środa, 29 listopada 2023

"Kobieta, którą jestem" Britney Spears - autobiografia

"Kobieta, którą jestem" Britney Spears - autobiografia

Wpis reklamowy/ recenzja

'Kpbieys, którą jestem" Britney Spears - autobiografia

Pamiętam jak dziś, gdy w telewizji pierwszy raz pojawił się teledysk nastoletniej Britney Spears. Kawałek "Baby on more time" śpiewali wszyscy, nie ważne czy ktoś znał angielski czy nie. To nie było ważne. Dla wszystkich liczyło się to, że to był kawał dobrego klipu. A później już było tylko lepiej. Choć nie jestem fanką biografii gwiazd i w mojej biblioteczce znajdziecie może ze trzy takie książki, to tej propozycji absolutnie nie mogłam przegapić.


'Kpbieys, którą jestem" Britney Spears - autobiografia

Britney Spears to kobieta legenda. Niekwestionowana Księżniczka Popu, kobieta w której nie jeden facet się kochał i nie jeden chciał ją mieć. Jest matką, żoną, byłą żoną, dziewczyną, która nie jedno w życiu przeszła i myślę, że nie jednego jeszcze doświadczy. Miała już wszystko - miłość, sławę, pieniądze. Była na szczycie i niestety z wielkim hukiem z niego spadła na ziemię. Sięgnęła dna. Czy na własne życzenie? Myślę, że nie. Dla mnie jest dziewczyną, która została wykorzystana dla sławy i pieniędzy. Została wykorzystana, bo każdy chciał mieć to czego doświadczyła ona. A świat show biznesu jest niestety okrutny i hien w nim nie brakuje. Tylko najbardziej przerażające jest to, że te hieny należały do grona najbliższych piosenkarki, co powoli ale nieubłagalnie pociągnęło ją na samo dno.

'Kpbieys, którą jestem" Britney Spears - autobiografia

'Kpbieys, którą jestem" Britney Spears - autobiografia

"Kobieta, którą jestem" Britney Spears to żadne wybitne dzieło literatury autobiograficznej. Byłam wręcz zaskoczona jakim ta historia jest napisana prostym językiem. Niekiedy wydawała mi się zbyt infantylne, bym mogła uwierzyc, że napisała ją dorosła kobieta. Ale wszystko ma swój sens i uzasadnie w przekazie, który niewątpliwie jest druzgocący. Mimo tego, że to żadnen majstersztyk literacki, to książkę czyta się przyjemnie i przynajmniej czytelnik ma pewność, że żaden ghostwriter w niej nie szalał. Już po kilku stronach miałam pewność, że pisała to osoba, której zależało na tym byśmy zrozumieli, że życie gwiazdy popu wcale nie jest usłane różami. Miałam wrażenie, że tą historię opowiada mi nastolatka, ponieważ argumenty Britney niekiedy były dla mnie, dorosłej kobiety, niezrozumiałe. Jakbym słuchała pretensji dziecka, że ktoś zabrał mu cukierka. Ale z drugiej strony czy kiedyś ktoś tej nastolatce, która śpiewała w teledysku ubrana w mundurek szkolny, pozwolił dorosnąć? Myślę, że nie.

'Kobieta, którą jestem" Britney Spears - autobiografia

Tak jak podróż na szczyt, tak i upadek Księżniczki Popu śledził cały świat. Paparazzi śledzili każdy jej ruch, bywając nierzadko naprawdę okrutni, by tylko zdobyć kompromitujące dziewczynę ujęcie. Pamiętam kolejne skandale z udziałem gwiazdy, jej załamania nerwowe, niepokojące zachowania na profilu instagramowym. Rozwody, kolejne związki, walka o dzieci z największym pasożytem jakiego kiedykolwiek widziałam, były wyniszczające. I zewsząd pomocy, tylko cios za ciosem, atak za atakiem i kolejne upadki, z których było coraz ciężej się ponieść. I z nikąd pomocy. Kuratela Britney trwała 13 lat. 13 długich lat, kiedy kobieta była więźniem osoby, od której w młodości ucieka. Dojna krowa - tym była.

'Kobieta, którą jestem" Britney Spears - autobiografia

Szkoda mi tej dziewczyny. Ona naprawdę chciała tylko śpiewać i tańczyć i wielokrotnie to w książce podkreślała. Myślę, że chciała również kochać i być kochana, jednak jej wybory miłosne są dalekie od idealnych. Choć Britney wielokrotnie pisała, że kocha swoich synów nad życie, to myślę, że urodzenie ich w ciągu dwóch lat było dla niej bardzo obciążające psychicznie. Tym bardziej, że jej mąż totalnie się od niej odciął i nie bardzo go interesowalo to, że jego żona cierpi na głęboki rodzaj depresji poporodowej.

Poczynania i upadek Britney śledził cały świat. Każdy ją osądzał, krytykował, była wiecznie na świeczniku. To nie jest życie. Każdy by zwariował.

Ta historia choć napisana w prosty sposób, przepełniona jest emocjami piosenkarki. Ogromnymi emocjami, które niewątpliwe jej towarzyszyły podczas tworzenia. To historia opowiedziana jej językiem. Smutna, przytłaczająca, dająca do myślenia. To historia wielkiej gwiazdy, która świeciła jasno na niebie, by spaść z ogromnej wysokości. Upadek był bolesny i Britney nigdy się tego bólu nie pozbyła ze swojego życia.

To co jest we mnie po przeczytaniu tej książki, to wielki smutek. Niby książka kończy się w szczęśliwym dla gwiazdy momencie, to wszyscy wiemy, że życie kolejny raz napisało dla niej czarny scenariusz. Czy upadnie poraz drugi?

'Kobieta, którą jestem" Britney Spears - autobiografia

Jeśli lubicie biografie gwiazd i jesteście fanami Britney Spears tak jak ja, to koniecznie musicie przeczytać tą książkę. Tą i wiele innych biografii znajdziecie w księgarni TaniaKsiazka.pl.


Wpis powstał w ramach współpracy z księgarnią TaniaKsiazka.pl.





Gdzie kupić najlepsze tworzywa sztuczne?

Gdzie kupić najlepsze tworzywa sztuczne?

Wpis reklamowy 

Gdzie kupić najlepsze tworzywa sztuczne?

We współczesnym świecie to klient wybiera miejsce, w którym robi zakupy. Jeśli firma nie oferuje usług na najwyższym poziomie, to traci, a zaufanie klienta jest trudno odzyskać. Szczególnie jeśli jest dystrybutorem tworzyw sztucznych. Klient musi mieć poczucie bezpieczeństwa i czuć się zaopiekiwany, a także mieć możliwość wyboru wśród najlepszych ofert. Jeśli jesteś zainteresowany zakupem tworzyw sztucznych, które możesz wykorzystać w swojej firmie, to koniecznie doczytać ten artykuł do końca.


Gdzie kupić najlepsze tworzywa sztuczne?

Jeśli jesteś przedsiębiorcą, który działa w takich sektorach, jak przemysł, budownictwo czy reklama i szukasz zaufanego dystrybutora tworzyw sztucznych, które możesz wykorzystać w swojej pracy, to może zainteresować Cię oferta firmy Mediplex. Jako dystrybutor działają na rynku od 1999 roku i zajmują się dostarczaniem do klientów na terenie całego kraju takich materiałów jak polietylen, poliwęglan czy innych pochodzenia naturalnego, które można wykorzystać w różnych dziedzinach przemysłu, produkcji czy budownictwa. Firma swoją siedzibę ma w podwarszawskiej Kobyłce, ale nie przeszkadza to dotrzeć im w różne części Polski i świadczyć usługi na najwyższym poziomie mimo sporej odległości. Dodatkowo w ich dystrybucji znajdują się drobne elementy z aluminium oraz ze stali nierdzewnej.


Firma na życzenie klienta dostarcza następujący asortyment: 
  • poliwęglan lity i poliwęglan komorowy
  • płyty HPL
  • płyty plexi PMMA (polimetakrylan metylu)
  • płyty pvc, pcw
  • poliamid PA6
  • poliacetal POM
  • PTFE
  • polietylen (Polietylen PE HD, Polietylen PE HMW, Polietylen PE UHMW)
  • tekstolit
  • płyty Kydex
  • i wiele innych tworzyw sztucznych*
Firma posiada w stałej ofercie taki asortyment jak:
  • pręty
  • wałki
  • rury
  • tuleje z tworzyw sztucznych
  • pasy z tworzyw
  • wyłazy dachowe
  • płyty trapezowe
  • folie z tworzyw
  • tkaniny plandekowe
  • tkaniny do wydruków*
*informacje ze strony internetowej Mediplex

Wpis powstał w ramach współpracy z Afterweb. Zdjęcie pochodzą ze strony firmy Mediplex. 

wtorek, 28 listopada 2023

Jak dbać o odporność dziecka w okresie zimowym?

Jak dbać o odporność dziecka w okresie zimowym?

 Wpis reklamowy / sponsorowany 


Jak dbać o odporność dziecka w okresie zimowym?

Jako małe dziecko byłam bardzo chorowita. Moja mama momentami za głowę łapała się z bezradności i rozmyślała, co zrobić, bym w końcu była silniejsza i miała lepszą odporność. Niestety okazało się, że jestem alergikiem i moje choroby wynikały w większości przypadków z tego, że mieszkamy w domu, w którym jest pleśń. Po zrobieniu testów okazało się, że mam duże uczulenie na alternalia, więc wszystko było już jasne.


Są dzieci, które nie są na nic uczulone, a ciągle chorują. Co zatem zrobić, by dziecko przestało chorować? Trudne pytanie. Szczególnie dla rodziców dzieciaków, które zaczynają swoją przygodę z przedszkolem lub już do niego chodzą. A jak wiadomo, przedszkole jest wylęgarnią wszelkiego rodzaju chorób. My jako rodzice możemy wspomóc nasze dzieci poprzez wzmacnianie ich odporności. Poniżej przedstawiam Wam kilka propozycji, które mogą w tym pomóc.

Mycie rąk - dobry nawyk

Wiem, że dziecko nie powinno przebywać tylko w sterylnym środowisku, bo mu tym szkodzimy. Z powodu odrobiny brudu jeszcze nikt nie umarł, ale brudne ręce i dziecko to dla mnie coś strasznego. Rozumiem, że dzieci się brudzą, ale gdy wracamy do domu, pierwsze swoje kroki kierujemy do łazienki, by umyć ręce. To samo jest przed jedzeniem czy po korzystaniu z toalety. Jak widzę dzieci jedzące brudnymi rękami lub mające brud pod paznokciami, to mi słabo. Nawyk mycia rąk należy kształtować już u małego dziecka. A jak wiadomo choroby to nie tylko katar i kaszel, a niektóre przenoszone są właśnie na brudnych rękach.

Dużo owoców i warzyw - na zdrowie!

Zdrowa dieta, bogata w warzywa i owoce to podstawa. A jak wiadomo, odporność zaczyna się od brzucha, więc szczególnie o małe brzuszki trzeba dbać. Mój syn każdego dnia w formie przekąski dostaje owoc lub warzywo. Jak zobaczy surowe marchewki, to nie ma możliwości bym je przed nim ukryła. Muszę obrać o dać do chrupania. Z owoców najczęściej jada jabłka, borówki, truskawki i winogrona. Uwielbia też maliny, szczególnie z naszego ogrodu. Cieszy mnie to, bo wiem, że są dzieci, których nie da się namówić na jedzenie warzyw czy owoców.

Dobry nawyk picia wody

Dziecko od małego powinno być nauczone picia wody, nie soczków, herbatek czy słodkich napojów. Woda jest nam potrzebna, by nasz organizm prawidłowo funkcjonował, a im w lepszej kondycji będzie Wasze dziecko, tym mniejsza szansa, że zachoruje. Dlatego zdrowa dieta i nawadnianie organizmu to podstawa.

Świeże powietrze jeszcze nikomu nie zaszkodziło


Nie można siedzieć cały czas w domu. Ruch na świeżym powietrzu to zdrowie. Nie mówię, że macie wyganiać dzieci na dwór, gdy leje jak z cebra lub jest -30 stopni. Choć mżawka czy delikatny przymrozek jeszcze nikogo nie zabiły. Dziecko poprzez przebywanie w różnych warunkach pogodowych również nabiera odporności. Nie należy się bać deszczu. W sklepach kupicie kalosze, pelerynie i parasolki i śmiało wychodźcie z dziećmi na dwór. A jak jest mróz, to można dziecku pokazać jakie wzory tworzy się na szybach lub liściach za oknem i macie przy okazji również niezłą lekcję dla swojego maluch. Pamiętajcie również o tym, by często wierzyć mieszkanie. W dzień sesji zdjęciowej było tylko 8 stopni, a zobaczcie jaki mój synek był szczęśliwy na spacerze.

Jak dbać o odporność dziecka w okresie zimowym?

Jak dbać o odporność dziecka w okresie zimowym?

Jak dbać o odporność dziecka w okresie zimowym?

Jak dbać o odporność dziecka w okresie zimowym?

Nie przegrzewaj - spocone dziecko, to zaraz chore dziecko

Moja mama zawsze powtarzała, że należy ubierać się na cebulkę, czyli mieć na sobie kilka warstw ubrań. Coś w tym jest, ale rodzice często przesadzają. Sami mają lekkie kurtki, a dziecko ma bluzę, kurtkę, szalik, czapkę i jeszcze kożucha mu brakuje tylko do szczęścia. Oby tylko nie zmarzło. Trzeba wziąć poprawkę na to, że dzieci to bardzo ruchliwe stworzenia, a mając na sobie tyle warstw, zaraz się spocą, owieje je wiatr i katar i kaszel następnego dnia murowany. Dlatego dziecko ubieramy tak, by było mu ciepło, ale nie za gorąco.

Jak dbać o odporność dziecka w okresie zimowym?

Suplementacja - ratunek dla chorowitych dzieci


Gdy wszystkie metody nie skutkują może warto wziąć pod uwagę wzmacnianie odporności dziecka od wewnątrz, podając mu suplementy diety. Jednym z takich produktów są żelki  Sambucus Kids, suplement diety, który wspiera odporność u dzieci powyżej 1 roku życia. Spośród jego składników wyróżnić możemy czarny bez, który zapewnia prawidłowe funkcjonowanie układu immunologicznego i wspiera pracę górnych dróg oddechowych. Żelki  mają przyjemny słodki smak dżemu z czarnego bzu. 



Żelki Sambucus Kids to źródło składników takich jak cynk i witamina C, które wspierają prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego. Bez czarny jest naturalnym składnikiem o tradycyjnym zastosowaniu w celu zapewnienia prawidłowego gunkcjonowania układu immunologicznego oraz pomaga złagodzić kaszel i chrypkę. Cynk i witamina C dodatkowo wspomagają mechanizmy odpornościowe organizmu. *

Składniki: syrop glukozowy, sacharoza, żelatyna, woda, wyciąg z owoców bzu czarnego (DER 1:18), kwas cytrynowy, witamina C (kwas L-askorbinowy), czerwony barwnik (koncentrat marchwi i wiśni), siarczan cynku, naturalny aromat malinowy, maltodekstryna, olej roślinny (palmowy, kokosowy lub rzepakowy), wosk pszczeli, wosk Carnauba. *

Sposób użycia:


1-2 żelki w ciągu dnia.


1 żelek zawiera:

Witamina C – 16 mg (20% RWS)
Cynk – 2 mg (20% RWS)
Ekstrakt z bzu czarnego – 50 mg *


*informacje od producenta








A Wy jak wzmacniacie odporność u swoich dzieci? A może Wasze maluchy nie chorują i macie dla mnie złote rady?



Wpis sponsorowany. Wpis reklamowy. 















































poniedziałek, 27 listopada 2023

Autobiografia "Pageboy" Elliot Page

Autobiografia "Pageboy" Elliot Page

Autobiografia "Pageboy" Elliot Page

Od zawsze uważałam się za osobę tolerancyjną i taką, która nie osądza, a raczej stara się sobie wytłumaczyć pewne kwestie. Natomiast nigdy nie było zrozumiałe dla mnie to, jak można czuć się źle w swoim ciele i jak można chcieć zmienić płeć. Nie zrozumcie mnie źle, absolutnie nikogo, kto chciał lub chce to zrobić, nie krytykuję, ale po prostu tego nie rozumiałam. Myślę, że po części dlatego sięgnęłam po książkę "Pageboy". Chciałam zrozumieć ale i poznać historię Ellen, dziewczynę, którą po zagraniu głównej roli w filmie Juno, kochał cały świat. Czemu Ellen zrezygnowała ze swojej kobiecości i postanowiła stać się Elliotem? Na pewno nie dla chwilowego kaprysu.


Autobiografia "Pageboy" Elliot Page

"Pageboy" Elliota Page została okrzyknięta najbardziej wyczekiwaną książką roku. I ja również na nią czekałam. Gdy tylko zobaczyłam ją w zapowiedziach wydawniczych wydawnictwa Marginesy, od razu wiedziałam, że muszę poznać historię Ellen, którą zapamiętałam jako Juno, czyli nastolatkę w ciąży czy Kitty Pryde, będąca jedną z mutantów w filmie X Man: Ostatni bastion. Dziewczyna miała u swoich stóp cały świat, chociażby właśnie ze względu na film Juno. Media na równi z jej karierą aktorską interesowały się jej orientacją seksualną, a gdy Ellen dokonała coming outu, nikogo już nie dziwiło, że woli kobiety. Pod maską uśmiechniętej drobnej dziewczyny, przez całe życie skrywała się istota niepewna swojej seksualności. Zawsze bardziej ciągnęło ją w stronę chłopaków niż do zabawy z dzieczynami. Zawsze wolała nosić spodnie i koszulki niż zakładać sukienki. Czuła się wtedy kimś obcym. Obcym człowiekiem w swoim ciele. To było przerażające i trwało przez bardzo długi czas.

Presja rodziny i społeczeństwa, by być dziewczyną i umawiać się z facetami ciążyła nad Ellen przez wiele lat. Wielokrotnie zmuszała się do tego, by zakładać maskę na twarz i robić to, czego oczekują od niej inni. Ale przy okazji robić coś, co miało negatywny wpływ na jej psychikę i postrzeganie własnej osoby. To była tortura, której nikt nie rozumiał. I dla dobra Ellen wszyscy ją do tego zmuszali. Aż przyszedł czas, że nie wytrzymała i wzięła sprawy w swoje ręce. Tak właśnie narodził się Elliot Page, a Ellen odeszła w zapomnienie jako bolesne wspomnienie.

Autobiografia "Pageboy" Elliot Page

"Page boy" to naprawdę dobra książka, choć pisana w chaotyczny sposób i niekiedy się w zwierzeniach autora gubiłam. Lubię gdy biografie lub autobiografie pisane są w sposób chronologiczny czyli od A do Z i tu tak po części jest ale autor lubi powracać do chwili z przeszłości i przez to się gubiłam. Nie wiedziałam, w którym momencie historii się znajduję. Ale zauważyłam, że w większości autobiografii, które czytałam, autorzy nie byli konsekwentni w zwierzeniach. I Elliot również tak postąpił. Za to nie można mu odmówić tego, że w swojej opowieści jest szczery do bólu.

Autobiografia "Pageboy" Elliot Page

"Pageboy" to bardzo smutna historia o człowieku, który przez całe życie nie akceptował swojego ciała. Nie akceptował tego kim jest, kim się urodził i dlaczego tak się stało, że Matka Natura zamknęła duszę faceta w ciele drobnej dzieczynki, dziewczyny a później kobiety. Czemu nikt nie słuchał jego wołania o pomoc? Nie rozumiał, że to ciało jest więzieniem, z którego nie można uciec.

Czytałam tą książkę i w głębi duszy nie mogłam przestać płakać. Bo to nie była chwilowa fanaberia jak zmiana koloru włosów czy zrobienie kolczyka bądź tatuażu. Każda próba narzucania Eliotowi kobiecości była dla niego karą, torturą i zamachem na jego wolność. Dusił się w tym wyimaginowanym świecie i w swoim ciele, każdego dnia przeżywając na nowo koszmar, który nie prędko miał się skoczyć.

Ludzie transpłciowi są nierozumiani przez społeczeństwo. Są tacy, którym udaje się przejść proces tranzycji, ale są i tacy, którzy w swoim pomylonym ciele będą żyli do końca, o ile wcześniej nie popełnią samobójstwa.

Jeśli miałabym napisać Wam, który z momentów tej książki wzruszył mnie najbardziej, to opisałabym szczęście Eliota, który poddał się zabiegowi w obrębie klatki piersiowej i po wygojeniu ran mógł wyjść na dwór bez koszulki i pokazać się światu. Jest nawet u niego na instagramie takie zdjęcie. Widać na nim człowieka bez kompleksów, który patrzy w obiektyw z dumnie uniesioną głową szczerze się uśmiechając. I to jest piękne.

Autobiografia "Pageboy" Elliot Page

Cieszę się, że mogłam przeczytać tą książkę, ponieważ pozwoliła mi ona inaczej spojrzeć na temat transpłciowości i zmierzyć się chociaż po części z ogromną ilością bólu, jakiego codziennie doświadczają osoby zamknięte w nieodpowiednich ciałach. Jest to więzienie bez możliwości wyjścia na przepustkę. Bez możliwości złapania oddechu czy życia tak jakby się tego pragnęło. To historia wzruszająca i chwytająca za serce. Pięknie opisana i z ogromnym przejęciem opisana przez chłopaka, który tylko chciał żyć w zgodzie ze sobą i swoim ciałem oraz umysłem.




Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Marginesy.


sobota, 25 listopada 2023

SKYN NATURALLY ENDELESS żel nawilżający - Pure Beauty

SKYN NATURALLY ENDELESS żel nawilżający - Pure Beauty

Wpis reklamowy

SKYN NATURALLY ENDELESS żel nawilżający - Pure Beauty

W październikowej edycji pudełka  Pure Beauty o sympatycznej nazwie "ZRELAKSUJ SIĘ" znalazłam kosmetyk, którego się nie spodziewałam. Ale z drugiej strony cieszę się, że mogłam go poznać. Przed wami żel intymny Naturally Endless od marki Skyn. Producent zapewnia, że jest on również trwały jak silikonowy. A co ja o nim myślę?


SKYN NATURALLY ENDELESS żel nawilżający - Pure Beauty

Marka Skyn wielu z Was kojarzy się z prezerwatywami i tak jest, ale w swojej ofercie ma również żele intymne. Do tej pory używałam tylko prezerwatyw i byłam zadowolona. To jedyne na rynku, które mnie nie uczulają, dlatego bez obaw sięgnęłam po ten żel intymny.

Żel Skyn NATURALLY Endeless jest nawilżającym żelem intymnym, który może być stosowany ze wszystkim prezerwatywami Skyn a także z zabawkami erotycznymi wykonanymi min. z silikonu medycznego. Ma lekką, wodnistą konsystencję i nadaje odpowiedni poślizg oraz nawilża skórę.

Do tej pory używałam intymnych żeli silikonowych z mniejszym lub większym zadowoleniem. Gdy pierwszy raz użyłam tego produktu, byłam bardzo zadowolona. Najważniejsze jest to, że mnie nie uczulił i po jego użyciu nie używałam żadnego dyskomfortu. Żel daje również odpowiedni poślizg, dzięki czemu odczuwam dużo większy komfort podczas stosunku. Żel nie klei się, nie roluje, nie pozostawia plam na pościeli lub odzieży. Łatwo jest go zmyć z ciała, a ewentualne zabrudzenia tkanin łatwo schodzą podczas prania. 

SKYN NATURALLY ENDELESS żel nawilżający - Pure Beauty

SKYN NATURALLY ENDELESS żel nawilżający - Pure Beauty

Skład: Water (Aqua), Propanediol, Hydroxyethylcellulose, Sodim Lactate, Benzoic Acid, Okra extract, Flaxseed Gum, Propylene Glycol, Phenoxy Ethanol, Chlorphenesin.

Żel zamknięty jaest w plastikowej butelce o pojemności 80 ml a jego regularna cena wynosi 34,99 zł.

SKYN NATURALLY ENDELESS żel nawilżający - Pure Beauty

SKYN NATURALLY ENDELESS żel nawilżający - Pure Beauty

 Wpis powstał w ramach współpracy z Pure Beauty.





piątek, 24 listopada 2023

"Niech żyją kurwy. O pracy seksualnej w Polsce" Aleksandra Kola Kluczyk - TaniaKsiazka.pl

"Niech żyją kurwy. O pracy seksualnej w Polsce" Aleksandra Kola Kluczyk - TaniaKsiazka.pl

Wpis reklamowy 

"Niech żyją kurwy. O pracy seksualnej w Polsce" Aleksandra Kola Kluczyk - TaniaKsiazka.

Książek o pracy seksualnej znalazło się na moim blogu już sporo. Jedne lepsze inne gorsze ale nie można im zarzucić tego, że nie były interesujące. A czy ta pozycja znalazła się na mojej ulubionej liście i mogę Wam ją polecić? To będzie długa historia...


Zacznę może od tego, że jestem ciekawa jaka jest Wasza pierwsza myśl dotycząca tej okładki. Ja pomyślałam, że autorka musi być trochę szalona 😱.Jeszcze książki o takim tytule nie widziałam, ale wydawnictwo WAB się odważyło ją wydać, to oczywiscie znalazła się w mojej biblioteczce, pośród innych książek o prostytucji i pornografii (mam taki dział w biblioteczce 😉).

"Niech żyją kurwy. O pracy seksualnej w Polsce" Aleksandra Kola Kluczyk - TaniaKsiazka.

"Niech żyją ku*rwy" to historia Aleksandry Kluczyk, która przez kilka lat pracowała seksualnie w bezpośrednim kontakcie z klientem. Krótko mówiąc - była prostytutką. Jednak tu muszę zatrzymać się na chwilę, bo ani ona, ani podobne do niej dziewczyny nie chcą, by nazywano je prostytutkami. Więc kim są? Pracownicami seksualnymi i proszą, by tak o nich mówić. To ich praca, zawód, sposób zarabiania na życie. Droga, którą wybrały, nie będąc do tego zmuszane. Te dziewczyny nie chcą stygmatyzacji, nie chcą oceniania, obraźliwych komentarzy, przemocy słownej ani fizycznej skierowanej w ich kierunku. Chcą pracować, zarabiać i spełniać swoje marzenia. A to, że wybrały taki zawód,a nie inny, to ich sprawa. I ja to rozumiem, ale jest kilka rzeczy w tej książce dla mnie niezrozumiałych i moim zdaniem szkodliwych. Tak jakby autorka była na krawędzi i nie mogła się zdecydować, w krótkim kierunku jej życie powinno się potoczyć.

"Niech żyją kurwy. O pracy seksualnej w Polsce" Aleksandra Kola Kluczyk - TaniaKsiazka.

Aby zrecenzować tą książkę, trzeba by było rozłożyć ją na czynniki pierwsze. Przedstawić postać Koli, przejść z nią to, co przeszła i towarzyszyć jej przez te kilka lat pracy seksualnej. Doświadczyć traumy po gwałcie czy po aborcji ale przede wszystkim być cały czas na haju, bo trzeźwych myśli w tej publikacji za dużo nie znajdziecie. A może właśnie nie da się inaczej? Może to narkotyki i alkohol pozwoliły jej przejść przez niektóre sytuacje? 

Nie oceniam, nie potępiam, nie obrażam, nie krytykuję. Jeśli takim dziewczynom jak Aleksandra Kluczyk zależy na dobrym traktowaniu i spokojnej przyszłości, to właśnie tego im życzę. Ale nie ma co porównywać pracy seksualnej z inną wykonywaną pracą, chociażby w banku czy sklepie. Niby dziewczyny twierdzą, że nie sprzedają swojego ciała, a tylko świadczą usługi seksualne. A dopóki jest popyt na takie usługi, to będą i pracownice seksualne. Ale czy mogą one dociekać swoich praw i żądać, by ich praca była legalna i by Państwo zapewniło im ochronę? Myślę, że jeszcze długo w tym temacie nic się nie zmieni. 

"Niech żyją kurwy. O pracy seksualnej w Polsce" Aleksandra Kola Kluczyk - TaniaKsiazka.

Prostytucja wiąże się z dużymi pieniędzmi, szybko zarobionymi pieniędzmi, za które można spełniać marzenia. Ale czy zrealizowane marzenia są warte niektórych wyrzeczeń? Czy są warte narażania swojego życia i zdrowia, popadania w nałogi? Czy są warte tego, że wizyta u psychiatry zbliża się nieubłaganie? Nie jestem tego pewna. Z jednej strony autorka mówi, że lubi tą pracę, bo ma duże pieniądze i dobry seks. Ale co w sytuacji, gdy ten seks wcale nie jest dobry?A były i takie chwile w jej życiu, że cudem uniknęła krzywdy ze strony drugiej osoby. Mężczyźni myślą, że skoro dziewczyna się "kurwi", to nie może powiedzieć słowa "nie". Nie może odmówić nawet najdziwniejszej usługi, bo Pan wymaga, kurwa musi. A to wcale tak nie jest. Jednak mam wrażenie, że autorka sama wielokrotnie prosiła się o to, by ktoś zrobił jej krzywdę. A potem musiała leczyć się z traumy po gwałcie czy usunięciu niechcianego dziecka. 

Z jednej strony rozumiem, że ktoś chce wykonywać taki a nie inny zawód, ale z drugiej strony nie można wymagać od innych szacunku, gdy samemu się nie szanuje. Bo jak można szanować siebie, gdy uprawia się seks bez zabezpieczenia z przypadkowymi osobami, narażając się na niechcianą ciążę czy choroby przenoszone drogą płciową? Autorka książki opisuje swoje zmagania zarówno z jednym i drugim. Jak można szanować się pijąc bez umiaru i nierzadko przyjmując duże ilości substancji psychotropowych? Życie Koli przez te cztery lata świadczenia usług seksualnych to rollercoaster różnego rodzaju zdarzeń. Jedne były pozytywne, drugie niestety negatywne. 

"Niech żyją kurwy. O pracy seksualnej w Polsce" Aleksandra Kola Kluczyk - TaniaKsiazka.

"Niech żyją kurwy. O pracy seksualnej w Polsce" Aleksandra Kola Kluczyk - TaniaKsiazka.

Zanim zaczęłam pisać recenzję, to wysłuchałam jeden odcinek podcastu "Dwie dupy o dupie", w którym Kola i jej koleżanka opowiadają o pracy seksualnej w Polsce. Muszę przyznać, że dziewczyny bardzo przyjemnie się słucha i z przyjemnością wysłucham kolejne odcinki, ale ta książka do mnie nie przemawia. Oczywiście uważam, że każdemu z nas należy się szacunek wprost proporcjonalnie do tego, na jaki zasługuje a praca seksualna nie może być wyznacznikiem jego posiadania bądź braku. Ale z drugiej strony nie bardzo wiem na czym miałoby polegać to wszystko o czym Kola pisze. Bo o ile Pani tańcząca na rurze w klubie może być zatrudniona jako striptizerka, to Pani świadczącą usługi seksualne z dojazdem musiałaby mieć założoną działalność gospodarczą. O ile striptizerce w klubie bezpieczeństwo zapewni bezpieczeństwo ochrona, to kto zapewni je Pani pracującej samej na własny rachunek. Temat rzeka...

Nie przekonuje mnie ta książka i myślę, że została wydana dlatego, że tytuł jest chwytliwy. Ale nie jest to publikacja, która ma przekonać społeczeństwo do pracownic seksualnych, ponieważ pokazuje tą prostytucję wcale nie od tak kolorowej strony jakiej chciała pokazać ją autorka. 

Jeśli ciekawi Was ta tematyka i chcecie przeczytać książkę lub jej podobne to koniecznie zajrzyjcie do księgarni TaniaKsiazka.pl Znajdziecie tam wiele interesujących tytułów, które mogą się Wam spodobać.

Wpis powstał we współpracy z księgarnią TaniaKsiazka.pl.



"Nie mogę Cię (nie) kochać" Mariola Lorek

"Nie mogę Cię (nie) kochać" Mariola Lorek

"Nie mogę cię (nie) kochać" Mariola Lorek

Najlepszym zakupem na #BlackFriday są książki. Ale nie byle jakie książki. Najlepiej kupić sobie takie, które wprowadzą w Wasze życie totalną rozpierduchę i sprawią, że nie będzie mogli się od nich oderwać. Jakie to mogą być książki? Na przykład od wydawnictwa Miraż i Marioli Lorek. Wiem, co piszę, bo długo nie będę mogła zapomnieć tej historii. Czy to naprawdę już koniec? Będzie mi brakowało bohaterów i ich przygód.


"Nie mogę cię (nie) kochać" Mariola Lorek

"Nie mogę Cię kochać. - Otworzyła oczy, a jej wzrok utkwiony w mojej twarzy kazał mi stać w miejscu, mimo, że miałem ochotę uciec. - Ale jednoczenie nie mogę Cię nie kochać."


Drugą część "Nie mogę Cię (nie) kochać" Marioli Lorek wbija w fotel od pierwszej strony. Relacja bohaterów nie jest łatwa, dlatego nie raz czytałam książkę z mocno bijącym sercem. W tej części znalazłam dużo więcej dramatów, bolesnych scen, zaskakujących zwrotów akcji, kłamstw, zdrad i złamanych serc. Nie wszyscy przyjaciele okazali się być prawdziwi, a nie każda miłość warta poświęcenia. Ale była jedna prawdziwa, która została wystawiona na próbę. Czy przetrwała? Czy ta historia dobrze się skończyła?

"Nie mogę cię (nie) kochać" Mariola Lorek

Wiadomo, że nie mogę tego zdradzić, ale mogę Was zapewnić, że każda książka od wydawnictwa Miraż spełnia swoje zadanie jako umilacz czasu, nawet jeśli wyciska łzy i chwyta za gardło czy serce. W tych książkach znajdziecie prawdziwe emocje, które udzielają się czytelnikowi, choć to tylko fikcja literacka. Znajdzie w nich również wyraziście wykreowanych bohaterów, którzy mają rozterki jak zwykli ludzie, ale spotkacie również osoby mocno skrzywdzone przez los. Czasami na własne życzenie, a niekiedy dlatego, że spotkali na swojej drodze nieodpowiednich ludzi. Wtedy jest dużo gorzej.

Zauważyłam, że porządna selekcja przy wydawaniu tytułów ma znaczenie. Niektóre wydawnictwa wydają jak leci aby kasa się zgadzała. Tu tego nie ma i naprawdę jestem zachwycona, że mogę współpracować od samego początku z takim wydawnictwem jak Miraż.

"Nie mogę cię (nie) kochać" Mariola Lorek

Wiecie dlaczego lubię czytać?

Bo lubię czuć więcej, mocniej i intensywniej, a tego nie dostarczy żaden film czy ustnie opowiadana historia. Podczas czytania moja uśpiona wyobraźnia rusza z kopyta i nadaje opisywanym scenom i osobom realny kształt. I to ode mnie zależy jak bardzo będę czytaną książkę przeżywać i jak mocno wsiąknę do literackiego świata autora. A zazwyczaj zanurzam się w nim po same uszy.

"Nie mogę cię (nie) kochać" Mariola Lorek

Bohaterowie tej książki nie mają lekko. Zbliżający się ślub taty Archera i Reed nie wpływa na ich relację kojąco, ale widać, że z każdym dniem się do siebie zbliżają. Niestety jeszcze długa droga do tego, by młodzi ludzie byli szczęśliwi.

O ile książka bardzo mi się podobała, to autorka nie zakończyła kilku wątków, co trochę mnie zmyliło, bo zakończenie sugeruje, że to już koniec. Ale ten koniec jest taki, jakby trzeba było książkę zakończyć bez lepszego pomysłu na zaliczenie i zaskakującego finału. Czyżby miała być kontynuacja?

Wiedziona przeczuciem zetknęłam na Wattpad autorki i znalazłam tam trzecią część. Nawet nie wiecie jak się z tego cieszę. Książka ma tytuł "(Nie) chcę Cię zranić" i już nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła ją przeczytać. Ale nie ukrywam, że bardzo bym chciała zrobić to, gdy książka będzie wydana. Czy doczekam tej chwili? Nie jestem przekonana co do tego, ponieważ bardzo chciałam już poznać zakończenie.


Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję wydawnictwu Miraż.








środa, 22 listopada 2023

"Zima w Przytulnej" Katarzyna Michalak

"Zima w Przytulnej" Katarzyna Michalak

"Zima w Przytulnej" Katarzyna Michalak

"Każda rodzina ma tajemnice, ale żeby aż tyle?"

Nadszedł długo wyczekiwany moment i teraz trzymam w dłoniach finałowy tom sagi Przytulna. Historia rodziny Gawroszow skradła moje serce aż cztery raz w ciągu tego roku i z jednej strony żałuję, że to już koniec, ale z drugiej nie znosię już więcej złych emocji, które towarzyszyły mi podczas czytania. Bo musicie wiedzieć, że autorka poddała próbie całą rodzinę i nie każdy z tej próby wyszedł zwycięsko.


"Zima w Przytulnej" Katarzyna Michalak

Katarzyna Michalak jest jedną z najzdolniejszych i najcudowniejszych polslich pisarek literatury obyczajowej, choć w jej dorobku znajdziecie również książki dla dorosłych czytelników i fantastykę. Miałam przyjemność przeczytać już powieści obyczajowe i te dla dorosłych i każda książka mnie zachwyciła. Teraz przyszedł czas na pożegnanie z bohaterami sagi Przytulna, którzy towarzyszyli mi cały rok 2023. I powiem więcej - to moje ulubione książki autorki.

"Zima w Przytulnej" Katarzyna Michalak

"Zima w Przytulnej" Katarzyna Michalak

Rodzina Gawroszów ma tyle tajemnic, że momentami aż mi się to w głowie nie mieściło. Ja wszystko rozumiem, ale przez cały ten rok w ich życiu wydarzyło się wiele dobrego ale i wiele złego. Te złe rzeczy są następstwami błędnie podejmowanych decyzji z przeszłości. Niektórych tak przerażających, że aż niemożliwe by członkowie tej cudownej familii mogli je popełnić. Ale życie to nie bajka, wielokrotnie się przekonałam, że z niektórych upadków nie da się podnieść i iść dalej z podniesioną głową. A są też i takie, których następstwem może być tylko śmierć.

W tej części najważniejszą odpowiedzią na pytanie, które możecie sobie zadać jest to, kim jest Adam? Czemu jego pojawienie w życiu Ariela sprawiło, że chłopak jest bliski samobójstwa? Zrównoważony, przystojny Ariel tak nawywijał, że teraz grozi mu więzienie a nawet coś gorszego. Na szczęście Azja w porę odkrywa tajemnicę brata. Tylko czy będzie w stanie uratować aż dwa życia?

Co z małą Amelką? Dzień porodu zbliża się nieubłaganie. Dziewczyna jest pełna nadziei, a jej choroba wydaje się zatrzymywać. Czy wszystko skończy się szczęśliwie?

W tej książce wraz z rodziną Gawroszów odkryjecie jeszcze nie jeden sekret. A nawet będzie ich więcej i żeby odkryć, niektóre trzeba będzie pojechać aż za granicę. Takiego obrotu spraw na pewno się nie spodziewaliście.

"Zima w Przytulnej" Katarzyna Michalak

"Zima w Przytulnej" to najbardziej emocjonująca i wzruszająca część sagi. Cześć, w której poznacie odpowiedzi na wszystkie zadane w tym roku pytania. Ale będziecie również świadkami życiowej klęski i błędnych wyborów. Jeden z bohaterów poniesie śmierć a inny dostanie nowe życie. Ta książka wycisnęła spod moich powiek milion łez. Płakałam tak głośno, że, sama byłam zaskoczona intensywnością szlochu. Ale to ani źle nie świadczy o mnie, ani o Kasi Michalak. Ona odwaliła kawał dobrej roboty i sprawiła, że mam ochotę czytać więcej takich wzruszających książek mimo tego, że nie znoszę płakać. 

W całej tej historii najbardziej podoba mi się pokazanie relacji rodzinnych Gawroszów. I choć nie zawsze było między nimi dobrze, to autorka pokazała, że w rodzinie jest siła, a miłość może przezwyciężyć wszystko. Podobało mi się to, jak Gawroszowie mimo przeciwności losu i krzywd, które ich spotkały, dalej potrafią być jedną wielką rodziną i każdy za każdego pójdzie w ogień. To jest w tej książce najpiękniejsze.

Jestem bardzo ciekawa co przyniesie następny rok i ile cudownych książek Katarzyny Michalak będę miała okazję przeczytać. Mam nadzieję, że autorka ma owocne plany wydawnicze i czekam na jej kolejne książki.



Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję wydawnictwu Znak.






Stars From The Stars regenerująca nocna maska do ciała MOONBEAM - Pure Beauty

Stars From The Stars regenerująca nocna maska do ciała MOONBEAM - Pure Beauty

Współpraca reklamowa

Stars From The Stars regenerująca nocna maska do ciała MOONBEAM - Pure Beauty

"Nie szata zdobi człowieka" - lubię to przysłowie, bo mówi o tym, że nie ważne co na zewnątrz, za to istotne co w środku. Ale w tym przypadku musicie przyznać, że opakowanie robi robotę i już po samym wyglądzie wiele sobie obiecujemy. A jak jest ze środkiem? Równie czarująco jak na zewnątrz. 


Stars From The Stars regenerująca nocna maska do ciała MOONBEAM - Pure Beauty

Markę Stars From The Stars poznałam dzięki Pure Beauty. To nie tak, że nigdy o nich nie słyszałam, ponieważ na tyle ich opakowania się wyróżniają na polskim rynku, że trudno ich przegapić. Ale używać ich produkty zaczęłam gdy w moje ręce trafiły boxy, w których się znajdowały. W październikowej edycji "Zrelaksuj się" znalazłam regenerującą nocną maskę do ciała MOONBEAM. Produkt na tyle mnie zaciekawił, że postanowiłam włączyć go do cyklu "ulubieńcy z pudełka Pure Beauty".

Stars From The Stars regenerująca nocna maska do ciała MOONBEAM - Pure Beauty

Stars From The Stars należy do tego samego koncernu co OnlyBio, co na wstępie mnie do nich przekonało. Podoba mi się szata graficzna kosmetyków i ich działanie, a z maski, którą za chwilę opiszę jestem bardzo zadowolona, ponieważ idealnie sprawdza się na mojej suchej i swędzącej skórze.

Regenerująca nocna maska do ciała MOONBEAM, to kosmetyk, który zaskoczył mnie trzech płaszczyznach. O ładnym opakowaniu wspominałam już wyżej, ale pisałam również, że ważne to co w środku. A w środku znalazłam aż 98% składników pochodzenia naturalnego, wśród których prym wiodą olej z awokado oraz lawenda a także moon cactus, który kwitnie tylko nocą.

Czemu pielęgnacja nocna? Po dokładnym oczyszczeniu skóry, kosmetyk będzie mógł wniknąć głębiej. Szczególnie gdy nałożycie go na jeszcze delikatnie wilgotną skórę i dokładnie w nią wmasujecie.

Maska ma konsystencję gęstego balsamu. Jest wydajna, także nie przesadzajcie z wyciskaniem połowy tubki na raz. Jest również treściwa i otula skórę niczym leczniczy kompres, czego zupełnie się po tym produkcie nie spodziewałam.

Stars From The Stars regenerująca nocna maska do ciała MOONBEAM - Pure Bea

Stars From The Stars regenerująca nocna maska do ciała MOONBEAM - Pure Bea

Kosmetyk zamknięty jest plastikowej tubie o pojemności 200 ml. Maski używam codziennie po umyciu ciała i już po pierwszym użyciu zauważyłam różnicę w jej wyglądzie. Od jakiegoś czasu borykałam się z mocno przesuszoną skórą na biodrach i nad pupą. Skóra mnie swędziała i była napięta. Już po pierwszej nocy, kiedy maska miała działać podczas mojego snu, zauważyłam, że skóra przestała swędzieć a uczucie ściągnięcia zniknęło i nie pojawiło się więcej. Maska skutecznie działa również na nogach, szczególnie na przedniej części łydek, gdzie suche plamy miały w zwyczaju pojawiać się w okresie jesienno - zimowym. Kosmetyk pachnie słodko, ale zapach nie jest przytłaczający ani duszący. Nie wyczuwam w nim nut lawendy, więc osoby, które lawendowych zapachów nie lubią, nie muszą się o nie martwić.

Składniki/Ingredients: Aqua, Decyl Cocoate, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Potassium Cetyl Phosphate, Cereus Grandiflorus (Cactus) Flower Extract, Moonstone Extract, Lavandula Angustifolia Flower Water, Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Hydrogenated Castor Oil, Copernicia Cerifera (Carnauba) Wax, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Tocopherol, Citric Acid, Potassium Sorbate, Sorbic Acid, Sodium Benzoate, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Parfum.

Stars From The Stars regenerująca nocna maska do ciała MOONBEAM - Pure Bea

Stars From The Stars regenerująca nocna maska do ciała MOONBEAM - Pure Bea

Wpis powstał w ramach współpracy z Pure Beauty.