Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kobo Professional Liquid Glow. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kobo Professional Liquid Glow. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 września 2018

KOBO PROFESSIONAL LIQUID GLOW czyli rozświetlacze w płynie - recenzja

KOBO PROFESSIONAL LIQUID GLOW czyli rozświetlacze w płynie - recenzja


Witajcie!
Jestem ciekawa jaki makijaż lubicie? Może jest to matowe wykończenie? Czy może lubicie jednak, by Wasza skóra miała trochę blasku? Ja uwielbiam ten drugi rodzaj makijażu i chętnie sięgam po różnego rodzaju kosmetyki by ją rozświetlić. W mojej walizce z kosmetykami do makijażu mam kilka propozycji rozświetlaczy, jednak są to produkty w kulkach lub w kamieniu. Gdy w przesyłce z Drogerii Natura znalazłam propozycje rozświetlaczy w płynie od marki Kobo Professional byłam bardzo podekscytowana, ale miałam również pewne obawy, co do tego, czy uda mi się poprawnie wykorzystać kosmetyku w moim makijażu.



KOBO PROFESSIONAL LIQUID GLOW

Liquid Glow czyli płynny rozświetlacz o mocnej pigmentacji i wysokim połysku. Dobrze się rozprowadza i pozostawia na skórze efekt tafli. Na opakowaniu mamy rysunki , które mówią nam, że produkt może być używany na powieki, usta lub jako rozświetlacz do twarzy. Jak wzięłam kosmetyk pierwszy raz do ręki to myślałam, że jest to metaliczna pomadka w płynie. Ma bowiem takie samo opakowanie jak pomadki, o których pisałam Wam w poprzednim poście. Kosmetyk ma również taki sam aplikator jak pomadka w płynie. Płaski, dość giętki, przyjemny w dotyku. Kosmetyk ma lekką konsystencję i bardzo dobrze rozprowadza się na skórze. Z racji tego, że produktu używam tylko jako rozświetlacza do twarzy to nakładam go odrobinę na palec i aplikuje go na kości policzkowe lekko rozcierając.


Produkt jest mocno napigmentowany i bardzo wydajny, więc nie szalejcie z nim za pierwszym razem. Lepiej jest wziąć mniej i dołożyć niż nałożyć go za dużo. A jak wygląda na twarzy? W zależności od tego ile go nałożymy. Ja nakładam niedużo, tak by tylko lekko podkreślić kości policzkowe.



Jestem bardzo zadowolona z tego rodzaju rozświetlacza, bo tu dozuję go dokładnie tyle ile mi potrzeba. Pędzlem nie osiągnę takiego efektu. Do tej pory nie brałam pod uwagę zakupu rozświetlacza w płynie, bowiem wydawał mi się niepotrzebny. Teraz już wiem, że bardzo się myliłam. Używanie go to dla mnie prawdziwa przyjemność i cieszę się, że mogłam przetestować go na własnej skórze. 

Dostępne w sprzedaży są trzy kolory i ja mogłam przetestować je wszystkie. Każdy z nich sprawdził się u mnie rewelacyjnie. 

Golden


Golden Copper


Rosy 





Używacie rozświetlaczy w płynie?