Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małgorzata Brodzik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małgorzata Brodzik. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 lipca 2022

"Ratując siebie" Małgorzata Brodzik - recenzja - patronat medialny

"Ratując siebie" Małgorzata Brodzik - recenzja - patronat medialny

"Ratując siebie" Małgorzata Brodzik - recenzja - patronat medialny

Małgorzata Brodzik jest autorką, która ma na swoim koncie trzy książki, a najnowszą z nich jest "Ratując siebie". Miałam przyjemność zostać jej Patronką Medialną i chciałabym Wam o niej opowiedzieć... Nie jest to łatwa książka...


"Ratując siebie" Małgorzata Brodzik - recenzja - patronat medialny

Nieudane małżeństwo... Przelotny seks w publicznej toalecie... Na pierwszy rzut oka przejrzysty układ...

Właśnie tego wszystkiego doświadczyła Natalia. Zdrada męża zmieniła ją w kogoś, kim nigdy nie chciała być. Stała się wyrachowana i bezwzględna. Co więcej, sama dopuściła się wiarołomstwa. Początkowo miała to być tylko zemsta - szybki numerek z nieznajomym - a także zaspokojenie swoich potrzeb. Okazało się jednak, że jest zupełnie inaczej. Kobieta wplątała się w układ z mężczyzną pozornie idealnym. Ofiarował jej coś, czego dotąd nie miała. Całkowicie się w nim zatraciła, co spowodowało, że nie zauważyła sygnałów ostrzegawczych. Czy Natalia zorientuje się, że Marek skrywa pewną tajemnicę? Czy zdoła się uwolnić? Historia o tym, że życie jest przewrotne i niejednokrotnie potrafi zaskoczyć nas samych. Przyjaźń, miłość, zdrada... ale i wątek toksycznej relacji pokazujący, do czego może doprowadzić, jeśli będziemy w niej tkwić. Moim zdaniem to nie tylko dobra powieść, lecz także lektura, z której można wyciągnąć wiele istotnych wniosków.

"Ratując siebie" Małgorzata Brodzik - recenzja - patronat medialny

Nie jest też prosta w czytaniu. Wzbudziła we mnie cały wachlarz emocji, zaczynając od zadowolenia, a kończąc na gniewie. Od samego początku Gosia wywoływała w sieci zamieszanie, a gdy zobaczyliśmy okładkę, to tak, jakby dolała oliwy do ognia. Wiele osób pisało, że za odważna, zbyt śmiała, kontrowersyjna. Ale autorka uparcie twierdziła, że to co dostaniemy w środku nie jest historią Kopciuszka czy Śpiącej Królewny. To życie. A ono nie zawsze jest piękne i radosne.

I tak właśnie się stało. Książka okazała się historią zaczerpniętą z samego życia. I wcale to życie nie było usłane różami.

Mąż Natalii ją zdradził. Zrobił to i żadne z nich nie ma co do tego wątpliwości. Dali sobie szansę, by wszystko naprawić ale zdrada wisiała nad nimi jak chmura gradowa. Natalia wiedziała, że nic z tego nie będzie i też zdradziła męża. Czemu? Dla satysfakcji. By być górą. By też go zranić. By poczuł się tak jak jego żona. A może zrobiła to dla przyjemności? Z bezsilności?

Było miło. Miał to być jednorazowy seks, a przerodził się w romans. Małżeństwo Natalii się skończyło. Piotr złożył papiery o rozwód, a ona weszła całą sobą w nowy związek.

I to był jej największy błąd...

Na początku nie zauważyła, że coś jest nie tak. Później zaczęła dostrzegać sygnały. Raz wybaczyła. Drugi, trzeci, czwarty, aż w końcu przestała liczyć. On obiecywał, że się zmieni, że przestanie, że skorzysta z usług psychologa, ale nie robił nic. Przepraszam robił, ale nie to co powinien. Chciał ją zdominować na każdej płaszczyźnie, a wszystko między nimi zaczęło się psuć, gdy Natalia odmówiła. Odmówiła zerwania przyjaźni, zwolnienia się z pracy. Powiedziała STOP. Mylicie, że jego to obchodziło? Stał się jeszcze bardziej zaborczy i wybuchowy, aż pewnego dnia zrobił coś, czego kobieta nie mogła mu wybaczyć...

"Ratując siebie" Małgorzata Brodzik - recenzja - patronat medialny

"Ratując siebie" Małgorzata Brodzik - recenzja - patronat medialny

Jest to trudna książka, ponieważ jest przepełniona żalem i bólem. Natalia jest osobą sfrustrowaną ciągłymi niepowodzeniami w swoim życiu, a jej frustracja jest bardzo odczuwalna dla czytelnika i niestety zaraźliwa. Kobieta jest wybuchowa, momentami bardzo niesympatyczna, przepełniona gniewem i pretensjami do całego świata. Ale czy można jej się dziwić? Mąż ją zdradził, nowy związek choć zapowiadał się bajkowo, okazał się ciągłą walką. Walką o akceptację, o miłość o zrozumienie. Tylko szkoda, że w drugą stronę to nie działało. Marek okazał się zupełnie inny niż się spodziewała. Czarujący, przystojny, idealny kochanek, dobrze zarabiający i dający poczucie bezpieczeństwa. Do momentu, gdy coś nie wyprowadzi go z równowagi. A powodów do wybuchu miał coraz więcej niestety, choć oczywiście były to błahostki i jego wymysły, a wręcz chore urojenia.

"Ratując siebie" Małgorzata Brodzik - recenzja - patronat medialny

Relacja pokazana w tej książce jest bolesna, pełna gniewu ale i ogromnej namiętności. Co jak co, ale sceny intymne w tej książce są gorące i przyprawiające o rumieńce. To się Gosi udało. Z biegiem czasu zaczęła mi się podobać również okładka, choć nie byłam co do niej przekonana. Jedyne co mnie irytowało, to natura Natalii. Z jednej strony ją rozumiem, ponieważ miała prawo być sfrustrowana całym życiem. Ale z drugiej strony momentami była po prostu chamska i zachowywała się jak prostaczka. Myślę jednak, że było to celowe zagranie autorki, by pokazać jak niepowodzenia w życiu prywatnym wpływają na nasze postrzeganie świata i na nasze zachowania. Człowiek, który cały czas będzie kopany i poniżany, nie zareaguje na wyciągnięcie ręki uśmiechem, a uruchomi swoje wszystkie reakcje obronne. Może to właśnie była reakcja obronna Natalii?


Zostawiam Was z tym pytaniem i jestem ciekawa Waszych opinii o tej książce.


Za możliwość współpracy przy tym tytule dziękuję autorce oraz wydawnictwu Was Pos.














 

środa, 10 listopada 2021

"Przeznaczenie" Małgorzata Brodzik - recenzja - Patronat Medialny

"Przeznaczenie" Małgorzata Brodzik - recenzja - Patronat Medialny

"Przeznaczenie" Małgorzata Brodzik - recenzja - Patronat Medialny

10 listopada. Dziś swoją premierę ma najnowsza książka Małgorzaty Brodzik, dobrze znanej ze swojego debiutu "Walcząc z przeszłością". Czy "Przeznaczenie" mi się podobało?


"Przeznaczenie" Małgorzata Brodzik - recenzja - Patronat Medialny

Przyjaźń, miłość, szczęście…
Anastazja ma to, o czym marzy każda kobieta. Idealny facet, wspaniała przyjaciółka i cudowni rodzice. Nie mogła wyśnić sobie lepszego życia. Wszystko jednak zmienia się w ułamku sekundy. Dwie najważniejsze dla niej osoby okrutnie ją ranią. Kiedy mogłoby się wydawać, że nic gorszego nie może jej już spotkać, los zsyła na nią tragiczny wypadek i sprawia, że traci coś, przez co jej świat już nigdy nie będzie taki sam.

Przeznaczenie…
Czy Anastazja nauczy się żyć na nowo? Czy da szansę mężczyźnie, który pojawi się na jej drodze? Jedno jest pewne. Każdemu z nas jest coś przeznaczone i prędzej czy później wydarzy się w naszym życiu. To tylko kwestia czasu…

Nawet najpiękniejszą miłość można jak strzałem zabić głupotą. Zburzyć niczym domek z kart własną i cudzą przyszłość. I co potem? Jak żyć po takim traumatycznym wydarzeniu?

"Przeznaczenie" Małgorzata Brodzik - recenzja - Patronat Medialny

Co byście zrobili, gdyby osoba, której ufacie najbardziej na świecie Was zdradziła, upokorzyła, ośmieszyła i złamała Wam serce? I to w dniu Waszego ślubu. Co byście zrobili, gdyby przekreśliła wszystko, na co pracowaliście, co razem zbudowaliście? Trudno odpowiedzieć na takie pytania, ponieważ takie rzeczy nie mieszczą się w głowie. A jednak się zdarzają. Anastazja miała pecha, ponieważ jej się to przytrafiło. A chwilę później, jej świat rozpadł się po raz drugi...

Czy można podnieść się z upadku, gdy wszystko nagle zwaliło się na głowę? Czy po tragedii, której doświadczyła nasza bohaterka, znajdzie jeszcze w życiu szczęście?

"Przeznaczenie" Małgorzata Brodzik - recenzja - Patronat Medialny

Książka jest niedługa, ma dużą czcionkę i szybko się ją czyta. Myślę, że to pozycja na jeden, góra dwa wieczory. Autorka ma przyjemny styl pisania. Nie miałam przyjemności sięgnąć po jej debiut i tego nie zrobię, ponieważ książka opowiada o krzywdzie dziecka i o wykorzystywaniu seksualnym i podejrzewam, że wyrzuciłbym ją przez okno. Nie mogę czytać takich książek, ponieważ za bardzo emocjonująco do nich podchodzę, co odbija się na moim samopoczuciu. Ale wracając do "Przeznaczenia", jest to inna historia inny rodzaj książki, więc pomyślałam, że spróbuję.

"Przeznaczenie" Małgorzata Brodzik - recenzja - Patronat Medialny

Książka jest przyjemna, choć to co dzieje się w życiu Anastazji, do przyjemnych nie należy. Na jej miejscu pewnie bym się załamała i nie wiem, czy potrafiłbym się podnieść. Myślę, że trzeba byłoby mnie nafaszerować lekami, bym męża nie zabiła. Jednak chłopy to skończone dranie. Oczywiście nie wszyscy, ale Paweł to drań wyjątkowy. I te jego głupie tłumaczenia. Został przyłapany na gorącym uczynku i jeszcze śmie mówić, że to nie jego wina, że to nic nie znaczyło. Obrzydliwe. Nie wiem jak tak można, ale widać można.

Historia jest ciekawie napisana. Małgosia zaskoczyła mnie w niej powrotami do przeszłości. Myślałam, że znajdę w niej tylko teraźniejszość. Duży plus za to. Kolejny plus za narrację pierwszoosobową, dzięki czemu emocje bohaterki, to co czuje, jak przeżywa tragedię i stratę, są bardziej namacalne. Dużo jest kobiet skrzywdzonych przez mężczyzn i myślę, że wiele czytelniczek utożsami się z Anastazją i będą ją dobrze rozumiały.

"Przeznaczenie" Małgorzata Brodzik - recenzja - Patronat Medialny

Czy warto książek przeczytać? Tak. Mi się podobała. Przyjemna odskocznia od horrorów, romansów mafijnych i erotyków, które w obecnym czasie czytam.


Za możliwość przeczytania oraz zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu WasPos.












 

niedziela, 7 listopada 2021

"Przeznaczenie" Małgorzata Brodzik - zapowiedź - Patronat Medialny

"Przeznaczenie" Małgorzata Brodzik - zapowiedź - Patronat Medialny


"Przeznaczenie" Małgorzata Brodzik - zapowiedź - Patronat Medialny

10 listopada swoją premierę będzie miała najnowsza książka Małgorzaty Brodzik. To druga książka autorki. Pierwsza - "Walcząc z przeszłością" została bardzo dobrze odebrana przez czytelników. Mam nadzieję, że "Przeznaczenie" również się Wam spodoba.


Przyjaźń, miłość, szczęście...Anastazja ma to, o czym marzy każda kobieta. Idealny facet, wspaniała przyjaciółka i cudowni rodzice. Nie mogła wyśnić sobie lepszego życia. Wszystko jednak zmienia się w ułamku sekundy. Dwie najważniejsze dla niej osoby okrutnie ją ranią. Kiedy mogłoby się wydawać, że nic gorszego nie może jej już spotkać, los zsyła na nią tragiczny wypadek i sprawia, że traci coś, przez co jej świat już nigdy nie będzie taki sam.
Przeznaczenie...
Czy Anastazja nauczy się żyć na nowo? Czy da szansę mężczyźnie, który pojawi się na jej drodze? Jedno jest pewne. Każdemu z nas jest coś przeznaczone i prędzej czy później wydarzy się w naszym życiu. To tylko kwestia czasu...
Nawet najpiękniejszą miłość można jak strzałem zabić głupotą. Zburzyć niczym domek z kart własną i cudzą przyszłość. I co potem? Jak żyć po takim traumatycznym wydarzeniu?

"Przeznaczenie" Małgorzata Brodzik - zapowiedź - Patronat Medialny

Walcząc z przeszłością Małgorzata Brodzik



Dzieciństwo jest najważniejszym okresem w życiu każdego z nas. Pozostawia ono trwały ślad w psychice i wpływa na to, jak później radzimy sobie w dorosłym życiu. Walcząc z przeszłością jest świadectwem tego, że często dzieci borykają się z problemami, których mógłby nie udźwignąć nawet dorosły człowiek.

To opowieść o losach Emmy, młodej kobiety, która nie może poradzić sobie z demonami przeszłości. Wciąż wraca ona wspomnieniami do dzieciństwa, które było dla niej pasmem przykrości, upokorzeń, a także krzywdy – zarówno psychicznej, jak i fizycznej – której doznała od bliskiej osoby. Czy uda się jej przezwyciężyć wszystkie swoje lęki?

Wydarzenia, których będziesz świadkiem, sprawią, że zaczniesz doceniać to, co masz…

Małgorzata Brodzik

Małgorzata Brodzik - urodzona w 1994 roku mieszkanka Szczecina. Prywatnie mama żywiołowego chłopca, poza którym świata nie widzi. Prowadzi stronę Małgorzata Brodzik - Mama na obrotach i autorka, gdzie zamieszcza recenzje różnorodnych gatunkowo książek. I właśnie za taką mamę się uważa, bo nie potrafi usiedzieć w miejscu. Walcząc z przeszłością to jej debiut literacki, a Przeznaczenie to jej druga książka. 

Macie w planach?