środa, 6 kwietnia 2022

"Nikita" Agnieszka Kowalska - Bojar - recenzja - patronat medialny

"Nikita" Agnieszka Kowalska - Bojar - recenzja - patronat medialny


Czekałam na tę książkę i wiedziałam, że autorka mnie nie zawiedzie. Pierwszy tom serii Psychole Agnieszki Kowalskiej - Bojar to kawał dobrej i mocnej literatury. Jak będziecie czytać "Nikitę", to nie jedzcie, nie pijcie, czytajcie go w domu i nie przed pójściem spać. I koniecznie przeczytajcie ostrzeżenie zamieszczone na okładce. To nie są żarty.


"Nikita" Agnieszka Kowalska - Bojar - recenzja - patronat medialny

Książka zawiera sceny przemocy, treści kontrowersyjne i wulgaryzmy. Czytasz ją na własną odpowiedzialność. Nie jest przeznaczona dla czytelników poniżej osiemnastego roku życia. Autorka nie popiera zawartych w niej zachowań, a jedynie je opisuje. Ostrzeżenia proszę wziąć na serio, bo nie jest to tani chwyt reklamowy!

W pościgu za pewną kobietą, Nikita trafia do Polski. Nałogowy gwałciciel, morderca, członek rosyjskiej bratwy i złodziej w prawie, nie zna litości, nigdy nie waha się pociągnąć za spust. Ludzkie życie znaczy dla niego tyle, ile przydrożny pył, niezależnie kogo ma zabić, mężczyznę, kobietę czy dziecko. To prawdziwa bestia, patrząca na świat zupełnie inaczej niż normalny człowiek. Lecz nawet ta bestia ma swoje słabości, przeszłość, która powraca w sennych koszmarach. A gdy pojawia się dawny wróg, człowiek, którego Nikita bezgranicznie nienawidzi, przychodzi pora aby zawrzeć nietypowy sojusz. Nietypowy, bo sojusznikiem okazuje się Iwona, córka wysoko postawionego oficera policji. Zadziorna, przebojowa i wygadana, z bronią przy boku oraz umiejętnościami walki, których nie powstydziłby się nawet Nikita.
Co może się zdarzyć, gdy tak nietypowa para rusza w podróż, śladem uciekającego wroga, a na dodatek pojawia się pożądanie? Czy wzajemna fascynacja pokona niechęć oraz wymaże błędy przeszłości? Jak to mówią, oko za oko, ząb za ząb. A od nienawiści do czegoś więcej czasami jeden krok!

"Nikita" Agnieszka Kowalska - Bojar - recenzja - patronat medialny

"Nikita" Agnieszka Kowalska - Bojar - recenzja - patronat medialny

Przy czytaniu tej książki towarzyszyły mi różne emocje. Miałam ubaw po pachy z fenomenalnie napisanych dialogów. Postać Iwony jest genialna, a jej teksty rozwalają system. Podczas lektury złościłam się, wkurzałam, ale po chwili potrafiłam cieszyć jak głupia i nawet popłakać się ze śmiechu. Ale musicie wiedzieć, że są w tej książce takie sceny, po których nie da się zasnąć. Albo inaczej - nie chce się zasnąć. Ponieważ gdy zamyka się oczy, widzi się zło jakiego dopuścili się bohaterowie. Pamiętacie cytat "to ludzie ludziom zgotowali ten los"? Idealnie opisuje to, co w tej książce znalazłam.

"Nikita" Agnieszka Kowalska - Bojar - recenzja - patronat medialny

"Nikita" Agnieszka Kowalska - Bojar - recenzja - patronat medialny

Nikita jest wariatem. Z traumatyczną przeszłością, nałogowy gwałciciel, gangster, człowiek bez skrupułów, który zamiast słów używa broni. Pociągnięcie za spust jest dla niego tak proste, jak oddychanie czy palenie papierosa. Nieroformowalny, nie nadający się do resocjalizacji, porywczy, wiecznie niespokojny i napalony wariat. Jedyne co mu się należy, to kulka w łeb. W tej chorej głowie jest tylko jedna zasada. Życie dziecka to świętość. Z gwałtem na kobiecie nie ma problemu, ale dziecka nie dotknie i nie zabije. Chociaż o tyle dobrze. A jeśli już jesteśmy przy kobietach, to dla Nikity są tylko sposobem na rozładowanie napięcia seksualnego. I kolejna zasada, nie uprawia seksu z jedną kobietą dwa razy. Jedyna osoba, którą chłopak szanuje jest jego wuj. Nikita to wariat jakich mało, młodsza wersja Nikolaja.

I teraz wyobraźcie sobie, że taki wariat spotyka na swojej drodze kobietę, która potrafi pić wódkę na równi z facetami, bić się, przeklinać, jeździć motorem, bardzo dobrze strzelać i lać w mordę oraz nie boi się naszego bohatera mimo tego, że ją zgwałcił. A nawet potrafi go ujarzmić i sprawić, że będzie się jej słuchał. Niespotykane. Ci dwoje to mieszanka wybuchowa ale i duet idealny. Przebojowości nie można im odmówić.

"Nikita" Agnieszka Kowalska - Bojar - recenzja - patronat medialny

"Nikita" Agnieszka Kowalska - Bojar - recenzja - patronat medialny

"Nikita" Agnieszka Kowalska - Bojar - recenzja - patronat medialny

"Nikita" Agnieszka Kowalska - Bojar - recenzja - patronat medialny

To była trudna książka. Myślałam, że autorka nie jest w stanie mnie już zaskoczyć, ale okazało się to możliwe. Nie napiszę, że mi się podobało i nie sądzę by Wam ta książka się spodobała. Nie można powiedzieć, że podoba się książka, w której są sceny gwałtów. Mi to przez usta nie przejdzie. Ale ciągnie mnie do książek Agnieszki, może dlatego, że są bardzo emocjonujące i poruszające. Konstrukcyjnie dobrze napisane, ale i zaskakujące bogactwem słownictwa. Aga to cholernie inteligentna babka, ale boję się zapytać co siedzi w jej głowie. Ale ja chyba mam w sobie coś z wariata, skoro mnie do takiej literatury ciągnie. Jako ciekawostkę mogę Wam napisać, że Aga mocno przygotowuje się do pisania książek o draniach i psycholach i niektóre ze scen z jej książek są niestety z życia wzięte. Jest to smutne, ale na świecie żyją bestie w ludzkiej skórze.

Jeśli lubicie mocne i przerażające książki to "Nikita" będzie lekturą idealną dla Was. Wciągająca, momentami śmieszna ale i szokująca. Jestem pewna, że seria PSYCHOLE dostarczy Wam niezapomnianych emocji. Czekam na kolejną książkę.


PS 1 jeśli zamierzacie czytać " Nikitę" to dobrze by było przeczytać wcześniej "Nie ten czas", ponieważ te książki są ze sobą powiązane.


PS 2 śmiało mogę napisać, że Nikita i Iwona to moja ulubiona para spośród motylowych książek Agnieszki, które miałam przyjemność przeczytać.


PS 3 bawcie się dobrze!

"Nikita" Agnieszka Kowalska - Bojar - recenzja - patronat medialny


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Agnieszce Kowalskiej- Bojar.

















3 komentarze:

  1. Gratuluję kolejnego patronatu! Ta książka z pewnością się pojawi w mojej domowej biblioteczce, bo wiem, że nie byłoby Twojego logo, gdyby nie była super.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sceny gwałtów w książkach zawsze wywołują u odbiorców wielkie emocje. Tak już jest.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że wspominasz o innej książce, która warto mieć na uwadze przed lekturą tej. To może być mocna powieść.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz. Motywuje mnie to działania.

Komentując post wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się na podstawie zgody użytkownika na przetwarzanie danych osobowych (art. 6 ust. 1 lit a RODO z dn. 25.05.2018)