Mistrz szkockiego kryminału? J.D. Kirk to postać tajemnicza. Na próżno szukać ciekawych smaczków z życia autora. Za to mamy całkiem pokaźną kolekcję jego książek. Wydał ich ponad dwadzieścia. W polskim tłumaczeniu możemy przeczytać cztery. Najsłynniejsza seria autora opowiada o inspektorze Jacku Loganie a „Kod zabijania" to trzeci tom z tej serii.
Każdy tom z serii to inna zbrodnia, a wydarzenia w książkach ułożone są chronologicznie. Jeśli chcecie być na bieżąco z wydarzeniami z życia bohatera, to książki należy czytać w odpowiedniej kolejności. A co jeśli się tego nie zrobi? Sama zbrodnia jako zagadka będzie nowa, ale życie Jacka płynie dalej, więc warto czytać o nim w chronologicznym porządku. Do tej pory w polskim tłumaczeniu ukazały się „Stosy kości", „Krew nie woda", „Kod zabijania" oraz „Krew i zdrada". A do przetłumaczenia pozostaje dużo więcej.

Kim jest Jack Logan? To inspektor szkockiej policji. Doświadczony, przebiegły ale nie do końca przez wszystkich lubiany. Trzeba mu przyznać, że cholernie skuteczny, nie da sobie w kaszę dmuchać, nierzadko wie lepiej niż jego przełożeni. Ale czy to nie zdarza się w każdej profesji? Tylko nie każdy ściga złoczyńców, morderców czy gwałcicieli. Tu liczy się wiedza, refleks, spryt i zniżenie się do poziomu rozumowania osób popełniających zbrodnię. A niektórzy z nich są przerażający, więc nie jest to łatwe. Jack Logan ma swój zespół. Policjantów, którzy pomagają mu tropić przestępców. I to co mi się podoba w tych książkach, to brak nieśmiertelności. Jak ktoś ma zginąć to zginie.
Seria o Jacku Loganie przypomina mi dobre szkockie kryminały, które czytałam wiele lat temu. Jest mrocznie, deszczowo, a przestępcy stają na rzęsach, by zaskoczyć funkcjonariuszy prawa. Jeden z nich gwałci i zabija kobiety. Jego znakiem rozpoznawczym jest wycięty na ich skórze napis „ZERO". Jakim trzeba być potworem, by coś takiego robić? Ale to nie wszystko. W pewnym momencie morderca zaczyna nagrywać to co robi, zostawiając policji przerażające dowody zbrodni. Mimo tych nagrań pozostaje nieuchwytny. Ale inspektor Logan nie z takimi potworami sobie radził. Tylko tym razem morderca porywa mu kogoś bliskiego. Życie kolejnej kobiety jest zagrożone. Logan wie, że jeśli się nie pospieszy, to jego koleżanka umrze w męczarniach.

Niezwykle wciągająca seria. Zarówno ta książka, jak i dwie pozostałe dorównują sobie tempem akcji, wyrazistymi bohaterami i zbrodnią, w której rozwiązanie policja musi włożyć sporo wysiłku. Nierzadko trzeba wejść w skórę mordercy, by zacząć patrzeć jego oczami. Nierzadko trzeba się modlić, by w końcu popełnił błąd...
Czy coś wyróżnia „Kod zabijania" na tle innych książek z serii? Myślę, że każda z nich podobała mi się na swój sposób. W tym przypadku zaciekawił mnie wątek mordercy i jego niecodzienny sposób obchodzenia się z ciałem. To nie był zwykły gwałciciel, który mordował swoje ofiary. To człowiek chory, który miał spaczone wyobrażenie o świecie. Dla niego, to co się działo, nie było prawdziwe, nie działo się naprawdę? Ciekawe? Ta książka cała jest ciekawa. Jestem tylko trochę zawiedziona, że tak szybko odkryłam tożsamość mordercy. A może powinnam być z siebie dumna, że jestem spostrzegawcza? Lubię jednak być trzymana w niepewności do samego końca.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz. Motywuje mnie to działania.
Komentując post wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się na podstawie zgody użytkownika na przetwarzanie danych osobowych (art. 6 ust. 1 lit a RODO z dn. 25.05.2018)