Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Quin Silcare. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Quin Silcare. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 marca 2019

Dwufazowy peeling solny do ciała i dłoni Quin Silcare

Dwufazowy peeling solny do ciała i dłoni Quin Silcare


Kilka razy już Wam wspominałam, że bardzo lubię peelingi. Uważam, że żaden balsam sam nie zrobi tego, co nałożony na wcześniej wypeelingowaną skórę. Tej zasady się trzymam i jak to tej pory działa świetnie. Zazwyczaj wybierałam peelingi w słoiczkach. Kiedyś używałam takich pod prysznic, ale uzyskiwałam nimi raczej efekt głaskania, niż usuwania naskórka, więc dałam sobie spokój. Ale pewnego dnia na Instagramie zobaczyłam dwufazowy peeling solny Quin od Silcare i zwrócił on moja uwagę bardzo. Ma bardzo dobre opinie i jest to peeling którego nie używałam nigdy w takiej formie. Bardzo chciałam go wypróbować. Wszystko świetnie się złożyło i otrzymałam ten kosmetyk do testów...


Kosmetyk przeznaczony jest do peelingu dłoni i ciała. W swoim składzie zawiera sól z Morza Martwego i olej awokado czyli same dobroci.

Butelka ma pojemność 200 ml i posiada wygodne zamknięcie typu klik. Peeling wydaje się dość rzadki, ale wygodnie aplikuje się go na dłonie i nie rozlewa się, choć bałam się tego bardzo. No dobra, ale pewnie jesteście ciekawi jak działa? Myślałam, że nie będzie dobrze peelingował, ale pomyliłam się. Jest świetny. Wystarczy odrobina, by pokryć nim dużą partię ciała. A zdzierak z niego mocny:) Byłam pod wrażeniem. Do tego ta przyjemna olejkowa warstwa... Mhm... lubię gdy moje ciało po takim zabiegu jest gładkie, miękkie i tak przyjemnie nawilżone. Wielkim plusem peelingu jest jego zapach. Kompozycja zapachowa łącząca w sobie akordy róży, jaśminu i orchidei na pewno przypadnie do gustu miłośniczkom pięknych zapachów.

Produkt przed użyciem należy wymieszać, energicznie potrząsając butelką. 



Instagram nie kłamał i ja powiem Wam to samo. Kosmetyk jest świetny i choć nie przepadam za peelingami w formie płynnej, to ten zrobił na mnie duże wrażenie...I ten piękny zapach...Bardzo polecam...:)




środa, 20 lutego 2019

Odżywka do włosów z keratyną i witaminami Quin Silcare

Odżywka do włosów z keratyną i witaminami Quin Silcare

Choć to post kosmetyczny to zacznę trochę z innej strony. Jak byłam mała, to bardzo lubiłam żelki. Tata kupował mi takie w kształcie misiów i to były najlepsze żelki ever. Teraz już nie ma takich dobrych. One miały też świetny zapach, którego nie umiem Wam opisać. Ale pamiętam, że bardzo go lubiłam. Ostatnio miałam przyjemność znów obcować z tym zapachem na nowo. Ale nie jadłam słodkich misiów, a używałam kosmetyku, który pachniał jak misie żelki z mojego dzieciństwa.


Skuteczna odżywka z keratyną i witaminami w postaci delikatnej mgiełki wspomagająca odbudowę włosów, to doskonały kosmetyk niezwykle pomocny w ich regeneracji i wzmocnieniu. Jest to produkt zawierający hydrolizowaną keratynę, aktywny składnik, który dociera do uszkodzonych miejsc na powierzchni i w głąb włosa, aby wspomóc prawidłowy przebieg procesu odżywiania. Dzięki niej włosy są chronione i odbudowywane dzień po dniu, łatwe w rozczesywaniu i pełne życia. Ulegają znacznemu wzmocnieniu i w sposób zauważalny zwiększa się ich objętość, przywraca połysk i zdrowy wygląd. Dodatkowo wyraźnie zostaje wygładzona naruszona struktura włosa, przywraca właściwy poziom nawilżenia, włosy stają się łatwe do modelowania i układania.


Keratyna do włosów z witaminami w wygodnej formie odżywki w sprayu od Silcare skradła moje serce już od pierwszego rozpylenia na włosach. Ten żelkowy zapach tak mi się spodobał, że w sumie już mnie nie obchodziło, czy działa tak jak obiecuje producent czy nie. Serio tak było:):):):) 


Moje włosy są niezwykle oporne na działanie odżywek typu kretyna w sprayu. Producent zawsze zaznacza, że taka odżywka ma za zadanie poprawić wygląd i kondycję włosa. U mnie na pewno ułatwia rozczesywanie. Nie jestem w stanie rzetelnie ocenić jej zdrowotnych właściwości na włosy gdyż ten produkt jest jednym z wielu kosmetyków, które używam zawsze podczas mycia. Żeby ocenić faktycznie czy działa musiałabym myć tylko włosy szamponem i używać tej odżywki. Niestety moje włosy są na tyle problematyczne, że nie mogę tak postąpić.


 Keratynę w sprayu nakładam zawsze na umyte (szampon, odżywka lub maska) włosy i lekko w nie wcieram. Potem nakładam olejek w kremie i olejek arganowy na końcówki. Odżywka jest lekka, bardzo przyjemna i polubiłam ją za łatwiejsze rozczesywanie włosów. Ale nie umiem Wam powiedzieć czy działa bo nie używam jej solo, a zawsze podczas rytuału pielęgnacyjnego. I oczywiście również bardzo ją lubię za słodki, żelkowy zapach, który skradł moje serce.


Lubicie takie odżywki?