piątek, 3 maja 2019

Cover girl Patrycja Strzałkowska - recenzja


Gdy zaczynałam studiować pedagogikę kryminologiczną, wiedziałam, że będzie mnie to kręcić. Choć nie interesowały mnie nudne podstawowe zajęcia, ale za to bardzo chętnie uczęszczałam na przedmioty bezpośrednio związane z zagadnieniem kryminologii. Jedne z moich ulubionych zajęć, które prowadził pewien bardzo znany w Polsce profesor, nazywały się patologie społeczne. To na nich, jak zaczarowana słuchałam wykładów o tym, jak nisko może upaść człowiek. Czasami nie z własnej winy, ale często na własne życzenie, z własnej głupoty. Ze wszystkich patologii społecznych najbardziej interesowały mnie zagadnienia typu prostytucja, pornografia, sponsoring. Pracę magisterską napisałam o zjawisku pornografii. Pisałam ją bardzo długo, a materiałów szukałam szmat czasu. Bo nie wszystko jest zawsze podane jak na tacy, a na pewno nie w takiej wersji jakbyśmy chcieli.


Świat jest zakłamany. Potrafi Ci coś dać, ale cena jaką musisz niekiedy za to zapłacić jest ogromna. Choć studia zakończyłam dobrych kilka lat temu i niestety nie pracuję w zawodzie, dalej interesuje mnie ta mroczna strona świat. Gdy dowiedziałam się, że nakładem wydawnictwa Pascal Books została wydana książka Patrycji Strzałkowskiej Cover Girl wiedziałam, że to obowiązkowy punkt na mojej liście książek do przeczytania. Czemu? A temu, że Patrycja jest dość kontrowersyjną osobą. Poznałam ją oglądając program Królowe Życia i nie sądziłam, że taka osoba jak ona zechce wydać książkę. To również celebrytka, instagramerka, uczestniczka programów telewizyjnych, których nie oglądam, bo nie lubię takiej tematyki. Ale jej książka miała dotyczyć właśnie takich zagadnień, w które bardzo mocno zagłębiałam się na studiach. Nie mogłam więc jej nie przeczytać.

Czy zatem szokująca influencerka może napisać dobrą książkę? Przeczytałam ją i dziś opowiem, Wa co o niej myślę.


To miał być banalny układ.

Martyna, singielka lat 20. Platynowa blondynka, zoperowany nos, piersi, pośladki, powiększone usta i odessana tkanka tłuszczowa. Ideał. Dla sławy i pieniędzy zrobi wszystko.

Jarek, siedemdziesiątka na karku, zaliczone dwa rozwody. Na koncie, oprócz 100 milionów, seksafery i skandale. Oraz sekret, który nigdy nie miał nie ujrzeć świata dziennego.

To miało być proste. On zyskuje jej ciało, ona dostęp do jego kart kredytowych.

Do tego naszyjnik Choparda z rzędem równiutkich diamentów, torebki o wartości samochodu, okładki magazynów.

Jaka była cena? Chciała ją poznać.


Nie będę owijać w bawełnę. Główna bohaterka to idiotka. 20 letnia pusta lala. Absolutnie nie jest to postać fikcyjna, gdyż takich Martynek, jak ona jest na świecie wiele. Z wyglądu piękna. Zrobiona do granic możliwości. Gdy na nią patrzysz, zastanawiasz się czy jest prawdziwa. Czy nie jest wytworem Twojej wyobraźni. Czy jak mrugniesz powiekami, zaraz nie zniknie. Fakt, Martyna jest piękna. Ma również piękne i wielkie marzenia. Sława, pieniądze, drogie ubrania, buty, dodatki, ogrom fanów na Instagramie i miliony lajków. Ale dziewczyna jest przy tym próżna i głupia. Dla niej liczą się tylko cyferki na koncie i nie cofnie się przed niczym, by żyć życiem beztroskim i wygodnym. Martyna to nie kobieta z klasą. To zwykła dziwka. Nawet nie elegancka prostytutka, tylko zwykła szmata. I nie są to moje słowa czy negatywna opinia o postaci, którą wymyśliła autorka. Ta dziewczyna zasłużyła sobie na to, by ją tak nazywać. Bo dla kolejnej torebki od Hermesa czy wizyty w spa pozwoli zrobić ze sobą wszystko. Przykre jest to, że takie dziewczyny jak Martyna spotkać można wszędzie i jest ich coraz więcej.


Jarosław Nowicki to stary zbereźnik. Mężczyzna próżny, chamski i nie szanujący nikogo. Dla niego drugi człowiek jest niczym. Jeśli może go wykorzystać, to robi to bez wahania. A co najbardziej go brzydzi? Głupie i  puste lale. Po co mu więc Martyna? Po to by ją wykorzystać i by była przykrywką dla jego niecnych działań i brudnych interesów.

Ona chce pieniędzy i sławy. On ma pieniądze i może jej to dać. Ale cena jaką przyjdzie zapłacić dziewczynie za bycie żoną tego mężczyzny jest ogromna. 


Zanim sięgnęłam po książkę Patrycji wiedziałam, że będzie kontrowersyjna, choć na początku taka nie była. Co może mnie, absolwentce pedagogiki,  która przeczytała w swoim życiu wiele podobnych książek zaszokować? Myślałam, że nic. A jednak. Z każdą kolejną kartką, uświadamiałam sobie, że ja nie mogłabym tak żyć nawet przez 5 minut. Wolałabym być biedna do końca życia, niż być przez jeden dzień taką Martyną. Patrycja po mistrzowsku wprowadza nas w świat wyuzdanego seksu, miłości, która nie istnieje. Pokazuje jak nisko można upaść i jak szybko można dosięgnąć dna. Książka pisana jest niezwykle wciągającym językiem. Jak ją czytałam, miałam wrażenie, że dosłownie połykam każde słowo, a czas choć płynął, bo widziałam to na zegarze, to podczas czytania jakby stanął w miejscu. Książka jest mocna, brutalna, ale niezwykle prawdziwa. Patryca nie opowiedziała bajki. Nie uśmiechnęłam się ani razu podczas lektury tej książki. Nie uroniłam też ani jednej łzy. Byłam za to oszołomiona, czułam pogardę, a w pewnych momentach oczy coraz bardziej wychodziły mi z orbit. A pamiętajcie, że pisanie pracy o pornografii nie jest łatwe i już się strasznych życzy naoglądałam i naczytałam...


Poczytałam komentarze na Instagramie i recenzje tej książki w internecie i są bardzo różne.  Od pozytywnych po bardzo złe. Nie rozumiem hejtu tej książki. To nie książkę należy hejtować, a zachowania ludzkie. A raczej brak zahamowań w zachowaniu. Autorka opowiada historię, która mogłaby się wydarzyć. Ale ona nie ocenia. To nie jest książka o Patrycji Strzałkowskiej, gwieździe Instagrama i reality show, której możecie nie lubić, bo zoperowała sobie to i owo. Więc zanim napiszecie gówniany komentarz w stylu: "Jak ona to napisała, to nie będę tego czytać", pomyślcie chwilę. Patrycja przedstawia fakty. I to bardzo ponure i smętne fakty. Pokazuje jak wygląda życie młodych dziewczyn, które dla kasy sprzedają duszę diabłu. A zakończenie? Tak właśnie musiała skończyć się historia Martyny. Przerażająca historia z jeszcze bardziej przerażającym finałem. Ale dziewczyna sama się o to prosiła...


Autorka pokazuje nam również jak bardzo zakłamany jest świat mediów i internet. Że liczą się tylko lajki, wyretuszowane zdjęcia, sztuczne cycki i słodkie buziaczki. Gdzieś pośród tego wszystkiego jest człowieczeństwo, poczucie własnej wartości, miłość i przyjaźni. A może już tego nie ma?

"Social media, portale płotkarskie, tabloidy i inne gazetki perfekcyjnie nadają sens naszemu życiu. Sens który nie ma sensu ". Napisała Patrycja, a ja się z nią zgadzam.


Bardzo się cieszę, że mogłam przeczytać tę książkę. Byłam ciekawa czy celebrytka i influencerka może napisać dobrą książkę. Po przeczytaniu Cover girl muszę Wam z czystym sumieniem powiedzieć, że książka jest świetna. Bez ogródek i sztucznego pitu pitu pokazuje to, co miała pokazać. Pokazuje szambo, jakim niekiedy jest świat. Szambo, do którego wchodzimy na własne życzenie. I gdy wydarzy się coś złego, tylko do siebie samych możemy mieć pretensję.  


Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Pascal Books. To była bardzo pouczająca lektura. A autorce książki dziękuję, że odważyła się ją napisać. Czekam na kolejne książki Patrycji, a Wam serdecznie polecam Cover girl bo warto.

















40 komentarzy:

  1. No niestety ale ta książka ukazuje życie bo nie raz tak w życiu bywa że dziewczyna ma 20 lat i siano w głowie przykre ale prawdziwe. Ta książka na prawdę zapowiada się interesująco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest świetna i będę jej bronić do upadłego. Naprawdę jestem pod dużym wrażeniem.

      Usuń
  2. Zainteresowałaś mnie tą książką, muszę koniecznie po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem tak...musisz, bo książka jest rewelacyjna.

      Usuń
  3. Przeczytałabym tę książkę. Patrycję pamiętam jeszcze z czasów kiedy nie była znana i prowadziła bloga beauty. Dawne zamierzchłe czasy..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tego nie pamiętam. Nie znałam jej wtedy. Ale szczerze mówiąc nie interesuje mnie teraz co robi. Za to chciałabym przeczytać jeszcze Welcome to Spicy Warsaw i kolejne książki, które wyda. A mam nadzieję, że tak się stanie.

      Usuń
  4. Tak naprawdę 20 latka to dziwka która sprzedaje się za pieniądze i inne drogie rzeczy. Jestem ciekawa każdego wątku w tej książce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę polecić. Do A do Z wciąga i oszałamia. Jestem pod dużym wrażeniem tego co napisała Patrycja.

      Usuń
  5. W każdej książce autor pozostawia ziarnko prawdy. I to prawda co piszesz, co prawda nie przeczytamy tej książki bo tematyka mnie mnie nie interesuje. Ale no kurde! Do czego są skłonni ludzie, rączki opadają . I tak jak piszesz takich dziewczyn jest wiele...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opadają, opadają. Sypiać ze starym dziadem dla kasy czy nowej torebki? Sorry ale to jest okropne .

      Usuń
  6. Jeśli ktoś sprzedaje się dla kasy to cóż, nie jest mi go żal. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym przypadku głównej bohaterki również żal mi nie było.

      Usuń
  7. Ja bardzo lubię czytać takie książki, bo porusza ważny temat i należy pamiętać, że internet, piękny wygląd i idealne zdjęcia na instagram, to nie jest codzienność i nikt tak na co dzień nie wygląda i się nie zachowuje. Ok znajdą się takie dziewczyny, ale ciężko się z nimi żyje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świat internetu jest bardzo załamany. A co do życia z takimi dziewczynami, to w moim otoczeniu na szczęście ich nie ma.

      Usuń
  8. Myślę, że książka by mnie wciągnęła i chętnie ją sobie zamówię.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazqyczaj nie sięgam po książki napisane przez takie "celebrytki" - ale tą mnie zainteresowałaś. Jestem bardzo ciekawa, czy i mnie by zszokowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od Ciebie. Książka może i by nie szykowała tak bardzo gdyby nie bardzo mocne zakończenie. To właśnie tam jest pokazana cena jaką trzeba zapłacić za swoje "marzenia".

      Usuń
  10. Nie słyszałąm o tej książce chętnie po nią siegnę i przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka musi być wciągająca. Muszę ją sobie dopisać do listy książek, które warto przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  12. To, co ludzie są w stanie zrobić za pieniądze jest przerażające. Nie sięgnę po tę książkę, mam co do niej ambiwalentne uczucia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście masz do tego prawo. Dziękuję za komentarz :)

      Usuń
  13. No nie wiem, ale sama autorka jakoś mnie nie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie o tym pisałam na górze. Ale oczywiście, że nie musisz jej czytać. 😘

      Usuń
  14. Nic nowego. Świat pełen jest zła i słabych ludzi. Nie wiem czy warto zagłębiać się nawet w książkową wersję tego szumowiska. Recenzja fajna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię taką tematykę. Ale to książka dla ludzi o mocnych nerwach.

      Usuń
  15. Brzmi ciekawie, choć nie wiem czy po nią sięgnę. Autorki nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli przeczytasz, to daj znać co o niej myślisz.

      Usuń
  16. Właśnie widziałam na Insta, że wiele osób hejtowało tę książkę, nie czytając jej nawet :P Autorki nie znam, ale wiem, że wzbudza kontrowersje. Zaciekawiłaś mnie i chętnie przeczytam, pomimo tych negatywnych opinii w necie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ludzie lubią komentować i oceniać. A tak jak napisałam...to nie jest książka o Patrycji i jej życiu, a opowieść wymyślona, która mogłaby się wydarzyć. Ja tam jestem zadowolona z lektury.

      Usuń
  17. pieniądz się liczy pieniądz, co zrobić, że w książace sama prawda o współczesnym życiu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic. Ja chętnie przeczytam i dowiedziałam się co w ludzkich głowach siedzi..Ale jeśli ktoś nie czuje się na siłach, to niech nie czyta.

      Usuń
  18. Nie miałam pojęcia o istnieniu tej książki, ale teraz będzie mnie kusić i siedzieć w głowie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie bardzo kusiła odkąd dowiedziałam się o tym, że została wydana.

      Usuń
  19. Zaciekawilas mnie ta ksiazka :) kiedys mysle ze po nia siegne

    OdpowiedzUsuń
  20. O wow z tego co piszesz to naprawdę warto przeczytać tą książkę. Ja osobiście też nie rozumiem dziewczyn które wybierają kasę nad życie i szczęście w miłości, A internet jest dla nich całym światem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest warta każdego przeczytanego słowa. Patrycja bardzo mi zaimponowała wydając ją.

      Usuń

Bardzo dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz. Motywuje mnie to działania.

Komentując post wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się na podstawie zgody użytkownika na przetwarzanie danych osobowych (art. 6 ust. 1 lit a RODO z dn. 25.05.2018)