Drugi tom niesamowicie seksownej serii autorstwa Elle Kennedy. Campus Diares i nowi bohaterowie. A może wcale nie tak nowi, bo Shanea i Dianę poznałam w poprzednim tomie tej serii. Ona jest przyjaciółką Gigi, on przyjacielem Rydera. Ona go nienawidzi, on za wszelką cenę próbuje ją wkurzyć. Aż w końcu przychodzi taki moment, że oboje muszą przystopować i zacząć się spotykać jako para. Ale tylko udawana para, o czym wiedzą tylko oni. Czy tych dwoje może się dogadać i zawiesić broń chociaż na chwilę?
W tej historii szaleństwo goni szaleństwo. A bohaterowie są uparci i za wszelką cenę chcą sobie dopiec. Powoduje to śmieszne i nieprzewidywalne w skutkach sytuacje. Ona naprawdę go nienawidzi i gdy tylko dowiaduje się, że będę sąsiadami i to przez ścianę, dostaje szału. Poprzysięga, że zrobi wszystko, by jej nowy sąsiad się wyprowadził. A on? Lubi ją wkurzać i lubi na nią patrzeć. W końcu Diana to piękna, młoda i wysportowana kobieta.
Elle Kennedy to moja ulubiona zagraniczna autorka. Nie ważne czy dostanę książkę do recenzji, czy muszę kupić ja sama. Wszystkie jej książki muszę mieć w biblioteczce. Czemu? Ponieważ Elle jest jedną z tych osób, które umieją pisać o namiętności i wzajemnym przyciąganiu w taki sposób, że nie można się oderwać od tekstu. Tak było i tym razem.
Dwoje szalonych bohaterów. Ona, to prawdziwy Szatan w krótkiej spódniczce i z długim bląd kucykiem. On to słodkie połączenie genów czarnoskórej mamy i białego taty. Dodajcie do tego 185 cm wzrostu i dyscyplinę sportową, jaką jest hokej. W skrócie Shane to przystojny hokeista, który nie może opędzić się od kobiet. Ale już nie chce być ruchaczem. Chce związku. Ale żeby od razu z Dianą?
Koniecznie musicie poznać tą historię, oczywiście o ile lubi wciągające romanse hokejowe. Lubię styl pisania autorki, to jak opisuje emocje, jak buduje napięcie, rozpisuje sceny intymne. To opowieści o młodych ludziach i mają prawo szaleć. Ale mają również uczucia i dotykają ich traumy. Jest im smutno, ale i pięknie się cieszą. Są ludźmi. Fajnymi ludźmi z pasją.
Za każdym razem, gdy sięgam po książki autorki, wiem, że będę szczęśliwa czytając jej historie. Nie ważne czy bohaterami są osoby heteroseksualne czy geje, a o nich także Elle napisała świetne książki.
Ona boi się swojego byłego. On w sumie nie ma co robić i godzi się na udawany związek. Ale w pewnym momencie udawany związek przestaje taki by. W grę wchodzą uczucia. Tylko czy odwzajemnione?
Już nie mogę się doczekać trzeciego tomu. W angielskiej wersji wydany był w 2025. Czekam teraz na polskie tłumaczenie.
Książkę dostałam do recenzji od wydawcy.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz. Motywuje mnie to działania.
Komentując post wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się na podstawie zgody użytkownika na przetwarzanie danych osobowych (art. 6 ust. 1 lit a RODO z dn. 25.05.2018)