Kinga Litkowiec jest autorką mi znaną. To moja czwarta jej książka, ale pierwsza, którą napisała z kimś w duecie. Tą drugą autorką jest Agata Sobczak, której nie miałam przyjemność jeszcze poznać. Z tego co wiem, obie Panie nie boją się scen erotycznych w książkach i spod ich pióra wyszła właśnie nowa powieść. Bad Teacher jest krokiem naprzód i wychodzi poza ramy dotychczasowej twórczości autorek. Było gorąco i niegrzecznie. Teraz jest wszystkiego więcej, wkraczamy bowiem do świata BDSM. Jesteście na to gotowi?
ON POKAZAŁ MI, CZEGO POTRZEBUJĘ
W dniu, w którym po raz pierwszy zobaczyłam mojego nauczyciela – Chrisa Evansa, zapragnęłam poznać go lepiej. Gdy mi na to pozwolił, chciałam więcej. Kiedy pokazał mi, kim jest, nie uciekłam. Był mi niezbędny do życia niczym powietrze. Jego mroczna aura owładnęła mną, zachęcała, bym zrozumiała, co czuje mężczyzna, który uprzytomnił mi, czego potrzebuję.
ONA POZWOLIŁA MI BYĆ SOBĄ
Veronica Jones była zakazanym owocem, którego nie byłem w stanie sobie odmówić. Nie próbowałem walczyć z tym pragnieniem. Chciałem, żeby była moja, żeby oddała mi się w pełni. Pokazałem jej siebie, a ona zaakceptowała to, kim jestem. Chciała tego, co jej ofiarowałem. Zgodziła się być moją i pozwoliła mi być sobą.
Bad Teacher to pierwsza część serii W mroku zmysłów. Poznajemy w niej Veronicę, młodą dziewczynę, która zakochuje się w swoim nauczycielu. Chris Evans zaczyna uczyć w szkole, jest na zastępstwie za innego nauczyciela. W oko wpada mu uczennica. Choć wie, że ta znajomość będzie oznaczała kłopoty, nie może się powstrzymać. Jak wiadomo, zakazany owoc smakuje najlepiej. Dziewczyna jest młoda, seksowna i chętna. Tylko, że Chris nie jest zwykłym mężczyzną, którego kręci niewinny seks. W jego sercu panuje mrok. Lubi dobrze się zabawić. A jego preferencje seksualne wychodzą poza klasyczny stosunek. Czy Veronica odważy się na relację z takim mężczyzną? A może i ona polubi zabawy w stylu BDSM?
Po tej książce spodziewałam się wiele. Na pewno miało być gorąco, namiętnie, ale i czasami niebezpiecznie. Choć zupełnie nie kręcą mnie tego typu zabawy i bym się na nie nie zdecydowała, to byłam ciekawa jednego - na ile pozwolą sobie i się odważą dziewczyny, pisząc tę książkę. Byłam ciekawa również czy nie wyjdzie sztucznie i historia nie okaże się za bardzo naciągana.
Od dawna zastanawia mnie jak wygląda pisanie książek w duetach. Czy autorki robią burzę mózgów i podczas niej spisują swoje myśli? Nie wiem. Jednego jestem pewna. Żałuję, że nie przeczytałam książki Agaty Sobczak, ponieważ mogłabym ocenić wtedy jej warsztat, jak i podsumować pracę dziewczyn w duecie.
Co do tej książki mam pewne wątpliwości. Ogólnie historia jest ciekawa. Trochę przewidywalna, jakoś nie specjalnie zaskakująca. Postacie polubiłam, chętnie poznam ich dalsze losy. Sceny seksu są normalne, ale oczywiście te w wersji BDSM także się pojawiają i jest ich więcej, niż tych klasycznych stosunków. Jest gorąco, ale nie ma szaleństwa. Autorki wykazały się odwagą, ale moim zdaniem nie pokazały do końca na co je stać. BDSM jest ale w lajtowej wersji. Pierwsza scena jest mocno w klimacie- to było ciekawe. Natomiast pozostałe są owszem gorące, ale spodziewałam się mocniejszych wrażeń. I nie mam na myśli robienia tu komuś krzywdy, bo nie o takie sceny mi chodzi. Ale cały czas czekałam na moment, w którym powiedziałabym "ooo, to jest to!" . Niestety nie nastąpił. Mam nadzieję, że autorki na razie badały grunt i sprawdzały reakcje czytelników na ten rodzaj literatury. A w następnej części pokażą nam swoje możliwości w pełnym zakresie. Wychodzi na to, że jestem straszny zboczeniec i wrażeń mi potrzeba, ale serio liczyłam na więcej.
Czy książka mi się podobała? Tak, ale tak jak napisałam wyżej, traktują ją jako wstęp do czegoś mocniejszego. Czekam na drugą część i liczę na to, że powali mnie na kolana. Tu mi zabrakło mroku, i odważnych scen. A okładka sugeruje, że jest bardzo gorąco. Nie było tak do końca.
Dodam jeszcze tylko, że książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Język jest prosty, a czcionka duża. Jeden wieczór i po sprawie. A potem człowiek się zastanawia co czytać dalej :)
Kinga i Agata czekam na kolejną część i proszę o więcej wszystkiego. Tak bym mogła następnym razem Was wychwalić.
Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa WasPos.
Do czytelników bloga...
Teraz się zastanawiam... A może moje potrzeby czytelnicze są wygórowane? Może Wy odbieracie książkę jako mocną literaturę, a mi wrażeń potrzeba? Czekam na komentarze dotyczące książki. Bardzo ciekawa mnie Wasza opinia.




