poniedziałek, 14 grudnia 2020

Soraya Plante - linia drogeryjnych kosmetyków, które moja skóra pokochała.

Soraya Plante

Marka Soraya od jakiegoś czasu gości w mojej pielęgnacji. Choć niektórzy mogą przypuszczać, że to tylko zwykła marka drogeryjna i szału nie ma, to moja skóra wyjątkowo ją polubiła. Brak podrażnień, zaczerwienienia, reakcji alergicznych, to tylko niektóre zalety ich kosmetyków. Niedawno nawet była promocja w Hebe i pojechałam tam specjalnie, by uzupełnić zapasy w kosmetyki z serii Just Glow, które bardzo mi się spodobały, a przy okazji skusiłam się również na inne ich produkty. Ale o tym będzie później. W tym wpisie przedstawię Wam serię Plante, która dostępna jest w drogerii Rossmann. 


Seria Soraya Plante to jedna z nowszych linii marki. 97-99% składników jest pochodzenia naturalnego, a większość z nich jest certyfikowana przez EcoCert i Cosmos. Produkty te nie zawierają parabenów, silikonów, sztucznych barwników, SLS, za to znajdziecie w nich, to co Matka Natura mogła ofiarować Wam najlepszego. Na uwagę zasługują ładne opakowania, w matowej odsłonie. Jak się na nie patrzy, to od razu widać, że w środku jest samo dobro. 


Odżywczy krem do rąk Soraya Plante

Odżywczy krem do rąk Soraya Plante

Odżywczy krem do rąk

Od niego zaczynam, bowiem jako jedyny z pozostałych kosmetyków nie jest przeznaczony do twarzy. Jedyny również ma zapach czarnej porzeczki, z którym spotykałam się przy okazji poznawania serii Healthy body diet. Zapach ma obłędny i wcale bym się nie obraziła, gdyby wszystkie kosmetyki z serii Plante tak pachniały. Ale czy tylko zapach mnie zachwycił? Absolutnie nie. Kosmetyk świetnie nawilża, odżywia i pielęgnuje skórę dłoni, a także suche skórki wokół paznokci. Krem szybko się wchłania, nie lepi i nie klei. Wygodne opakowanie otwierane ku górze, wykonane jest z miękkiego plastiku. Pojemność 75 ml. 

Cena 12.99 zł 
Moja ocena 5/5

Lawendowy hydrolat Sorya Plante

Hydrolat lawendowy

Hydrolaty biorę w ciemno i z każdym składnikiem. Bardzo lubię ten rodzaj produktów do odświeżenia i tonizacji skóry. Niektórzy myślą, że to zbędny kosmetyk, ale nie zgadzam się z tym. W mojej pielęgnacji tonizacja zawsze jest i nie wyobrażam sobie, bym mogła pominąć ten krok pielęgnacyjny. Trochę bałam się zapachu hydrolatu. Nie jestem wielką fanką lawendy, ale wszystko zależy jaki to będzie zapach. Jeśli naturalny, nie ma problemu. Jak wiadomo, hydrolat powstaje w procesie destylacji kwiatów lawendy za pomocą pary wodnej, a w składzie nie znalazłam dodatków zapachowych. Zapach jest ładny i przyjemny. A jak z działaniem? Oczyszcza, odświeża, tonizuje i zwęża pory. Lubię go używać w ciągu dnia, gdy czuję, że moja skóra zrobiła się za bardzo tłusta ( w domu nie maluję się i często odświeżam skórę twarzy) . Kosmetyk nawet przez moment mnie nie podrażnił, z czego bardzo się cieszę. Pojemność 90 ml. 

Cena 19.99 zł ale Rossmann robi na niego fajne promocje i ostatnio widziałam go w cenie 13.99 zł .
Moja ocena 5/5

Cytrusowe serum do twarzy Soraya Plante

Cytrusowe serum do twarzy Soraya Plante

Serum cytrusowe

Kosmetyk, który skradł moje serce od pierwszego użycia. Zacznę może od zapachu. Pachnie jak moje ulubione kosmetyki z serii Just Glow - słodko i przyjemnie. Serum ma postać hydrożelową. Szybko się wchłania i nawilża skórę, ale nie pozostawia na niej tłustej i lepkiej warstwy. Ani razu mnie nie podrażnił. Mam skórę tłustą z tendencją do wyprysków i obecnie zaleczony trądzik, a serum sprawdza się u mnie świetnie. Można używać go solo lub pod krem albo zamiast bazy pod podkład. Jak na serum ma ma dość niespotykane opakowanie, bowiem butelka jest plastikowa. Zazwyczaj takie kosmetyki kupowałam w szkle. Dozownik - kroplomierz-czysto i higieniczne - mój ulubiony rodzaj aplikatora. Pojemność butelki 30 ml. Wydajność - na długo Wam starczy, bowiem wystarczy jedna kropla. 

Cena 29.99 zł 
Moja ocena 5/5

Naturalna mgiełka Soraya Plante

Naturalna mgiełka 3 w 1 konopie, aloes, zielona herbata

Jeśli lubicie odświeżające mgiełki, jest to produkt dla Was. Kosmetyk ma ładny, delikatny zapach. Przyjemnie odświeża i tonizuje skórę. Według producenta, można używać jej na trzy sposoby: jako mgiełki do odświeżenia skóry w ciągu dnia, jako bazy pod makijaż lub jako utrwalacza makijażu. Ja używam jej rano po oczyszczeniu twarzy i traktuję jako przyjemny zastrzyk energii i nawilżenia, a później na twarz nakładam serum. Pojemność maleńka, bo 50 ml. Plastikowa butelka z atomizerem. Bardzo fajny produkt, choć akurat on nie jest niezbędny w mojej pielęgnacji. Myślę, że fajnie sprawdzi jako produkt odświeżający skórę twarzy w lecie, szczególnie na wakacjach. 

Cena 31.99 zł
Moja ocena 4/5 jeden w dół za cenę, bo ta uważam jest zbyt wysoka jak za 50 ml. 

Naturalny podkład dopasowujący się Soraya Plante

Naturalny podkład dopasowujący się Soraya Plante

Naturalny podkład do twarzy dopasowujący się

Nigdy wcześniej nie używałam podkładu, w którego składzie byłoby aż 97% składników pochodzenia naturalnego. Zastanawiałam się czy to może być dobry kosmetyk i czy faktycznie poradzi sobie z moimi przebarwieniami po trądziku. Tak jak wspomniałam wyżej, mam trądzik, obecnie zaleczony, ale blizny i przebarwienia pozostały. Podkład należy do tych średnio kryjących. Jest gesty i bardzo wydajny. Łatwo się rozprowadza na skórze i nie trzeba go wcale dużo aplikować. Lepiej zacząć od mniejszej ilości, niż później ścierać. Mój kolor to 02 nude i podkład jest idealnie dobrany kolorystycznie. Ale zauważyłam, że po aplikacji ładnie wtapia się w skórę i zrównuje z jej kolorem, więc jak będzie za jasny, lub za ciemny, to może nie będzie problemu z roztarciem go lub przypudrowaniem. Nie ma matowego wykończenia, ale nie jest też świecący. Skóra po jego aplikacji wygląda świeżo i promiennie i co najważniejsze, bardzo naturalnie. Podkład długo utrzymuje się na skórze i jak ściera to równomiernie - nie zostaną Wam nagle plamy. Na duży plus działa, że nie trzeba utrwalać go pudrem, a mimo tego bardzo długo się utrzymuje na skórze. I to, co jest dla mnie najważniejsze, czuję, że moja skóra oddycha, a nie ma na sobie maskę. Z reguły po pół godzinie już mi się twarz świeci, a tu o dziwno skóra dużo dłużej wygląda dobrze i wcale szybko się nie przetłuszcza. 

Cena 29.99 zł 
Moja ocena 5/5 i jestem jak najbardziej na tak. 

Soraya Plante

Jak widzicie, seria Planie przypadła mi do gustu. Zdaję sobie sprawę, że kosmetyki te najtańsze nie są, ale są dobre i warto w nie zainwestować. Teraz drogerie robią często duże obniżki, więc warto sprawdzać gazetki i polować na promocje. Mi w Hebe udało się upolować kosmetyki Soraya w bardzo okazyjnych cenach i zrobiłam zapas. W Rossmannie też często są promocje i nawet teraz możecie sprawdzić sobie w ich aplikacji, bo niektóre kosmetyki Soraya Plante mają obniżki. A dokładnie jest do -35% na wybrane produkty z tej serii. 


Jakie kosmetyki Soraya lubicie?























 

12 komentarzy:

  1. Podkładu z składnikami przede wszystkim naturalnymi to jeszcze nie testowałam, ale zawsze lubię działać zgodnie z naturą, wiec na bank przetestuję jak tylko swój obecny skończę.

    OdpowiedzUsuń
  2. ten podkład to coś dla mnie, tzn. szukałam czegoś takiego, bo ostatnio mój podkład jakoś mi nie pasował i wydawał się sztucznie wyglądać na mojej skórze

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię kosmetyki z Soraya, chociaż z serii plante jeszcze nic nie miałam. Kusi mnie to serum cytrusowe. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudna jest szata graficzna na tych produktach. Ja dawno nie miałam okazji testować nowości muszę to koniecznie nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kosmetyki Soraya bardzo rzadko używam . Jednak ta seria bardzo mi się podoba. Musze kupić hydrolat na wypróbowanie

    OdpowiedzUsuń
  6. Najbardziej chyba zainteresowało mnie to serum. A jeszcze jest cytrusowe - a ja kocham cytrusy :) Dawno nie sięgałam po kosmetyki Soraya. Muszę to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kojarzę tę markę, wydaję mi się, że moja siostra testowała jakiś kosmetyk z tej marki. Bardzo ładne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Widziałam te kosmetyki u ciebie na instagramie. Przyznam że nigdy nie miałam kosmetyków od tej firmy ponieważ jakoś mnie mocno nie kuszą, ale gdybym miała możliwość wypróbowałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Strzał w 10 z tą serią :) Udała się Sorayi.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze nie korzystałam z tej linii, ale już sam wygląd kosmetyków mnie zachęca ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś marka kojarzyła mi się z produktami kiepskiej jakości, ale minęło parę lat i myślę, że już czas dać jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam tylko kilka kosmetyków z tej serii, ale nie jest to żaden z tych, które prezentujesz i muszę przyznać, że zarówno skład, jak również ich działanie jest rewelacyjne.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz. Motywuje mnie to działania.

Komentując post wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się na podstawie zgody użytkownika na przetwarzanie danych osobowych (art. 6 ust. 1 lit a RODO z dn. 25.05.2018)

Copyright © Aleksandra NS Blog , Blogger