poniedziałek, 29 kwietnia 2019

Ilias Małgorzata Falkowska - recenzja



Lubię książki, które pozwalają zapomnieć o Bożym świecie. Lubię książki, które potrafią zrelaksować i dzięki nim robię sobie tak zwany "reset". Lubię zaparzyć sobie kubek ulubionej kawy, usiąść na mojej ukochanej i przewygodnej kanapie i zatracić się w dobrej lekturze. Ale najbardziej lubię gdy w książce jest happy end. Przekonana o tym ostatnim i ogólnie kierowana tym wszystkim, co Wam napisałam, z chęcią sięgnęłam po najnowszą książkę Małgorzaty Falkowskiej "Ilias".


Miłość nie szuka podobieństw, wystarczy jej wzajemne przyciąganie!

Gabi ma dziewiętnaście lat, niedawno zdała maturę. Równocześnie z egzaminami maturalnymi zakończyła się jej znajomość z Markiem — dwuletni związek, w którym pokładała nadzieje. By nie myśleć o niepowodzeniu, prosi ciotkę pracującą w biurze podróży o pomoc w znalezieniu zajęcia z dala od domu. Kobieta proponuje Gabi pracę animatora w jednym z hoteli na wyspie Kos. To właśnie tam dziewczyna poznaje Iliasa, który w ramach kary musi pierwszy raz w życiu pracować. Jednak jako syn właściciela hotelu postanawia się nie przemęczać — żyć beztrosko, jak dotychczas, i wciąż szukać seksualnych wrażeń. Mimo niechęci do pracy zgadza się pomóc Gabi — i skrada jej serce. Przemilcza tylko kilka tajemnic. Tymczasem przeszłość obojga nie da o sobie zapomnieć.

Jak skończy się historia, której bohaterowie rzucili na szalę miłość i kłamstwo?


Myślałam, że Ilias to kolejny romans, przy którym się zrelaksuję. Właśnie dlatego sięgam po takie książki w danej chwili. I na początku właśnie tak było... Pod tym kątem autorka mnie nie zawiodła.

Gdy Gabrysia Kwaśniewska, główna bohaterka dowiaduje się, że jej ukochany zdradził ją z ich koleżanką Moniką, postanawia uciec choć na chwilę od wszystkiego co jej przypomina o Marku. Potrzebuje wytchnienia i zapomnienia. Jej ciocia, pracująca w biurze podróży, załatwia jej pracę animatorki w jednym z hoteli na greckiej wyspie Kos. Tam dziewczyna zamierza pracować, odpoczywać i dobrze się bawię. Przed wyjazdem postanawia, że ma kategoryczny zakaz spotykania się z chłopakami do odwołania. Wyspa jest przepiękna. A praca animatora choć lekko męcząca, to Gabi czuje, że ten wyjazd był świetnym pomysłem i dobrze jej zrobi. 

Ilias Katario jest rozpieszczonym synem właściciela sieci hoteli. Gdy kolejnym razem nawala, ojciec za karę karze mu pracować jako animator w hotelu Mitsis, by zarobić pieniądze na naprawę samochodu, który chłopak rozbił w wypadku. Ilias przyzwyczajony do wygód, hulańczego życia i przygodnego seksu z kim popadnie, nie zamierza się przepracowywać i liczy na to, że ojcu przejdzie złość i chłopak będzie mógł wrócić do swoich spraw czyli imprezowania. Bo dla Iliasa życie to jedna wielka zabawa. 


Gabi I Ilias spotykają się w hotelu. Dziewczyna od początku ma chłopaka za idiotę, choć nie ukrywa (tak w głębi serca i sama przed sobą), że jest on bardzo przystojny, natomiast on jest zafascynowany rudowłosą Polką i pragnie ją za wszelką cenę bliżej poznać...


W hotelu Mitsis planowany jest dość niespodziewany ślub. Gdy Gabi zgłasza się do pomocy przy jego organizacji, Ilias postanawia jej pomóc i tym samym pokazać dziewczynie, że nie jest dupkiem za jakiego ona go uważa. Dziewczyna dalej nie wie, że jest on bajecznie bogaty i wszystko w życiu przychodzi mu łatwo. Ale czy na pewno. Jest jedna rzecz, a raczej osoba, której Ilias nie może zdobyć. Gabi. Czy mu się to uda? Czy Gabi da mu szansę? Oczywiście już wiemy, że tak, ponieważ książka zapowiedziana jest jako "gorący romans". Między tym dwojgiem jest chemia, ale wszystko idzie wolniej niż zawsze. Ilias chce przez to pokazać Gabi, że nie jest dla niego kolejną panienką do zaliczenia. Pragnie, by dziewczyna go pokochała i z nim była. 

Oprócz wątku miłosnego mamy tu również intrygę byłej kochanki, próbę wrobienia w dziecko czy ślub siostry byłej dziewczyny Iliasa. Pojawia się również Marek który "zrozumiał swój błąd " i chce odzyskać Gabi. Co z tego wyniknie? 


Książka Ilias miała być lekkim i łatwym romansem. Czytając ją cały czas miałam wrażenie, że znam tą historię, choć na 100% nie czytałam książki o takiej tematyce. Pisana jest łatwym, młodzieżowym językiem. Autorka to babka z jajami. Nie boi się scen seksu, pikantnych opisów i momentami lekkiej kontrowersji. Choć książka czasami jest pisana zbyt gimnazjalnym językiem, to czyta się ją szybko i przyjemnie. Nie ma w niej dreszczyku emocji, a autorka jest raczej przewidywalna... Tak myślałam do 299 strony. I gdy już byłam pewna,  że to prawie koniec, że będą żyli długo i szczęśliwie, autorka pokazała, że nie da się zaszufladkować i koniecznie chce zostawić ślad w mojej pamięci. Nie mogę Wam za dużo zdradzić, choć bardzo bym chciała. Po tym co autorka zafundowała mi na sam koniec jestem zła/wkurzona ale i zaskoczona. Jedno jest pewne: chcę więcej i na pewno to od autorki otrzymam. 


Małgosia jestem teraz ciekawa jak wybrniesz ze swojej decyzji. Czekam na kolejną część z niecierpliwością. Dziękuję za te emocje, choć książka kończy się zdecydowanie nie po mojej myśli. 


Za możliwość poznania historii Iliasa i Gabi dziękuję Editio Red.












43 komentarze:

  1. Cos dla mnie na relaks po maturze 🤗

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Można się zrelaksować, choć zakończenie zaskakuje :)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajnie zapowiada się ta książka - romans, intrygi.. Ciekawa jestem czy Gabrysia zakocha się w Iliasie i z nim zostanie ? Czy to tylko romans?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego nie mogę Ci zdradzić. Musisz przeczytać książkę, by się tego dowiedzieć :)

      Usuń
  4. Myślę że ta książka mogłaby się spodobać mojej mamie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie Tobie? To raczej książka dla młodych osób. Chociaż, kto wie.. .

      Usuń
  5. Tematyka mija się z tą, którą uwielbiam..
    jednak zaciekawiłaś mnie tym zaskakującym zakończeniem, że może skuszę się na przeczytanie ją w wakacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autorka mnie bardzo zaskoczyła. Spodziewałam się czegoś zupełnie innego.

      Usuń
  6. Uwielbiam takie romanse, a zwłaszcza kiedy właśnie mąż jest w delegacji i jest mi się za nim tęskni. Wtedy biorę tego typy książkę do ręki i jakoś mi wtedy lepiej jest wytrzymać ten czas kiedy go nie ma :). Chciałabym znaleźć tylko wiecej czasu na czytanie książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym chciała mieć więcej czasu. Stosik coraz większy, a doba ma tylko 24 h nadal.

      Usuń
  7. Oo jeśli to historia miłosna, to musi być u mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie historię miłosne zdarzają się w życiu , może stąd Twoje mniemania że już czytałaś książkę o tym temacie. Ja bardzo lubię czytać romanse i myślę że ta książka pochłonęła by mnie na maksa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak myślisz? A może był film o podobnej tematyce? Jedno jest pewne...nawet jeśli był, to nie kończył się tak jak książka. Tu zaskoczenie jest ogromne.

      Usuń
  9. W ramach relaksu i wyluzowania, chętnie przeczytałabym tę książkę - mimo iż teoretycznie to w ogóle nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ooo, patrząc na okładkę jakoś nie ta książka nie ciekawiła, ale po tym co przeczytałam to chętnie po nią sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ala polecam... Autorka zaszalała z zakończeniem. Będziesz w szoku.

      Usuń
  11. Romansiki to zdecydowanie coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też lubię ksiązki które pozwalają mi o wszystkim zapomnieć. Zauważyłam ostatnio że coraz wiecej jest polskich autorek które piszą super ksiażki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Też to zauważyłam. Kiedyś chętniej sięgałam po zagranicznych autorów. Teraz równie chętnie sięgam po polskich.

      Usuń
  13. Ja się popłakałam na koniec. Ksiązka bardzo mi się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też płakałam i miałam ochotę udusić pisarkę. Ale co zrobić?

      Usuń
  14. Fajnie, że Ci się podobała, choć ja pewnie po nią nie sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jaka romantyczna okładka. Lubię czasami takie wzruszające historie. Zawsze na nich płaczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też płakałam. Chociaż po tej książce się tego nie spodziewałam. Liczyłam za to na wielkie greckie wesele....

      Usuń
  16. Też sięgam po książki, żeby się zrelaksować. Dlatego nie czytam horrorów czy sensacji, ale romanse i książki obyczajowe

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam jej jedną książkę, na swojej półce w Legimi :) Ale czeka na kolej swą :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zdecydowanie jestem na nie! :/ Nie w tym czasie, gdy mam złamane serce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj tam. Serce trzeba skleić i żyć dalej. Przerabiałam to nie raz. ❤

      Usuń
  19. Nie przepadam za polskimi romansami, każdy był absurdalny :D

    OdpowiedzUsuń
  20. brzmi ciekawie, piękna okładka

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo lubię ksiązki z zaskakującym zakończeniem. Jakoś nie sięgam po romanse, ale powiem Ci, że mnie zaciekawiłaś tą ksiażką. Zapisuje na moją listę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autorka zaszalała z tym zakończeniem. Ale wolno jej....w końcu to jej książka😛

      Usuń
  22. Intrygująca historia. W sam raz na weekend z książką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak. Tylko szybko się czyta to może coś innego jeszcze warto przygotować :)

      Usuń

Bardzo dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz. Motywuje mnie to działania.

Komentując post wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się na podstawie zgody użytkownika na przetwarzanie danych osobowych (art. 6 ust. 1 lit a RODO z dn. 25.05.2018)

Copyright © Aleksandra NS Blog , Blogger