piątek, 1 października 2021

"Dziewczyna feniksa" Monika Skabara - recenzja - Patronat Medialny


"Dziewczyna feniksa" Monika Skabara  - recenzja - Patronat Medialny

29 września oficjalną premierę miała najnowsza książka Moniki Skabary, czyli "Dziewczyna feniksa". Pierwsze moje skojarzenie to: fantastyka. Ale jakoś do Moniki to nie pasuje. Autorka szybko rozwiała moje wątpliwości, a książka okazała się czymś zupełnie innym niż seria "Dziedzictwo". Ale chcę byście wiedzieli, ze starej dobrej Moniki Skabary w niej nie zabrakło. A zakończenie.... Uffff, no cóż, aż zmusiło mnie do tego, by zakląć i szeroko otworzyć oczy. I teraz się zastanawiam jak żyć, skoro do premiery drugiej części jeszcze daleko...


"Dziewczyna feniksa" Monika Skabara  - recenzja - Patronat Medialny

Kiedy wydaje się, że nie masz już nic, nadchodzi czas, by sięgnąć po wszystko.

Ava zdążyła się przekonać, że na świecie nic nie jest pewne. Wielka miłość zakończyła się tragicznie, a ona samotnie zmaga się wychowaniem córki. Trudno jednak złamać tę kobietę, której życie nie szczędzi kolejnych ciosów. Macierzyństwo daje jej siłę, by spróbowała odmienić zły los. W poszukiwaniu pracy Ava trafia do studia tatuażu F&G Tattoo, gdzie poznaje nowych przyjaciół i znajduje swoje miejsce na ziemi.

Wszystko się komplikuje, kiedy do studia powraca trzeci właściciel, Finn. Zarówno on, jak i jego nowa pracownica mają wyjątkowo twarde charaktery, co nie zapowiada łatwych relacji. Między niechęcią, złością i osobistymi problemami pojawi się pożądanie, które wywróci życie bohaterów do góry nogami. Czy feniks wskaże im drogę do odnalezienia siebie nawzajem, czy raczej spali w popiołach otaczających ich tajemnic?

"Dziewczyna feniksa" Monika Skabara  - recenzja - Patronat Medialny

Ava pochodzi z bardzo konserwatywnej rodziny. Gdy spotyka Alexa, zakochuje się w nim, bierze szybki ślub, rodzice nie potrafią ukryć rozgoryczenia i rozczarowania zachowaniem córki. Nie ukrywają go nawet, gdy mąż Avy ginie, a ona odkrywa, że jest w ciąży. Wszystko jest karą boską... Bla, bla, bla, nie cierpię takich ludzi i tej ich hipokryzji. Myślę, że Avie również było przykro, tym bardziej, że z biegiem lat, gdy jej córeczka zaczęła rosnąć i się rozwijać, okazało się, że jest chora. Choć dziewczyna miała wsparcie teściów, to nic nie zastąpi miłości własnego rodzica w takich sytuacjach. Gdy córka Avy zaczyna chodzić do przedszkola, kobieta rozgląda się za pracą. I właśnie wtedy trafia do studia tatuażu...

"Dziewczyna feniksa" Monika Skabara  - recenzja - Patronat Medialny

Zapowiadało się tak zwyczajnie i nawet pokuszę się o słowo przewidywalnie, bowiem w owym studiu poznaje kogoś, kto w pierwszej chwili budzi w niej gniew, frustrację, a dopiero później zaczyna budzić ukryte na dnie serca pragnienia. Przewidywalnie, mam rację? I teraz gdy myślę o tym, że przez chwilę zwątpiłam w moją ukochaną Monikę Skabarę, ona daje czadu. A ja wymierzam sobie siarczysty policzek. Dziewczyna dosłownie wali z grubej rury i z trochę przewidywalnej historia, dostaję książkę, od której nie mogę się oderwać. A w pewnym momencie zaczynam żyć życiem głównej bohaterki, przejmuję się jej troskami, martwię się o jej dziecko, przeżywam ból, radość, smutek czy ekscytację. Przez książkę się płynie, choć nie jest ona lekka łatwa i przyjemna. Nie chcę Wam zdradzać co dolega córce Avy, wiem, że to choroba która wymaga od rodziców poświęcenia i niestety nie da się podać magicznej tabletki ,by z niej wyzdrowieć. Tym bardziej książka wzbudza we mnie ogromne emocje, im bardziej Monika opisuje zmagania matki z chorobą dziewczynki. Po pierwsze jestem mamą i jestem wrażliwa na krzywdę dzieci. Po drugie nie dałabym sobie rady z tak chorym dzieckiem, myślę, że psychicznie bym tego nie udźwignęła. A po trzecie autorka pokazuje, że każdy ma prawo do tego, by mieć słabe dni, chwile zwątpienia, bać się i płakać. Ale warto prosić i przyjmować pomoc. I warto dać sobie pomóc, bo sami nie damy rady.

"Dziewczyna feniksa" Monika Skabara  - recenzja - Patronat Medialny

"Dziewczyna feniksa" Monika Skabara  - recenzja - Patronat Medialny

"Dziewczyna feniksa" Monika Skabara  - recenzja - Patronat Medialny

"Dziewczyna feniksa" Monika Skabara  - recenzja - Patronat Medialny

Ale dość tego rozckliwiania się. Jeśli myślicie, że autorka "Rosyjskiej księżniczki" spoczęła na laurach i nie będzie choć przez moment groźnie, to jesteście w błędzie. Takich scen będzie nie jedna, nie dwie, a nawet nie trzy. Będzie również bardzo emocjonalnie. Nie zabraknie fajnych facetów, którzy bez koszulki przyprawiają damską widownię o szybsze bucie serca. Ale również Ci faceci potrafią połamać Cię na piętnaście różnych sposobów. I to wcale nie przypadkiem i podczas miłosnych igraszek.

Będzie krew, będą wybuchy, szybkie samochody, pięknie wykonane tatuaże, będzie miłość, namiętność i nienawiść, ale będą i łzy. Szczególnie gdy przyjdą źli ludzie i będą chcieli zabrać Avie cząstkę jej serca, bo takie będzie ich widzimisię.

Czy zabiorą? Jakie niebezpieczeństwo grozi bohaterem? Jak poradzi sobie Ava z sytuacją, która spotka ją na samym końcu książki? Tego ostatniego jeszcze nie wiem, ale aż mi serce mocniej zabiło. Teraz autorka będzie musiała się tłumaczyć i jestem ciekawa, co z tego wyniknie.

"Dziewczyna feniksa" Monika Skabara  - recenzja - Patronat Medialny

"Dziewczyna feniksa" Monika Skabara  - recenzja - Patronat Medialny

Jestem przekonana, że "Dziewczyna feniksa" przypadnie Wam do gustu i bardzo cieszę się, że mogłam przeczytać ją przed premierą.



























8 komentarzy:

  1. Mnie ta historia porwała i bardzo się cieszę, że mogłam również być w gronie patronów medialnych. Wkurzyłam się tylko końcówką, bo muszę czekać na dalszy ciąg, a nie wiem ile to potrwa! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Emoje, jakie towarzyszyły Ci podczas czytania, są... wow! Az chcę się od razu sięgnąć po tę książkę. Chociaż nie znam twórczości pani Moniki, to widze, że koniecznie muszę to nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam okazję zapoznać się z tą książką i była naprawdę świetna. Chętnie skuszę się na inne tytuły autorki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jest to pozycja w moim stylu, ale może dam jej szansę. Czasem lubię sięgnąć po coś innego niż zazwyczaj czytam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta książkę mam na swojej liście czytelniczej. Po tylu świetnych recenzjach muszę ją obowiązkowo przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Będę miała ten tytuł na uwadze na czas, kiedy przyjdzie mi ochota na ten gatunek.

    OdpowiedzUsuń
  7. feniks bardzo mi się podoba, ale nie wiem, czy zdecyduję się sięgnąć po tę serię, ponieważ nie jest to mój ulubiony gatunek

    OdpowiedzUsuń
  8. Znajduje się ta książka na mojej liście historii do przeczytania, ale nie wiem czy uda mi się to zrealizować. Mam sporo książek w kolejce a mało czasu

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz. Motywuje mnie to działania.

Komentując post wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się na podstawie zgody użytkownika na przetwarzanie danych osobowych (art. 6 ust. 1 lit a RODO z dn. 25.05.2018)