Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Weronika Tomala. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Weronika Tomala. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 grudnia 2025

„Kawiarnia świątecznych cudów" Weronika Tomala

„Kawiarnia świątecznych cudów" Weronika Tomala
„Kawiarnia świątecznych cudów" Weronika Tomala

Kawiarnia świątecznych cudów" - to piękna w całej swej okazałości, życiowa, momentami bolesna książka, ale Weronika Tomala nie zostawiłaby nas z tragicznym zakończeniem, prawda? A może jednak to zrobiła? 🤔. Dzięki uprzejmości wydawnictwa Kaboom miałam możliwość przeczytać tą powieść. Czy mi się spodobała?


„Kawiarnia świątecznych cudów" Weronika Tomala

Najnowsza powieść Weroniki Tomali „Kwiaciarnia świątecznych cudów" ujęła mnie zarówno fabułą, jak i przesłaniem. Zaczęłam czytać i przepadałam. I choć na początku książki okazało się, że to nie będzie piękna historia, bowiem mąż naszej bohaterki okazał się draniem i palantem do kwadratu, to i tak czytałam dalej. Nie zawsze towarzyszyły mi mile emocje, czasami było tak, że aż zagryzałam zęby ze zdenerwowania. Ale było też tak, że czytało mi się miło i przyjemnie.

„Kawiarnia świątecznych cudów" Weronika Tomala

Weronika Tomala ma talent do urzeczywistniania emocji głównych bohaterów. Są tak prawdziwe, że czuć je całym ciałem. Jak czytam jej książki, to śmieję się z tych samych żartów co bohaterowie i mam ochotę się z nimi wygłupiać, raduje mnie ich zakochanie i to jak okazują sobie sympatię i miłość, cieszę się z ich sukcesów i smucę, gdy mają porażki. Ale najgorsze jest to, że czuję również ich ból i wielokrotnie zdarzyło mi się zapłakać nad ich smutnym losem. W tym przypadku jest tak samo. Musicie mi uwierzyć, ale do tej pory nie czytałam opisu książki, więc tekst zaczęłam czytać z jakimkolwiek brakiem wiedzy na jego temat. Nie ma dla mnie znaczenia, co autorka napisze, biorę jej książki w ciemno. A tu było bardzo ciemno i kroczek po kroczku wkraczałam do świata Gabrysi, by na początku dowiedzieć się, że ktoś, kogo bardzo kochała, zrobił jej krzywdę, przy okazji depcząc uczucia, godność i rozbijając serce na kilka kawałków, których nie dało się już skleić.

„Kawiarnia świątecznych cudów" Weronika Tomala

Czy ta kobieta zasłużyła na to wszystko? Myślę, że wiele kobiet zadaje sobie to pytanie, w kontekście swojej osoby. Porzucone, zdradzone i z poczuciem winy, próbują się podnieść z porażki nieudanego małżeństwa. Czasami szczęście przychodzi zaskakująco szybko. Innym razem, nie przychodzi wcale.

Jak było w tym przypadku?

Książka otrzymuje ocenę 9/10, ale tylko dlatego, że na końcu brakowało mi pewnej informacji. A dotyczy ona podziału majątku Gabrysi i jej męża.


@wydawnictwo_jakbook bardzo dziękuję za egzemplarz recenzencki. #wspolpracarecenzencka


@weronikatomalaautorka gratuluję kolejnej cudownej książki 😘 #recenzjaksiazki


#kawiarniaswiatecznychcudow #weronikatomala #jakbook

„Kawiarnia świątecznych cudów" Weronika Tomala


niedziela, 6 kwietnia 2025

„Cena zamążpójścia" Weronika Tomala

„Cena zamążpójścia" Weronika Tomala

21/2025

„Cena zamążpójścia" Weronika Tomala

Niedziela z Weroniką Tomalą? Bardzo proszę. Chciałbym Wam opowiedzieć o historii, która złamała mojej serce na dwie części. O historii, w której pierwszoplanową rolę gra wiele kobiet zmuszonych do małżeństwa z powodu niechcianej ciąży. A gdy tylko napomkną o tym, że przecież nie muszą od razu brać ślubu, to wylewa się na nie wiadro pomyj. Bo co ludzie powiedzą, bo jakże tak bez ślubu, bo dziecko musi mieć ojca, bo to grzech. O ile w wielkim mieście jest łatwiej, o tyle kilkadziesiąt lat temu na wsi, to było nie do pomyślenia, by panienka paradowała z brzuchem. „Cena zamążpójścia" to przerażająca wizja spędzenia reszty życia w związku, który zapoczątkowała chwila zapomnienia, zauroczenia lub co gorsza przymusu do stosunku. Poznajcie Wandę, która z bólem serca opowie Wam swoją historię...


„Cena zamążpójścia" Weronika Tomala

„Cena zamążpójścia" Weronika Tomala

W jednej z najnowszych książek autorstwa Weroniki Tomali, możemy przeczytać historię Wandy. Wanda jest właśnie taką panienką z kiełkującym w brzuchu małym ziarenkiem. Szybko zostaje wydana za mąż za Staszka, a jej marzenie skończenia szkoły rozwiewa się równie szybko jak miłość męża. Dwa lata później Wanda ma męża kierownika, a we wsi uchodzi za kobietę, która złapała Pana Boga za nogi. Bo przecież ma takiego cudownego męża. Może i cudowny, ale to co wyczynia, gdy drzwi domu zamkną się za nim od środka, cudowne nie jest. Ale jak dziewczyna ma udowodnić, że mąż traktuje ją jak śmiecia i sprowadza kochankę do domu, uprawia z nią seks, kiedy Wanda jest za ścianą? Jak ma udowodnić, że Staszek nie jest wcale takim czułym i kochającym mężem i ojcem jakim widzą go inni? Jak ma udowodnić, że by spędzić z kochanką czas sam na sam, potrafi wyrzucić z domu żonę i dziecko i kazać im wrócić za kilka godzin? Jak ma udowodnić, że Staszek i jego kochanka każą sobie usługiwać przy stole, a każda odmowa jest surowa karsna? Przecież Staszet to taki dobry człowiek...

„Cena zamążpójścia" Weronika Tomala

„Cena zamążpójścia" Weronika Tomala

Takich kobiet jak Wanda, było, jest i będzie wiele. Bez perspektyw na lepsze życie tkwią w nieudanych związkach. Są matkami, sprzątaczkami i służącymi. Kiedy one urabiają sobie ręce w domu i przy dzieciach, ich mężowie korzystają z uciech młodszych, ładniejszych, zadbanych kochanek. A gdy wracają do domu chcą już tylko świętego spokoju... I zazwyczaj go nie znajdują, za co obwiniają swoje żony. Wtedy niech Bóg, w którego tak zaciekle wierzą, niech ma te kobiety w opiece.

„Cena zamążpójścia" Weronika Tomala

„Cena zamążpójścia" to trudna książka, wzbudzająca wiele negatywnych emocji. Wielokrotnie miałam ochotę udusić Staszka lub wbić mu do głowy trochę mądrości. Niestety nie było mi to dane.

Nie lubię czytać takich książek, ponieważ wiem, że takie historie dzieją się na porządku dziennym i nie można nic z tym zrobić. Natomiast nie mogłabym sobie pozwolić na to, by nie przeczytać kolejne książki ulubionej autorki. Nawet wtedy, gdy już w połowie wiedziałam, że gdy dobrnę do końca, to i tak nie zasnę spokojnie.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Zysk i Spółka. 





piątek, 4 kwietnia 2025

„Rabih znaczy wiosna” Weronika Tomala - wydanie wznowione - Patronat Medialny

„Rabih znaczy wiosna” Weronika Tomala - wydanie wznowione - Patronat Medialny

20/2025

„Rabih znaczy wiosna” Weronika Tomala - wydanie wznowione


Ilu autorów książki kolekcjonujecie? Zbieracie nowe wydania swoich ulubionych tytułów? Jaka książka kojarzy się Wam z wiosną? Jedną z autorek, których książki kolekcjonuję jest Weronika Tomala. Z przyjemnością zatem powitałam w mojej biblioteczce wznowienie jednej z nich. Jest to również ta sama książka, która kojarzy mi się z wiosną, a jej tytuł brzmi „Rabih znaczy wiosna". To była pierwsza powieść autorki, jaka wpadła mi w ręce. Pierwsza, jaką przeczytałam i do tej pory moja najukochańsza, jaka wyszła spod jej pióra. Czy wiosenną porą będę do niej wracać? Myślę, że nie tylko wtedy. Wczoraj kolejny raz skończyłam ją czytać. Nie wiem ile razy już za mną. Wiem na pewno, że za każdym razem podoba mi się tak samo. A może jednak bardziej?


„Rabih znaczy wiosna” Weronika Tomala - wydanie wznowione

„Rabih znaczy wiosna" to przepiękna opowieść o przyjaźni, która zaczęła się w dzieciństwie, a którą przerwały wydarzenia z 11 września 2021 roku. To wtedy odbyła się seria ataków terrorystycznych w USA. Zamachowcami byli członkowie Al-Ka'idy. W tym czasie wrogie nastawienie do ludności arabskiej przeszło wszelkie granice. Każdy Arab był terrorystą. W jaki sposób dotknęło to naszych bohaterów, którzy w tym czasie przebywali w Polsce? Otóż ojciec Rabiha był Arabem, a chłopak odziedziczył po nim rysy charakterystyczne dla mieszkańców Dalekiego Wschodu. O ile Marta i Rabih nic nie robili sobie z odmiennego wyglądu chłopaka, to w pewnym momencie ich własne rodziny zwróciły się przeciwko nim, doprowadzając do rozłąki przyjaciół. Kilkanaście lat później, zupełnie przypadkiem, tych dwoje spotyka się ponownie. Po tym spotkaniu nigdy nic nie będzie takie jak dawniej...

„Rabih znaczy wiosna” Weronika Tomala - wydanie wznowione

„Rabih znaczy wiosna” Weronika Tomala - wydanie wznowione

Nie mogę sobie przypomnieć, na której stronie ostatnio zaczęłam płakać, czytając historię Rabiha i Marty, ale tym razem stało się to dość wcześnie... W sumie jeszcze nic strasznego się tam nie działo, ale po moich policzkach już leciały łzy... Książka dla mnie jest wzruszająca, pełna różnego rodzaju emocji. We mnie szczególnie wywoływała rozgoryczenie, złość i frustrację. Płakałam nad losem bohaterów i nad niesprawiedliwością, jaka ich dotknęła, nad burzą jaka się rozpętała podczas ich ponownego spotkania. Cały czas mam wrażenie, że gdyby nie kilka złych i niepotrzebnych słów, gdy mieli naście lat, to w dorosłym życiu byliby kimś zupełnie innym. I mam wrażenie, że ich ścieżki byłyby połączone a nie wiodły oddzielnie...

Nie da się tego opisać słowami. Jeśli szukacie książki pełnej skrajnych emocji, to „Rabih znaczy wiosna" będzie idealną propozycją dla Was ....  #PatronatMedialny

Nie da się tego opisać słowami. Jeśli szukacie książki pełnej skrajnych emocji, to „Rabih znaczy wiosna" będzie idealną propozycją dla Was ....  #PatronatMedialny

Nie da się tego opisać słowami. Jeśli szukacie książki pełnej skrajnych emocji, to „Rabih znaczy wiosna" będzie idealną propozycją dla Was ....  #PatronatMedialny

Nie da się tego opisać słowami, tego co się czuje podczas czytania. Nie da się opisać tego, jak Weronika Tomala w umiejętny sposób potrafi czarować słowami swoich czytelników. Nie da się również wytłumaczyć, czemu płacze się po kilku przeczytanych stronach, choć huragan uczuć ma dopiero nadejść. Nie da się wytłumaczyć fenomenu autorki bez poznania jej twórczości.


Jeśli szukacie książki pełnej skrajnych emocji, to „Rabih znaczy wiosna" będzie idealną propozycją dla Was .... Idealną propozycją, od której możecie w pełni rozpocząć wiosnę...


#PatronatMedialny


Książkę miałam przyjemność przeczytać dzięki wydawcy.

sobota, 11 stycznia 2025

„A wokół nas pomarańcze” Weronika Tomala

„A wokół nas pomarańcze” Weronika Tomala

4/2025

„A wokół nas pomarańcze” Weronika Tomala

Jak dobrze zacząć rok 2025? Pojechać na wycieczkę do słonecznych Włoch i przejść się po plantacji pomarańczowych drzewek. Wrażenia niezapomniane, szczególnie gdy skosztuje się soczystych owoców zerwanych prosto z drzewa. Mam świadomość tego, że nie wystarczy mogą od tak sobie wszystko rzucić i wyjechać na wakacje. Mam zatem dla Was propozycję wycieczki w wyobraźni. A Waszym przewodnikiem będzie zakochana we Włoszech Weronika Tomala. Przy okazji poznacie dwoje bohaterów jej książki zatytułowanej „A wokół nas pomarańcze".


„A wokół nas pomarańcze” Weronika Tomala

„A wokół nas pomarańcze" to historia o nieszczęśliwej miłości, porzuceniu, niespodziewanej ciąży, samotnym macierzyństwie i w końcu nadziei na lepsze życie. Ale zanim do tego dojdzie, nasza bohaterka musi zmierzyć się ze wszystkimi bolesnymi konsekwencjami krotkiej relacji z ojcem swojego dziecka. Czy Carl się zmienił, jak zapewnia w liście? Czy wycieczka do Kalwarii, to dobry pomysł? Czy miłość, która ponownie zawita do serca Marii, w końcu sprowadzi do jej życia upragnione szczęście? Na te i inne pytania Weronika Tomala odpowiada w swojej książce. I choć znam jej powieści nie od dziś i byłam w nich świadkiem ludzkich tragedii, to niezaprzeczalnie historia Marii doprowadza mnie do złości, frustracji i rozgoryczenia. A to wszystko dlatego, że spotkała na swojej drodze zadufanego w sobie buca, który najpierw się zabawił a potem uciekł z podkulonym ogonem, nie poczuwając się do opieki nad ciężarną, a potem nad mamą i maleństwem.

„A wokół nas pomarańcze” Weronika Tomala

Nie znoszę mężczyzn pokroju Carla. Nie znoszę ich przekonania, że ciąża nie jest ich problemem, a narodzone dziecko należy do matki, która to powinna wziąć za nie odpowiedzialność. A gdzie w tym wszystkim jest ojciec? Chwila zapomnienia, a potem radź robie sama? Jak widać Carl właśnie takim sposobem myślenia się posługuje. Jakie jest więc zaskoczenie naszej Marii, gdy kilka lat później dostaje list z Włoch, w którym jej były partner zapewnia, że dojrzał do roli ojca. Dziwi mnie to, że Maria decyduje się by pojechać do Włoch i przedstawić Marcelowi jego ojca. Dla mnie ktoś pokroju Carla nie zasługuje na to, by poznać swojego syna. Ale nasza autorka miała na to wszystko inny plan i Maria pakuje siebie i dziecko, po czym ruszają do słonecznej Kalwarii. Czy to dobry pomysł, by „dla dobra dziecka” rozgrzebywać stare rany?

„A wokół nas pomarańcze” Weronika Tomala

„A wokół nas pomarańcze” Weronika Tomala

Weronika Tomala nie boi się poruszać w swoich książkach trudnych i bolesnych tematów. Wielokrotnie chciałam wejść do tej historii i przemówić Carlowi do rozumu. Tak jak przypuszczałam, mężczyzna nie zmienił się i jest na tyle zadufanym w sobie bucem, że jego w dalszym ciągu musi być na wierzchu. Nie obchodzi go to, że radni syna i Marię. Jego obchodzi tylko czubek własnego nosa. Ale na szczęście w życiu Marii i chłopca pojawia się brat Carla. Choć na początku mężczyzna nie pała sympatią do przyjezdnych, to później jego nastawienie się zmienia. Tylko czy wypada, by wchodził w relację z kobietą, która nie dość, że ma dziecko z jego bratem, to jeszcze ma z nim niepoukładane sprawy?

Miłość potrafi spaść na nas jak grom z jasnego nieba i zmienić wszystko. Cieszyłam się, że w życiu Marii nagle pojawiła się szansa na miłość, choć ta relacja budziła we mnie również obawę. Ale jak to w życiu bywa, nie może być łatwo. W tym przypadku wiele rzeczy ponownie się komplikuje, tym samym doprowadzając bohaterów do rozpaczy. Czy ta historia ma szansę na szczęśliwe zakończenie?

Kocham tą książkę i jej bohaterów. A jeśli Wy lubicie książki Weroniki Tomski, to ta również musi trafić do Waszej kolekcji.

„A wokół nas pomarańcze” Weronika Tomala

 

Książkę miałam przyjemność przeczytać dzięki wydawnictwu Lucky.










środa, 15 maja 2024

"Cień przeszłości" Weronika Tomala

"Cień przeszłości" Weronika Tomala

"Cień przeszłości" Weronika Tomala

Weronikę Tomalę poznałam kilka lat temu, kiedy w moje ręce wpadła jej książka "Rabih znaczy wiosna". Cudowna, uskrzydlająca propozycja dla wszystkich osób, które wątpią w to, że miłość międzykulturowa nie może być prawdziwa. Ale w tym wpisie będzie nie o tym, choć musicie wiedzieć, że do tej książki jeszcze powrócę tu na profilu. Zapraszam Was na recenzję książki "Cień przeszłości".


"Cień przeszłości" Weronika Tomala

"Cień przeszłości" Weronika Tomala

Na zdjęciu książka, którą przeczytałam w jeden wieczór i tak samo jak dwa poprzednie tomy "Niebezpiecznej miłości", bardzo mi się podobała. Weronika na swoim profilu pisała, że książkę można czytać poza serią ale ja Wam to odradzam. Wszystkie trzy tomy stanową mafijną trylogię, którą warto mieć w swojej biblioteczce. I koniecznie pamiętajcie, by książki czytać w kolejności, czyli "Contadina. W sieci kłamstw", "Powrót wroga" i "Cień przeszłości".

"Cień przeszłości" Weronika Tomala

Główną bohaterką książki jest Mia, siostra dobrze znanego czytelnikom Fabia ("Contadina. W sieci kłamstw"). Główna postać męska to Damiano, który nie znosi całej rodziny Trovato, a jego nienawiść spowodowana jest bolesnymi przeżyciami z przeszłości. Jedno spotkanie, jedno spojrzenie i oboje przepadają. Co prawda na początku nie chcą się do tego przyznać i wszystko wskazuje na to, że się nie polubią. Ale ich myśli wskazują na coś zupełnie innego. Krok po kroku zbliżają się do siebie, by wpaść w niekontrolowany wir namiętności. Niestety los podda ich bolesnej próbie. Czy wyjdą z niej zwycięsko?

Kolejny raz Weronika Tomala napisała piękną książkę, przez strony której dosłownie się płynie. Czasami jest to spokojne morze, by zaraz na horyzoncie pojawiły się ciemne chmury, zwiastujące sztorm. Ale jak to się zwykło mówić "po burzy zawsze wychodzi słońce", więc fanki tego typu historii będę usatysfakcjonowane. Trzeci tom trylogii "Niebezpieczna miłość" jest najmniej brutalny i najmniej emocjonalnie dołujący. Poprzednie historie momentami wyciskały mi łzy z oczu, tu tego jednak nie było. Natomiast podoba mi się, że Weronika pokazała zderzenie dwóch światów: siostry włoskiego mafioso i zwykłego mechanika. Chłopaka, który nie może zaoferować luksusów dziewczynie, która jest do nich przyzwyczajona. Mimo tego, Mia chce iść w tą relację nie bacząc na konsekwencje. Podoba mi się również to, że na pozór rozpuszczona mafijna księżniczka idzie do zwykłej pracy, by udowodnić bratu, że ona też ma uczucia i ten ma w końcu zacząć ją szanować a nie podejmować za nią decyzje.

Książkę czyta się szybko i przyjemnie i jest to konieczna propozycja dla osób, które lubią książki Weroniki Tomali i są fanami romansów mafijnych bez zbędnego rozlewu krwi.

W kolejce do przeczytania czeka kolejna książka Weroniki. Myślę, że w środę zrobię zdjęcia i zabiorę się za czytanie. Już nie mogę doczekać się 🍊🍊🍊 historii.

"Cień przeszłości" Weronika Tomala


Za książkę bardzo dziękuję wydawnictwu Love Book i oczywiście samej autorce. 

wtorek, 7 listopada 2023

"Szepcz do mnie więcej" Weronika Tomala

"Szepcz do mnie więcej" Weronika Tomala

"Szepcz do mnie więcej" Weronika Tomala


Jeśli ktoś zapytałby mnie, która książka Weroniki Tomali jest moją ulubioną, to jeszcze kilka dni temu powiedziałabym, że "Rabih znaczy wiosna". Teraz już nie jestem tego taka pewna, bowiem skończyłam czytać "Szepcz do mnie więcej" i... jestem w niej totalnie zakochana 🥹🥹🥹


"Szepcz do mnie więcej" Weronika Tomala

W mojej biblioteczce nie ma zbyt dużo książek obyczajowych, ale są takie autorki, dla których robię specjalne miejsce na półkach. Jedną z nich jest Weronika Tomala. Dziewczyna, która przepięknie potrafi pisać o życiu, relacjach międzyludzkich, miłości czy nienawiści, a także smutku - bo życie to nie tylko piękne i urocze chwile. W jej książkach znajdziecie historie zwykłych ludzi. Historie, które mogły wydarzyć się naprawdę. Taką właśnie historią jest "Szepcz do mnie więcej"... Książka, która już w październiku wprawiła mnie w świąteczny nastrój ale bardzo dała mi do myślenia.

"Szepcz do mnie więcej" Weronika Tomala

Spadek, szalona ciotka i rodzinna tajemnica w tle. Lena otrzymuje w spadku dom i przeprowadza się do krakowskiego Tyńca. A tam jej życie wywraca się do góry nogami. Na kartkach pamiętnika ciotki, wśród zapisków, przemyśleń i wylanych łez kobiety, odkrywa prawdę. Prawdę, na którą nikt z nas nigdy nie byłby gotowy. Prawdę, która wywróci jej życie do góry nogami i sprawi, że dziewczyna będzie miała ogromny żal do najbliższych za to, że przez lata ją oszukiwali. A gdzieś w międzyczasie jej myśli zaprząta gburowaty policjant, którego poznała w zakładzie fryzjerskim. Czy młoda dziewczyna będzie w stanie poradzić sobie z nowymi uczuciami i rodzinnymi sekretami? Czy udźwignie ciężar, który zrzuci los na jej drobne barki? 

"Szepcz do mnie więcej" Weronika Tomala

Jeśli szukacie przepięknie napisanej historii, która wyciągnie Was od pierwszej strony i nie pozwoli o sobie zapomnieć, to ta propozycja jest idealna dla Was. Przy okazji jest to historia świąteczna i choć magia świąt może nie wylewa się litrami z jej kartek, to te dni odegrają ważną rolę w życiu naszej bohaterki.

"Szepcz do mnie więcej" Weronika Tomala

Piękna opowieść o miłości, poświęceniu, żalu i samotności w jednym. To książka, którą musicie mieć w swojej biblioteczce.

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję wydawnictwu Lucky. 









 

niedziela, 27 sierpnia 2023

"Powrót wroga" Weronika Tomala - recenzja

"Powrót wroga" Weronika Tomala - recenzja

"Powrót wroga" Weronika Tomala - recenzja

Gdybym miała wybrać jedną spośród książek Weroniki Tomali, która najbardziej mi się podobała, to byłby to "Powrót wroga" czyli drugi tom Niebezpiecznej miłości. Pełna niespodzianek i ciemnych zakamarków, do których wbrew sobie zostają wciągnięci bohaterowie. W tej książce nic nie jest oczywiste, dlatego koniecznie musicie ją przeczytać.


"Powrót wroga" Weronika Tomala - recenzja

Co byście zrobili, gdybyście podczas śnieżycy spotkali na przystanku rodzącą kobietę? Kobietę, która cierpiąc krzyczy, że nie chce jechać do najbliższego szpitala, bo ON zabije ją i jej dziecko. Patowa sytuacja. A do tego dziecko nieubłaganie pcha się na świat i nie ma zamiaru czekać. Czy poród obcej kobiety potrafi zmiękczyć zimne serce capo? Kim jest Gulia i kogo tak bardzo się boi, że woli umrzeć, niż trafić w JEGO ręce?

"Powrót wroga" Weronika Tomala - recenzja

Ta historia rozbiła moje serce 💔 na tysiąc drobnych kawałków, po czym pomalutku złożyła je w całość od nowa. Czytaniu towarzyszyły mi niesamowite emocje. A wręcz cała gama emocji, począwszy od zaciekawienia, kończąc na przerażeniu i strachu. Weronika zafundowała mi przejażdżkę górską kolejką, do której niby nie byłam zmuszona wsiąść, ale momentami chciałam z niej uciec. Chciałam odpocząć od natłoku myśli i czytać dalej, ale nie było mi to dane, więc czytałam aż nie skończyłam, choć bałam się, że moje serce tego nie wytrzyma. Co to była za historia!!!! Gdy o niej pomyślę, to dalej mam ciarki na plecach. Z czystym sumieniem mogę napisać, że to było dobre, choć nie obyło się bez łez oraz bólu głowy.

"Powrót wroga" Weronika Tomala - recenzja

Czytając "Powrót wroga" na nowo rozkochałam się w mafijnych romansach, choć już od jakiegoś czasu nie sięgałam po ten gatunek literacki. Historia Gulii, Eleny i Franco jest trudna, bolesna i pełna bólu oraz cierpienia bohaterów. Myślę, że to najbardziej dająca się czytelnikowi w kość opowieść, która wyszła spod pióra Weroniki Tomali. Ale jest w tak cudowny sposób opisana, że nie można się od niej oderwać nawet na kilka chwil, mimo tego, że głównie doświadczałam niegatywnych emocji dotyczących trudnych życiowych decyzji bohaterów. Czemu? Myślę, że każda osoba, która sięgnie po "Powrót wroga" będzie miała takie samo zdanie. Tu nie trzeba nic tłumaczyć, za to trzeba doświadczyć. I do tego Was właśnie zachęcam.

"Powrót wroga" Weronika Tomala - recenzja

Weronika Tomala to znana i lubiana polska pisarka powieści obyczajowych z wątkiem miłosnym. Niebezpieczna miłość to jej nowa seria mafijna, krytej pierwszy tom nosi tytuł "Contadina". Recenzję książki możecie przeczytać u mnie na blogu. Obie powieści ukazały się nakładem wydawnictwa Pascal. Już nie mogę się doczekać kolejnej książki Weroniki i jestem pewna, że będzie równie udana, co pozostałe. 


Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Pascal. 














 

sobota, 14 stycznia 2023

"Contadina. W sieci kłamstw" Weronika Tomala - recenzja

"Contadina. W sieci kłamstw" Weronika Tomala - recenzja

"Contadina. W sieci kłamstw" Weronika Tomala - recenzja

Weronika Tomala i romans mafijny? Coś mi nie pasowało, ponieważ dziewczyna do tej pory pisała książki obyczajowe z wątkiem miłosnym, a tu bum, nagle pojawia się zapowiedź romansu i to jeszcze mafijnego. Z tymi romansami mafijnymi to u mnie jest tak, że przestałam je czytać. Miałam dość. Ile można czytać o mafii? Tej książki jednak nie mogłam przegapić i... jestem zakochana w tej historii po uszy.


"Contadina. W sieci kłamstw" Weronika Tomala - recenzja

Mafijne porachunki, tajemnice i miłość, która przetrwała wbrew wszystkiemu.

Sofia i Fabio byli w dzieciństwie najlepszymi przyjaciółmi. Dla dziewczyny chłopak stał się jej najbliższym powiernikiem i pierwszą miłością. Nie mogła zrozumieć, dlaczego pewnego dnia nagle zniknął bez uprzedzenia i słowa pożegnania. Głęboko zraniona i porzucona, nie miała innego wyjścia – musiała ułożyć sobie życie bez niego.

Dziś Sofia ma męża, spodziewa się pierwszego dziecka i wiedzie spokojne życie w malowniczym Vieste. Niespodziewanie Fabio wraca do domu – a plotki, które od dawna krążyły na temat jego rodziny, okazują się prawdą…


Weronika Tomala napisała kawał dobrej mafijnej historii nie tracąc przy tym w moich oczach, a tylko zyskując. Pokazała mi, że to kolejny gatunek, w którym jest świetna, a we mnie na nowo narosła chęć do sięgnięcia po mafijne historie. "Contadina. W sieci kłamstw" to błyskotliwa i świetnie napisana historia dwojga ludzi, którzy poznali się jako dzieci i w sobie zakochali. Zakochali, ale nie nazywali tej relacji miłością, a przyjaźnią. Jednak musicie wiedzieć, że Sofia stała się całym światem Fabio. Światem, który zmienił się gdy pojawiła się w nim ta biedna dziewczynka. Jednak przynależność do mafijnej rodziny ma swoje plusy i minusy. Minusem jest to, że jak nagle się komuś podpadnie, to nie kończy się tylko na bójce i złamanym nosie. Często mafijne porachunki kończą się śmiercią. I aby zabłąkana kula nie dosięgnęła jego, ani Sofii, Fabio musiał opuścić Włochy i uciekać. Ale jego serce nie zapomniało o pięknej dziewczynie, która sprawiła, że zaczął się uśmiechać. Gdy mężczyzna wraca do rodzinnej miejscowości jego serce znowu zaczyna szybciej uderzać. A ona? Myślała, że już go więcej nie zobaczy. Czy zapomniała? A Tobie udałoby się zapomnieć o największej miłości swojego życia?

"Contadina. W sieci kłamstw" Weronika Tomala - recenzja

Z racji tego, że książkę napisała Weronika, to nie znajdziecie w niej dzikich i wyuzdanych seksów, chujów, cipek i tym podobnych, a przyjemnie napisane sceny miłosne. Historia jest niebanalna i momentami łezka w oku mi się pojawiała. Ale również się bałam kiedy Sofia została pobita i trafiła do szpitala. Bałam się kiedy Fabio był bliski śmierci. Byłam również świadkiem tortur, tragedii rodzinnych i walki o lepsze życie, ale wszystko to opisane jest w taki sposób, że książkę czyta się niezwykle przyjemnie.

"Contadina. W sieci kłamstw" Weronika Tomala - recenzja

Jak to jest z tą mafią?

Dalej mam jej przesyt i nie sądzę, bym w najbliższym czasie chciała czytać takie książki. Chyba, że nagle na rynku wydawniczym pojawi się coś ekstra. Nie zmienia to oczywiście faktu, że czekam na kolejny tom mafijnej serii Weroniki. Cieszę się, że ta książka została wydana, w monecie, w którym nie mam innych mafijnych propozycji do czytania. Dzięki temu mogłam sobie przypomnieć za co kocham romanse mafijne i jaka przyjemność może mi sprawić ich czytanie między kryminałami, thrillerami i innymi gatunkami literackimi. Takie powroty lubię i czekam na historię Franco. Ciekawa jestem co tym razem Weronika nam zaserwuje.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce oraz wydawnictwu Love Book.













 

poniedziałek, 11 października 2021

"Il professore. Włoska miłość" Weronika Tomala - Patronat Medialny

"Il professore. Włoska miłość" Weronika Tomala - Patronat Medialny

"Il professore. Włoska miłość" Weronika Tomala - Patronat Medialny

Miłość - wielkie słowo. Czasami spada na nas jak grom z jasnego nieba. Robi zamieszanie, chwyta za serce i nie pozwala o sobie zapomnieć. Potrafi skomplikować życie, jak nic innego. I bywa równie piękna, co zdradliwa, o czym przekonali się bohaterowie "Il professore. Włoska miłość" Weroniki Tomali.


"Il professore. Włoska miłość" Weronika Tomala - Patronat Medialny

We florenckim Palazzo Grifoni jest jedno takie okno, które choć na pozór nie wyróżnia się spośród wielu innych, niesie ze sobą romantyczną, poruszającą historię niezwykłej miłości. Podobnie jak my, ginąc w wielkim tłumie pozostajemy niezauważalni. A jednak skrywamy w sercach opowieść, która zmieniła nas na zawsze. Czas, by ujrzała światło dzienne…

Kiedy profesor sztuki włoskiej Matteo Bartollini zawitał na naszej uczelni, był niczym wyczekiwany bóg. Inteligentny, szanowany, obyty, a do tego piekielnie przystojny. Miał wszystko, wiedzę, respekt studentów, ambicje i piękną żonę. Jedna wyprawa do Florencji zmieniła wszystko. To właśnie tam udało mi się dotrzeć do głębokich zakamarków jego duszy. To właśnie tam odkryłam, że jego życie nie jest idealne. I choć nigdy tego nie planowałam, przepadłam, boleśnie przekonana o tym, że moje dość poszarpane już serce będzie krwawić jeszcze mocniej. Nie miałam pojęcia, że profesor Matteo poczuł to samo.
Życie nie jest jednak piękną bajką. Pewnego dnia wydarzyło się coś, co zatrząsnęło posadami naszego świata i zmieniło perspektywę całej przyszłości.

„Il professore” - historia zakazanej miłości z włoską sztuką i urzekającą Florencją w tle."

"Il professore. Włoska miłość" Weronika Tomala - Patronat Medialny

Książki Weroniki uwielbiam i uważam, że jest ona bardzo zdolną młodą autorką. Jej powieści dopracowane są do perfekcji, a każda jest inna. Inne miasto, inni bohaterowie, inna tematyka, ale każda z tych historii ma dwa wspólne mianowniki. Pierwszym jest miłość - żaden z bohaterów się jej nie spodziewał i dla każdego była zaskoczeniem. Drugim - smutki i troski dnia codziennego oraz przeciwności losu, które stają na drodze do szczęścia. U Weroniki nie ma lekko, zazwyczaj łezka mi się w oku zakręci, ale lubię jej styl pisania i dojrzałość emocjonalną, którą w swoich powieściach prezentuje.

"Il professore. Włoska miłość" Weronika Tomala - Patronat Medialny

"Il professore. Włoska miłość" Weronika Tomala - Patronat Medialny

Najnowsza powieść autorki opowiada historię trudnej miłości wykładowcy i jego uczennicy. Nieetyczne zachowanie mogło kosztować Matteo wiele. Mógł stracić pracę, szacunek i wywołać skandal, bowiem Magda była jego uczennicą, a on... no cóż, miał wówczas żonę. Co z tego, że ich małżeństwo było nim tylko na papierze. Co z tego, że nie kochał żony. Jego intymna relacja z uczennicą nie powinna mieć nigdy miejsca. Ale stało się i się nie odstanie, a tych dwoje będzie musiało zapłacić za chwilę słabości.

"Il professore. Włoska miłość" Weronika Tomala - Patronat Medialny

Miłość czasami spada na nas jak grom z jasnego nieba. Namiesza, nabałagani, a niekiedy nawet i przeczołga. Ale prawdziwa miłość jest warta poświęcenia. Warto o nią zawalczyć, tylko czy zazwyczaj musi to być "za wszelką cenę"? Relacje student - wykładowca nie są dla mnie problemem. W końcu oboje to dorośli ludzie. Ale wszystko zależy od charakteru takiej relacji i od tego, czy przypadkiem się kogoś tym nie krzywdzi. Weronika pokazała, że niektóre wybory dokonuje za nas życie, a my choć jesteśmy istotami posiadającymi wolną wolę, to czasami nam jej może zabraknąć. Do głosu dochodzą uczucia, pragnienie, pierwotne instynkty. Miłość potrafi namieszać. Czy Magda i Matteo pokonają przeciwności losu i będą razem?

"Il professore. Włoska miłość" Weronika Tomala - Patronat Medialny

Książka jest pięknie napisana. Dużo w niej historycznych smaczków, a autorka zabiera nas do malowniczej Florencji na wycieczkę. Widać, że lubi ten kraj, a włoska sztuka nie jest jej obca. I oczywiście jest to historia o miłości. Trudnej, niezrozumiałej, zabronionej. O miłości, która narodziła się przez przypadek i przyjdzie zmierzyć się jej z bólem i cierpieniem. Czy bohaterowie potraktują to jako lekcję? Czy wyjdą w tego silniejsi? A może odpuszczą?


Zapraszam Was do świata Weroniki Tomali i gwarantuję, że będziecie mieli ochotę na więcej.