Zastanawiałam się tylko chwilę, jaki podkład muzyczny pasowałby do książki „Cicho, bo się obrazi. Życie z narcyzem egoistą" Astry Still i myślę, że może to być „Jestem Bogiem" zespołu Paktofonika. Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nie słuchał tego utworu. Ja słuchałam go często i uważam, że trafia w sedno.
„Cicho, bo się obrazi. Życie z narcyzem egoistą" to książka, która w prosty ale dosadny sposób opowiada o tym, kim jest narcyz i jak trudne bywa z nim życie. Wiele kobiet doświadczyło przemocy psychicznej, którą narcystyczni mężowie fundują swoim żonom. I to nie jest tak, że te kobiety są słabe psychicznie. To narcyzi znają takie techniki manipulacyjne, które stosowane najpierw subtelnie, pomału tworzą pajęczynę kłamstw, psychicznej, nierzadko i fizycznej przemocy (wiem, że również i taka przemoc się pojawia). Krok po kroku zabijają w swoich partnerkach pewność siebie i uzależniają je od siebie. Jest to uzależnienie psychiczne, często również materialne. Narcyz jawi się jako ten Bóg z piosenki, uświadamiając swojej partnerce, że bez niego jest nikim. Bez niego nie poradzi sobie w życiu. Przy okazji tłamsi kobietę, niszczy jej poczucie własnej wartości, szantażuje, grozi jej, aż kobieta boi się o siebie i nie jest w stanie odejść od partnera.
Co zrobić, by przerwać sieć kłamstw i manipulacji? Odpowiedzią na to pytanie może być ta książka. Jest to osobista opowieść, manifest, zapis walki o dobro swoje i dzieci. Nikt nie ma obowiązku tkwić w toksycznej relacji. Choć książka kierowana jest głównie do kobiet, ponieważ to je taki rodzaj psychicznej manipulacji dotyka, to autorka podkreśla, że może być inaczej. O ile inicjatywa jest szczera i mnie przekonuje, to może być problem z dotarciem do głowy krzywdzonych osób. Nie sądzę, by w księgarniach szukały odpowiedzi na to, czego doświadczają. Ale ich rodzinom i przyjaciołom bardzo tą książkę polecam. Może to właśnie one mógłby podsunąć rozwiązanie problemu swoim bliskim. A może są tu osoby, którym faktycznie ta książka mogłaby pomóc? Mam nadzieję, że tak.
Merytorycznie dobrze napisana i ciekawa. Zgadzam się z tym, co autorka napisała. Wolałabym jednak, by nie musiała tego pisać. By żadna z kobiet nie musiała mieć do czynienia z narcyzem i być przez niego krzywdzona.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawcy.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz. Motywuje mnie to działania.
Komentując post wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się na podstawie zgody użytkownika na przetwarzanie danych osobowych (art. 6 ust. 1 lit a RODO z dn. 25.05.2018)