Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paczka pr. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paczka pr. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 stycznia 2025

Winter Punch - mocno aromatyczna zimowa kolekcja kosmetyków Organique

Winter Punch - mocno aromatyczna zimowa kolekcja kosmetyków Organique

Wpis reklamowy / prezent 

Winter Punch - mocno aromatyzowana zimowa kolekcja kosmetyków Organique

Kosmetyki marki Organiqe to prawdziwa rozkosz dla duszy i ciała. Pięknie pachną, zachwycają składami i rozpieszczają zarówno ciało jak i umysł. Miałam już ich wiele i za każdym razem byłam zadowolona. Zawsze przed świętami Bożego Narodzenia pojawia się w ich ofercie zimowa kolekcja. I tak się właśnie stało. W ofercie marki pojawiła się limitowana kolekcja Winter Punch, która wystartowała pod hasłem „Odczaruj zimę zapachami"



Winter Punch - mocno aromatyzowana zimowa kolekcja kosmetyków Organique

WINTER PUNCH to kolekcja kwiatowo-przyprawowa, a jej charakter ciepły i perfumeryjny.

„Winter Punch jest jak podróż do bajkowej krainy, pełnej magii i ciepła. Łączy nuty kwiatu pomarańczy z pikantnością pieprz, słodkością miodu i delikatnością jaśminu. Całość wygładzają kremowa wanili i bursztyn." 

Takie informacje znalazłam w ulotce dołączonej do kosmetyków. Nie czekałam długo i od razu sprawdziłam zapach. A ten jest... nieoczywisty, mocny i każdy z tych produktów pachnie podobnie ale nie tak samo. Z czego to wynika?


Limitowana edycja Winter Punch wyprzedała się tak szybko, że w sklepie internetowym producenta zostały tylko dwa produkty. Z racji tego, że najpierw lubię kosmetyki używać, a potem napisać o nich opinię, a nie tylko suchy post reklamowy, więc musicie mi uwierzyć na słowo, że są one super. Zresztą czy kiedyś narzekałam na produkty Organique?

W paczce PR znalazłam pięć produktów:
  • dużą kulę do kąpieli
  • mydło w kostce
  • peeling do ciała
  • krem do rąk
  • oraz prezent, czyli zapachową świeczkę inspirowaną zapachem kolekcji

W kolekcji ponadto znalazły się:
  • żelowy olejek do ciała
  • masło do ciała

Pisałam wyżej, że każdy produkt pachnie podobnie, ale nie do końca tak samo. Myślę, że wynika to z różnorodności składników, które mają wpływ na zapach. Na pewno nuty zapachowe są podobne, więc każdy produkt z kolekcji jest zapachowo kompatybilny z innymi.

Przejdźmy zatem do omówienia każdego z produktów, które znalazłam w paczce niespodziance od marki.

Winter Punch - mocno aromatyzowana zimowa kolekcja kosmetyków Organique

ODŻYWCZA KULA DO KĄPIELI, cena sugerowana 21,90 zł  za 170 g


Intensywnie pachnąca i pieszcząca zmysły kula do kąpieli wprawi Cię w błogi nastrój.

Składniki aktywne kuli do kąpieli to: olej sojowy, olej z pestek winogron, olej awokado i skrobia.

To nie jest moja pierwsza kula do kąpieli tej marki i nie ostatnia. Ta faktycznie jest mocno aromatyczna. Zapach kojarzy mi się z mocnymi i wyrazistymi damskimi perfumami. Kobieta, która go nosi zna swoją wartość i idzie dumnie przez świat z podniesiona głową. I po kąpili z kulą właśnie się tak czuję. Jestem zrelaksowana, wypoczęta i pachnąca.

Kula jest przedzielona na pół, więc wystarczy Wam na dwie kąpiele. Ze względu na zawartość olejów, pozostawia na skórze delikatny tłusty film, który zabezpiecza ją przed odparowywaniem wody.

Winter Punch - mocno aromatyzowana zimowa kolekcja kosmetyków Organique

KREM DO RĄK, cena sugerowana 31,90 zł za 70 ml


Czy to jest najlepszy krem na sezon zimowy? Śmiało mogę go tak nazwać z racji działania, zapachu i bogactwa składników naturalnych.

Składniki aktywne zawarte w kremie to: olej kokosowy, migdałowy i sezamowy, ekstrakt z prawoślazu, ekstrakt z japońskiej wiśni.

Krem ma bogatą konsystencję. Szybko się wchłania i od pierwszego użycia widać jak radzi sobie z suchą skórą dłoni. Jest kosmetykiem silnie nawilżającym i regenerującym, łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia. Jest nieduży, więc mogę zawsze mieć go przy sobie w plecaku czy torebce. To moj kolejny krem tej marki, z którego jestem zadowolona.

Winter Punch - mocno aromatyzowana zimowa kolekcja kosmetyków Organique

CUKROWY PEELING DO CIAŁA, cena sugerowana 54,90 zł za 150 ml


Uwielbiam cukrowe peelingi do ciała. Szczególnie, gdy aromatycznie pachną i spełniają swoje zadanie.

Składniki aktywne zawarte w tym kosmetyku to: olej arganowy, ekstrakt z miłorzębu japońskiego, ekstrakt z żeń-szenia, gliceryna roślinna, witamina E, pantenol. 

Peeling ma dość drobne ziarenka cukru, ale wcale nie są bezradne wobec suchej i łuszczącej się skóry. Pozbywają się martwego naskórka, uelastyczniają skórę a masaż wykonany podczas zabiegu pobudza krążenie krwi i limfy. I coś, co bardzo mnie zaskoczyło. Kosmetyk bardzo długi czas utrzymuje swoje zapach na skórze. Ten zapach nawet nie schodził, gdy po peelingu myłam dłonie mydłem.

Winter Punch - mocno aromatyzowana zimowa kolekcja kosmetyków Organique

MYDŁO NATURALNIE PIELĘGNACYJNE, cena sugerowana 22,90 zł za 100 g


Ciekawa jestem czy lubicie mydła w kostce? U mnie w domu używa się ich do mycia rąk. A raczej ja ich tak używam.

Składniki aktywne w myślę to: olej kokosowy, gliceryna roślinna, sorbitol.

Mydło pachnie przepięknie, ale zauważyłam w nim inne nuty zapachowe. Znajdziecie tu min. dodatek miodu oraz mchu.

Mydło dobrze się pieni i spłukuje. Nie wysusza skóry za to przyjemnie ją oczyszcza. Nadaje się również do mycia ciała, ale zdecydowanie wolę do tego pianki myjące czy żele pod prysznic.

Winter Punch - mocno aromatyzowana zimowa kolekcja kosmetyków Organique

W prezencie od marki dostałam również świecę zapachową inspirowaną zapachem kolekcji WINTER PUNCH.

Świeca ma 120 ml. Zamknięta jest w słoiczku i ma aluminiową zakrętkę.

Ten produkt najbardziej odbiega od linii zapachowej WINTER TOUCH. Wyczuwam w nim więcej pomarańczowej nuty niż w kosmetykach, choć oczywiście ten zapach jest bardzo podobny. Świeca jest łagodniejsza, bardziej otulająca i mniej drapieżna. Podoba mi się to. Jej zapach jest dobrze wyczuwalny w powietrzu.

Winter Punch - mocno aromatyzowana zimowa kolekcja kosmetyków Organique

Kolekcja WINTER PUNCH jest najbardziej aromatyczna ze wszystkich, które miałam. Chociaż może tą intensywnością dorównać AMBER TREAT, która użyta wieczorem, rano dalej pachnie. Podoba mi się w niej również bogactwo naturalnych składników i formuły. Kosmetyki Organique są od dawna bliskie mojemu sercu i jestem z każdego z nich zadowolona.




Kosmetyki dostałam w prezencie od marki Organique.

 

piątek, 13 września 2024

Pielęgnacja włosów kosmetykami Bioélixire

Pielęgnacja włosów kosmetykami Bioélixire

Pielęgnacja włosów z kosmetykami Bioelixire

Znacie markę Bioèlixire? Jej kosmetyki do włosów można często kupić w Biedronce, ale też w popularnych drogeriach nie raz je widziałam. Dobre składy, przyjazne dla włosów formuły i świetne działanie. Czego chcieć więcej? Może prywatnego fryzjer, który mógłby nam wykonywać zabiegi tymi produktami? Jestem jak najbardziej za!


Pielęgnacja włosów z kosmetykami Bioelixire

Pielęgnacja włosów z kosmetykami Bioelixire

Zestaw kosmetyków, który widzicie na zdjęciu przeznaczony jest do każdego rodzaju włosów, ale szczególnie skorzystają z niego posiadacze słabych i wypadających kosmyków. Pewnie zauważyliście, że mam tu na myśli również olejki. Ale czy one nie obciążą włosów? Użyte w odpowiedniej ilości sprawią, że włosy będą wygładzone, nie będą się puszyć, a ich końcówki będą zabezpieczone przed rozdwajaniem. Zaleca się używanie olejków do pielęgnacji nawet cienkich włosów, ponieważ takie szczególnie narażone są na rozdwajanie i uszkodzenia.

Pielęgnacja  z kosmetykami Bioelixire


Szampon z czarnuszką, 300 ml


Jest to kosmetyk przeznaczony do włosów zniszczonych, osłabionych i wypadających. Ma za zadanie nawilżyć, regenerować oraz stymulować wzrost włosów. W jego składzie znajdziecie min. czarnuszkę, kofeinę, jedwab, bergamotkę, pantenol, olejek z opuncji, komórki macierzyste jabłka. Szampon zawiera olejek z czarnuszki, który ma w składzie witaminy A, E, F, B1, B3, B6. Ponadto posiada właściwości antybakteryjne, antywirusowe i antygrzybiczne.


Szampon przeznaczony jest przede wszystkim do włosów osłabionych i potrzebujących wzmocnienia. Nie obciąża włosów, dobrze się pieni i łatwo spłukuje. Nie podrażnia nawet wrażliwej skóry głowy, a wiem co piszę, ponieważ moja skóra właśnie taka jest.


Skład: Aqua (Water), Disodium Laureth Sulfosuccinate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Cocoamphoacetate, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Nigella Sativa Seed Oil, Opuntia Ficus-Indica Seed Oil, Panthenol, Hydrolyzed Silk, Caffeine, Malus Domestica Fruit Cell Culture Extract, Panax Ginseng Root Extract, Parfum (Fragrance), Cocoglucoside, Acrylates Copolymer, Glycol Distearate, Dimethicone PEG-8 Meadowfoamate, Xanthan Gum, Citric Acid, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Polyquaternium-16, Glycerin, Triethylene Glycol, Potassium Sorbate, Benzyl Alcohol, Propylene Glycol, Methylchloroisothiazolinone Methylisothiazolinone, Magnesium Chloride, Magnesium Nitrate, Phenoxyethanol, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Ethylhexylglycerin, Lecithin

Pielęgnacja  z kosmetykami Bioelixire

Maska z czarnuszką, 300 ml


Jest to kosmetyk, który łączy w sobie działanie emolientow, humektantów i protein. Maska przeznaczona jest do pielęgnacji włosów osłabionych, zniszczonych i wypadających.
W jej składzie znajdziecie min. czarnuszkę, zeń-szeń, bergamotkę, pantenol, olejek z opuncji, komórki macierzyste jabłka. Maska zawiera olejek z czarnuszki, który ma w składzie witaminy A, E, F, B1, B3, B6. Ponadto posiada właściwości antybakteryjne, antywirusowe i antygrzybiczne.


Maska przeznaczona jest do pielęgnacji włosów wypadających oraz cienkich, zniszczonych i wymagających odbudowy i wzmocnienia.


Skład: Aqua(Water), Cetyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Glyceryl Laurate, Nigella Sativa Seed Oil, Panthenol, Hydrolized Silk, Citrus Aurantium Bergamia Leaf Oil, Opuntia Ficus – Indica Seed Oil, Caffeine, Malus Domestica Fruit Cell Culture, Panax Ginseng Root Extract, Lecithin, Amodimethicone, Parfum (Fragrance), Triethylene Glycol, Silicone Quaternium-18, Benzyl Alcohol, Propylene Glycol, Triethylene Glycol, Trideceth-10, Trideceth-6, Trideceth-12, Citric Acid, Phenoxyethanol, Methylchloroisothiazolinone Methylisithiazolinone, Butylphenyl Methylpropional, Magnesium Nitare, Magnesium Chloride, Xanthan Gum, Glycerin, Ethylhexylglycerin, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Methylparaben

Pielęgnacja  z kosmetykami Bioelixire

Serum z olejkiem z czarnuszki, 20 ml


Setum ma za zadanie zregenerować, odżywić i nawilżyć włosy, a także zapewnić im witalność i blask. Zawiera kwasy tłuszczowe, Omega 3, 6, 9, witaminę A, E, biotynę mikroelementy, przeciwutleniacze i tymochinon. Serum zostało wzbogacone o filtr UV. Zawiera również malachit, który działa antybakteryjnie oraz poprawia krążenie krwi. Serum ma bardzo delikatny, ledwie wyczuwalny zapach.


Skład: Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Caprylic/Capric Triglyceride, Parfum (Fragrance), Ethylhexyl Methoxycinnamate (Octinoxate), Bumetrizole, Nigella Sativa Seed Oil, Aqua (Water), CI 26100 (D&C Red n°17), CI 47000 (D&C Yellow 11), BHT, CI 61565 (D&C GREEN 6), Malachite Extract

Pielęgnacja  z kosmetykami Bioelixire

Serum z olejkiem arganowym, 20 ml


Serum ma za zadanie regenerować, nawilżać i chronić włosy przed czynnikami zewnętrznymi. Ponadto ma nadać połysk i likwidować matowość oraz szorstkość włosów. Ma działanie przeciwstarzeniowe, zapobiega rozdwajaniu się włosów i nadaje im miękkość. Serum zostało wzbogacone o olejek z jojoba, słonecznikowy oraz filtr UV. Ma słodki i bardzo przyjemny zapach charakterystyczny dla produktów z olejkiem arganowym.


Skład: Cyclopentasiloxane, Dimethicone, Dimethiconol, Caprylic/Capric Triglyceride, Parfum (Fragrance), Ethylhexyl Methoxycinnamate (Octinoxate), Bumetrizole, Linalool, Limonene, Argania Spinosa Kernel Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil (Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil), Butylene Glycol, CI 26100 (D&C Red n°17), CI 47000 (D&C Yellow 11), BHT, CI 61565 (D&C GREEN 6), Helianthus Annuus Seed Extract (Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Extract)

UWAGA - każde serum najlepiej stosować na mokre lub wilgotne włosy. Są to oleje silikonowe, więc używamy ich na sam koniec pielęgnacji jako jej domknięcie.

Pielęgnacja włosów kosmetykami Bioelixire

 Wpis powstał w ramach współpracy z marką Bioélixire.














wtorek, 14 maja 2024

Emolientowy krem do rąk Bloom Essence od marki Organique

Emolientowy krem do rąk Bloom Essence od marki Organique

Wpis reklamowy [ reklama]

Krem do rąk Bloom Essence od marki Organique

Kto z Was nie lubi prezentów? Nie znam takiej osoby 🤪 Ja kocham prezenty, szczególnie kosmetyczne i marka Organique doskonale o tym wie. Jak tylko pojawi się w ich ofercie nowy kosmetyk, to od razu ląduje w moje łapki do testów. Tak było i tym razem. Czy mogłabym wystawić mu złą opinię? Nie ma takiej możliwości ♥️ Szeregi linii bloom essence zasilił nowy kosmetyk, a jest nim krem do rąk o cudownym wiosennym zapachu. Czy będzie on moim kosmetycznym hitem?


Krem do rąk Bloom Essence od marki Organique

Krem do rąk Bloom Essence od marki Organique

Krem do rąk Bloom Essence od marki Organique

Krem do rąk Bloom Essence od marki Organique

Co znajdziecie w jego składzie?


🌸masło kakaowe
🌸masło shea
🌸ekstrakt z japońskiej wiśni
🌸 gliceryna
🌸 ekstrakt z babki lancetowatej
🌸 olej makadamia

Nuty zapachowe linii bloom essence:


🌸nuty głowy: jabłko, gruszka, melon
🌸nuty serca: magnolia, jaśmin, goździk, miód
🌸nuty bazowe: drzewo cedrowe, wetiweria, piżmo

Jakie kosmetyki znajdują się w linii Bloom Essence ?


🌸 kwiatowy nektar do kąpieli
🌸 nawilżający łyn do higieny intymnej
🌸 nawilżające masło do ciała
🌸 łagodny żel pod prysznic
🌸 regenerujący peeling do ciała
🌸 mydło naturalnie pielęgnujące
🌸 relaksująca sól do kąpieli
🌸 mgiełka do ciała

Emolientowa krem do rąk Bloom Essence od marki Organique

Emolientowa krem do rąk Bloom Essence od marki Organique

Emolientowa krem do rąk Bloom Essence od marki Organique

Emolientowa krem do rąk Bloom Essence od marki Organique

Emolientowa krem do rąk Bloom Essence od marki Organique

Krem ma średnio gęstą konsystencję. Jest treściwy i potrzebowałam chwili, a nawet kilku chwil, by dobrze się wchłonął. Nie lepi się, nie klei ale zostawia na skórze delikatny tłusty film, więc trzeba uważać, by nie porobić plam na rzeczach czy ubraniach. Najlepiej użyć go i dać mu w spokoju zadziałać, a jego efekty będziecie widzieć już po pierwszym użyciu. U mnie działa super, a niestety moja skóra jest wymagająca i nie łatwo ją zadowolić. Pracuję w sklepie z jeansami a ciągły kontakt z tym materiałem powoduje przesuszenie skóry. W przypadku tego kremu, już po pierwszym użyciu zauważyłam różnicę. Krem użyłam też raz na stopy i muszę Wam napisać, że efekt również mi się podoba. Cieszę się, że ten krem pojawił się akurat w linii Bloom Essence, ponieważ lubię ten zapach i działanie kosmetyków. Markę Organique znam od wielu lat i lubię ich kosmetyki, także już wyczekuję kolejnych nowości. Krem używam dalej i mam nadzieję, że przy dłuższym stosowaniu pomoże mojej wiecznie suchej skórze na dłoniach i będę mogła wpisać go na listę moich ulubieńców.

Emolientowa krem do rąk Bloom Essence od marki Organique


Znacie markę Organique?

poniedziałek, 16 sierpnia 2021

"Sidła" Agata Sobczak - recenzja

"Sidła" Agata Sobczak - recenzja
"Sidła" Agata Sobczak

11 sierpnia swoją premierę miała najnowsza książka Agaty Sobczak "Sidła". I właśnie tego dnia kurier zapukał do moich drzwi z przesyłką z od Wydawnictwa Pascal, której zupełnie się nie spodziewałam. Książki nie miałam w planach, ale jak już ją dostałam, to tego samego dnia zaczęłam czytać. I wiecie co? Takie paczki niespodzianki z książkami mogę dostać codziennie.


"Sidła" Agata Sobczak - recenzja

Pikantna opowieść o miłosnych zawirowaniach

Mia przeprowadza się do ojca i macochy, która ma dwudziestojednoletniego przystojnego syna. Dziewczyna i Luke od początku za sobą nie przepadają. Mii wpada w oko najlepszy przyjaciel chłopaka – Mason. Pewnego wieczoru życie tej trójki zmieni się diametralnie. Po upojnej nocy nic nie będzie takie jak wcześniej. Dziewczyna wdaje się w gorący romans bez zobowiązań z dwoma chłopakami. Wszyscy dobrze się bawią, dopóki do głosu nie dojdą uczucia…

Kogo wybierze Mia?

Czy przyjaźń Luke’a i Masona zostanie wystawiona na próbę?

Co się stanie, gdy bohaterowie dowiedzą się o istnieniu nagrania wykonanego z ukrycia?

"Sidła" Agata Sobczak - recenzja

Z twórczością Agaty Sobczak miałam do czynienia raz. Czytałam jej książkę "Bad teacher", którą napisała w duecie z Kingą Litkowiec. Podobała mi się ta propozycja i muszę przyznać, że miałam wielkie nadzieje co do "Sideł". Autorka mnie nie zawiodła, książkę przeczytałam w jeden wieczór i jestem zachwycona.

"Sidła" Agata Sobczak - recenzja

Gorący romans. Gorący jak samo Piekło. Z dużą dawką świetnie napisanych scen erotycznych. Ciekawa fabuła, choć może nie zaskakująca, ponieważ czytałam już ze dwa razy coś bardzo podobnego. Seks we dwoje, seks we troje, dużo tego seksu tu jest, ale działa to na korzyść tej książki. Czasami mam przesyt scen erotycznych i potrafię je omijać w książkach, a tu miałam niedosyt i nie mogłam się doczekać kolejnej. Dwóch seksownych facetów i ona jedna. Każdy każdego pożąda i chce mieć dla siebie. Tylko nie na taki układ się umawiali. W sumie oni sami nie wiedzą na co się umawiali i jedno jest pewne - ich relacja wymknęła się spod kontroli.

Dużo osób zwiodą, ale najgorsze jest to, że jedna osoba z ich układu, wyjdzie z niego ze złamanym sercem. Tego byłam pewna od samego początku. Czy intuicja mnie nie zawiodła?

"Sidła" Agata Sobczak - recenzja

O czym jest ta książka?

O relacji, która nie powinna mieć miejsca, ponieważ od początku było wiadomo, że nic dobrego z tego nie wyniknie. Mia, po tym jak jej mama ponownie wychodzi za mąż, przeprowadza się do ojca i jego nowej żony. W nowym domu poznaje Luke'a, który jest synem jej macochy oraz Masona, najlepszego przyjaciela chłopaka. Dziewczyna jest krnąbrna i nie da sobie w kaszę dmuchać. Jest odporna na zaczepki chłopaków i od razu stawia sprawę jasno - nie zamierza się im podporządkować. Im bardziej wszyscy robią sobie na złość, tym bardziej zaczyna ich do siebie przyciągać. Tych troje łączy gorący i zakazany romans. Ale Mia ma swoje tajemnice, o których do tej pory nikomu nie mówiła. Co się stanie, gdy prawda ujrzy światło dzienne?

Jest pikantnie, grzesznie, a emocje sięgają zenitu. Ta historia bardzo mi podobała i jeśli miałabym ją do czegoś porównać, to będzie to książka "Amber" Gail McHugh, którą uwielbiam. Podobna fabuła i historia relacji jednej dziewczyny i dwóch facetów. Niestety autorka z przyczyn zdrowotnych wycofała się z pisania i nie dokończyła serii, nad czym bardzo ubolewam. Mam nadzieję, że Agata tego nie zrobi i już niebawem będę mogła przeczytać dalsze losy Luke'a, Masona i Mai.

"Sidła" Agata Sobczak - recenzja

Wydawnictwo Pascal bardzo dziękuję za przesyłkę niespodziankę. Możecie mi takie wysyłać częściej, przyjmę wszystkie. Tym bardziej, że już drugi raz swoimi niespodziankami trafiliście w mój czytelniczy gust.

Macie w planach "Sidła" Agaty Sobczak?