więcej. A wystarczyłoby odłożyć i kupić sobie podkład od Lancome i cieszyć się make upem, który jest tak lekki i stapia się ze skórą, a przy tym ma się wrażenie, że absolutnie się nie ma makijażu na twarzy. Uważam, że to jest bardzo dobry produkt i cieszę się, że mogłam się o tym przekonać na własnej skórze.






Znacie ten podkład?



24 komentarze:

  1. Brałam udział w tym tescke niestety mnie się nie udało dostać:( Ciekawi mnie ten podkład ponieważ sama mam skórę trądzikową, pod wpływem wysiłku często że mnie wszystko splywa.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurde mi sie jeszcze nigdy nie udało załapać na żadne testowanie! A tych kosmetyków byłam ciekawa
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem pod wrażeniem. Ja już od dawna nie używam podkładów, bo góra po godzinie robiły mi się brzydkie smugi. Jeśli ten tak długo się utrzymuje, to pomyślę nad zakupem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z moimi problemami to dobry podkład jest niezastąpiony.

      Usuń
  4. Super produkt, bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jeszcze nigdy nie dostałam się do testowania z wizaż :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też chciałam się dostać do tego testu, jednak się nie udało. Fajnie, że u Ciebie się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super, że produkt się u Ciebie sprawdził. ja nie miałam okazji go używać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem zadowolona, że to dobry produkt. O taki ciężko na rynku.

      Usuń
  8. Lubie bez zapachowe podklady latem malo uzywam podkadu ale nadchodzi jesien wiec tem musze sobie kupic

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety marki ani kosmetyku nie znamy, ale sam z siebie bardzo nas ciekawi :) Szkoda, że kolorki nie takie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale zmieszane razem są ok, więc nie się nie stało, że nietrafione.

      Usuń
  10. Również się dostałam do testów i jestem nim oczarowana. Kolorki nie zupełnie u mnie trafione, ale gdzieś pomiędzy byłby mój ideał! Warto zainwestować w pełnowymiarowe opakowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Co chwile coś testujesz. Miło to widzieć .

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz. Motywuje mnie to działania.

Komentując post wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się na podstawie zgody użytkownika na przetwarzanie danych osobowych (art. 6 ust. 1 lit a RODO z dn. 25.05.2018)

Copyright © Aleksandra NS Blog , Blogger