czwartek, 13 sierpnia 2026

„Hate & love" Agnieszka Kowalska- Bojar

„Hate & love" Agnieszka Kowalska- Bojar

Nie przypadkiem ta książka ma tytuł „Hate & love". To historia z motywem hate-love, która idealnie obrazuje ten motyw w literaturze. Szczerze mówiąc, to lepszego zobrazowania jeszcze nie znalazłam. Niech Was nie zwiedzie ta słodka okładka. Dla mnie w tej książce nie ma nic słodkiego. Za to bohaterowie powinni dostać bana na przebywanie w swoim towarzystwie. Co tym razem Agnieszka Kowalska-Bojar wymyśliła? I czemu tak bardzo mnie tą książką wkurzyła?


„Hate & love" Agnieszka Kowalska- Bojar

Agnieszka Kowalska- Bojar zdenerwowała mnie, a wręcz wkurzyła. Stworzyła głównych bohaterów, którzy powinni żyć na innych kontynentach, a nie chodzić najpierw razem do szkoły, by później spotkać się na jakimś przyjęciu i znowu zacząć się kłócić. Nie do pomyślenia to jest. I wiedząc, że totalnie nie mają się ku sobie, wrzuciła ich do jednej książki, jednej historii, w której ma połączyć ich coś więcej niż nienawiść. Nie zgadzam się z tym i protestuję. A raczej powinnam była zrobić to wcześniej, bo książka jest już na rynku i pewnie jej sprzedaż ma się całkiem dobrze. Ciekawa jestem tylko, czy czytelniczki, które ją kupiły, miały później milion myśli w głowie, chęć morderstwa i pomstowały na Agę nie tyle w myślach, co słownie i to bardzo wulgarnie. Ja byłam wulgarna i zła. Ale ta Aga namieszała!

„Hate & love" Agnieszka Kowalska- Bojar

Namieszała, narozrabiała i ponownie połączyła dwoje ludzi, których łączyć się nie powinno. Ona go nienawidzi. On niby też, ale prawda jest złożona, Daria fascynuje Iwo od zawsze. On pragnie ją zdobyć. Posiąść, wziąć sobie coś, czego nie chciała mu nigdy dać. A potem niech idzie w cholerę. Ale ona jest nieustępliwa. Zabrał jej wszystko, chciał zgwałcić, zniszczyć życie. A teraz znowu pojawił się i żąda? Niech idzie w cholerę.

I tak ciągle, bez wytchnienia. Dobrze, że to tylko 217 stron, bo więcej bym nie zniosła. A tak już poważnie, to mam w sobie mnóstwo skrajnych emocji w związku z tą książką. Ona nie jest źle napisana. Bohaterowie nie są źle wykreowani, historia nie jest głupia, a tym bardziej nudna. Ale jest w niej tak dużo negatywnych emocji, że momentami nie miałam do tego siły. Ta Aga to tak lubi mieszać. Ma wielki kocioł, wrzuca bohaterów, milion emocji i miesza to wszystko wielką drewnianą łychą. A potem nasącza strony książki tym wywarem. A ja włosy z głowy drę i krzyczę do Darii „uciekaj, on zrobi Ci krzywdę", a do niego „ człowieku, daj jej w końcu spokój". A ona ani nie ucieka, a on dalej jej dowala i próbuje skrzywdzić. Ile można?

Oboje mnie tym wykończyli.

„Hate & love" Agnieszka Kowalska- Bojar

Motyw hate-love nie jest dla wszystkich. Mnie w tej książce prawie wykończył. Ale w przypadku Agnieszki każde moje słowo jest dla niej na korzyść. A to dlatego, że autor musi umieć poruszyć w czytelniku jego emocje. Obudzić je, wyciągnąć na wierzch, trochę je pociągnąć, może nadszarpnąć. Nadszarpnięcie to dobre słowo. Jeśli autor tego nie umie, to jest do kitu. Pisanie książek to gra na emocjach. Jak nie umiesz, to się nie sprzedasz. Jak umiesz, to albo Cię pokochają albo znienawidzą.

„Hate & love" to trudna książka. Pełna sprzecznych emocji, złych wyborów i pochopnych decyzji. To historia o pragnieniu tak silnym, że podchodzi pod obsesję. A te nigdy nie kończą się dobrze. Choć zakończenie tej historii zapewne przypadnie potencjalnym czytelnikom do gustu, to i tak uważam, że dużo nerwów mnie kosztowało czytanie tej książki. Czy powinna się właśnie tak skończyć? Dalej podtrzymuję swoje zdanie, że bohaterowie nigdy nie powinni się spotkać.

Dziękuję Aga za kolejną podróż na wysypisko i w kłębowisko emocji. Ty zawsze sprawiasz, że człowiek na nowo odkrywa, że żyje. Z takim kołowrotkiem w głowie i brzydkimi słowami na ustach, trudno tego nie czuć.

Teraz czekam na Noela. Tam będzie grubo, ok grubo...



Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz. Motywuje mnie to działania.

Komentując post wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się na podstawie zgody użytkownika na przetwarzanie danych osobowych (art. 6 ust. 1 lit a RODO z dn. 25.05.2018)