środa, 11 maja 2022

Pianka Panthebiotic - mój sposób na poparzenia słoneczne

Pianka Panthebiotic - mój sposób na poparzenia słoneczne

Sezon na poparzenia słoneczne uważam za otwarty. I wierzcie mi, że nawet jak wydaje nam się, że jest chłodno, a słońce świeci umiarkowanie, to trzeba uważać, ponieważ można się poparzyć.


Pianka Panthebiotic - mój sposób na poparzenia słoneczne
Niedawno mój syn wyciągnął mnie na plac budowy wiaduktu, który ma powstać za naszym domem. Są tam ogromne góry piachu i ziemi, na które wspinaliśmy się przez 2 godziny. Nie było tego dnia jakoś szczególnie gorąco, ale niebo było bezchmurne i świeciło słońce. Miałam na sobie bokserkę i nie czułam, żeby słońce mocno grzało. Ale jak wróciłam do domu i zobaczyłam swoje ramiona i plecy, to się przelękłam. Skóra była mocno czerwona i już wiedziałam, że następnego dnia będzie kiepsko. Na szczęście mam w domu opakowanie pianki Panthebiotic, która pomogła mi przetrwać, gdy skóra zaczęła piec.

Pianka Panthebiotic - mój sposób na poparzenia słoneczne

Poparzenia słoneczne, podrażnienie naskórka, podrażnienia po goleniu, po zabiegach kosmetycznych czy laserowych, to tylko nieliczne przypadki, gdy tej pianki możecie używać. I w każdej z tych sytuacji sprawdzi się świetnie.

Pianki łagodzące z panthenolem to preparaty powszechnie znane, ale Panthebiotic wyróżnia to, że ma w składzie również innowacyjną formułę Biolin ( probiotyki) oraz Leucidal (postbiotyki), które w połączeniu ze sobą są sprawdzonym sposobem na przyspieszenie naturalnej regeneracji skóry i odbudowy jej mikrobiomu.

Pianka jest moim hitem jeśli chodzi o pielęgnację skóry po depilacji oraz w przypadku poparzeń słonecznych. Niestety ja i maszynka, a tym bardziej ja i depilator, nie przepadamy za sobą. Zawsze mam bardzo podrażnioną skórę po depilacji, a pianka świetnie ją koi i pielęgnuje. Skóra szybciej wraca do normalności, a dolegliwości po depilacji są mniej dokuczliwe. Tak samo jest z poparzeniami od słońca oraz innymi poparzeniami, np. przy gotowaniu, a często mi się to zdarza. 

Pianka Panthebiotic - mój sposób na poparzenia słoneczne

Pianka Panthebiotic - mój sposób na poparzenia słoneczne

Pianka Panthebiotic:

  • wspiera naturalną odbudowę mikrobiomu
  • koi podrażnioną powierzchnię skóry
  • przywraca optymalny poziom nawilżenia
  • odżywia głębsze warstwy skóry
  • poprawia elastyczność skóry
  • wzmacnia naturalną barierę ochronną
  • tworzy barierę ochronną
  • daje przyjemne uczucie chłodzenia *

*informacje z opakowania.

Pianka ma pojemność 130 gr
Metalowa butelka + korek + kartonik
Produkt bardzo wydajny


Do dostania w aptekach i drogeriach ( np Hebe)
Cena od 19 do 30 zł, w zależności od miejsca.


Wpis reklamowy.










1 komentarz:

  1. Dziękuję za polecenie. Zamówię sobie bo planuję wykupić w czerwcu wycieczkę zagraniczną i chcę mieć coś takiego pod reką. Ogolnie to planuję używać kremu przeciwsłonecznego, ale kto wie czy nie dopadnie mnie zabójcze słońce i czy nie będę musiała któregoś dnia skorzystać z takiej pianeczki :)

    Polecam również zaopatrzyć się w jakieś środki ochrony włosów. Nasze włosy mogą również cierpieć z powodu mocnego słońca.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz. Motywuje mnie to działania.

Komentując post wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się na podstawie zgody użytkownika na przetwarzanie danych osobowych (art. 6 ust. 1 lit a RODO z dn. 25.05.2018)