Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maddie Pawłowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maddie Pawłowska. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 marca 2022

"Potwory pod moją skórą" Maddie Pawłowska - recenzja

"Potwory pod moją skórą" Maddie Pawłowska - recenzja

"Potwory pod moją skórą" Maddie Pawłowska - recenzja


"Świat to potworne miejsce. Potwory na ulicach, potwory w domach, potwory w myślach, potwory pod moją skórą.
- To strasznie dużo potworów - wyszeptał.
- Bo nikt ich nie zabija. Tych potworów.
- Może ktoś powinien."


"Potwory pod moją skórą" Maddie Pawłowska - recenzja

Znakomity debiut łączący w sobie mroczny thriller i nutę romansu.

Współlokatorzy – pogrążona w rozpaczy studentka oraz tajemniczy model. Wstrząsające Warszawą zbrodnie i emocje utrudniające trzeźwy osąd...

Po śmierci siostry, Lana pogrąża się w żałobie oraz nałogu. W końcu sytuacja finansowa zmusza ją do przyjęcia pod swój dach współlokatora. Robert okazuje się wszystkim tym, czego Lana się obawiała. Jest przystojny i charyzmatyczny, do tego ma w sobie mrok, który ją pociąga. Z każdym dniem ich przyjaźń się pogłębia, a jego tajemnice zaczynają wychodzić na jaw. Czy ginący ludzie mają coś wspólnego z kontrowersyjną reklamą Roberta, która rozeszła się echem po całej Polsce?

Morderca zostaje okrzyknięty Warszawskim Diabłem. Lana dostaje obsesji na punkcie jego zbrodni, przekonana, że w jakiś sposób ma z nimi związek. Zagubiona we własnych uczuciach, próbująca wyrwać się ze szponów nałogu, nie wie już, co jest prawdą, a co urojeniami.

W głowie Lany rodzi się najważniejsze pytanie: czy wpuściła mordercę do własnego domu?

"Potwory pod moją skórą" Maddie Pawłowska - recenzja

Genialna okładka i jeszcze lepszy opis książki. To miał być fenomenalny debiut pisarski. A był? "Potwory pod moją skórą" Maddie Pawłowskiej to duże zaskoczenie. Choć moje wyobrażenie o tej książce było inne, to autorka mnie zaskoczyła. Pozytywnie zaskoczyła.

Wieczorową porą "Potwory pod moją skórą" polecają się na kolację, a porankiem na śniadanie. Chociaż może nic nie jedzcie przed i w trakcie czytania... A do picia tylko wódka... koniecznie z główną bohaterką i jej współlokatorem...

"Potwory pod moją skórą" Maddie Pawłowska - recenzja

Przerażający obraz ludzi uzależnionych od alkoholu. Ludzi, którzy z każdym kolejnym łykiem tracą cząstkę siebie, aż doprowadzają do tego, że zamiast krwi w żyłach płynie im czysty alkohol. I ich nie zabija. A powinien...

Przerażający obraz ludzi, którzy z każdym kolejnym łykiem odbierają sobie cząstkę człowieczeństwa. Nic się dla nich nie liczy oprócz wysokoprocentowej przyjaciółki...

Przerażający obraz ludzi, którzy robią rzeczy, których nie chcą, sen miesza się im z rzeczywistością, a rzeczywistość z fikcją...

On widzi demony, ona zapija się, ponieważ utraciła kogoś, kogo bardzo kochała. Zamiast pomóc sobie wzajemnie, staczają się na samo dno piekła...

W pewnym momencie zaczynają ginąć ludzie... I albo zabija on, albo ona. Morderca nosi maskę diabła. A może znowu ktoś śni na jawie?

"Potwory pod moją skórą" Maddie Pawłowska - recenzja

Dobre to było. Całkiem udany debiut z genialnym zakończeniem. Aż zaniemówiłam i ostatnie kilka zdań, czytałam wiele razy, ciągle myśląc, że mam omamy wzrokowe. Dobre to było... Ale na początku byłam zawiedziona, później w duchu się skarciłam, ponieważ autorka musiała zafundować mi mocny wstęp, bym mogła zrozumieć postępowanie Lany i Roberta. Na początku było ciężko, ponieważ nie znoszę ludzi, którzy są alkoholikami. Uważam, że wszystko jest dla ludzi, ale należy przyjemności dawkować sobie z głową. Nie znoszę pijaństwa i uważam, że nikt nikomu do gardła wódki nie wlewał i go od niej nie uzależnił. Nie ma we mnie litości dla ludzi uzależnionych od alkoholu i jeśli nie chcą dać sobie pomóc, to trudno, ich sprawa. Niestety choroba alkoholowa jest straszna, a jej ofiarami nie tylko są osoby chore, ale również ich rodziny.

"Potwory pod moją skórą" Maddie Pawłowska - recenzja

Lana zaczęła pić, jak umarła jej siostra. Ojciec widząc postępowanie córki, odciął ją od pieniędzy. Dziewczyna chcąc nie chcąc musiała znaleźć współlokatora. Trzeba było wybrać miłą i spokojną studentkę. Ale Lana od dawna zamroczona alkoholem, miała problem z podejmowaniem właściwych decyzji. Jej wybór padł na Roberta, tajemniczego nieznajomego, ale idealnego kompana do picia. Ta znajomość okazała się początkiem jej końca...

Książka jest niepokojąca i przerażająca za razem. Momentami nie wiadomo co jest prawdą, a co wymysłem umysłu pijaka. A jak takie umysły są dwa, oznacza to podwójne kłopoty. Choć oboje uważają się za przyjaciół, to kłamstwo jest nieodłącznym elementem ich znajomości. Karmią się nim w każdej postaci, a wszystko zapijają litrami alkoholu.

A gdzieś między jedną a drugą flaszką ich ciała na moment trzeźwieją. To co po alkoholu wydawało się piękne, na trzeźwo już takie nie jest.

Szczególnie, gdy odkrywa się to, że jedne z nich może być mordercą. A może zabija ktoś inny? I czemu giną ludzie związani z pewną reklamą? Co mają spólnego z tajemniczymi śmierciami Lana i Robert?

"Potwory pod moją skórą" Maddie Pawłowska - recenzja

Czytając "Potwory pod moją skórą" błądziłam w labiryncie ludzkich myśli, emocji i decyzji. Zazwyczaj były złe, przerażające, ale i tak nie mogłam przestać czytać. Pełna obaw, brnęłam dalej, coraz szerzej otwierając oczy. Wielokrotnie gubiłam się i potykałam, by podnieść się i iść dalej. Było mrocznie, zaskakująco i elektryzująco. A zakończenie dało mi wiele do myślenia i uzmysłowiłam sobie, że czasami lepiej nie znać prawdy, ponieważ jest zbyt przerażająca.

Polecam!


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu Szósty Zmysł.