
Łupież.... Czy jest wśród Was ktoś, kto go nie miał? Jeśli tak, to uważam, że ma szczęście. U mnie niestety ta paskudna przypadłość pojawia się i znika, ale zawsze wraca. Gdy zmienię szampon i okaże się on nie odpowiedni. Gdy stosuję kurację przeciw wypadaniu włosów, zawsze go wtedy mam. Ale dopada mnie również w sezonie grzewczym, gdy w domu jest suche powietrze, bo grzeją kaloryfery. Lub chociażby wtedy gdy na dworze ziąb i noszę czapkę. Przyczyny łupież nie są u mnie do końca znane. Taka moja uroda? Chyba tak, choć nie lubię tego określenia.

Dzięki uprzejmości marki Catzy Laboratories i Akademii Zdrowych Włosów miałam przyjemność przetestować dwa ziołowe szampony przeciwłupieżowe Healing. Oba produkty są do siebie bardzo podobne. Różnią się tylko tym, że jeden przeznaczony jest do pielęgnacji włosów przetłuszczających się, a drugi do każdego rodzaju włosów. Dla mnie jak najbardziej odpowiednia jest wersja pierwsza, ale oczywiście przetestowałam dwa kosmetyki. Jesteście ciekawi jak się sprawdziły?
Oba szampony zawierają 1% pirytionianu cynku, który jest substancją o działaniu przeciwbakteryjnym i przeciwgrzybicznym. Dodatkowo wersja zielona, czyli ta do włosów przetłuszczających się, wzbogacona jest o ekstrakt z brzozy, rozmarynu, rumianku i pokrzywy, które mają działać przeciwłojotokowo i przeciwgrzybicznie.
Każdy z produktów zamknięty jest w wygodnej, plastikowej butelce o pojemności 200 ml z zamknięciem typu klik. Dodatkowo każde opakowanie posiada jeszcze kartonik. Oba szampony mają kremową konsystencję i taki sam świeży, przyjemny ziołowy zapach. Oba mają również kolor niebieski, co mnie nie dziwi, bowiem większość szamponów przeciwłupieżowych jest takiej barwy. Szampony dobrze się pienią, są wydajne. Nie trzeba brać dużo produktu, by umyć włosy. A ja mam dosyć długie i wcale nie musiałam szaleć z ilością szamponu, by uzyskać pożądany efekt. Aby włosy były w zadowalającym stanie czyli czyste, myłam je dwa razy, czyli tak jak zawsze. Szampony łatwo się spłukuje. Nie plączą włosów podczas ich mycia. Nawilżają, co jest dla mnie bardzo ważne, a niestety nie wszystkie produkty przeciwłupieżowe to robią.
Jeśli mam porównać ich działanie, to jest podobne. Wersja do włosów przetłuszczających się utrzymywała moje włosy dłużej w świeżości. A jak z działaniem przeciwłupieżowym? Zauważyłam poprawę w wyglądzie mojej skóry głowy już po pierwszym użyciu. Z każdym kolejnym było coraz lepiej. Niestety gdy zmieniałam szampon ma inny ( byłam w tym czasie u fryzjera) to problem łupieżu powracał. Oba kosmetyki podczas regularnego stosowania (używałam je ok miesiąc z przerwą na fryzjera) zmniejszają łupież ale w moim przypadku nie eliminują go w 100% . Jednak jestem zadowolona z testu, ponieważ moja skóra głowy oprócz tego, że ma łupież, to ma również tendencję do swędzenia. Szampony Healing pomogły mi w walce z tym dyskomfortem, za co jestem im bardzo wdzięczna.
Sprawdziłam cenę szamponów Catzy Healing i waha się ona w granicach ok 13 zł .Uważam, że to bardzo dobra cena, jak za taki produkt. Szampony dostępne są w aptekach.
Znacie szampony przeciwłupieżowe Healing od Catzy Laboratories ?







