piątek, 23 sierpnia 2019

Znak Kukułki Anna Bichalska - recenzja



Co najbardziej zachęca mnie do sięgnięcia po książkę, jeśli nie znam autora? Opis na okładce. To pewnie tak jak Was. Czasami czytam jeszcze opinie osób, które już czytały dany tytuł. W tym przypadku skusił mnie opis. Choć muszę przyznać, że ta książka jest zupełnie czymś innym, niż się spodziewałam? Czy to źle? Absolutnie nie. Po prostu nie spodziewałam się, że ta opowieść będzie tak magiczna, choć jej fabuła wcale nie związana jest ze światem magii. A może jednak? 


Dawno, dawno temu znaleziono mnie na skraju lasu. Nikt nie wiedział, skąd się tam wzięłam. Nikt nie wiedział, kim jestem...

Alina od lat cierpi na zaburzenia snu. Jako dziecko została adoptowana, ale nie wie, kim była wcześniej. Przybrany ojciec Aliny, dawniej dziennikarz, przed śmiercią zostawia list i artykuły związane z jej odnalezieniem ponad dwadzieścia lat temu. Okazuje się, że przed laty zajmował się sprawą dziwnych zaginięć dzieci. W rozwikłaniu zagadki własnej przeszłości Alinie towarzyszy jej nowa lokatorka- tajemnicza Greta. Kim jest? Jakie skrywa tajemnice? I co łączy Alinę, Gretę, małą dziewczynkę o wielkiej wyobraźni, znanego współczesnego reżysera i pewną zapomnianą międzywojenną pisarkę?


Gdybym miała Wam napisać, jaki gatunek literacki prezentuje ta książka, to nie jestem w stanie tego zrobić. Długo zastanawiałam się jak Wam to wyjaśnić, aż w końcu natrafiłam w książce na słowa jednej z bohaterek opowieści. Myślę, że one Wam najlepiej opiszą to, czym jest to książka :

"Czy historia, którą opowiadam jest fantastyką, opowieścią grozy, literaturą faktu, obyczajową, realizmem magicznym, wyimkiem z biografii, powieścią psychologiczną, pamiętnikiem wariatki, sennikiem? Zawsze umiałam posegregować powieści, które pisałam, jak rzeczy w szufladzie, ale tej nie mogę umieścić w żadnej przegródce. Nie pasuje do żadnej z nich, a jednocześnie pasuje do każdej z nich. "


Książka Znak Kukułki to opowieść magiczna, choć nie ma w niej magii. Opowieść piękna, choć czasami tragiczna. Historia, gdzie marzenia i sny mieszają się z tym, co jest naprawdę. Sen miesza się z rzeczywistością, przenikając do niej i pokazując nam obrazy, które nie mogą być prawdziwe, ale są bardzo realne. Dzień miesza się z nocą, podczas której potwory wychodzą z ukrycia. Ale martwcie się...Tylko jednej nocy bałam się zasnąć. A tę opowieść czytałam przez trzy noce. 


Książka podzielona jest na krótkie rozdziały. Każdy z nich opisuje historię innego bohatera. Jest tu Alina, która została znaleziona na skraju lasu i nikt nie wiedział kim jest. Miała na twarzy narysowany dziwny znak : jakby jajko przecięte na pół pionową kreską. Znak Kukułki. Poznajemy losy Marii, której rodzice nie żyją, a ona mieszka w domu wuja, w którym dzieją się dziwne rzeczy. Jest i Greta, która pojawia się znikąd i bardzo dużo wie. Aż za dużo. Ale jest i Wilcza Dziewczynka - tajemnicza postać, która przewija się przez całą książkę. 


Gdzie znajduje się Skraj Świata i Chata Pomiędzy? Kim była Pani Przedsionków i tajemnicza Rudolfina? I co ukryte jest pod tajemniczym drzewem....Tego dowiecie się tylko jeśli sięgnięcie po tę książkę. 


Dawno nie czytałam tak pięknie napisanej książki. Dawno nie czytałam historii, w której wszystko jest tak spójne. Wyobraźnia autorki i jej talent do przyciągania czytelnika jest dla mnie wyższym poziomem sztuki pisania. Piękna opowieść, napisana przepięknym językiem. Anna Bichalska mnie zaczarowała i oczarowała. Z każdą kolejną przeczytaną kartką miałam wiele pytań i wiele wątpliwości w głowie, a autorka coraz dalej, coraz mocniej i coraz głębiej wciągała mnie do swojego świata. Czas płynął gdzieś obok mnie, a ja go zdawałam się nie dostrzegać. Wiedziałam, że póki nie skończę czytać, nie zaznam spokoju. 


To opowieść zupełnie inna od tych, które lubię czytać i po które sięgam. Ale jest to historia, która niezwykle mi się podobała. A to co zrobiła autorka nazywa się WIELKIM TALENTEM.


Wydawnictwo Zysk i Spółka bardzo dziękuję za możliwość przeczytania tej pięknej i niesamowitej historii.

















24 komentarze:

  1. książka wydaje się być ciekawa, budzi emocje, lubię fantastykę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna okładka, mega przyciąga wzrok. A książka...zapisuje do przeczytania. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście gatunek książki jest ważny ale fajnie że mozna czytając dowiedzieć sie o nim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi to pomogło Wam wytłumaczyć czym jest ta książka.

      Usuń
  4. Wygląda na naprawdę ciekawą książkę. Będę musiała się za nią w przyszłości zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem pewna, że ta książka by mi się spodobała. Twój opis szczególnie sprawił, że książka mnie zaintrygowała.

    OdpowiedzUsuń
  6. Opis na okładce potrafi wiele powiedzieć o książce i nie tylko ty zwracasz na niego uwagę. Ja także patrzę na okładkę mimo że książki się po niej nie ocenia

    OdpowiedzUsuń
  7. mysle ze okladna do mnie przemowi na jesienne wieczory :) a sam opis mnie zaciekawił oczywiscie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ogólnie to nie moja bajka, ale zaciekawiłaś mnie i zapisuję na moją "chciejlistę" :D

    OdpowiedzUsuń
  9. podoba mi ilustracja okładki , bardzo jesienna

    OdpowiedzUsuń
  10. fajna okładka, nie czytałam

    OdpowiedzUsuń
  11. No wydaje mi się że ta książka przypadła by mi do gustu, mega mnie zaciekawiłaś.

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka zupełnie w moim stylu, chętnie ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz. Motywuje mnie to działania.

Komentując post wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się na podstawie zgody użytkownika na przetwarzanie danych osobowych (art. 6 ust. 1 lit a RODO z dn. 25.05.2018)

Copyright © Aleksandra NS Blog , Blogger