czwartek, 26 marca 2020

Hyaluron Shot - plasterki z kwasem hialuronowym od INVEO


Odkąd zostałam mamą, to nie przespałam w całości ani jednej nocy. Mój syn ma już 2.5 roku i ciągle w nocy się budzi. Potrafi tak po kilka razy, a mimo tego wyspany jest już między 5 a 6 rano. Ostatnio wstał i przyszedł do mnie o 4.50. W moim przypadku bycie mamą, to ciągłe niewyspanie, co skutkuje tym, że moja skóra pod oczami wygląda kiepsko. Widać na niej cienie i zmęczenie, bo w dzień też rzadko co w spokoju usiądę. Postanowiłam więc sobie trochę pomóc i zafundowałam mojej skórze zabieg odmładzający w postaci plasterków z kwasem hialuronowym Hyaluron Shot od Inveo.


Według producenta plasterki mają w wyraźny sposób poprawiać wygląd skóry pod oczami poprzez wygładzenie i spłycenie zmarszczek, wygładzenie i nawilżenie skóry, zmniejszenie opuchlizny i rozjaśnienie cieni pod oczami.

Zmarszczek co prawda nie mam, ale zachciało mi się, by skóra pod oczami wyglądała świeżo i by była wypoczęta. Nawilżenia też potrzebuje, ponieważ ostatnio zauważyłam, że jest trochę wysuszona.

W opakowaniu znalazłam dwa plasterki hydrokoloidowe, które na swojej powierzchni mają rozpuszczające się mikroigły kwasu hialuronowego.



Przystąpiłam więc do działania. Przetarłam skórę pod oczami wodą micelarną ulubionej marki i poczekałam aż skóra wyschnie. Odkleiłam zabezpieczenia z plasterków i nakleiłam je pod oczami, każdy plasterek dociskając do skóry.

Według ulotki zabieg jest bezbolesny, spektakularny i efektowny. Plastyki należy nosić ok 3 godziny i używać ich co najmniej dwa razy w tygodniu przez 5 tygodni czyli całkiem długo.




Moje odczucia względem plasterków Hyaluron Shot:

Plastry są wykonane z tworzywa przypominającego taśmę. Grubą, twardą. Czasami można kupić plastry z opatrunkiem z podobnego tworzywa lub taśmę do wykorzystywania chyba w pracach budowlanych. Widziałam taką u ojca w warsztacie i tak mi się skojarzyło. Plasterki są dość sztywne, mają mocny przylepiec i jak nałożyłam je pod oczy, to było mi niewygodnie. Cały czasu czułam je na skórze. To nie było miłe. Cały czas czułam, że mnie coś uwiera. Jak dociska się plaster do skóry, to igły się w nią wbijają. Podczas zabiegu cały czas czułam te igły wbijające mi się w skórę i miałam wrażenie, że cały czas ją podrażniają. Czułam również, że krawędź plastra drażni moją dolną powiekę, mimo tego, że dość nisko plaster nakleiłam. Tak jak wspomniałam plastry należy nosić ok 3 godziny. Wytrzymałam niecałą godzinę. I w momencie, gdy plastry zdjęłam odczułam ogromną ulgę.

Jak wyglądała skóra po zdjęciu plastrów?

Jeśli mam być szczera, to źle. Nic mnie nie uczuliło, nie swędziało, nie piekło co prawda, ale po zdjęciu plastrów były one wyraźnie odciśnięte na skórze. Jakbym miała się tak załatwić przed wielkim wyjściem, to dziękuję bardzo. Skóra była trochę zaczerwieniona, ale to wynik tego, że plaster musiałam odkleić ze skóry. Dam Wam dobry przykład: naklejcie sobie kawał taśmy klejącej na skórę pod oczami i ją zdejmijcie. Wyobraźnia działa? To właśnie tak wyglądała moja skóra pod oczami. Nie dość, że miałam odciśnięty kształt plastra, to jeszcze było widać punkciki w miejscu, gdzie igiełki dotykały skóry. A tak poza tym dalej wyglądałam jak zmęczona i niewyspana młoda matka. A, i skóra była mokra czyli pod plastrem nie oddychała.


Plastry nic mi nie pomogły. Zdaję sobie sprawę z tego, że krótko je trzymałam, ale dyskomfort był na tyle duży, że nie wytrzymałam dłużej. I to jak wyglądała moja skóra po ich zdjęciu lekko mnie przeraziło. Myślę, że po tych trzech godzinach byłoby zdecydowanie gorzej.

Tyle by było z mojej chęci upiększenia się i pozbycia cieni pod oczami. Oczywiście pamiętajcie, że to co u mnie się nie sprawdziło, nie znaczy że u Was również się nie sprawdzi.


Jeśli używałyście plastrów Hyaluron Shot to koniecznie dajcie znać. Jestem ciekawa jak u Was się sprawdziły.













12 komentarzy:

  1. Chyba nie przemawia do mnie takie rozwiązanie. Nosić plastry pod oczami 3 godziny oj dla mnie nie

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja także jestem słabo wyspana i mam podpuchnięte oczy, więc lubię takie produkty pielęgnacyjne pod oczy

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze znajdę coś ciekawego na Twoim blogu. Takie plasterki wydają się być idealne dla moich przemęczonych siedzeniem przed komputerem oczu i skóry wokół mnie, a zwykłe maseczki i te w płachcie zwykle tę okolicę omijają.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja ogólnie nie wierzę w działanie plastrów pod oczy - nigdy nie widziałam żadnej różnicy. Takich jak te nie miałam okazji stosować, ale po Twojej recenzji tego nie żałuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy raz widzę plastry pod oczy wielorazowe. Fajnie z takim czymś się spotkać. Muszę dowiedzieć się czy mi pomogą.

    OdpowiedzUsuń
  11. O nie, 3 godziny plastry pod oczami? Zwariowałabym. To z pewnością jest bardzo niewygodne.

    OdpowiedzUsuń
  12. Osobiście nie piszę się na takie rozwiązanie, wolę na szybko rąbnąć korektor pod oczy. Ale to już moją decyzja. Jeśli tobie to pasuję to dobrze.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz. Motywuje mnie to działania.

Komentując post wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się na podstawie zgody użytkownika na przetwarzanie danych osobowych (art. 6 ust. 1 lit a RODO z dn. 25.05.2018)

Copyright © Aleksandra NS Blog , Blogger