Pokazywanie postów oznaczonych etykietą młodzieżówka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą młodzieżówka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 lipca 2023

"Nie mogę cię ( nie ) kochać" Mariola Lorek Czarodziejka2604

"Nie mogę cię ( nie ) kochać" Mariola Lorek Czarodziejka2604
"Nie mogę cię ( nie ) kochać" Mariola Lorek Czarodziejka2604

W czerwcowych nowościach wydawnictwa Miraż ukazała się debiutancka książka Marioli Lorek. Autorka lepiej znana jest pod pseudonimem Czarodziejka2604 i tak naprawdę z książką "Nie mogę Cię (nie) kochać" zadebiutowała na platformie Wattpad. Z racji tego, że bardzo lubię młodzieżówki i książki wydawnictwa Miraż, to nie mogłam sobie tej premiery odmówić.


"Nie mogę cię ( nie ) kochać" Mariola Lorek Czarodziejka2604

Reed DiLaurentis przez całe swoje siedemnastoletnie życie pragnęła jedynie szczęścia ukochanej mamy, bez wahania więc zgadza się na przeprowadzkę do domu przyszłego ojczyma. Adam Hale jest dobrym człowiekiem, dlatego dziewczyna polubiła go od pierwszego spotkania. Niestety nie może powiedzieć tego samego o jego zbuntowanym, gburowatym osiemnastoletnim synu… Bardzo przystojnym synu. Archer z jakiegoś powodu nienawidzi Reed, a ona, ignorując krążące plotki, uparcie próbuje się dowiedzieć dlaczego. Prawda o chłopaku jednak niczego nie ułatwia, a Reed trafia w sam środek świata, którego zasad nie rozumie.

Gdy obydwoje znajdą się w niebezpieczeństwie, odkryją coś, co nigdy nie powinno wyjść na jaw. Ich życie zmieni się na zawsze, a Reed będzie zmuszona zmierzyć się z pytaniem: czyje szczęście jest ważniejsze?


"Nie mogę cię ( nie ) kochać" Mariola Lorek Czarodziejka2604

"Nie mogę Cię (nie) kochać" jest typowym przykładem książki młodzieżowej i według wydawcy przeznaczona jest dla czytelników w wieku 16 +. Spokojnie ten wiek można obniżyć o trzy lata, ponieważ książka wolna jest od scen seksu, a przemoc ukazana jest w niej w znikomy sposób. Oczywiście nie jest od niej wolna, ale nie dzieje się tam nic na tyle strasznego, żeby tak młody czytelnik nie mógł po nią sięgnąć.

Jeśli chodzi o fabułę, to nie jest jakoś specjalnie zaskakująca. Nie przeczytałam w niej nic, czego nie czytałam w innych podobnych książkach i bardzo możliwe, że autorka również te same książki czytała... Ale... mimo tego, ta historia naprawdę mi się spodobała. Miło było przeczytać młodzieżówkę, którą można polecić młodym osobom bez obaw o mocne i wulgarne sceny seksu oraz przemoc, która wymyka się totalnie autorowi spod kontroli. Wiadomo, że aby był dreszczyk emocji, to musi w takiej historii pojawić się odrobina niebezpieczeństwa. I to autorka zaprezentowała młodym czytelnikom.


Wcale się nie dziwię, że ta propozycja ma dużo odsłon na platformie Wattpad, bowiem ukazana w niech historia bohaterów pochodzących z dwóch różnych światów wciąga od pierwszej strony. Niewątpliwą zaletą książki jest narracja pierwszoosobowa, która pozwala wczuć nam się w rolę bohaterów i przeżywać z nimi tę historię jednocześnie. Prosty i nieskomplikowany język dodatkowo sprawia, że młodym osobom będzie łatwiej tę książkę czytać.

"Nie mogę cię ( nie ) kochać" Mariola Lorek Czarodziejka2604

Choć po "Nie mogę cię ( nie ) kochać" spodziewałam się coś zupełnie innego, to finalnie jestem zadowolona. Przede wszystkim z tego, że wydawnictwo Miraż postanowiło wydać tego typu młodzieżówkę, choć niewątpliwie ich propozycje skierowane są do starszych osób, a nie nastolatek. Ale z drugiej strony młodzieżówki są teraz na czasie. Tylko to co w nich napisane, absolutnie nie powinno się znaleźć w książkach dla młodych osób. Tu z czystym sumieniem mogę napisać, że gdybym miała nastoletnią córkę, to bez problemu bym jej tą książkę podarowała.


Książkę miałam możliwość przeczytać dzięki uprzejmości wydawnictwa Miraż.












piątek, 30 września 2022

"Bad friends" Aleksandra Negrońska - recenzja

"Bad friends" Aleksandra Negrońska - recenzja

"Bad friends" Aleksandra Negrońska - recenzja

Są takie momenty w moim życiu, kiedy czytanie książek idzie mi opornie. Zamiast czerpać przyjemność z lektury, brnę przez nią powoli i marzę o tym, by się już skończyła. Nie zdarza mi się to często, ale zdarzyło ostatnio. "Bad friends" Aleksandry Negrońskiej nie trafia na moją listę ulubionych książek. Cieszę się, że już ją skończyłam.


"Bad friends" Aleksandra Negrońska - recenzja

Osiemnastoletnia Kendall Walker i jej mama przeprowadzają się do Londynu. Mają zamieszkać z narzeczonym matki i jego synem Nellsonem, którego dziewczyna jeszcze nie poznała. Na miejscu okazuje się, że chłopak jest do niej wrogo nastawiony i prosi, aby udawała, że się nie znają.

To wszystko sprawia, że Kendall z dużą rezerwą udaje się do nowej szkoły. Miała nadzieję, że potencjalny przybrany brat przynajmniej na początku jej pomoże. Jednak dziewczyna szybko przekonuje się, że jest zdana sama na siebie.

W szkole Kendall obserwuje znajomych Nellsona. W oko szczególnie wpada jej Harry Torres. Kapitan szkolnej drużyny koszykówki błyskawicznie sprawia, że dziewczyna nie potrafi przestać o nim myśleć.

Wkrótce Kendall wpadnie w wir nowych znajomości i szkolnych rozgrywek, w których na szali zostanie postawione jej serce.

"Bad friends" Aleksandra Negrońska - recenzja

Odpis książki jest ciekawy, interesujący i sprawił, że nie mogłam doczekać się kiedy trafi w moje ręce. Ale jak tylko zaczęłam ją czytać, to wiedziałam, że ze stylem autorki się nie polubię. A im dalej się wczytywałam, chciałam tylko już skończyć, bo w końcu zacząć oglądać kolejny sezon ulubionego serialu. Co takiego sprawiło, że książka mi się nie spodobała?

Przede wszystkim jest to styl pisania autorki i jej tendencja do nadużywania słów blondyn, brunet, blondynka, szatyn, szatynka. Ona ma jakiś fetysz na punkcie koloru włosów chyba. Nie lubię gdy autorzy w ten sposób "mówią o postaciach". Raz można napisać jaki kolor włosów miał bohater, ale nie cały czas.

Druga sprawa to tytuł książki. Nijak ma się do treści i nie rozumiem czemu książka ma tytuł sugerujący, że w książce są źli przyjaciele. Zarówno tytuł jak i opis książki wpłynęły na to, że po nią sięgnęłam. Ale ani tytuł ani opis do tej książki nie pasują. Sugerują, że treść będzie trochę inna niż się zapowiada. A przynajmniej ja zrozumiałam, że Kendall po przeniesieniu do nowej szkoły będzie musiała walczyć o przetrwanie, a jej brat okaże się jakimś okropnym dupkiem. A tu się okazuje coś zupełnie innego. 

Kolejna sprawa to treść, a raczej bohaterowie. Myślałam, że dostanę normalnych nastolatków, a otrzymałam bandę kolesi z tatuażami i zakochane w nich laski. Ciągłe imprezy, narkotyki i morze alkoholu, to ich chleb powszedni. Do tego większość z nich jest wręcz obrzydliwie bogatych i przez to traktują ludzi z góry. Słowo "kurwa" wpisane jest w ich język narodowy i z jego używaniem wcale się nie ograniczają. Chamskie potraktowanie nauczyciela? Bardzo proszę. Kto bogatemu zabroni? Drogie telefony, ciuchy, gadżety i samochody. I ogólne wywalenie na wszystko. Taka jest młodzież z tej książki i ich świata trafia nasza główna bohaterka. Na początku jest jej głupio korzystać z pieniędzy przyszłego ojczyma i przyszywanego brata, ale szybko dochodzi do wniosku, że skoro dają to trzeba brać. 

"Bad friends" Aleksandra Negrońska - recenzja

Oprócz jednej niekończącej się imprezy w książce przeczytacie również o tym jak być totalnie nieodpowiedzialnym rodzicem. To, że dziecko ma 18 lat, nie znaczy, że ma zaliczać wszystkie imprezy w mieście, co chwilę i kilka razy w tygodniu ponadto chodzić do szkoły kiedy chce i ogólnie samo o sobie decydować. Ale tu nie ma problemu. Oczywiście w książce nie może zabraknąć dram, niespełnionych miłości czy nowych romansów. Jest też jeden poważny wypadek. Kto go będzie miał i czy ujdzie z życiem, to dowiecie się czytając całą historię.

"Bad friends" Aleksandra Negrońska - recenzja

Zmęczyła mnie ta książka bardzo. Przeznaczona jest dla nastolatków i poczułam się za stara czytając ten tekst. Dziwi mnie to, ponieważ lubię młodzieżowe książki i jestem totalną fanką wszystkiego co "After podobne", więc powinnam odnaleźć się w klimacie tego co, wymyśliła Aleksandra Negrońska. Niestety tak się nie stało.

Czytanie o wiecznych imprezach, wódce, narkotykach i niespełnionych miłościach w tym przypadku okazało się bardzo męczące i cieszę się, że książka już za mną. Ale z drugiej strony końcówka zapowiada niezły bałagan w życiu Harrego oraz Kendall i jestem ciekawa jak wybrną z tego, co naszykował im los. Ale z drugiej strony nie chcę kolejny raz męczyć się czytając książkę. A teraz w końcu mogę powiedzieć, że odetchnęłam.

Książka ma bardzo dobre opinie na Lubimy Czytać, więc może tylko ja mam z nią problem? Jeśli Was zaciekawiła, to przeczytajcie i się sami przekonajcie. Mnie autorka nie przekonała i przykro mi bardzo, ponieważ liczyłam na coś lepszego.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Niezwykłe.



------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Piękny i zdrowy uśmiech powinien być dla nas priorytetem. Nie wiem czy wiecie, ale dużo chorób naszego organizmu jest powiązanych z próchnicą i stanami zapalnymi w jamie ustnej. Dorosła osoba powinna chodzić co 6 miesięcy do stomatologa na przegląd, a także co pół roku usuwać z zębów złogi kamienia. Jak dbać o stan swoich zębów pomiędzy przeglądami? Szczotka i pasta na wystarczą, należy czyścić przede wszystkim przestrzenie międzyzębowe, ponieważ to w n ich gromadzą się resztki pokarmu, które powodują namnażanie się bakterii. Wszystko co będzie Wam potrzebne do tego by prawidłowo dbać o swoje zęby między wizytami u stomatologa znajdziecie w sklepie https://hellodent.pl .

Wzmianka sponsorowana. 
 

niedziela, 28 sierpnia 2022

"Książę Mafii" Mathie Rocks - recenzja

"Książę Mafii" Mathie Rocks - recenzja

"Książę Mafii" Mathie Rocks - recenzja

Zastanawiam się czy lubicie książki młodzieżowe? Zdarza mi się po nie sięgać i mimo tego, że do czterdziestki mi bliżej, jak dalej, to zazwyczaj mi się podobają takie pozycje czytelnicze. Jak było w przypadku " Księcia Mafii" Mathie Rocks?


"Książę Mafii" Mathie Rocks - recenzja

Ava desperacko próbowała się odnaleźć w nowej szkole. Nic więc dziwnego, że się wściekła, skoro nikt jej nie ostrzegł, by nie zadzierała z Samuelem Westonem – chłopakiem, któremu wszyscy schodzili z drogi. Czemu więc Ava mu się postawiła? Z lekkomyślności czy niepohamowanej chęci igrania z ogniem?
Nikt tak nie wkurzał Avy jak Samuel. I nikogo tak nie unikała, przemykając korytarzami nowej szkoły. Ale z jakiegoś powodu chłopak się na nią uwziął. A dziewczyna bynajmniej nie zamierzała ugiąć się pod jego pogardliwym spojrzeniem.
Ile przyjdzie jej zapłacić za słowa pełne buntu? Czy w historii tych dwojga chodzi o nienawiść? A może o fascynację?
Burzliwa i mroczna opowieść o walce charakterów. I o granicy między nienawiścią a fascynacją.
Emocjonalny huragan. Powieść, od której nie można się oderwać.

"Książę Mafii" Mathie Rocks - recenzja

"Książę Mafii" - co to w ogóle za tytuł? Ile z Was tak pomyślało, gdy zobaczyliście książkę w zapowiedziach wydawniczych? Nie przejmujcie się, byłam jedną z Was. Autorka przewidziała, że tytuł nas zdziwi i zaczęła swoją opowieść od wyjaśnienia, o czym jest książka. Oczywiście narratorem tej historii jest Ava, główna bohaterka, której życie wywróciło się do góry nogami, gdy poznała Samuela. Już po przeczytaniu wstępu wiedziałam, że to będzie ciekawa opowieść. Czy się pomyliłam? Zdecydowanie NIE.

"Książę Mafii" Mathie Rocks - recenzja


Dla kogo jest "Książę Mafii"?


Po moim przykładzie widać, że nie trzeba się ograniczać i można czytać, to co się chce. Ale jeśli miałabym wskazać kategorię wiekową, dla której przewidziana jest ta książka, to będą to młode osoby, nastolatki, z racji tego, że główni bohaterowie mają 17 - 18 lat. Gatunek - młodzieżówka, new adult, romans, romans mafijny. Książka jest wolna od scen seksu, co prawda są w niej brutalne sceny, ale nie tak brutalne jak w romansach mafijnych dla dorosłych. Były trzy takie sceny, które zapadły mi w pamięci, ale uważam, że autorka musiała je zamieścić w książce, by nie wyszedł z tego cukierkowy romans dla młodzieży. 

"Książę Mafii" Mathie Rocks - recenzja

Recenzję powinnam zacząć od tego, że nie jest to cukierkowy romans, a naprawdę dobrze napisana i przemyślana historia. Podoba mi się styl pisania autorki, widać po nim, że jest młoda, ale ma luzackie podejście do życia, dobry żart i jak na historię z Wattpada, całkiem niezły warsztat. Wcale się nie dziwię, że książka ma 2,5 miliona odsłon na tej platformie. Właśnie dzięki takim książkom Polacy udowadniają, że umieją świetnie pisać. A Mathie Rocks dobrze rokuje na przyszłość.

Jeszcze czegoś takiego nie czytałam. Owszem jest to historia miłej i sympatycznej dziewczyny, która w liceum poznaje niezbyt miłego, bogatego i zadziornego chłopaka, który z bliżej nie określonej przyczyny postanawia uprzykrzyć jej życie. Taki przewidywalny schemat, prawda? Takich chłopców i dziewczyn w książkach tego typu przewinęło się już setki. Ale żaden z głównych bohaterów nie był Księciem Mafii. I właśnie to dodaje tajemniczości tej całej historii. Musicie wiedzieć również coś o Avie. Nie jest to zahukana dziewczynka, a bohaterka, która ma silną osobowość i nie da sobie w kaszę dmuchać. Nie zamierza się również podporządkować i brać udziału w głupich gierkach Samuela Wenstona. Niestety to co ona chce, mało się liczy. A chłopak szybko udowadnia jej, że będzie po jego myśli.

"Książę Mafii" Mathie Rocks - recenzja

Podobała mi się ta książka i szybko wyciągnęłam się w świat Aby i Samuela. Z przyjemnością przeczytam drugi tom i jestem ciekawa ile książek autorka ma jeszcze dla nas zaplanowanych. Ale jeśli wszystkie mają być tak dobre, jak "Książę Mafii", to oby było ich jak najwięcej. Musicie wiedzieć, że ta historia jest trochę naciągana i mało prawdopodobna, ale powiało świeżością na polskim rynku wydawniczym i bardzo mnie to ucieszyło...

Mathie Rocks życzę powodzenia i czekam na inne jej książki. 




Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję wydawnictwu Znak.