Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Demakijaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Demakijaż. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 sierpnia 2025

AMADERM ATOPIC ultrałagodny żel do mycia twarzy

AMADERM ATOPIC ultrałagodny żel do mycia twarzy

Wpis sponsorowany 

AMADERM ATOPIC ultrałagodny żel do mycia twarzy

W letniej edycji pudełka Pure Beauty TROPICAL BLISS znalazłam produkt, który od razu przykuł moją uwagę. AMADERM ATOPIC ultrałagodny żel do mycia twarzy to kosmetyk, którego w moje pielęgnacji brakowało. Czy spełnił moje oczekiwania?


AMADERM ATOPIC ultrałagodny żel do mycia twarzy

AMADERM ATOPIC ultrałagodny żel do mycia twarzy

AMADERM ATOPIC ultrałagodny żel do mycia twarzy, to kosmetyk przeznaczony do oczyszczania skóry wrażliwej, suchej, skłonnej do podrażnień, podatnej na atopię. Moja jest tłusta, trądzikowa ale skłonna do podrażnień i mimo tego używam go z przyjemnością.

Kosmetyk jest przeznaczony do oczyszczania skóry twarzy, szyji, dekoltu a także okolicy oczu. Skutecznie usuwa brud, kurz, sebum, resztki makijażu. Szczególnie zwracam tu uwagę na domywanie tuszu do rzęs - kosmetyk radzi sobie z tym rewelacyjnie, a przy tym nie podrażnia wrażliwej skóry wokół oczu. Nawet jeśli odrobiny produktu dostanie się do oka, to wystarczy przemyć je wodą. Zdarzyło mi się to kilka razy i nie od miałam w związku z tym problemu. Wiem, że wiele osób szuka kosmetyku, który będzie domywał okolice oczu i myślę, że ten mogę Wam polecić.

Jedyny minus jaki zauważyłam, to to, że po mocnej ekspozycji twarzy na słońce ( mimo stosowania kremu z SPF 50+) to skóra przy oczyszczaniu mnie piekła. Zdarza mi się to czasami i nie dzieje się to tylko przy użyciu tego produktu. Ale mimo tego wolę o tym napisać.


Składniki aktywne, które znalazły się w kosmetyku:

Niacynamid – witamina B3, reguluje aktywność gruczołów łojowych, działa wygładzająco na powierzchnię skóry, zmniejsza jej szorstkość i przywraca elastyczność, nawilża.*

Ekstrakt z oczaru wirginijskiego – posiada działanie przeciwbakteryjne, regenerujące i hamujące podrażnienia.*

Wyciąg z nasion owsa – działa zmiękczająco i nawilżająco, sprzyja regeneracji. Redukuje nadmiar sebum, nie wywołując przy tym suchości i ściągnięcia skóry. Posiada działanie antyoksydacyjne.*

Kwas laktobionowy – wiąże wodę w naskórku i tworzy powłokę okluzyjną, zapobiegając transepidermalnej utracie wody. Delikatnie złuszcza, zmiękcza i wygładza skórę. Zmniejsza widoczność zaczerwienień i spowalnia proces powstawania zmarszczek.*

Panthenol – poprawia nawilżenie, nadaje skórze uczucie gładkości, redukując podrażnienia oraz przyspieszając proces regeneracji.*

*informacje ze strony producenta

INCI: AQUA,COCO GLUCOSIDE, COCAMIDOPROPYL BETAINE, GLYCERIN, NIACINAMIDE, GUAR HYDROXYPROPYLTRIMONIUM CHLORIDE, SODIUM CHLORIDE, SODIUM BENZOATE, POTASSIUM SORBATE, LACTOBIONIC ACID, LACTIC ACID, PANTHENOL, GLYCERYL CAPRYLATE, AVENA SATIVA KERNEL EXTRACT, HAMAMELIS VIRGINIANA LEAF EXTRACT.


AMADERM ATOPIC ultrałagodny żel do mycia twarzy

AMADERM ATOPIC ultrałagodny żel do mycia twarzy

AMADERM ATOPIC ultrałagodny żel do mycia twarzy

Żel ma lekko żelową konsystencję. Dobrze się pieni i wystarczy niewielka ilość produktu, by umyć nim twarz. Starałam się dozować maksymalnie jedną pompkę, bo dwie to zbyt dużo. Żel dobrze spłukuje się ze skóry. Warto zwrócić uwagę na zapach. Jest to jeden z tych kwaśnych, fizjologicznych zapachów. Mimo informacji, że jest to produkt bezzapachowy, to ten zapach jest wyczuwalny.

AMADERM ATOPIC ultrałagodny żel do mycia twarzy

AMADERM ATOPIC ultrałagodny żel do mycia twarzy

AMADERM ATOPIC ultrałagodny żel do mycia twarzy

 

Wpis powstał w ramach współpracy z Pure Beauty. 

poniedziałek, 13 stycznia 2025

Ryżowa pianka oczyszczająca i KAO myjka do japońskiego demakijażu od Yasumi

Ryżowa pianka oczyszczająca i KAO myjka do japońskiego demakijażu od Yasumi

Wpis reklamowy

Ryżowa pianka oczyszczająca i myjka do japońskiego demakijażu od Yasumi

Markę Yasumi poznałam bardzo dawno temu. Miałam przyjemność testować i recenzować ich różowy żel do mycia twarzy, który sprawił się świetnie. Dlatego ucieszyłam się, gdy w kalendarzu adwentowym Pure Beauty, dokładnie w okienku numer 18, pojawiły się dwa produkty właśnie od tej marki. W tym wpisie chciałabym Wam opowiedzieć o ryżowej piance do mycia twarzy oraz o myjce do demakijażu.


Ryżowa pianka oczyszczająca i myjka do japońskiego demakijażu od Yasumi

Yasumi to wysokopółkowe kosmetyki do pielęgnacji twarzy i ciała oraz urządzenia sprzedawane w Hebe, Topestetic czy w sklepie producenta oraz  salonach kosmetycznych Yasumi. Do tej pory używałam jeden ich kosmetyk, a tu w ramach jednego okienka nam aż dwa produkty. Głównym z nich który pojawił się w okienku osiemnastym  jest ryżowa pianka oczyszczająca do twarzy. Natomiast w ramach dodatkowego prezentu pojawiła się również myjka do japońskiego demakijażu. Jak sprawdziły się i czy mogę napisać o nich superlatywach jak o wyżej wspomnianym żelu do mycia twarzy?

Wpis podzielę na dwie części i w każdej z nich napiszę o produkcie a na końcu o tym jak można je wykorzystywać razem.

Ryżowa pianka oczyszczająca i myjka do japońskiego demakijażu od Yasumi

Ryżowa pianka oczyszczająca do twarzy, pojemność 150 ml, cena sugerowana 55 zł


Delikatna oczyszczająca pianka zawiera proteiny ryżu. Może być stosowana nawet przez osoby ze skórą wrażliwą i podatną na zaczerwienienia.

Składniki aktywne zawarte w kosmetyku to:

  • Betaina
  • GAG’s (Hydrolyzed* Glycosaminoglycans)
  • Hydrolizowane proteiny ryżu (Hydrolyzed Rice Protein)
  • Kwas hialuronowy
  • D-Pantenol
  • Mocznik
  • Niacynamid
Kosmetyk oprócz tego, że ma za zadanie w łagodny sposób ale skuteczny oczyścić skórę z makijażu, lub resztek makijażu, brudu, kurzu, nadmiaru sebum i innych zanieczyszczeń, to jeszcze wykazuje szereg innych działań. Ma za zadanie nawilżać skórę, utrzymać w niej właściwy poziom wody, chronić ją przed wysuszeniem. Reguluje wydzielanie sebum. Łagodzi i redukuje zaczerwienienia. Rozpulchnia zrogowaciałe komórki skóry i pozwala je w łatwy sposób usunąć. Rozjaśnia przebarwienia.

INGREDIENTS: AQUA, SODIUM LAUROYL SARCOSINATE, COCAMIDOPROPYL BETAINE, GLYCERIN, BETAINE, HYDROLYZED GLYCOSAMINOGLYCANS, HYDROLYZED RICE PROTEIN, HYALURONIC ACID, PANTHENOL, PEG-7 GLYCERYL COCOATE, COCO-GLUCOSIDE, GLYCERYL OLEATE, AGASTACHE MEXICANA FLOWER/LEAF/STEM EXTRACT, SODIUM LACTATE, SODIUM PCA, GLYCINE, FRUCTOSE, UREA, NIACINAMIDE, INOSITOL, SODIUM HYALURONATE, HYDROKSYETYLOCELULOZA, CITRIC ACID, PROPANEDIOL, LACTIC ACID, PARFUM, TETRASODIUM EDTA, PHENOXYETHANOL, SODIUM BENZOATE, POTASSIUM SORBATE.

Ryżowa pianka oczyszczająca i myjka do japońskiego demakijażu od Yasumi

Ryżowa pianka oczyszczająca i myjka do japońskiego demakijażu od Yasumi

Ryżowa pianka oczyszczająca i myjka do japońskiego demakijażu od Yasumi

Pianka jest lekka jak chmurka i przyjemna w użyciu. Dobrze się pieni i wystarczy tylko jedna pompka, by umyć skutecznie całą twarz. Nie używam kosmetyku do demakijażu, jest on moim drugim krokiem pielęgnacyjnym. Za jej pomocą zmywam olejek do demakijażu i domywam skórę. Nie mam żadnych zastrzeżeń co do działania produktu. Skutecznie oczyszcza skórę i nie powoduje przesuszenia ani podrażnień.

Pianka ma kremowo-kokosowy zapach.

Ryżowa pianka oczyszczająca i myjka do japońskiego demakijażu od Yasumi

KAO myjka do japońskiego demakijażu twarzy, cena regularna 19,90 zł


Czym jest KAO? To myjka wykonana w 100% z włókna poliestrowego o wymiarach 20 na 20 cm. Ma za zadanie zmywać makijaż i pozostawiać skórę czystą i gotową do dalszych zabiegów kosmetycznych.

Japoński makijaż to podstawa pielęgnacji Japonek, a dobrze wiemy, że mają one zawsze ładną skórę twarzy. 

Aby skutecznie go wykonać są potrzebne trzy produkty:
  • Yasumi Rice Bran Oil
  • Yasumi Cleansing Foam
  • Myjka KAO

Zabieg japońskiego demakijażu polega na stopniowym oczyszczaniu skóry. Najpierw należy użyć olejku. Nakładamy go na twarz i rozpuszczamy nim makijaż. Jedną stroną myjki namoczoną w ciepłej wodzie i odciśniętą, wycieramy twarz. Następnie należy umyć KAO i nałożyć piankę oczyszczającą na skórę. Domywamy ją w tej sposób z resztek makijażu i brudu. Ponownie umytą i odciśniętą KAO przewracamy na drugą stronę i wycieramy nią twarz z pianki. Czynność można powtórzyć. KAO po zabiegu należy wypłukać i wysuszyć.


Bardzo ciekawa sprawa. Wcześniej wykonywałam podobny demakijaż ale przy użyciu olejku innej marki i bawełnianej ściereczki. Lubiłam ten zabieg, ale później o nim zapomniałam. Miło było wrócić do niego po latach.

Myjkę bez obaw można prać w pralce. 

Ryżowa pianka oczyszczająca i KAO myjka do japońskiego demakijażu od Yasumi

Ryżowa pianka oczyszczająca i KAO myjka do japońskiego demakijażu od Yasumi

Jak wykonać zabieg oczyszczający twarz przy użyciu myjki KAO i ryżowej pianki?


Jest to bardzo proste. Pomijacie tylko krok z wykorzystaniem olejku do demakijażu. Możecie takze wykorzystać inny, który macie w domu. W moim przypadku nie było potrzeby korzystania z olejku, ponieważ z racji wykonywanego zawodu miałam przed świętami i po nich dużo wolnego. Wolne to u mnie brak makijażu, czyli brak konieczności jego usuwania ze skóry. Ale wcale nie oznacza to brak konieczności oczyszczania skóry, a pianka i KAO radzą sobie z tym świetnie.


Wpis powstał w ramach współpracy z Pure Beauty.





 

środa, 5 września 2018

Mleczko micelarne do makijażu Hyalurogel od Mixa-recenzja

Mleczko micelarne do makijażu Hyalurogel od Mixa-recenzja



Witajcie! Po kilku niezbyt pochlebnych recenzjach przyszedł czas na pozytywną opinię z czego jestem bardzo zadowolona. Nie lubię gdy coś się nie sprawdza i nie sprawia mi przyjemności pisanie o czymś źle. Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o produkcie, który był dołączony do paczki, w której była płynna esencja Hydro Genius od marki L'Oreal (recenzja), którą dostałam w ramach testowania w Klubie Recenzentki portalu wizaz.pl. 



A jest nim Mleczko micelarne do demakijażu z serii Hyalurogel od marki Mixa. Jak zauważyć możecie to już kolejny kosmetyk od Mixa i będzie ich jeszcze kilka w następnych postach. Z serii Hyalurogel testowałam Mleczko nawilżające i jestem zakochana w tym produkcie. Ale już wiecie, że dzisiejsza recenzja będzie pozytywna, więc nie traćmy czasu. Zapraszam Was na dalszą część tekstu.







Na wstępie mojej opinii muszę Wam powiedzieć, że nigdy wcześniej nie słyszałam o czymś takim jak mleczko micelarne. Płyny micelarne uwielbiam. Mleczka do demakijażu niestety nie. Co może wyniknąć dobrego z połączenia tych dwóch kosmetyków, zastanawiałam się bardzo. Mleczko micelarne przeznaczone jest do skóry wrażliwej i odwodnionej i ma za zadanie intensywnie nawilżyć skórę już podczas demakijażu. Czy to możliwe? Zdecydowanie tak i odczułam to na swojej skórze. Kosmetyk skutecznie usuwa makijaż bez użycia wody. Potrzebujemy tylko płatek kosmetyczny i po aplikacji kosmetyku na niego przecieramy twarz. Makijaż i zanieczyszczenia zostają "wychwycone "ze skóry przez micele, które działają jak magnes na to co trzeba ze skóry zmyć. Kosmetyk w swoim składzie zawiera kwas hialuronowy, który wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry, a przy okazji dogłębnie ją nawilża, co odczułam już po pierwszym użyciu mleczka. Kosmetyk jest dość rzadki, bardzo wydajny i wystarczy odrobinka, by zmyć dużą część makijażu z twarzy. O ile płyn micelarny nie pozostawia na skórze tłustego filmu, a klasyczne mleczko jest bardzo tłuste, to ten produkt jest tak po środku. Z tym, że skóra jest lekko tłusta przez chwilkę, bowiem to co zostaje na twarzy wchłania się w nią, tak jakbyśmy nałożyli krem nawilżający.






Kosmetyk ma wygodne duże opakowanie o pojemności 400 ml. Butelka jest wykonana z miękkiego plastiku, a nakrętka ma dodatkowo zamknięcie typu klik. Żałuję tylko, że producent nie zastosował tu pompki, bowiem lepiej się ona u mnie sprawdza w podobnego typu produktach. Kosmetyk jest hipoalergiczny i nie zawiera etanolu, za co duży plus. Jedyna uwaga do mleczka jest taka, że podczas demakijażu oczu miałam lekko czerwoną skórę wokół nich. Ale nic mnie nie szczypało i zaczerwienienie zniknęło szybko. O ile podczas demakijażu zwykłym mleczkiem musiałam domywać twarz żelem, to tu nie muszę tego robić. Zmywam makijaż i czekam, aż kosmetyk się wchłonie i tylko później nakładam ulubiony krem. Zauważyłam również, że podczas używania mleczka micelarnego nawilżenie mojej skóry wyraźnie się poprawiło, z czego jestem bardzo zadowolona. Polecam Wam serdecznie ten produkt.










Znacie mleczko micelarne Hyalurogel od Mixa ?










czwartek, 5 lipca 2018

Zestaw do demakijażu MicellAir od Nivea- recenzja

Zestaw do demakijażu MicellAir od Nivea- recenzja

Demakijaż doskonały?


Demakijaż....To zdecydowanie ta czynność w pielęgnacji twarzy, której nie lubię. Czemu? Bo wolę się malować. Nie trzeba niczego trzeć, zmywać, rozmalowywać...jak zwał tak zwał. Nie ważne. Nie lubię i już. Ale malować się lubię i makijaż mieć też. I mamy błędne koło, z którego zazwyczaj nie wiedziałam jak wybrnąć. Przecież nie można mieć makijażu bez demakijażu. Prawda? Niestety tak. Ale można zrobić tak by, demakijaż przestał być uciążliwy. Jak? Czytajcie dalej, a wszystkiego się dowiecie :):):):)



Klub Recenzentki to moje ulubione miejsce, gdzie mogę zgłaszać się do testowania nowości. Moja kobieca dusza pazerna jest i chciałaby mieć wszystkie nowinki kosmetyczne u siebie, ale skąd brać na to kasę? Już po miesiącu bym zbankrutowała. Ale mój ulubiony Klub Recenzentki zbankrutować mi nie pozwoli, a i dostarczy do domu trochę nowinek, bym duszę pazerną mą połechtać mogła. Tym razem zostałam rozpieszczona do granic możliwości, gdyż dostałam do testów zestaw do demakijażu od Nivea składający się z 3 produktów : płyn micelarny, płyn do demakijażu oczu i chusteczki micelarne.

Czy zestaw kosmetyków MicellAir sprawił, że polubiłam demakijaż? A może sprawił, że dalej go nie lubię, bo te kosmetyki okazały się bublem ? Nie zgadujemy, tylko czytamy dalej:)

Nivea reklamuje swoją nową serię do demakijażu MicellAir jako profesjonalne produkty z czarną herbatą, które usuną nawet najbardziej wyrazisty makijaż. Tusz do rzęs, eyeliner czy czerwona szminka...te trzy kosmetyki zawsze było mi zmyć najciężej. Tusz się kruszył i zawsze miałam go pełno w oczach. Eyeliner to koszmar do zmycia. Włazi między włoski rzęs i gdy już wydaje mi się, że oko jest czyste to idę spać, a rano jak zawsze Reksio. Jak żyć? A szminka? A mam taką krwisto czerwoną, przepiękną. Nie brudzi szklanek i można się nawet całować gdy jest na ustach. Ale zmyć ją jest strasznie trudno. Czyli już wiecie pewnie na czym testowałam swoje nowe kosmetyki do demakijażu? Dokładnie tak było i wnioski są zaskakujące.

Płyn micelarny MicellAir




To nie jest mój pierwszy płyn micelarny tej marki. Już używałam wersję wcześniejszą, którą Nivea wprowadziła na rynek i byłam bardzo zadowolona. Tym razem również kosmetyk przypadł mi do gustu. Pierwsze wrażenie gdy o nim myślę, to : super opakowanie. A dokładnie kolorystyka, bo w opakowaniu nic się nie zmieniło. Czarna butelka i fuksjowe dodatki - zdecydowanie Nivea trafiła w mój gust z kolorystyką, bo dla samego wyglądu bym ją kupiła. Butelka 400 ml z zamknięciem typu klik, wygodna i prosta, takie lubię najbardziej. A co w środku? Płyn micelarny, który poradził sobie z tuszem, eyelinerem i czerwoną szminką. Zmył cały makijaż, a buzia wydaje się "taka bardzo czyta". Nie śmiejcie się z tego określenia, ale ta czystość jest bardzo wyczuwalna. Naprawdę czułam jak z mojej twarzy został zabrany cały makijaż i zanieczyszczenia z całego dnia. I skóra nagle stała się lekka. Przyjemne uczucie. Wiecie co mnie jeszcze zaskoczyło w tym płynie? To, że nie pachnie. Serio. Nivea i bezzapachowe kosmetyki? Zdziwiłam się i na początku brakowało mi zapachu, nawet takiego delikatnego. Ale teraz cieszę się, że go nie ma, bo przez to czuję, że moja skóra jest naprawdę dobrze oczyszczona i zapach mi na niej już nie jest potrzebny.

Płyn do demakijażu oczu MicellAir



Lubię takie płyny do demakijażu oczu:) Nie mam co prawda problemów z oczami, ale przy demakijażu czasami łzawiły mi niestety. Były też lekko zaczerwienione. A gdy miałam wodoodporny tusz do rzęs, to nawet potrafiły od czasu do czasu zapiec. Dziś Wam mogę powiedzieć, z czystym sumieniem, że nie mam już takich problemów. Używałam już wcześniejsze wersje płynów do demakijażu oczu od Nivea, ale zawsze zostawiały na skórze tłusty film. Domywały makijaż, ale skóra była po nich tłusta. Nie lubię tego. Tu myślałam, że będzie tak samo, bo płyn również jest dwufazowy. Bardzo się myliłam. Absolutnie nie zostawia na skórze tłustej powłoki. Ale za to bardzo przyjemnie ją nawilża. Ale co jest najfajniejsze? To jak wyglądają po użyciu go moje rzęsy. On je świetnie pielęgnuje! Wyglądają jakbym nałożyła na nie nawilżającą odżywkę. Dużym plusem również jest to, że przy demakijażu nie wypada mi ich tak dużo jak do tej pory. Kosmetyk jest bezzapachowy i bardzo wydajny. Butelka identyczna jak w innych wersjach płynów do demakijażu, ale w czarnej kolorystyce z fuksjowymi dodatkami. Podoba mi się to kolorystyka. Ale jest jedno rzecz, która mi się nie podoba. Zakrętka butelki. Wolałabym zamknięcie typu klik niż taką zakrętkę bo jest duże wygodniejsze.

Chusteczki micelarne MicellAir



Nigdy nie byłam fanką zmywania makijażu chusteczkami. Wpadłam bowiem kiedyś na genialny pomysł by zmyć makijaż chusteczkami dla niemowląt. Tak wiem głupie to było. I od tego momentu wolałam tradycyjne metody zmywania makijażu. Do czasu gdy w moje ręce wpadły chusteczki do demakijażu od Nivea. Produkt zamknięty jest w foliowym opakowaniu z zamknięciem typowym dla tego typu produktów czyli w formie naklejki. Szata graficzna jak w przypadku innych kosmetyków MicellAir utrzymana jest w kolorze czarnym z fuksjowymi dodatkami. Produkt dzięki temu wygląda bardzo profesjonalnie. Chusteczek w opakowaniu jest 20. Są dość duże, wykonane z miękkiego i przyjemnego w dotyku tworzywa. Co najbardziej mnie zaskoczyło w produkcie? Gdy otwierałam opakowanie i chciałam sprawdzić jak chusteczki pachną, to poczułam bardzo silną woń alkoholu. Unikam kosmetyków, a już w szczególności tych do demakijażu z alkoholem w składzie. Tu mamy go aż na drugim miejscu i jest bardzo wyczuwalny po otwarciu opakowania. Mimo tego postanowiłam wypróbować chusteczki, choć przyznam szczerze, że ten alkohol w składzie i to w takiej ilości mi nie podpasował. Jeśli chodzi o sam zapach produktu, to jest bardzo ładny, delikatnie perfumowany. Myślałam, że chusteczki będą bezzapachowe tak jak pozostałe produkty z tej serii. Ale nie są. Jak zmywają makijaż? Skutecznie. Zależy oczywiście od rodzaju makijażu, ale zazwyczaj u mnie wystarczy jedna chusteczka przy makijażu codziennym, dwie przy wieczorowym /imprezowym. Podczas aplikacji skóra delikatnie mrowi, co uważam za wynik tego, że są nasączone alkoholem. Ale nie szczypie. Kosmetyk nie podrażnia skóry i bez problemu wykonywałam nim demakijaż oczu, choć nie mogę powiedzieć by robił to szybko i skutecznie. Z tuszem do rzęs czy eyelinerem trzeba trochę pokombinować, by domyć skórę w 100%. Za to czerwona pomadka schodzi ekspresowo. Nie planuję używać chusteczek przy codziennym demakijażu, ponieważ mam skórę trądzikową, a na nią alkohol działa nieszczególnie dobrze. Za to uważam, że są bardzo dobrą alternatywą dla wacików i płynów do demakijażu/micelarnych w podróży. Małe, wygodne opakowanie można zmieścić do torebki i zabrać wszędzie ze sobą . Szkoda tylko, że cena za 20 chusteczek jest tak wysoka.



Bardzo cieszę się, że mogłam wziąć udział w teście kosmetyków do demakijażu z nowej serii MicellAir od Nivea. Produkty sprawdziły się u mnie i ich testowanie było dla mnie CZYSTĄ przyjemnością i mogę je Wam polecić z czystym sumieniem.


Pozwoliłam sprawdzić sobie ile kosmetyki kosztują w drogerii Rossmann, bo tam najczęściej robię zakupy i ceny wyglądają tak :

Chusteczki 16.99

Płyn micelarny 400 ml 21.99

Płyn do demakijażu oczu 16.99

Wnioski : najbardziej opłaca się kupić płyn micelarny, bo za dużą pojemność płacimy tylko 21.99, natomiast najmniej chusteczki, bo ich cena jest dość wysoka, a sztuk w opakowaniu mało.



Lubicie kosmetyki do demakijażu od Nivea?