Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ambasador BathBee. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ambasador BathBee. Pokaż wszystkie posty

sobota, 31 sierpnia 2019

Miodowa wioska - idealne miejsce na sesję zdjęciową kosmetyków BathBee

Miodowa wioska - idealne miejsce na sesję zdjęciową kosmetyków BathBee

Witam Was serdecznie w kolejnym wpisie dotyczącym kosmetyków marki BathBee. Dziś opiszę Wam moje wrażenia ze stosowania ryżowego peelingu i pokażę, że wcale nie trzeba jeździć daleko, by znaleźć fajne miejsca w okolicy swojego domu. Okazało się bowiem, że w Tłuszczu, czyli tam gdzie mieszkam, mamy miodową wioskę. Trochę jest niestety zaniedbana, a miejsce to służy raczej do picia piwa przez okoliczne dziwne typki, ale musicie mi przyznać rację, że fajnie się to miejsce z miodową marką kojarzy.


100% Naturalny peeling miodowy z dodatkiem ryżu to trzeci kosmetyk, który miałam przyjemność przetestować. O masce miodowej i miodowym peelingu z dodatkiem kawy pisałam Wam w innym poście.


WARTO PRZECZYTAĆ: MIODOWE KOSMETYKI DO PIELĘGNACJI CIAŁA BATHBEE


Krótko tylko przypomnę, że kosmetyki BathBee wyróżnia to, że nie mają w składzie wody, a ich największą część SKŁADU, bo aż ponad 50% stanowi miód oraz inne naturalne dodatki, jak choćby olejki : cytrynowy i pomarańczowy. 



Ryżowy peeling tak jak dwa wcześniejsze kosmetyki jest świetny. Jest dużo delikatniejszy od kawowego. Łatwo jest go wycisnąć z tubki, co w przypadku kawowego nie jest takie proste. Kosmetyk konsystencją przypomina miodową maskę do ciała. Pachnie jak miód z dodatkiem olejku cytrynowego i pomarańczowego, wygląda jak miód, z tym, że w jego składzie znajdziemy rozdrobnione ziarna ryżu, które mają za zadanie złuszczyć martwy naskórek. Po spłukaniu kosmetyku wodą, na skórze pozostaje delikatna tłusta warstwa, która jednak szybko znika. Skóra po aplikacji kosmetyku jest miękka i nawilżona.

Skład/ INCI:

MEL EXTRACT/ORYZA SATIVA (RICE)/ BRASICA CAMPESTRIS ( RAPESEED OIL)/ /HIPPOPHAE RHAMNOIDES OIL/ CARTHAMUS TINCTORIUS (SAFFLOWER OIL)/ CITRIC ACID/ CERA FLAVA (BEESWAX)/ Citrus Limonum Peel Oil)/ Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil/ Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil 

Cena 98 zł, 175 ml/222 g. Opakowanie to tuba wykonana z giętkiego plastiku.


A teraz zapraszam Was na wycieczkę po miodowej wiosce.












Jeśli chcecie dołączyć do programu Ambasadorskiego BathBee to kliknijcie w TEN LINK lub na baner. Zachęcam, bo kosmetyki są tego warte. 





Co myślicie o takich tematycznych sesjach zdjęciowych?

środa, 28 sierpnia 2019

Miodowe kosmetyki do pielęgnacji ciała BathBee

Miodowe kosmetyki do pielęgnacji ciała BathBee

Lubicie miód? Ja bardzo. Pisząc ten post popijam sobie herbatę z cytryną i miodem - tak latem również lubię pić takie napoje. Ale czy miód jest dobry tylko do herbaty? Absolutnie nie. Jest też świetny do pielęgnacji ciała, co wiadomo od dawna. Sama miodu do pielęgnacji skóry nie używałam wcześniej, ale ostatnio miałam przyjemność przetestować kosmetyki, w których miód stanowi ponad 50% składu. Takie cudeńka tylko u marki BathBee.



Co wyróżnia ich kosmetyki? To, że nie zawierają w swoim składzie wody. Zdziwieni? Ja byłam bardzo. W linii pielęgnacyjnej do ciała i włosów znajdziemy trzy produkty.






W tym wpisie zrecenzuję Wam dwa pierwsze kosmetyki. Czyli maseczkę i peeling kawowy. Peeling ryżowy będzie zrecenzowany w oddzielnej recenzji. To co, jesteście ciekawi czy marka BathBee jest godna uwagi? Zapraszam na moją recenzję w dalszej części. 


100% Naturalny peeling miodowy z dodatkiem kawy to mój hit. Uwielbiam wszystko co z kawą związane. Co tu dużo mówić : jestem fanem kawy i wielkim kawoszem. Dzień zaczynam od kubka kawy, a kończę na kąpieli z kawowym żelem pod prysznic (ostatnio taki odkryłam). Więc gdy w paczce Ambasadorki BathBee znalazłam kawowy peeling, wiedziałam, że ten dzień już nie może być lepszy. Myliłam się. Połączenie kawy i miodu to jest dopiero coś. 

Co peeling ma w składzie? 

MEL EXTRACT/ BRASICA CAMPESTRIS ( RAPESEED OIL)/ ORYZA SATIVA (RICE)/ COFFEA CANEPHORA SEED/ HIPPOPHAE RHAMNOIDES OIL/ CARTHAMUS TINCTORIUS (SAFFLOWER OIL)/ CITRIC ACID/ CERA FLAVA (BEESWAX)/ Citrus Limonum Peel Oil)/ Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil/ Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil 




Peeling kawowy, jak na dobrego zdzieraka przystało, peelinguje moją skórę przecudowne. Złuszcza martwy naskórek, poprawia wygląd skóry, a dodatkowo ją nawilża. Zakochałam się w nim z kilku powodów : nie muszę robić sama peelingu, dzięki czemu zaoszczędzam czas. Na to by połączyć miód i kawę do tej pory nie wpadłam, więc cieszę się, że używam coś nowego. Ten peeling nie brudzi rąk. Po takim robionym samemu zawsze miałam zafarbowane skórki przy paznokciach i nie mogłam tego domyć. Nie muszę używać wszystkiego naraz, bo peeling zamknięty jest w wygodnej tubce, choć bardzo ciężko jest go z niej wycisnąć, więc za to mały minus. Ale kto by się tam takimi drobnostkami przejmował. Ważne, że peeling spełnia swoją funkcję. Daję mu zatem pięć z plusem. 

Pojemność 175 ml/220 g. Opakowanie w formie tuby wykonanej z grubego lecz giętkiego plastiku. Cena 98 zł.


100% Naturalna miodowa maska do ciała, to produkt, który mnie zaskoczył. O ile peelingi kawowe używałam już w różnych wersjach, to taki kosmetyk pojawił się w mojej pielęgnacji po raz pierwszy. Maskę stosujemy jak balsam pod prysznic, z tym, że wcześniej zalecane jest wykonanie peelingu w celu zmaksymalizowania działania kosmetyku. I ten sposób polecam Wam najbardziej. Maska miodowa w ponad 50 % składa się z miodu, więc jak wyciskamy kosmetyk na skórę, to wygląda dokładnie jak miód. Nawet zapach ma taki sam. Z racji tego, że miód lubi się krystalizować, to w kosmetyku wyczuwalne są delikatnie ostre drobinki, które po aplikacji na skórę rozpuszczają się na niej, ale zdążycie użyć ich jako peelingu. Mój sposób korzystania z maski to nałożenie jej na umyte ciało i zostawienie na ok 10-20 min. Świetne efekty uzyskacie, gdy nałożycie ją również na stopy. U mnie działa cuda, ponieważ mam problemy z przesuszoną skórą na stopach, a maska działa na nią jak leczniczy kompres.


Skład/INCI:

MEL EXTRACT/ BRASICA CAMPESTRIS ( RAPESEED OIL)/ HIPPOPHAE RHAMNOIDES OIL/ CARTHAMUS TINCTORIUS (SAFFLOWER OIL)/ CITRIC ACID/ CERA FLAVA (BEESWAX)/ Citrus Limonum Peel Oil)/ Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil/ Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil


Pojemność 175 ml /218 g.  Opakowanie: tuba wykonana z grubego ale giętkiego plastiku. Cena 98 zł.


Każdy z tych kosmetyków pozostawia na skórze delikatną zabezpieczającą powłokę, także po ich użyciu nie trzeba dodatkowo używać balsamu nawilżającego. Kosmetyki zawierają naturalne składniki, które korzystnie wpływają na stan naszej skóry i włosów. Jako ciekawostkę powiem.Wam, że jeśli macie suche włosy, to śmiało możecie maskę miodową na nie nałożyć. Odżywi je i sprawi, że będą się mniej puszyć. 


Już Wam kiedyś pisałam o tym, że lubię prowadzić bloga, bo dzięki niemu mogę testować różne produkty, o których do tej pory nie miałam pojęcia, że nawet istnieją. Dzięki mojej pasji odkryłam już kilka kosmetyków, które pokochałam i mogę je Wam z czystym sumieniem polecić. Maska miodowa i peeling kawowy BathBee właśnie do nich należą. 

W kolejnym wpisie zrecenzuję Wam miodowy peeling do ciała z ryżem - również tej marki. Znalazłam świetne miejsce, gdzie pobawiłam się trochę w fotografa i mam nadzieję, że zdjęcia będą się Wam podobać. To będzie kolejna sesja w plenerze. 


Jeśli chcecie dołączyć do programu Ambasadorskiego BathBee to kliknijcie w TEN LINK lub na baner. Zachęcam, bo kosmetyki są tego warte. 




Znacie produkty BathBee?