poniedziałek, 15 marca 2021

"Cztery liście koniczyny" Weronika Tomala - recenzja


"Cztery liście koniczyny" Weronika Tomala

Najpiękniejsze powieści obyczajowe to te pisane od serca i z sercem. Gdy czytasz taką książkę, świat przestaje istnieć. Jesteś tylko Ty i ona. Zatracasz się w niej, żyjesz życiem jej bohaterów, a gdy nastaje koniec jest Ci smutno, choć zakończenie wcale smutne nie było. Też tak macie? Zapraszam Was na recenzję najnowszej książki Weroniki Tomali. " Cztery liście koniczyny" skradła moje moje serce. Jest niczym sen, z którego nie chcę się obudzić.


"Cztery liście koniczyny" Weronika Tomala


W imię miłości.

"Nie dam ci nic w zamian, ale proszę, daj mi szansę. Bo możesz uratować czyjeś życie. Wiedz, że jest teraz w twoich rękach…"

Judyta jest pielęgniarką pracującą w sopockiej klinice. Pewnego dnia w położonej przy plaży biblioteczce znajduje notatnik, a w nim słowa: „Jeśli to czytasz, to znaczy, że mnie już nie ma. Teraz jesteś odpowiedzialny za życie innego człowieka”. Początkowo Judyta bierze to za żart. Nie ma pojęcia, że właśnie wzięła na siebie zobowiązanie. I że odtąd jej życie nie będzie już takie samo.
Mateusz mieszka w małej chatce w lesie. Tu może przeżywać swój ból w samotności, z dala od niechętnych spojrzeń innych. Kiedy u jego progu zjawia się obca dziewczyna z notatnikiem, wściekły wyrzuca ją za drzwi. Ale ta wizyta nie daje mu spokoju. Postanawia odkryć prawdę…

"Cztery liście koniczyny" Weronika Tomala

Weronika Tomala jest autorką powieści obyczajowych dla kobiet. Emocjonujące historie o życiu, to jej znak rozpoznawczy. Autorkę kocha się za to, że jej książki są prawdziwe, napisane inteligentnym językiem, nie wydumane, zawsze inne, ale nigdy nie mniej ciekawe. Czytelniczki polubiły ją za autentyczność. Każda z nas może utożsamić się z bohaterkami. Mieć ich problemy, przeżywać ich dramaty albo najzwyczajniej w świecie zakochać się tak jak one. Jej książki są piękne i każda z nas powinna mieć je na półce w bibliotece. Oczywiście, jeśli lubicie taki gatunek literacki. Sięgając po każdą kolejną książkę autorki zastanawiam się co takiego tym razem wymyśliła. I zawsze jestem zadowolona...

"Cztery liście koniczyny" Weronika Tomala

"Cztery liście koniczyny" to perełka wśród jej powieści. Nie lubię się przyznawać, że płakałam nad książką, bo mój mąż twierdzi, że to głupota. A ja uważam, że skoro autorowi udało się mnie wzruszyć, to zdał egzamin. Jeśli się wzruszam, to jest to dla mnie intymna chwila, nie lubię gdy ktoś to widzi, lubię być sama ze swoimi uczuciami i je przeżywać. Dzięki Weronice miałam możliwość wzruszyć się i popłakać aż dwa razy. Raz, bo było mi smutno, drugi raz ze szczęścia. Każdy z tych razów był mój i bardzo go przeżywałam. To było piękne. Ta historia jest piękna. 

Tajemniczy skórzany notes i słowa "jeśli to czytasz, to bądź świadom tego, że mnie już po prostu nie ma.". Judyta, główna bohaterka książki ma niełatwe zadanie. Oddać notes adresatowi, czy zapomnieć o tym, co przeczytała. Postanawia zachować się uczciwie i zawieść go Mateuszowi, o którym właścicielka notesu wspomina. Jeszcze nie wie, że to spotkanie odmieni jej życie. Ale wkrótce się o tym przekona. 

"Cztery liście koniczyny" Weronika Tomala

Historia wciąga i ciekawi od pierwszej strony. Jest inna niż te, które dotychczas wyszły spod pióra Weroniki. To mi się właśnie w niej podoba. Autorka nie popada w monotonności. Za każdym razem inne miejsce, inna historia, inni bohaterowie, inne problemy. Ale każda z jej książek ma wspólny mianownik. Jest w niej miłości, a autorka w piękny sposób potrafi o niej pisać. 

Nie ważne o czym będzie następna historia, ale jednego możecie być pewni. Ta dziewczyna ma talent i nie ma możliwości byście jej książek nie pokochali. 

Weronika dziękuję ! Za emocje, za uczucie, za Judytę i Mateusza. I za Roksanę. I za czterolistną koniczynę, która jest symbolem szczęścia. Dla mnie wszystkie Twoje powieści są jak ta koniczyna. Uszczęśliwiają mnie, dają mi radość i sprawiają, że uśmiech nie schodzi z mojej twarzy, gdy o nich myślę. 

Jeszcze w tym roku bdziecie mieli możliwość przeczytać kolejną książkę Weroniki. Kto czeka razem ze mną ? 













11 komentarzy:

  1. Nie jeszcze miałam okazji poznać twórczość tej autorki, ale wydaje mi się, że ta książka mogłaby mi się spodobać. Koniecznie muszę po nią sięgnąć. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę koniecznie przeczytać tę książkę bo bardzo mi się podoba Twoja recenzja. Chcę poznać więcej szczegółów tej historii.

    OdpowiedzUsuń
  3. zakochałam się już w samym tytule, nie jest to książka dla mnie, ale na pewno będę polecać, bo tytuł zapamiętam na długo :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ileż emocji zawarłaś w swojej recenzji. Cudowności. Chociaż nie czytam obyczajówek, bo kilku latach, gdy namiętnie się w nich zaczytywałam mam dosyć, to zachęciłaś mnie do sięgnięcia po tę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam jeszcze twórczości tej autorki , ale już sama okładka mnie urzekła.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tej autorki, ale jakoś sama książka mnie do siebie nie przekonuje. Chyba raczej po nią nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mówiłaś mi o tej książce i mam na nią ochotę. Szkoda, że tak szybko tyle nowych książek wychodzi, bo nie sposób wszystko przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam okazji jeszcze zapoznać się z tą autorką, ale z chęcią po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaciekawiłaś mnie. Nie tylko tą pozycją, ale i innymi książkami autorski, której dotychczas jeszcze nie poznałam. A chyba powinnam, skoro tak dobrze pisze o uczuciach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czuję się zaintrygowana, więc nadrabiam i będę czekać na kolejne publikacji autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Skoro na powieści się wzruszyłaś, to wydaję mi się, że mogłaby mi się spodobać ta książka. Lubię takie powieści.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz. Motywuje mnie to działania.

Komentując post wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się na podstawie zgody użytkownika na przetwarzanie danych osobowych (art. 6 ust. 1 lit a RODO z dn. 25.05.2018)