Jak wybrać dobry podkład? Ja Wam tego nie powiem. Mi zawsze coś nie pasuje. Przepraszam, prawie zawsze. Są podkłady, które już po jednym dniu idą w odstawkę. Innym dodają drugą szansę. Są takie, które już po pierwszym użyciu podobają mi się, ale później coś mi w nich przeszkadza. Ale są i takie, które lubię i chętnie z nich korzystam. Obecnie mam swojego ulubieńca i to w kilku odcieniach. W końcu człowiek cały rok nie wygląda tak samo.
Niedawno do mojej kolekcji dołączyły dwa nowe podkłady. A raczej jeden, za to w dwóch odcieniach. Od razu Wam powiem, że żaden z tych kolorów mi nie pasuje. Jeden jest za ciemny a drugi za jasny. Ale to nie ich wina przecież.

HD Liquid Coverage od marki Catrice bowiem ma dwa nowe kolory i dostałam je, by Wam pokazać. Mój odcień to zazwyczaj natural beige i w większości firm jest dla mnie idealny. Tu mamy za to :
Porcelain Beige 002 czyli bardzo jasny kolor i Hazelnut Beige 036 dla mocno opalonych pań. W moim przypadku jedna kropelka tego i tego i wychodzi odcień dla mnie. Można? Jasne, że tak.

Teraz trochę o samym podkładzie. Jak wiecie, kosmetyki Catrice bardzo lubię i chętnie z nich korzystam. Szczególnie baza pod podkład TEN!SATIONAL 10 in 1 Dream Primer mi pasuje i często jej używam. Podkład testowałam więc na tej bazie, ale zrobiłam również test na krem nawilżający, by porównać trwałość. Na pewno z użyciem bazy podkład dłużej utrzymywał się na skórze.
HD Liquid Coverage to dość rzadki podkład w płynie. Zamknięty jest w szklanej butelce o pojemności 30 ml z kroplomierzem. Pierwszy raz używam podkładu, gdzie nie ma pompki lub nie jest on w tubce. W pierwszej chwili myślałam, że to nie jest dobry pomysł, ale kosmetyk jest rzadki i faktycznie łatwiej jest go dozować za pomocą kroplomierza.
Podkład jest rzadki i uwierzcie mi na słowo, trzeba brać go mało. Lepiej dołożyć niż przesadzić. A teraz zdradzę Wam sekret. 100 razy lepiej kosmetyk będzie wyglądał nałożony palcami niż pędzlem czy gąbeczką. U mnie ta forma aplikacji sprawdza się najlepiej. Mam dużo rozszerzonych porów i tłustą buzię ze skłonnością skóry do zapychania. A skóra zapchana równa się milion niedoskonałości, więc nakładam mało, ewentualnie dokładam, ale nie robię maski.
Tym sposobem kosmetyk nałożony wygląda bardzo naturalnie. Tak jak wspomniałam, kolor sobie zrobiłam i jest dobry. Podkład ma średnie krycie, ale gdy aktualnie nie jestem obsypana, to na skórze wygląda ładnie. Trzeba go tylko dobrze zmatowić. Ja używam pudru ryżowego i jest ok. Co do trwałości, to jest średni. Moja buzia ogólnie jest ciężkim przypadkiem. Z racji tego, że bardzo się przetłuszcza, to i podkłady nie chcą się na niej trzymać tyle, co u innych. Właśnie ten podkład niestety się wyciera szybko. Ale robi to na szczęście równomiernie. Podoba mi się za to w nim to, że po dotknięciu twarzy nie rozmazuje się, czy nie zostaje na ręku. Za to niestety podkreśla suche skórki. Chociaż ja nawet nie wiedziałam, że takie mam. A on je ukazał po nałożeniu go na twarz.

Podkład ogólnie jest sympatyczny. Wygląda naturalnie. Kolor jak pomieszałam dwa, to mi bardzo odpowiada. Myślę, że spokojnie będę go używać do takiego codziennego, lekkiego makijażu. Na wielkie wyjścia czy przy dużych niedoskonałościach raczej się nie sprawdzi. Ale tak jak wspomniałam, moja buzia to ciężki przypadek. Za to na bardzo, ale to bardzo duży plus działa to, że podkładu nie czuć na twarzy. Jest jak druga skóra. I cena jest świetna, bo podkład kosztuje mniej niż 30 zł.

Moja przyjaciółka ma skórę mieszaną, nakłada podkład gąbeczką, kolor 036 jest dla niej idealny i mówiła mi ostatnio, że jej mąż jej powiedział, że w końcu ma fajny podkład, bo nie wygląda jak tapeta. I ona ten podkład też lubi.
A Wy znacie ten podkład? Lubicie kosmetyki Catrice ?




