sobota, 18 sierpnia 2018

Jak to się stało, że zostałam Testerką?


Jak to się stało, że zaczęłam testować produkty?



Każdy z nas w jakiś sposób jest testerem. Kupujemy kosmetyki, jedzenie, chemię gospodarczą i testujemy. Albo Nam się podoba albo nie. I na tym rola Wasza się kończy, a moja zaczyna. Wy albo ten produkt kupicie ponownie, albo jeśli się Wam nie spodobał- już go nie weźmiecie. Ja testowanym produktom wystawiam opinię, która idzie jako zwrotka do producenta lub piszę ją na blogu, byście mogli dowiedzieć się czegoś o produkcie zanim go kupicie. Żeby było jasne... Nie kieruję się zasadą, że wszystko musi być opisane pozytywnie. Jeśli coś, co dostanę mi się nie podoba to to piszę. Większość osób testujących pisze same pozytywne opinie, trochę żyjąc w przekonaniu, że już więcej nic im nikt nie da jeśli będą pisać źle. Zonk. Ja piszę czasami źle a i tak dają. Więc szczerość popłaca, bo ma się czyste sumienie.
Post miał być o tym, jak to się wszystko zaczęło, a ja tu o czym innym. Dobra wracam do tematu:):):) Zaczęło się to wszystko ok 4 lata temu. Byłam na kawie u koleżanki i dostałam od niej kapsułkę Vizir do przetestowania. Zapytałam ją gdzie kupiła tak pojedynczo zapakowane kapsułki. Powiedziała, że to test konsumencki i jest Ambasadorką w projekcie Vizir na jednej z platform testerskich. Powiedziała mi, że w internecie jest kilka takich stron, gdzie można testować produkty za darmo. Są również strony z konkursami. Wiecie w jakim byłam szoku? Powysyłała mi linki do stron, które zna i kazała zakładać konta i zgłaszać się. Założyłam. Zgłosiłam i zajęłam się swoimi sprawami. Trochę to trwało zanim coś się zadziało, ale zgłosiłam się w tym czasie również do kilku akcji tak z nudów i przyznam się Wam szczerze, że nie przykładałam do tego wielkich nadziei. Któregoś dnia siedzę sobie dzielnie w pracy i dzwoni mój mąż. Paczka do Ciebie przyszła- mówi. Jaka paczka się pytam? Jakieś 3 kremy. Nie mogłam wytrzymać do końca zmiany i pędziłam do domu, by zobaczyć co to jest. Jak zobaczyłam zawartość paczki to już wiedziałam skąd to jest, ale dalej nie mogłam uwierzyć. Lista testerów na stronie internetowej przekonała mnie o tym, że to nie pomyłka. Takich "nie pomyłek" później było kilka, co bardzo mnie zaskakiwało za każdym razem. Potem były pierwsze projekty ambasadorskie i konkursy. Tak konkursy to mi od  samego początku bardzo dobrze szły. Wygrałam kilka bardzo fajnych rzeczy, które bardzo mi się przydały. Ale o konkursach napiszę inny post, bo o to też jestem często pytana, a tu już nie jest tak łatwo. Później wszystko fajnie się rozkręciło i przez te 4 lata zgromadziłam na prawdę dużą wiedzę na temat tego, co robić, gdzie pisać i przede wszystkim jak pisać, by załapać się do testów. Bo załapać się, to wbrew pozorom wcale nie jest taka prosta sprawa. Konkurencja jest bardzo duża i nie śpi. Trzeba być czujnym i mieć dar przekonywania. I myślę, że chyba trochę szczęścia również:):):)   

Czemu testowanie produktów? Czemu się w to bawię? Czy Warto być testerką?  Bo lubię. Lubię dostać coś, przetestować i napisać o tym opinię . Często są to rzeczy, których bym sobie nie kupiła, a tu mogę dostać je za free i potem zrobić to co lubię, czyli opowiedzieć o tym czy się sprawdziły czy nie. Zazwyczaj były to tylko słowa. Ale skoro gadać lubię to i pisać mogę. To takie trochę inne gadanie. Ale z pisania to chociaż sens jest, bo przynajmniej Wy teraz możecie to przeczytać. Mam nadzieję, że podobają się Wam moje recenzje i lubicie je czytać. Dajcie koniecznie znać w komentarzu.

Mam w planach kilka podobnych wpisów i jestem ciekawa czy ten rodzaj postu Wam się podoba. Napiszcie proszę czy fajnie się to czyta i czy takie informacje są dla Was pomocne. 






31 komentarzy:

  1. Miałam podobnie i też bardzo to lubię robić. Testowanie i opisywanie to moja pasja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie raczej hobby. Ale dzięki temu mogę poznać bardzo dużo fajnych produktów.

      Usuń
  2. Nie ma nic w tym złego. Bycie testerem to łączenie przyjemnego z pożytecznym.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyta się miło i przyjemnie. Tekst nie za długi powiedział bym nawet że czuje niedosyt :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Test tak dobrze mi się czytało że nie wiem kiedy skończyłam zgadzam z tymi platformami bo sama teraz rejestruje się 😀. Szczególnie fajne myślę że właśnie nam było by szkoda pieniędzy na coś bo są rzeczy ważniejsze a tak możemy spróbować przetestować np też co sobie wymarzonego a potem to różnie nie szkoda nam jak coś się nie sprawdzić i wykreślamy ☺

      Usuń
    2. Dokładnie tak jak piszecie. Cieszę się, że tekst sje Wam podobał.

      Usuń
  4. Ja jeszcze nigdy nie byłam testerką, czas to zmienić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież jesteś nią cały czas. Co chwilę coś testujesz i opisujesz na blogu. Właśnie to oznacza, że jesteś testerką.

      Usuń
  5. Bardzo cenię szczere recenzje i też jestem przekonana, że pisanie prawdy popłaca. Przekłada się na wiarygodność, odzew ze strony czytających, a tym samym i chęć współpracy ze strony firm. Niedawno wpadłam na Twój blog, ale już lubię Twoje recenzje i czuję, ze mogę mieć do nich zaufanie. Tak trzymać!

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama od niedawna również zaczęłam zgłaszać się do testów. Jak na razie dostałam się do testów w sumie 4 razy. Dwa razy pojedynczych produktów, dwa razy dostałam zestawy. I nie bałam się napisać szczerej recenzji. Ba, czwarty test właśnie mnie czeka i będzie to testowanie nowej matowej pomadki L'Oreal, mimo, że wcześniejszy zestaw, który dostałam od tej marki, zrecenzowałam pół na pół (dwa produkty pochwaliłam, dwa skrytykowałam). Także nie warto bać się pisania prawdy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tym co napisałaś w 100 %. Dziękuję za komentarz.

      Usuń
  7. ja od dawna chciałam spróbować blogować, testować, ale nie wi8edziałam jak się do tego zabrać.. teraz stało się to moim hobby

    OdpowiedzUsuń
  8. Też jestem na podobnych stronach i właśnie dzisiaj przyszedł mój pierwszy produkt testerski. Jestem prze szczęśliwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że się udało. Jestem bardzo ciekawa, co to jest Kochana. Daj znać koniecznie 💙

      Usuń
  9. Jak to ktoś napisał wyżej, testowanie to łączenie przyjemnego z pozytecznym :) Ty dostajesz fajny produkt, a oceniając go, pomagasz komuś kto szuka opinii o danym produkcie :) Ja recenzuję głównie ksiazki dla dzieci, ale dla mnie to najfajniejsza forma współpracy z wydawnictwem, bo ja ksiązki dziecięce uwielbiam, a mój syn ma juz pokaźna biblioteczkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy testuje to co lubi:):):):):)Cieszę się, że Twój Syn ma frajdę z czytania, a Ty robisz to co lubisz.

      Usuń
  10. Post bardzo przydatny :) też kiedyś próbowałam ale jednak nie mam daru przekonywania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba próbować. W końcu się uda. Pozdrawiam i trzymam kciuki!!!

      Usuń
  11. Nie wiedziałam nawet o istnieniu takich stron, a Twój post mi to uświadomił:)

    OdpowiedzUsuń
  12. też jestem na kilku platformach testerskich ale do tej pory udało mi się tylko przetestować zestaw kremików, które miałam wysłać do producenta a nie na bloga. Kiedyś brałam udział w testacah konsumenckich po fazie testów klinicznych (jeszcze w czasach gimnazjum/liceum) - niestety tuż po (może przez to) wyszedł mi trądzik i już nie mogłam brać udziału a był to mój sposób na dorobienie do kieszonkowego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj przez to raczej nie wyszedł. Ale szkoda, że miałaś, tym problem.

      Usuń
  13. ja zaczęłam też coś koło 4 lata temu, ale zaczęłam od darmowych próbek. nie wiedziałam czy przyjdą czy nie, zaczęły przychodzić. a to próbka kapsułki do prania, a to próbka płynu do naczyń. potem zaczęłam szukać stron, pozapisywałam się. miałam swoją dobrą passę z konkursami i testowaniami. teraz już nie jest tak łatwo, bo niestety niektóre są tak chciwe, że zakładają konto na ciocię, mamę, męża, babcie i potem jedna osoba dostaje x2 czy 3 ten sam produkt nie dając szansy innym . dlatego do testowania z tych stron podchodze teraz na luzie. blog to super sprawa, sama podchodziłam do blogowania kilka razy, bo na początku nie umiałam nawet dodać postu, a po 3 latach ? teraz mój blog został nominowany do BEAUTY BLOG 2018 ! już długi czas dostaje paczki, ale ekscytacja ciągle ta sama hehe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię Twój blog i Ciebie też. Jesteś fajną babką. Wysłałam na Ciebie SMS i trzymam kciuki Kochana by się udało.

      Usuń

Bardzo dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz. Motywuje mnie to działania.

Komentując post wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się na podstawie zgody użytkownika na przetwarzanie danych osobowych (art. 6 ust. 1 lit a RODO z dn. 25.05.2018)

Copyright © Aleksandra NS Blog , Blogger