niedziela, 1 marca 2026

„Kobiety bez twarzy. Pierwszy szok" Tanya Valko

„Kobiety bez twarzy. Pierwszy szok" Tanya Valko

„Kobiety bez twarzy. Pierwszy szok" to jedna z wielu książek polskiej autorki piszącej pod pseudonimem Tanya Valko. Jej arabskie historie przyciągają czytelników. Są tacy, ktorzy ją kochają, inni krytykują. Jedno jest pewne: treści zawarte w jej książkach momentami są kontrowersyjne, a nawet wręcz nieprawdopodobne. Sama zainteresowana twierdzi, że wszystko co opisała w książce „Kobiety bez twarzy. Pierwszy szok" to prawda. A ja nie mam podstaw, by jej nie wierzyć...


„Kobiety bez twarzy. Pierwszy szok" Tanya Valko

Książkę poleca Blonderka, która patronuje jej i od dawna robi autorce dobry pijar. Na portalu Lubimy Czytać są za to skrajne recenzje. Niby średnia z nich jest dość wysoka, ale niektóre recenzje nie przekonywały mnie, do tego, by książkę przeczytać. Ale się zdecydowałam i... absolutnie nie żałuję. Uważam, że to ciekawa lektura ukazująca arabską kulturę w taki sposób, w jaki autorka oglądała ją przez wiele lat  mieszkający w Królestwie Saudów. 

„Kobiety bez twarzy. Pierwszy szok" Tanya Valko

To nie jest kolejna książka o białej kobiecie, która zakochała się w obcokrajowu muzułmańskiego wyznania, a potem był szok i zgrzytanie zębami. A na końcu płacz, bo nic więcej jej nie zostało. To historia małżeństwa, które wyjeżdża do pracy w placówce dyplomatycznej w Arabii Saudyjskiej. A to co napotykają na miejscu, mieszkając wśród tego konserwatywnego społeczeństwa, szeroko otwiera ich oczy ze zdumienia.

Autorka w przystępny sposób opisuje życie Koziełów w kraju, w którym kobiety okryte od stóp do głów, nie mogą same wychodzić na ulicę. Muszą mieć męskiego opiekuna. Nie mogą decydować o swoim leczeniu, o tym ile urodzą dzieci i czy będą mogły prowadzić samochód. Co prawda nie wszystkie, bo cudzoziemki mają inaczej, choć większość restrykcji również je obowiązuje. To i tak jest nie do przyjęcia. Dla mnie to przerażająca wizja cofnięcia się do czasów, o których powinno się już zapomnieć. A to się nadal dzieje 😧‼️Wcale nie dziwi mnie to, że w tytule książki mamy słowa „pierwszy szok". Czytałam już arabskie historie, chociażby książki Beaty Majewskiej ( bardzo je lubię ) i faktycznie otwierały mi oczy na pewne kwestie. Ale tu... niewyobrażalne, że takie rzeczy się dzieją.

„Kobiety bez twarzy. Pierwszy szok" Tanya Valko

Przystępny język, ciekawa fabuła i historie bohaterek i bohaterów, które szeroko otwierają oczy czytelnikowi. Podobało mi się to...

Współpraca recenzencka wydawnictwem Prószyński. 

4 komentarze:

  1. Oj intrygujesz! Ostatnio nie mam głowy ani czasu do czytania, a stos hańby rośnie...dlaczego by go nie powiększyć o jeszcze jeden tytuł? hm...namówiłaś! Teraz tylko znaleźć czas na czytanie i jedziemy z tym tematem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz czytam drugi tom i też jest ciekawy. Nie chcę namawiać, ale Ty wiesz, że jak lubię coś, to lubię. Bez sciemy.

      Usuń
  2. bardzo zainteresowała mnie ta książka!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz. Motywuje mnie to działania.

Komentując post wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się na podstawie zgody użytkownika na przetwarzanie danych osobowych (art. 6 ust. 1 lit a RODO z dn. 25.05.2018)