poniedziałek, 15 lipca 2019

Jowita Zachariasz Suchodolski - recenzja


O książce Zachariasza Suchodolskiego usłyszałam po raz pierwszy, gdy na Facebooku wydawnictwa Vigograf ukazała się informacja, że szukają recenzentów . Przeczytałam opis, zaciekawił mnie i poprosiłam o egzemplarz recenzencki. Teraz nie wiem czy to był dobry pomysł. Czemu? Odkąd skończyłam czytać, cały czas myślę o tym, co zrobił główny bohater. I wierzcie mi, że czytać o zbrodni, to nic w porównaniu z poznaniem myśli zbrodniarza. 

Co siedzi w głowie psychopaty? Odpowiem Wam krótko - Jowita. 


Osiemnastoletni Karol odsiaduje w zakładzie karnym drugi miesiąc dożywocia. Pogardzany przez osadzonych z nim więźniów, bezskutecznie stara się odnaleźć w trudnej więziennej rzeczywistości. Jedyną ucieczkę od niej stanowi pamiętnik, w którym opisuje wydarzenia poprzedzające jego skazanie. Z jego wspomnień wyłania się świat wakacji, pełen słońca i beztroski, w którym wszystko, jak okiem sięgnąć, stanowi wstęp do przygody. Karol stara się dociec, jak to możliwe, że stracił w nim wszystko, co miał? Czy była to cena pomylenia miłości z pożądaniem i obsesją? Czy można było uniknąć tragedii, czy też nosił ją w sobie na długo przed tym, nim się wydarzyła? Wreszcie: czy warto żyć dalej wyłącznie dla samego poczucia winy i ponoszenia kary za to, co zrobił?


Takich chłopaków jak Karol jest na świecie wielu. Na pewno każdy z nas miał z kimś takim do czynienia. Ani przystojny, ani wysportowany, chudy, w okularach. Nic ciekawego. A zamiast latać na siłownię, jak chłopcy w jego wieku, czyta książki. Na takich jak on jest jedno określenie "lamusy". A najgorsze w tym wszystkim jest to, że Karol nigdy nie miał dziewczyny, choć ma już 18 lat. Nigdy nie trzymał żadnej za rękę, nie całował, a o uprawiania seksu już nie wspomnę. Oczywiście nie znaczy to, że Karol nie marzy o wielkiej miłości. Gdzie taką znaleźć? Przecież wielka miłość nie spada z nieba? Ale czy na pewno?

.

Karol nie jest typem imprezowicza. Nie lubi i źle się czuje w dużych skupiskach ludzi. Jakie jest więc zdziwienie jego przyjaciela Jarka, gdy chłopak przyjmuje zaproszenie kumpla i idzie z nim na ognisko. Tam właśnie Karol poznaje Jowitę, która spędza wakacje u swojej kuzynki Weroniki. Jowita i Karol rozumieją się bez słów. Wspólne pasje, zainteresowania, zamiłowanie do fotografii. Po pewnym czasie chłopak zakochuje się w dziewczynie, śni o niej i fantazjuje o tym, że będą razem. Tylko że Jowita ma chłopaka. Co zrobić by ten porzucił ukochaną i by mogła być szczęśliwa u boku Karola? 


Opowieść pisana jest w dwojaki sposób. Część historii opowiada narrator czyli osoba trzecia. Są to chwile, które chłopak spędza w więzieniu. A część pisana jest w pierwszej osobie i jej opowiadającym jest sam Karol. O jego historii dowiadujemy się z pamiętnika, który ukradkiem przed innymi osadzonymi na więziennej pryczy pisze chłopak.


Co takiego stało się w malutkiej wsi Oziminy? Czemu młody i dobrze rokujący na przyszłość chłopak został uznany za groźnego przestępcę i skazany na dożywocie?


Oprócz historii Karola poznacie również codzienność więźniów osadzonych w małych celach. Gwałty, przemoc, ciągła niepewność, o to, co stanie się jutro. Taka jest rzeczywistość więzienna. Ale w końcu nikt nie trafia tam za niewinność.

A teraz trochę o uczuciach...Przez prawie całą książkę zastanawiałam się, co takiego stało się, że taki chłopak został skazany na dożywocie. Współczułam mu z całego serca, gdy znęcali się nad nim inni więźniowie, a słowo "gwałt" śniło mi się po nocach. Jednak gdy przeczytałam książkę do końca, coś we mnie pękło. Nie jestem osoba wierzącą i bez ogródek mogę się Wam przyznać, że w moim słowniku istnieje pojęcie "kara śmierci" i czasami lepiej by było, gdyby została zastosowana zamiast dożywocia, bowiem dla niektórych nie ma już ratunku...

Bardzo ciekawy i jakże inny debiut Zachariasza Suchodolskiego. Książkę czyta się szybko, choć jak na mój gust jest w niej za dużo zbędnych opisów i można zgubić wątek przez to. Trochę nie podoba mi się również zakończenie, choć fabuła całej książki jest świetna. Brakuje mi jednego rozdziału, w którym bohater podsumowałby swoją historię i ustosunkowałby się do tego co się stało. Nie mniej jednak jeszcze nie czytałam takiej historii...

Czekam na kolejne książki Zachariasza Suchodolskiego, a za możliwość przeczytania historii Karola dziękuję Wydawnictwu Videograf.













30 komentarzy:

  1. Dla mnie zapowiada się naprawdę interesująco ta książka. Zapiszę sobie tytuł bo bardzo mnie zaciekawiła.
    Świetna recenzja!

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. słyszałam o książce, rzeczywiście fajna się wydaje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam wcześniej nawet o tym pisarzu. Książka wydaje się ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miłość czasami potrafi zaskoczyć, wiem to na własnym przykładzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrafi, ale aż tak bardzo to bym nie chciała być zaskoczona.

      Usuń
  5. ciekawe kogo wybierze Jowita, książka i mnie na pewno by wciągnęła

    OdpowiedzUsuń
  6. Od początku tej recenzji nie czułam aby to była książka dla mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana nic na siłę. To nie jest lekka i przyjemna lektura.

      Usuń
  7. Nie wiem czy ta książka jest dla mnie , muszę się jeszcze zastanowić. Podoba mi okładka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka jest super. Ale rozumiem, że książka nie każdemu będzie się podobać.

      Usuń
  8. O kurczę to mocna książka

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiem czy chciałabym znać myśli mordercy i powód jego czynów. ale ksiązka na pewno interesująca.

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię tematy kryminalne i wiezienne, choc są zawsze cięzkie. Muszę przeczytac, bo mnie zaciekawiłaś. CIekawa jestem co tutaj się stało...

    OdpowiedzUsuń
  11. No ciekawa historia która na pewno wciąga myślę że książka przypadłaby mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zaintrygowała mnie ta recenzja. W najbliższym czasie postaram się przeczytać tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka zapowiada się bardzo ciekawie. Osobiście lubię ksiażki przypominające pamiętniki, w których z każdą stroną coraz lepiej poznajemy głównych bohaterów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię książkę pisaną w takiej formie. Szkoda tylko, że główny bohater jest czarnym charakterem.

      Usuń
  14. No no powiem ci ze książka jest mega interesująca sama jej zapowiedź wciąga

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam takie historię, myślę że muszę sięgnąć po tą książkę! :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz. Motywuje mnie to działania.

Komentując post wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się na podstawie zgody użytkownika na przetwarzanie danych osobowych (art. 6 ust. 1 lit a RODO z dn. 25.05.2018)

Copyright © Aleksandra NS Blog , Blogger