poniedziałek, 11 października 2021

"Zatraceni w sobie" K.M. Dyga - recenzja - Patronat Medialny

"Zatraceni w sobie" K.M. Dyga - recenzja - Patronat Medialny

Z debiutami bywa różnie. Niektóre są znośne, choć jeszcze niedopracowane, niektóre całkiem fajne, a inne nie powinny nigdy ujrzeć światła dziennego. Gdy dostałam propozycję objęcia patronatem medialnym książki "Zatraceni w sobie" byłam pewna, że nie podejmę decyzji w ciemno, ponieważ jak już wiecie, z debiutami bywa różnie. A potem wstydzić się trzeba. Plik dostałam, zaczęłam czytać i..... przepadam. Nie lubię czytać pdf, ale w tym przypadku nie było możliwości, bym nie skończyła tego co zaczęłam. Ta książka to miód na moje serce...


"Zatraceni w sobie" K.M. Dyga - recenzja - Patronat Medialny

Posada asystentki prezesa to szansa Idy na lepsze jutro. Przyjdzie jej jednak stoczyć walkę nie tylko z bezlitosnym światem korporacji, ale i z największym przeciwnikiem, jakim okazuje się jej serce, tak bardzo podatne na przystojnego i charyzmatycznego prezesa. Kiedy wydaje się, że los sam pcha ich ku sobie, drobna z pozoru tajemnica Idy uruchamia lawinę zdarzeń prowadzących do tragedii. Przybita wyjeżdża na delegację do Tokio, gdzie jej uczucia po raz kolejny zostają poddane próbie.

Jak dokonać wyboru, gdy rozum musi walczyć z sercem?

"Zatraceni w sobie" K.M. Dyga - recenzja - Patronat Medialny

Na początku było zabawnie, taki przyjemny, lekki i co najważniejsze śmieszny biurowy romans. Później zaczęło się poważnie. Groźby, niebezpieczeństwo i tajemnice. Zresztą już w prologu autorka zdradza, że główna bohaterka jest kimś więcej niż przypadkową dziewczyną, która wpadła prezesowi wielkiej firmy w oko. A na pewno nie jest taka, jak inne sekretarki czy asystentki. Ona nie ma mówić "tak szefie, oczywiście szefie", a zatrudniona jest po to, by używać słowa "nie". Ciekawe, prawda? Prezesi zazwyczaj wymagają od swoich asystentek posłuszeństwa, a tu proszę, nasza Ida ma mówić Panu Prezesowi, że zrobił coś źle? Zabawna sytuacja...

"Zatraceni w sobie" K.M. Dyga - recenzja - Patronat Medialny

To miał być zwykły biurowy romans, takie połączenie historii miłosnej, z powieścią obyczajową, trochę z komedią romantyczną i oczywiście cechy każdej z nich w książce znajdziecie. Ale ta historia spodobała mi się dlatego, że jest inna. Ciekawsza, z dreszczykiem i pełna emocji. Dużo się dzieje, cały czas jest akcja, a nasza bohaterka momentami przechodzi samą siebie. Ale nie myślcie sobie, że Ida jest jedną z tych głupiutkich asystentek, które złapały Pana Boga za nogi, ponieważ zainteresował się nimi szef. To dziewczyna, która dużo w życiu przeszła, jej mama przegrała walkę z rakiem, o ojcu wie tylko tyle, że był, a praca w Cardecki Investment jest jej szansą na lepsze życie. Ale nie za wszelką cenę i na siłę. I tym skradła moje serce. Rajski, kolorowy ptak z burzą rudych włosów, który zna swoją wartość. I zamierza wykorzystać szansę ale na własnych zasadach.

"Zatraceni w sobie" K.M. Dyga - recenzja - Patronat Medialny

"Zatraceni w sobie" K.M. Dyga - recenzja - Patronat Medialny

"Zatraceni w sobie" K.M. Dyga - recenzja - Patronat Medialny

Ta książka to również jedna wielka tajemnica. Ktoś niszczy mieszkanie Idy, a podczas przeszukiwania ruin strażacy znajdują puszkę wypełnioną czekami o dużej wartości. Kto przysyłał dziewczynie pieniądze i czemu do tej pory ich nie wykorzystała? Również jej relacja z prezesem nie należy do najłatwiejszych. Ktoś bowiem obrał sobie ich za cel. Tylko pytanie jest jedno - celem jest ona czy on? Kim jest ta dziewczyna? Co znaczy dla Konrada? Jak wiele zmieni w ich życiu jego wypadek i jej wyjazd do Japonii? Tego dowiecie się po przeczytaniu książki. A najlepsze z tego wszystkiego jest zakończenie. Serce stanęło mi na momencik i z głośnym świstem wypuściłam powietrze z płuc. To było dobre!

"Zatraceni w sobie" K.M. Dyga - recenzja - Patronat Medialny

Czy to jest jednotomówka? Zakończenie sugeruje, że absolutnie nie i postanowiłam zapytać u źródła, jak to z tą kontynuacją będzie. Okazuje się, że to będzie trylogia, z czego bardzo się cieszę.

PS. Mafia jest tylko przez momencik, za to mamy trzech zainteresowanych facetów i Idę i kupę dobrej akcji. Którego wybierze?

PS 2. To nie jest erotyk i nie ma dzikich seksów i 1000 orgazmów. I właśnie to wszystko działa na korzyść tej historii.

PS 3. Koniecznie musicie to przeczytać!



















3 komentarze:

  1. Przekonuje mnie fakt, że to nie jest erotyk. Jakoś za nimi nie przepadam. Może dam jej szanse.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja lubię czytać Twoje recenzje. Kolejna ksiązka, którą muszę mieć u siebie. Tak pięknie o niej piszesz, że nie mogę inaczej...

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro ma powstać trylogia to wstrzymam się z lekturą do pojawienia się całości.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz. Motywuje mnie to działania.

Komentując post wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się na podstawie zgody użytkownika na przetwarzanie danych osobowych (art. 6 ust. 1 lit a RODO z dn. 25.05.2018)