niedziela, 4 listopada 2018

Extreme Volume czyli ekstremalnie pogrubiający tusz do rzęs od Sensique


Tusz do rzęs... Mhm... Co mogę powiedzieć? Musi być super. Idealny tusz do rzęs charakteryzuje się wydłużeniem, zwiększeniem objętości, pogrubieniem, ale również precyzyjnym rozdzieleniem rzęs. I jeszcze jak odrobinkę podkręci rzęsy zalotnie, to na pewno nie będę miała mu tego za złe. Oczywiście nie może się kruszyć, a ma się utrzymywać cały dzień na rzęsach. I ma nie sklejać. Brzmi idealnie? Ba... oczywiście, że tak. Ale czy taki tusz istnieje? 
W kolejnej paczuszce od drogerii Natura znalazłam tusz od marki Sensique, którego opis na opakowaniu podpowiada mi, że może to być ten... mhm... ideał:)


Extreme Volume Mascara czyli ekstremalnie pogrubione rzęsy od nasady aż po same końce. Tusz równomiernie pokrywa włoski kolorem, tworząc spektakularny efekt zagęszczonych rzęs. Nie kruszy się i nie rozmazuje... Brzmi idealnie... A czy tak jest na prawdę?


Niestety nie. Z tuszem od Sensique miałam już do czynienia wcześniej. Pisałam Wam już o nim w innym poście. Tamten tusz nie sprawdził się nic a nic. A jak jest w tym przypadku? Połowicznie. Ale zacznijmy od początku...


Tusz ma bardzo ładne opakowanie. Na pewno zwraca uwagę, bo się błyszczy. Opakowanie wygodnie leży w dłoni. Ma także bardzo wygodną szczoteczkę. Choć osobiście wolę silikonowe, to ta włochata szczoteczka jest fajna. Wygodna i dobrze się nią maluje. Jest nie za duża i nie za mała. W sam raz. Opakowanie jest tak zrobione, że tuszu nie jest dużo na szczoteczce, co już było problemem w wersji Stay With Me. Ale tamten tusz nie malował w ogóle. A ten maluje, choć nie jakoś spektakularnie. Rzęsy są wydłużone. Są też lekko wywinięte tak jak lubię. Maskara dobrze i precyzyjnie dociera nawet do krótkich włosków. Nie kruszy się i nie rozmazuje. To w czym jest zatem problem? 


 A w tym, że ona miała zrobić z moimi rzęsami efekt wow. Miała je pogrubić i sprawić, że będą spektakularne. Że będą zagęszczone. A one co? Wydłużone tak, ale pogrubione absolutnie. To tak jakbym każdy włosek przedłużyła i kilka mm. Nie więcej. Efekt jest bardzo bardzo naturalny. Tak naturalny, że ktoś kto mnie nie zna mógłby pomyśleć, że mam swoje rzęsy tak naturalnie długie i tyle. Nie to miała robić ta masakra. O ile marka Sensique świetnie sprawdza się jeśli chodzi o cienie do powiek, w których jestem zakochana, to tusze do rzęs jej nie wychodzą. A szkoda.


Ktoś z Was używał już tej maskary? Koniecznie dajcie znać jak wrażenia.



12 komentarzy:

  1. Szkoda, że daje u Ciebie tak mizerny efekt. Niby lubię naturalność, ale bez przesady :)
    Z przyjemnością dołączam do grona obserwatorów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję Kocha. Ja też od jakiegoś czasu zaglądam na Twojego bloga:)

      Usuń
  2. Piękne opakowanie, jednak szczoteczka za duża, jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. mam też ten tusz i u mnie efekt jest marny :( brudzę się tą szczoteczką i nic więcej :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U kogo nie czytam opinii to kiepska. Beznadzieja z tymi tuszami.

      Usuń
  4. Szkoda, że słabo się sprawdziła. Ma takie ładne opakowanie :) Widocznie nie zawsze to wystarcza ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Opakowanie kuszące jednak jak widać zawartość dość marna 😣

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam okazję wypróbowac i bardzo się sparwdziła. Mam proste rzęsy i zdecydwoanie polecam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O popatrz, a wszyscy mówią, że bubel. Super, że jesteś zadowolona:)

      Usuń

Bardzo dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz. Motywuje mnie to działania.

Komentując post wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się na podstawie zgody użytkownika na przetwarzanie danych osobowych (art. 6 ust. 1 lit a RODO z dn. 25.05.2018)

Copyright © Aleksandra NS Blog , Blogger