sobota, 12 stycznia 2019

Silver Jelly Infinity -maseczka do twarzy


Piękna w Nowym Roku? Zdecydowanie jestem na tak. Dlatego kierując się tym postanowieniem, gdy moje dziecko poszło spać, zamiast brać się za sprzątanie, zrobiłam sobie maseczkę.

Silver Jelly od marki Infinity to dla mnie nowość. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tych kosmetykach, a maseczkę dostałam do testów od drogerii Natura


Silver Jelly to maseczka do twarzy, która zawiera kwas hialuronowy, zapewniając uczucie regeneracji i nawilżenia. Zawarty w niej węgiel z drzewa Ubame oczyszcza skórę z codziennych zanieczyszczeń, a srebrne drobinki nadają skórze blasku.


Maseczka zamknięta w małym foliowym opakowaniu. Zawartość kosmetyku to 10 ml. To dość dużo i produktu spokojnie wystarczy na twarz, szyję i dekolt. Ja nie przepadam za nakładaniem masek na szyję, tym bardziej na dekolt, więc użyłam jej tylko na twarz. 

Maseczka ma postać żelową, troszeczkę za rzadką jak dla mnie, wolę trochę bardziej gęste, Chociaż nawet niezłe się ją nakłada i nie spływa, choć bałam się tego trochę. Maska oprócz fajnego srebrnego kolorku zachwyciła mnie zapachem. Pachnie obłędnie, słodko, ciasteczkowo. Zapach jest świetny. Maseczkę zmyłam z buzi po około 10 minutach. Mimo dokładnego umycia twarzy pozostają na niej delikatnie srebrne drobinki, co daje piękny efekt rozświetlenia. Buzia po umyciu maseczki jest miękka, delikatnie napięta, ale czułam, że kosmetyk ją dobrze nawilżył. Moja buzia jak już wielokrotnie Wam wspomniałam jest bardzo kapryśna i mam problemy z niedoskonałościami i czasami po takich maseczkach mam ich lekki wysyp. Tu jednak jestem zadowolona z efektu. Nie takiego bowiem się nie stało. Kosmetyk jest przyjemny w użyciu i chętnie będę sięgać po tą maseczkę. W ofercie marki jest również taka maseczka ze złotymi drobinkami i ją również będę chciała przetestować. 

Cena 4.99 także bardzo przystępna. 



Lubicie takie maseczki do twarzy?







44 komentarze:

  1. Mam ją, ale jeszcze nie stosowałam. Muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo karnawałowa i muszę przyznać, że kusisz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawie wygląda ta maseczka. Nie widziałam jej wcześniej. Muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie stosowałem jeszcze tej maseczki :) Może wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie stosowałam jeszcze takiej jednak lubię różne maseczki 😍 na pewno wypróbuję tą bo widać że jest fajan😏

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda bardzo ciekawie ! Aż chce sie ją użyć od razu :D

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo lubię, tych akurat nie znam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale fajnie wygląda na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Generalnie, lubię wszystkie maseczki - zawsze to wymówka na parę minut kompletnego relaksu ;) Miałam kiedyś podobną (też błyszczącą), niebieską- chyba z Bielendy - podoba mi się ten efekt blasku :) W sumie, gdyby można je było nosić na Halloween... :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam Maseczki do twarzy gdyby nie fakt że często wybieram te droższe to robiłam bym je codziennie

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię maseczki, ale najbardziej te w płachcie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja z kolei za maseczkami nie przepadam, bo są pakowane w saszetki :D Wolę, gdy mam większą tubkę na kilka razy ;) Ale ta fajnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie jestem fanką maseczek w saszetkach, używam ich sporadycznie wolę właśnie te większe np: w tubach.

      Usuń
    2. A ja lubię różne. Te w mniejszych opakowaniach bardziej chyba.

      Usuń
  13. Bardzo lubię maseczki, zwłaszcza w saszetkach, jednak nie koniecznie z brokatem, takiej nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze że trafiłam na Twój post, właśnie przypomniałaś mi że mam ją w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ciekawa maska, nigdy o niej nie słyszałam :) muszę przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakoś nie jestem za maseczkami. Chociaż po przeczytaniu Twojego posta zaczynam się przekonywać. Zapraszam do siebie https://monikaniezwykla.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie widzialam jeszcze tych maseczek ale zapowiadaja sie faktycznie fajnie�� super na karnawał��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ich wcześniej nie znałam. Ale bardzo się cieszę, że miałam okazję to zrobić.

      Usuń
  18. Wolę zrobić sobie sama 😊

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię takie kolorowe maseczki :) Z chęcią po nią sięgnę :>

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz. Motywuje mnie to działania.

Komentując post wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się na podstawie zgody użytkownika na przetwarzanie danych osobowych (art. 6 ust. 1 lit a RODO z dn. 25.05.2018)

Copyright © Aleksandra NS Blog , Blogger