czwartek, 29 kwietnia 2021

Maść propolisowa i witaminowa - czy warto je używać?

Maść propolisowa i witaminowa - czy warto ich używać?

Odkąd pamiętam, mam skórę problematyczną. Jak nie problemy z trądzikiem, to przesuszenie po antybiotyku, a o suchych dłoniach i dyskomforcie z tym związanym, szkoda wspominać. Wiecznie coś. Około 15 lat temu odkryłam coś takiego jak maści do pielęgnacji skóry i kupiłam na próbę. Najpierw była maść witaminowa, później kupowałam propolis w aptece w buteleczce, a później odkryłam maść propolisową z witaminami. I okazało się, że to bardzo dobre produkty do zadań specjalnych. 


Maść propolisowa i witaminowa - czy warto ich używać?

Podobnych produktów przerobiłam już kilka. Na rynku wiele firm ma do zaproponowania maści z witaminami. Czym różnią się jedne od drugich? Myślę, że składem i ilością składnika aktywnego. Nie będę Wam ich porównywać, pisać, że są lepsze i gorsze, ale w tym wpisie chciałabym pokazać Wam dwa produkty marki GorVita, które dostałam do testu. Z racji tego, że maści z witaminami używam, a propolis bardzo dobrze się u mnie sprawdza w pielęgnacji skóry, to zapraszam Was na recenzję. 

Maść witaminowa

Maść witaminowa GorVita

Maść witaminowa, to jedna z najpopularniejszych maści stosowanych w kosmetyce i przy podrażnieniach skóry. Odkąd odkryłam ją, to na stałe zagościła w mojej kosmetyczce i będzie to z 15 lat co najmniej, jak ją stosuję. Oczywiście nie ciągle, codziennie i bez przerwy, a także nie zawsze tej samej firmy. Nie używałam jej w ciąży i podczas karmienia dziecka, ale przez te 15 lat bardzo często do niej wracałam. Maść witaminowa GorVita zamknięta jest w plastikowej tubce i wygląda jak krem do rąk. Do tej pory używałam maści w metalowych tubkach, ale plastik jest wygodniejszy, ponieważ metalowe często pękają. W składzie maści znajdziecie takie witaminy jak A, E, F, ekstrakt z aloesu, pantenol, alantoinę. Maść ma postać gęstego białego kremu. Szybko się wchłania, dobrze nawilża skórę, regeneruje ją i koi. Nie zostawia na skórze tłustego i lepkiego filmu, ale jest przez jakiś czas wyczuwalna na skórze. Maści, które używałam do tej pory były bardzo tłuste, a ta taka nie jest, więc to jest jej plus. 

Maść witaminowa

Maść witaminowa

Zastosowanie maści witaminowej: podrażnienia, otarcia, uszkodzenia naskórka, sucha skóra, zarówno wysuszona od słońca jak i od mrozu, skóra zniszczona środkami myjącymi i chemicznymi. U mnie najlepiej maść witaminowa sprawdza się w pielęgnacji dłoni, szczególnie ta, bo nie jest tłusta i mogę używać jej jak kremu do rąk. Maść używam również na twarz. Dobrze sprawdzi się przy przesuszeniu skóry miejscowymi antybiotykami na trądzik, przy suchych skórkach na nosie, jak i przy podrażnieniach potrądzikowych. Przyspiesza gojenie zmian skórnych. Ma ładny, delikatny, kremowy zapach. 

Ingredients / Składniki ( INCI): Aqua, Glycerin,Glyceryl Stearate SE, Caprylic/Capric Trigliceride, Stearyl Alkohol, Cetyl Ricinoleate, Aloe Vera Extract, Isopropyl Mirystate, Glycine Soja (Soybean Oil, Carthamus Tinctorius (Safflower Oil), Linoleic Acid, Tocopherol, Retinyl Palmitate, Allantoin, Panthenol, Phenoxyethanol.

Maść propolisowa i witaminowa - czy warto ich używać?

Maść propolisowa 10 % GorVita

Z maścią propolisową spotykam się pierwszy raz, ale nie oznacza to, że nie wiedziałam o istnieniu takiego produktu. Do tej pory używałam propolisu w kroplach i bardzo dobrze sprawdził się on w pielęgnacji mojej skóry trądzikowej, jak i przy pielęgnacji skóry po ukąszeniach owadów. 

Propolis działa regenerująco, antybakteryjnie, dezynfekująco. W maści znajdziecie również witaminy A, E, F oraz pantenol i alantoinę. 

Zastosowanie maści propolisowej: mikrouszkodzenia skóry, ukąszenia owadów, poparzenia, skóra z tendencją do łojotoku, zanieczyszczona i z trądzikiem. 

Maść propolisowa

Maść propolisowa

Maść ma postać gęstego kremu z malutkimi brązowymi drobinkami w składzie. Szybko się wchłania i nie zostawia na skórze tłustego filmu, choć przez chwilę jest wyczuwalna na skórze. Większość brązowych drobinek się rozpuszcza, ale nie wszystkie, więc trzeba wziąć to pod uwagę, gdy stosujecie ją na twarzy i musicie gdzieś nagle wyjść. Może też brudzić białe ubrania. Ma intensywny zapach propolisu, ale nie unoszący się w powietrzu. Trzeba powąchać skórę, by go poczuć. 

Warto dodać, że maść propolisowa zabezpieczona jest sreberkiem, więc macie pewność, że jest świeża i nie była wcześniej otwierana. Maść witaminowa nie ma sreberka. 

Ingredients / Składniki (INCI): Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Caprylic/Capric Trigliceride, Cetyl Alkohol, Cetyl Ricinoleate Propolis, Polysorbate 20, PEG-20 Glyceryl Laurate, Tocopherol, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, Phenoxyethanol, Allantoin, Panthenol.




Używacie maści witaminowych? 

















 

9 komentarzy:

  1. baaardzo dawno temu używałam maści witaminowej, ale zwyczajnie o niej zapomniałam, muszę do niej jak najszybciej powrócić :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Te dwie maści mam w kosmetyczce od dawna. Najlepsze na suchą skórę, blizny, ranki, przebarwienia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Te dwie maści mam w kosmetyczce od dawna. Najlepsze na suchą skórę, blizny, ranki, przebarwienia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Warto takie maśli mieć w swojej apteczce. U mnie zawsze maść propolisowa jest bo już się sprawdziła w kilku przypadkach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie słyszałam nawet o takich maściach, jednak warto mieć je w domu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie wypróbuję działanie, moja wyjątkowo sucha skóra na dłoniach powinna być mi wdzięczna. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tych maści jeszcze nie znałam, ale z chęcią je wypróbuję. U nas raczej żądzi maść tranowa na wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja używam i bardzo sobie chwalę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie używam takich maści jak na razie. W sumie to pierwszy raz o nich słyszę.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz. Motywuje mnie to działania.

Komentując post wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się na podstawie zgody użytkownika na przetwarzanie danych osobowych (art. 6 ust. 1 lit a RODO z dn. 25.05.2018)