

Marka Avon gości w moim domu od dawna. Chętnie korzystam z jej propozycji zarówno jeśli chodzi o kosmetyki kolorowe, jak i pielęgnację ciała. Ale Avon słynie również z tego, że ma ciekawe kompozycje zapachowe wód perfumowanych. Miałam już kilka zapachów od Avon i chętnie do nich wracam. Dzięki udziałowi w programie Hot Noty mam możliwość przetestować nowe zapachy Avon. Prosto z samego szczytu Olimpu, będące darem od bogów, do mojej kolekcji dołączyły Maxima czyli zapach dla niej i Maxime czyli wersja dla niego.

W każdym z nas drzemie pierwiastek boskości – to nas zainspirowało do stworzenia zapachu, który wydobywa to, co w Tobie najlepsze... możemy przeczytać na stronie marki Avon. Maxima i Maxime mają piękne i intrygujące flakony zainspirowane Bogami Olimpu (bynajmniej tak mi się wydaje, że Olimpu). Gdy tylko je zobaczyłam, wiedziałam że w środku będzie moc, piękno i będę nimi oczarowana i zachwycona. Czy tak się stało?

Damska woda perfumowana Avon Maxima, to pełna szyku, niebiańska kompozycja ze szlachetnymi nutami kwiatu Immortelle.
Kompozycja: kwiatowo-orientalno-drzewna
Kategoria: elegancki zapach na co dzień
Główne nuty zapachowe: nektarynka, jaśmin wielkolistny, kwiat Immortelle

Buteleczka ma pojemność 50 ml. Zapach jest słodki, ale nie aż nadto. Jego woń jest intensywna, kusząca i bardzo kobieca. Nadaje się według mnie na każdą porę dnia, do pracy, jak i na całonocną imprezę. Kobieta, która odważy się sięgnąć po boską Maximę, na pewno nie pozostanie nie zauważona. Zapach kojarzy mi się z przepychem, boskością i boginią miłości Afrodytą, jeśli już mamy zagłębiać się w tematykę bogów. Avon, ciekawa jestem czy Wy również tą boginią się inspirowaliście przy tworzeniu tego zapachu?
Męska woda toaletowa Avon Maxime, to pełna energii i siły kompozycja z boskimi nutami żywicy olibanowej i niezłomnego drzewa żelaznego.
Kompozycja: drzewno-aromatyczna
Kategoria: energetyczny zapach na co dzień
Główne nuty zapachowe: liście mandarynki, akord drzewa żelaznego, żywica Olibanum

Ten zapach to sztos. Mocny, słodki, kuszący, pełen seksu i pożądania. Kojarzy mi się z bogiem wojny Adresem, który jest siłą samą w sobie i mężczyzną niezwyciężonym i władczym. Myślę, że po ten zapach z powodzeniem mogą sięgać mężczyźni, którzy lubią czarować i zdobywać kobiety. Aromat tej wody perfumowanej jest tak intensywny, że długo pozostaje w pomieszczeniu i chcąc nie chcąc, nasz nos za nim podąża. Do pracy? Wolałabym nie. Ja przynajmniej nie mogłabym się skupić przy mężczyźnie, który używa zapachu Maxime. Na randkę? Zdecydowanie tak. Jestem zakochana w tym zapachu. Jako ciekawostkę powiem Wam, że mojemu mężowi też się bardzo ten zapach podoba, a mi teraz jeszcze bardziej podoba się jak pachnie mój mąż. Buteleczka ma 50 ml.

Każdy z zapachów w cenie regularnej kosztuje 110 zł.
Czy polecam? Oczywiście, że tak.
Więcej o tych i innych kosmetykach Avon dowiecie się pod linkiem: http://u.grubo.io/6i1
Znacie te zapachy? Lubicie wody perfumowane od marki Avon?