Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marlena Joanna Sychowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marlena Joanna Sychowska. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 kwietnia 2023

"Mała Ameryka" Marlena Joanna Sychowska - recenzja

"Mała Ameryka" Marlena Joanna Sychowska - recenzja

"Mała Ameryka" Marlena Joanna Sychowska - recenzja

Na polskim rynku jest tylu autorów i wydawnictw pojawiających się jak grzyby po deszczu, że nie sposób ich wszystkich zliczyć i znać. Marleny Sychowskiej też bym pewnie nie poznała, gdyby nie pomyłka mojej instagramowej koleżanki. Zamiast wysłać mi nagrodę z konkursu, wysłała książkę owej autorki z Book Tour. "Szept lasu" przeczytałam i wiedziałam, że "Mała Ameryka" również zagości w mojej biblioteczce. Czy było warto ją przeczytać?


"Mała Ameryka" Marlena Joanna Sychowska - recenzja

Romans romansowi jest nierówny. Rzadko zdarzają się teraz zaskakujące książki, o których mogłabym powiedzieć "wow, takiej odmiany potrzebowałam", "coś nowego, innego". Większość teraz pisanych jest na jedno kopyto, choć oczywiście zdarzają się takie, które bardzo mi się podobają. Taką właśnie książką jest "Mała Ameryka" Marleny Sychowskiej. Jest to romans, ale tak naprawdę to nie historia miłosna gra w nim pierwsze skrzypce, a polityczne intrygi. A gdzieś między nimi i walką o władzę, rodzi się uczucie między senatorem a prezenterką telewizyjną. Trzeba wziąć jednak pod uwagę, że świat polityki to w większości brudne interesy. Nie dobrze jest wierzyć we wszystko, co ktoś Ci obieca, a już na pewno nie można wierzyć politykowi, który obieca Ci coś podczas walki o stołek. Nasza bohaterka boleśnie się o tym przekonała...


Książka jest zupełnie inna od tych, które przeczytałam do tej pory. Próbowałam sobie przypomnieć czy czytałam kiedyś romans polityczny i owszem czytałam, ale na pewno nie w takim wydaniu. To nie jest historia, w której rządzi głównie seks, jak w większości romansów. Nie znajdziecie tu mocnych, zmysłowych czy nawet bardzo erotycznych śmiałych scen. Owszem są zbliżenia, ale powiedziałabym, że to tylko jeden z elementów relacji a raczej romansu głównych bohaterów. Sceny się są frywolne, ale musiały się pojawić, jednak nie przytłaczają ani nie dominują w tej opowieści. Dominuje tu walka o władzę. Niejednokrotnie pokazane są próby siły i to, że w polityce wszystkie chwyty są dozwolone, a politycy mają na sumieniu dużo więcej grzeszków niż mogłoby się nam, zwykłym śmiertelnikom wydawać. Ale kariera polityka przypomina również stąpanie po bardzo kruchym lodzie i nigdy nie wiadomo, w którym miejscu zamarznięta powłoka wody pęknie, a po spacerowicza upomni się lodowata i czarna morska toń.


Czy między walką o stołek gubernatora, który finalnie może zaprowadzić kandydata do wyborów prezydenckich a jedynym życiem jakie ma człowiek, jest miejsce na miłość? Czy jest miejsce na prawdziwe uczucie, dla którego można poświęcić karierę? Nie byłabym tego taka pewna i myślę, że Lacey również nie była. Ale senator Cox od dawna się jej podobał. W końcu mieli swoje pięć minut. I choć kobieta wiedziała, że stąpa po wyżej wspomnianym kruchym lodzie, to była głucha na ostrzeżenia. Czy miała rację?


Książka jest naprawdę świetna, a świat amerykańskich polityków wciągnął mnie już od pierwszej strony tej opowieści. Nie sądziłam jednak, że autorka wsadzi swoich bohaterów do niebezpiecznej i górskiej kolejki i każe im jechać z niewyobrażalną prędkością po wąskich torach zamontowanych nad przepaścią. Torach, którym w niektórych miejscach poluzowały się mocujące śruby. Prawdziwy rollercoaster emocji i zdarzeń, które coraz szerzej otwierały mi oczy ze zdziwienia.


Nie pozostaje mi nic innego, jak serdecznie pogratulować autorce pomysłu i wykonania, jednocześnie podziękować za propozycję i możliwość przeczytania pierwszej części Lancelot Inn. Już nie mogę się doczekać kolejnej książki autorki.

Już niedługo będziemy mogli poznać kontynuację "Szeptu lasu", na którą czekam z niecierpliwością i jednocześnie mam nadzieję, że kontynuacja tej książki już niebawem również ukaże się w zapowiedziach wydawnictwa Osobliwe.


Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję autorce.












niedziela, 14 sierpnia 2022

"Szept lasu" Marlena Joanna Sychowska - recenzja - Book Tour

"Szept lasu" Marlena Joanna Sychowska - recenzja - Book Tour

"Szept lasu" Marlena Joanna Sychowska - Book Tour

Za górami, za lasami, i wcale nie tak dawno temu, pewna miła dziewczynka zamiast wysłać mi książki z konkursu, które u niej wygrałam, wysłała do mnie przez przypadek paczkę z #booktour "Szept lasu". Jak wysłała, to pomyślałam, że wezmę udział w tej zabawie, tym bardziej, że miałam być pierwsza, do której książka trafi. A książkę widziałam wielokrotnie na IG i byłam jej ciekawa. I wiecie co? To była jedna z lepszych pomyłek, które wydarzyły się w moim życiu.


"Szept lasu" Marlena Joanna Sychowska - Book Tour

Najpiękniejsza dziewczyna w królestwie, zakochany książę i nieufny drwal — tę trójkę naznaczył los z pomocą magicznego lustra i mściwej wiedźmy.

Retelling najpiękniejszych bajek dzieciństwa w nowej, dojrzałej odsłonie z baśniowym klimatem wpasowuje się w obecny nurt young adult.

Eillen, jak każda dziewczyna w Amarat, wybiera się na doroczny Bal Najpiękniejszej organizowany przez króla Strahana. Drwal Jahter na zlecenie wiedżmy musi ukraść Diadem Najpiękniejszej przed wybiciem północy, zaś książę Cedric, rozdarty między ojcem a własnym sercem, poprzysięga, że uchroni swoją ukochaną przed okrutnym losem. Kiedy Lustro wybiera tegoroczną Najpiękniejszą, a z zamku znika coś więcej niż tylko korona, bohaterowie muszą zmierzyć się z przeznaczeniem.

"Szept lasu" Marlena Joanna Sychowska - Book Tour

To było tak dobre, że nawet nie wiem od czego zacząć. Może od pytania - kiedy kolejne spotkanie z bohaterami tej opowieści? Bo, to, że będzie kolejne jest pewne, ponieważ autorka ogłosiła już zapowiedź książki w swoich social mediach. Mam nadzieję, że nie będę musiała długo czekać na przeczytanie "Szeptu morza".

Wyobraźcie sobie, że pewna rudowłosa laska wyciągnęła z szafy kultowe baśnie takie jak: "Piękna i Bestia" (w tym przypadku Najpiękniejsza), "Kopciuszek", "Królewna Śnieżka", "Królewna Śnieżka i Łowca" i stworzyła nowy świat, w którym umieściła niektóre sceny i postacie z owych baśni, które wszyscy bardzo dobrze znany. Bystry obserwator od razu dostrzeże inspirację, ale muszę Wam powiedzieć, że to była bardzo dobrze wykorzystana inspiracja. Jestem oczarowana tym co przeczytałam i już nie mogę doczekać się kolejnych książek autorki. Czytałam już różne książki pisane na podstawie kiedyś wydanych i znanych historii, ale tu autorce należą się ogromne brawa.

"Szept lasu" Marlena Joanna Sychowska - Book Tour

Historia mimo tego, że inspirowana innymi, jest świetnie przemyślana. Wszystko się trzyma kupy, a żadnego bohatera bym nie wymieniła czy nie wyrzuciła. Co prawda trochę szkoda mi Eillen ( dowiecie się czemu na końcu książki), ale mam nadzieję, że Marlena naprawi, to co zrobiła i nasi bohaterowie przeżyją jeszcze fascynujące przygody. Autorka zapowiedziała, że w drugiej części będą wątki z "Małej syrenki" i "Królowej łabędzi", a że ja uwielbiam wszelkiego rodzaju książki, których akcja dzieje się na morzu, to już nie mogę doczekać się przyszłej zimy. 

"Szept lasu" Marlena Joanna Sychowska - Book Tour

Jeśli kochacie magię, baśnie, świat fantasy, w którym żyje czarownica, przystojny książę, piękna (prawie królewna), drwal i król, który w rzeczywistości jest bestią i lubicie trzymać kciuki, by dobro zwyciężyło, to "Szept lasu" jest idealną propozycją dla Was.

Jak wiecie, ja nie polecam kiepskich książek i jeśli coś mi nie pasuje, to piszę. Tu nie mam się do czego przyczepić. Było bajkowo i magicznie.


Za możliwość wzięcia udziału w Book Tour dziękuję autorce i Karolinie z profilu @livrocat.