środa, 29 czerwca 2022

"Jestem otchłanią" Donato Carrisi - recenzja - Tania Książka

"Jestem otchłanią" Donato Carrisi - recenzja - Tania Książka

"Jestem otchłanią" Donato Carrisi - recenzja - Tania Książka

To było genialne!!! Nie potrzeba żadnego wstępu i zapowiedzi, ponieważ Donato Carrisi sam się broni, a w książce "Jestem otchłanią" przeszedł samego siebie. Wiedziałam, że to będzie dobry thriller, ale nie sądziłam, że aż tak dobry. Koniecznie musicie książkę przeczytać. Jestem przekonana, że autor Was nie zawiedzie.


"Jestem otchłanią" Donato Carrisi - recenzja - Tania Książka

Znajdź w sobie odwagę, aby spojrzeć na mrok czający się w każdym człowieku. Sięgnij po bestsellerowy thriller "Jestem otchłanią" i zanurz się w brutalnej historii niepozornego mężczyzny.

Ludzie każdego dnia wyrzucają śmieci i nie zastanawiają się nad tym. To jest ogromny błąd, a sprzątający mężczyzna potrafi go wykorzystać. Puste butelki, podarte dokumenty czy resztki jedzenia potrafią opowiedzieć dokładną historię każdego domownika. To pozwala na poznanie ich rutyny i zwyczajów, co z kolei ułatwia odnajdywanie właściwych ofiar.

Ważne jest, aby nie rzucać się w oczy i stwarzać pozory nieistotnego elementu środowiska. Mężczyzna wytrwale trzyma się tej zasady. Jedynie w niektóre wyjątkowe wieczory pozwala sobie na odrobinę szaleństwa. Do tej pory wszystko układało się zgodnie z planem.

Teraz nadszedł czas zmian. Dlaczego postanowił uratować tonącą dziewczynę? To był impuls, który wystawił go na widok publiczny. Został zauważony. Nie tylko przez osoby, które były mu wdzięczne za heroiczną postawę. Wzbudził gniew człowieka kryjącego się za zielonymi drzwiami, a także ściągnął na siebie uwagę tajemniczej kobiety. Czy zdoła powrócić do swojej nienagannej rutyny i ponownie skryć się w cieniach?

"Jestem otchłanią" Donato Carrisi - recenzja - Tania Książka


Pierwszą książką autora, jaką przeczytałam był "Dom głosów", który urzekł mnie w każdym calu. Gdy wydawnictwo Albatros poinformowało czytelników, że na rynku pojawi się kolejna książka autora, od razu wiedziałam, że będzie moja. Nie żałuję ani minuty, ani nawet sekundy z lektury. Takie książki mogłabym czytać codziennie i marzy mi się, by wszystkie moje kolejne przeczytane lektury miały taki poziom, jaki reprezentuje Donato Carrisi.


W cieniu każdego szaleńca zawsze stoi ktoś, kto go stworzył. I ten ktoś zawsze zasługuje na potępienie.

Ta historia ma wiele wątków i przewija się w niej sporo postaci. Jest mężczyzna, który sprząta, kobieta, która pomaga maltretowanym kobietom, karabinierka, smutna dziewczynka, która próbowała popełnić samobójstwo. Wszystkie te osoby coś łączy. Jak nie teraźniejszość, to bolesna przeszłość. Ale jest wśród nich osoba, w której umyśle, ktoś zasiał zło. W umyśle, w którym powinno być człowieczeństwo jest otchłań. Brudna, głęboka, przerażająca i pochłaniająca. Ale pewnego dnia przez czeluść tej otchłani zaczynają przebijać promienie światła. I zły człowiek robi dobry uczynek. Czy jest to krok do stania się lepszym? A może chwilowy kaprys złego człowieka?

"Jestem otchłanią" Donato Carrisi - recenzja - Tania Książka

Przerażająca i wciągająca niczym otchłań najnowsza książka Donato Carrisi to majstersztyk wśród thrillerów obrazujących ciemne zakamarki spaczonego ludzkiego umysłu. Dla takich książek się żyje i takie książki czyta się z ogromną przyjemnością. Wcale się nie dziwię, że dzieła autora są filmowane i zarówno w wersjach książkowych jak i filmowych odnoszą sukcesy. Nie jestem przekonana czy chciałabym obejrzeć film na podstawie tej książki, ponieważ bym się bała. Za dużo jest w niej drastycznych szczegółów. Już na etapie czytania moja wyobraźnia zaczęła działać na najwyższych obrotach i do tej pory nie mogę się otrząsnąć. To było mocne. Ale nieprzerysowane choć brutalne i szokujące.

Nie chcę Wam zdradzać fabuły i szczegółów, ponieważ "Jestem otchłanią" Donato Carrisi zasługuje na to, by się nią delektować od pierwszej do ostatniej strony z zakończeniem włącznie. A to również jest niezłe.

"Jestem otchłanią" Donato Carrisi - recenzja - Tania Książka

"Jestem otchłanią" Donato Carrisi - recenzja - Tania Książka

Jeśli lubicie dobre thrillery, to koniecznie sprawdźcie nowości w księgarni Tania Książka. Już zacieram rączki i robię kolejne zamówienie, bo widziałam kilka nowych książek, które wpadły mi w oko.

Lubicie thrillery tego autora?




Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki bardzo dziękuję księgarni Tania Książka.


Wideodomofon - czy warto go mieć w swoim domu?

Wideodomofon - czy warto go mieć w swoim domu?

Wideodomofon - czy warto go mieć w swoim domu?

Wideodomofon - wynalazek na miarę naszych czasów. Wygoda i luksus w jednym. Ale czy tylko dla bogaczy? Zdecydowanie nie, ponieważ koszty są bardzo różne i można dostosować ofertę do swojego portfela. Są urządzenia i bardzo drogie, ale są i są i zdecydowanie tańsze. Wszystko zależy oczywiście na jakich funkcjach nam zależy.


Wideodomofon - czy warto go mieć w swoim domu?

Wideodomofon - dla kogo?

Wyobraźcie sobie, że budujecie dom na dużej działce. Sam budynek ma dwa piętra i powierzchnię 200 m2 i oddalony jest od ogrodzenia o kilkadziesiąt metrów. Jesteście na górze i nagle dzwoni dzwonek. I teraz musicie biec do ogrodzenia i sprawdzać, kto przyjechał, bo macie tylko dzwonek lub zwykły domofon. Ale możecie to również zrobić patrząc w mały monitor i oprócz głosu, będziecie mogli również zobaczyć tą osobę. Kusząca opcja, prawda?

Jesteście właścicielami firmy, a Wsze mieszkanie mieści się w tym samym budynku, ale na poddaszu. I zamiast biegać klatką schodową w dół, gdy ktoś zadzwoni domofonem, sprawdzacie w kamerce, kto stoi przed Waszymi drzwiami.

Wideodomofon montuje się również dla własnego bezpieczeństwa. Możecie sprawdzić, kto przyjechał, ale wcale nie musicie mu otwierać. Często ludzie dzwoniący domofonami podają się za kurierów, a wcale nimi nie są. Dzięki kamerce można to zweryfikować.

O ile w małych domkach usytuowanych blisko ogrodzenia wystarczy wyjrzeć przez okno, by sprawdzić kto przyjechał, o tyle w blokach, domach na dużych działkach czy w firmach już nie jest to takie proste. A na pewno nie jest wygodne. Więc czemu nie ułatwić sobie życia?

Wideodomofon - czy warto go mieć w swoim domu?

Nowoczesne wideodomofony mają funkcję nagrywania, robienia zdjęć, obsługę kamer, monitoring, działają na wifi, odcisk palca. Można dzięki nim obsługiwać furtkę i bramę. Są ułatwieniem w życiu i sprawiają, że staje się ono zdecydowanie wygodniejsze i bezpieczniejsze. Zerknijcie na stronę 5Tech. Oni Wam powiedzą jak sprawić, by Wasze życie właśnie takie się stało.


Wpis sponsorowany.






 

Plakaty anatomiczne i botaniczne - sposób na odmienienie nudnego wnętrza

Plakaty anatomiczne i botaniczne - sposób na odmienienie nudnego wnętrza

Plakaty anatomiczne i botaniczne - sposób na odmienienie nudnego wnętrza

Plakaty oprawione w ramki to idealny sposób na odmianę wnętrza w domu, pracy, gabinecie. Plakaty są o tyle wygodne, że jak nagle przestanie nam się jakiś podobać, to wymieniamy tylko plakat, a ramka pozostaje ta sama. Na rynku jest ogromny wybór plakatów, ale warto zwrócić uwagę na dwa rodzaje: anatomiczne i botaniczne.


Plakaty anatomiczne i botaniczne - sposób na odmienienie nudnego wnętrza

Plakaty anatomiczne i botaniczne - sposób na odmienienie nudnego wnętrza

Plakat czy obraz - co wybrać?

Wszystko zależy od wnętrza, rodzaju dodatków, mebli, charakteru i przeznaczenia pomieszczenia, a także tego, co lubimy i z czym na ścianach będziemy się dobrze czuć. Są osoby, które wolą gole ściany i szeroko pojęty minimalizm, a niektórzy z nas nie wyobrażają sobie pomieszczenia bez naściennej galerii. Między plakatami, a obrazami jest kilka różnic, a oto niektóre z nich:

Cena. Plakaty są zdecydowanie tańsze. Ramkę kupujemy raz, a gdy środek nam się znudzi, to wymieniamy tylko sam plakat. Obrazu raczej się nie wymienia co chwilę, ponieważ jest to zbyt kosztowne.

Wybór. Jest bardzo dużo firm na rynku, które specjalizują się w plakatach. Co za tym idzie wybór mamy ogromny zarówno pod kątem ilustracji, rozmiaru, ramek, ich koloru. Jest w czym wybierać. Nie każdy obraz za to da się oprawić w ramę i dostosować do wybranej przez nas wielkości.

Unikalny charakter. Z plakatów naściennych można tworzyć kompozycje i np. zabudować nimi całą ścianę. Wybrać rozmiary, wzory, kolory i dostosować je do pomieszczenia.  Z obrazami już się tak nie robi. Byłoby za ciężko na ścianie.

Plakaty anatomiczne i botaniczne - sposób na odmienienie nudnego wnętrza

Plakaty anatomiczne i botaniczne - sposób na odmienienie nudnego wnętrza

Plakaty anatomiczne i botaniczne - sposób na odmienienie nudnego wnętrza

Plakaty anatomiczne i botaniczne - sposób na odmienienie nudnego wnętrza

Nie każdy obraz pasuje do pomieszczenia, za to każdy plakat można do niego dostosować. Coraz częściej plakaty naścienne można spotkać w biurach, restauracjach, knajpach, domach. Pasują zarówno do sypialni, salonu czy gabinetu medycyny estetycznej, stomatologicznego, a nawet poczekalni. Zwrócicie uwagę na plakaty anatomiczne. Niektóre z nich będą świetnie wyglądały w gabinecie lekarskim czy jego poczekalni. Ale można je również powiesić w knajpie, barze czy salonie. Wszystko zależy od charakteru pomieszczenia. Wzorów jest bardzo dużo. Począwszy od plakatu z sercem, a kończąc na bardziej odważnych propozycjach w stylu retro. To samo jest z plakatami z motywem roślin. Plakaty botaniczne retro będą świetnie wyglądały zarówno w salonie, kuchni jak i w drewnianej góralskiej chacie, albo mieszkaniu urządzonym w starym stylu lat 80.

Plakaty anatomiczne i botaniczne - sposób na odmienienie nudnego wnętrza

Plakaty anatomiczne i botaniczne - sposób na odmienienie nudnego wnętrza

To, co powiesimy na naszych ścianach zależy tylko od nas. Plakaty w ramkach są bezpieczniejszą, tańszą i wygodniejszą opcją zakupową. Jest bardzo duży wybór, możliwość tworzenia galerii ściennych i zamawiania plakatów w różnych rozmiarach. Ogranicza Was tylko Wasza wyobraźnia.

Macie w domu plakaty w ramkach? Lubicie botaniczne lub anatomiczne plakaty czy sięgacie po inny ich rodzaj? A może wolicie obrazy?


Wpis sponsorowany.






















 

wtorek, 28 czerwca 2022

"60" Magdalena Pyznar - recenzja - Tania Książka

"60" Magdalena Pyznar - recenzja - Tania Książka

"60" Magdalena Pyznar - recenzja - Tania Książka

Książki napisane przez celebrytki - czytacie, czy może omijajcie szerokim łukiem? Nie mam nic przeciwko temu, że ktoś taki jest autorem książki i w przypadku powieści "60" nawet nie wiedziałam, że jej autorka miała swój epizod w popularnym polskim reality show. Zainteresowała mnie za to okładka i opis, choć ta pierwsza była głównym wyznacznikiem mojego zainteresowania książką. I niech mi nikt nie mówi, że dobra okładka nie stanowi części sukcesu książki. A czy środek był zadowalający?


"60" Magdalena Pyznar - recenzja - Tania Książka

Walerija, rosyjska modelka, finalistka znanego programu „Models On”, prowadzi w Warszawie naprawdę intensywne życie. Od melanżu do imprezy, od kreski do kieliszka. Jej wzloty i upadki śledzą w social mediach tysiące fanów.
Podczas jednej z imprez w klubie poznaje tajemniczego Dawida o ciemnych oczach i charakterystycznej bliźnie na klatce piersiowej. To, co poczują do siebie tej nocy, totalnie pokrzyżuje im plany i wywróci ich życie do góry nogami.
Dwa dni po tym elektryzującym spotkaniu mężczyzna musi się ukryć, bo jeden z jego współpracowników zaczyna regularnie odwiedzać prokuraturę… Zafascynowana Dawidem Walerija decyduje się wyjechać z nim do Hiszpanii. Tam Dawid odkrywa przed nią karty i daje jej wybór: ma być wobec niego całkowicie lojalna i porzucić publiczne życie albo się rozstaną i zerwą wszelkie kontakty. Walerija zna jedynie życie na świeczniku, ale teraz może ono kosztować ją zarówno wolność, jak i miłość...

"60" Magdalena Pyznar - recenzja - Tania Książka

"60" Magdalena Pyznar - recenzja - Tania Książka

Magdalena Pyznar napisała książkę, która mnie zaciekawiła. Zupełnie czegoś innego się spodziewałam. Możliwe, że zasugerowałam się innymi książkami napisanymi przez celebrytki i byłam pewna, że to będzie kolejna książka o życiu bogatej Warszawki. I poniekąd taka była, ale znalazłam tu również coś, co było dla mnie dużym zaskoczeniem.

Z opisu wydawcy oraz kategorii, do której książka jest przypisana, wynika, że mamy do czynienia z powieścią obyczajową i romansem. Bardziej bym się skłoniła by umieścić książkę w kategorii kryminał, bowiem to co przeczytałam nie pasuje mi do powieści obyczajowej, a tego romansu w romansie też za dużo nie ma. Jest wątek miłosny, odgrywa dużą rolę, ale jest tylko jednym z wielu wątków, które w tej książce znalazłam. Jeśli ktoś z Was liczy również na sporą dawkę erotyki, to się przeliczy. Seks jest, ale nie ma go jakoś dużo, a jego opisy nie są też bardzo dokładne. Na początku nie byłam przychylnie nastawiona do czytania, ponieważ narrator jest w trzeciej osobie. Ale szybko przekonałam się, że pierwszoosobowy nie był by tu odpowiedni. 


Rozdziały są krótkie i każdy skupia się na innym bohaterze czyli Dawidzie, Walerji oraz Adamie oraz kilka poświęconych jest Klarze - byłej przyjaciółce Walerji oraz Marcie - pani prokurator.

Walerja to rosyjska modelka mieszkająca w Polsce. Lubi wystawne życie i dobrze się zabawić. Ma swój sekret, bolesną przeszłością, którą nie lubi się dzielić. Ma koszmary, które przypominają jej noc, kiedy została skrzywdzona.

Dawid to polski gangster. Jego głównym zajęciem jest przemyt i handel narkotykami. Ma za sobą nieudane małżeństwo.

Adam to prokurator. Ma na celowniku działalność Dawida oraz jego kolegów i zrobi wszystko, by zamknąć ich do więzienia. Dosłownie wszystko.

Tych troje łączy więcej niż moglibyście przypuszczać. Każdy z nich ma coś na sumieniu i wszyscy próbują się nawzajem zniszczyć.

Ale to nie wszystko. W powieści "60" Magdaleny Pyznar znajdziecie kilka pomniejszych wątków, które łączą się w jedną spójną całość, tworząc naprawdę dobrą opowieść z wątkiem kryminalnym i sensacyjnym. Podoba mi się to, co przeczytałam i cieszę się, że nie jest to zwykły romans pokazujący zepsucie warszawskiej elity. Jest to pierwsza część, nie wiem kiedy będzie druga, ale z przyjemnością ją przeczytam. Myślę, że Magdalena Pyznar może mnie jeszcze zaskoczyć i chętnie przekonam się jak bardzo to zrobi.

"60" Magdalena Pyznar - recenzja - Tania Książka

"60" Magdalena Pyznar - recenzja - Tania Książka

Książkę znajdziecie w nowościach wydawniczych Księgarni Tania Książka. Sprawdźcie je dobrze, bo widziałam kilka ciekawych propozycji, które sama będę chciała przeczytać.


Macie w planach powieść "60"?



Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję księgarni Tania Książka. 

Kto powinien stosować zioła na poprawę krążenia?

Kto powinien stosować zioła na poprawę krążenia?

Kto powinien stosować zioła na poprawę krążenia?

Siedzący tryb życia, zła dieta, używki, brak ruchu i przebywania na świeżym powietrzu oraz nieuprawiane sportu mogą prowadzić do poważnych zaburzeń zdrowotnych, a jednym z nich jest słabe krążenie krwi. Co zrobić by temu zapobiec? Czy warto zażywać suplementy na poprawę krążenia?


Kto powinien stosować zioła na poprawę krążenia?

Problemy z krążeniem mogą doprowadzić do nadciśnienia, zawału, chorób serca, otyłości, puchnięcia ciała i nie wolno ich bagatelizować. Zdarza się, że nie jesteśmy tak aktywni fizycznie jakbyśmy chcieli, nasza dieta wymaga radykalnej zmiany, czujemy się źle i ociężale dlatego ważne jest by zacząć działać, bo później może być już za późno. Oczywiście gdy zaczynają się problemy zdrowotne, to najpierw należy udać się do lekarza, ustalić ich przyczynę, zacząć leczenie i stosować się do zaleceń lekarskich. Warto również zacząć stosować suplementację w swojej diecie, szczególnie jeśli jest ona uboga.

Kto powinien stosować zioła na poprawę krążenia?

Ajurweda czyli starohinduska medycyna naturalna dąży do zachowania równowagi między ciałem a umysłem. A jej tajemnica skuteczności tkwi w stosowaniu naturalnych ziół, które mają zbawienny wpływ na nasz organizm. Jednym z takich ziół jest ajruna, która korzystnie wpływa na pracę serca. Ajrunę można stosować w postaci wygodnych w użyciu tabletek. Zioła na poprawę krążenia to prosty i wygodny sposób, by wspomóc swój organizm i zrobić to za pomocą naturalnej metody.


A Wy jak dbacie o swój organizm? Stosujecie naturalne metody wspomagające Wasze zdrowie?


Wpis sponsorowany.






 

poniedziałek, 27 czerwca 2022

Logistyka magazynowa - co powinieneś o niej wiedzieć?

Logistyka magazynowa - co powinieneś o niej wiedzieć?

Logistyka magazynowa - co powinieneś o niej wiedzieć?

Nie od dziś wiadomo, że centralnym punktem każdej firmy sprzedażowej jest jej magazyn i jego sprawne działanie powinno być priorytetem. Bowiem im szybciej towar trafi do klienta i będzie on zadowolony z obsługi, to istnieje duże prawdopodobieństwo na kolejną współpracę i polecanie usług dalej. Sprzedaż generuje zysk, a zysk to pieniądze. Co zrobić by nasz magazyn działał jeszcze sprawniej?


Logistyka magazynowa - co powinieneś o niej wiedzieć?

Tu z pomocą przychodzi Consafe Logistics - firma zajmująca się oprogramowaniem, dzięki któremu Twój magazyn będzie działał jeszcze szybciej i jeszcze sprawniej. Firma ma w swojej ofercie program Astro WMS, który pozwoli Ci w sposób szybki i sprawny zarządzać swoim magazynem, a dodatkowo otrzymasz fachowe informatyczne wsparcie. Będziesz mieć dostęp do wszystkich danych na bieżąco. Dzięki temu programowi Twój magazyn będzie nastawiony na maksymalizację zysków i minimalizację pomyłek. Jeśli masz problemy z zarządzaniem swoim magazynem, to program WMS jest Ci niezbędny, ponieważ rozwija się razem z rozwojem rynku i dostosowuje do jego potrzeb i pozwala na osiągnięcie większych zysków.

Logistyka magazynowa - co powinieneś o niej wiedzieć?

Nie ma nic gorszego niż opóźnienia w pracy magazynu. Wiąże się to z brakiem płynności wydawania zamówień, opóźnieniem w dostarczaniu przesyłek do klientów oraz rozczarowaniami zarówno po stronie sprzedającej jak i kupującej. Przestój i niesprawne działanie magazynu jest frustrujące ale jeszcze gorsze jest niezadowolenie klientów. Aby tego uniknąć należy zainwestować w nowe oprogramowanie, które usprawni pracę Twojej firmy.

Brzmi kusząco?


Wpis sponsorowany.






 

Oddychający kosz na zabawki Basket Baby Knit by BOWI

Oddychający kosz na zabawki Basket Baby Knit by BOWI


Oddychający kosz na zabawki Basket Baby Knit by BOWI

Odkąd zostałam mamą określenie "przechowywanie" nabrało dla mnie nowego znaczenia. Nigdy wcześniej nie przypuszczałam, że będąc właścicielką prawie stumetrowego mieszkania, będę musiała szukać miejsca do przechowywania. A to wszystko za sprawą mojego dziecka, które ma trzy razy więcej wszystkiego niż ja z mężem razem wzięci. Na szczęście teraz są sposoby, by nic nie trzeba było upychać po kątach. Bardzo dobrym rozwiązaniem są kosze do przechowywania, a jednym z nich jest ten od BOWI.


Oddychający kosz na zabawki Basket Baby Knit by BOWI

Oddychający kosz na zabawki Basket Baby Knit by BOWI

BOWI to polska marka mająca swoją siedzibę w Łodzi i zajmująca się szyciem produktów z oddychającego materiału. W ich ofercie znajdziecie min. materace, narzuty, plecaki, torby, poduszki, prześcieradła, maty, siedziska dla dzieci. Wszystkie ich produkty wykonane są z oddychającego i przewiewnego materiału. Dzianina przestrzenna jest materiałem, w którym nie namnażają się pleśni i grzyby, dlatego, że ma luźno wykonany splot, dzięki czemu powietrze dostaje się do wewnątrz materiału. Zaletą takiej dzianiny jest wytrzymałość i możliwość prania w pralce oraz szybkie odprowadzanie wilgoci. Dodatkowo materiał jest przyjemny w dotyku, łatwo go wyczyścić, a gdy produkt z niego wykonany nie jest potrzeby, to można schować go do szafy. Mimo tego, że jest to poliester, to gatunkowo materiał mi się podoba. Nie przypomina innych poliestrowych rzeczy, które mam w domu.

Oddychający kosz na zabawki Basket Baby Knit by BOWI

Oddychający kosz na zabawki Basket Baby Knit by BOWI

Oddychający kosz na zabawki Basket Baby Knit by BOWI

Marka w ofercie ma sporo produktów, które mi się spodobały. Zobaczcie chociażby ich pufki dla dzieci. Prawda, że są piękne? Ale mi był potrzebny kosz na zabawki i taki właśnie sobie zamówiłam. Niewątpliwą zaletą kosza jest jego wielkość. Średnica dna to 50 cm, a wysokość rozłożonego materiału to 60 cm. Wydaje się mały, ale wierzcie mi, że jak przyjechał, to byłam zaskoczona, bo wyobrazić sobie wielkość, a ją zobaczyć, to dwie różne rzeczy. Kosz jest ogromny. Kolejna zaleta to brak wewnętrznego stelaża plastikowego lub metalowego, dzięki czemu kosz jest również bezpieczny zarówno do zabawy jak i do prania w pralce. A gdy nie będzie już potrzebny, to z powodzeniem można go zrolować lub złożyć i schować. Możecie zobaczyć na zdjęciu co mój Królewicz rób z koszem gdy nie patrzę.

Oddychający kosz na zabawki Basket Baby Knit by BOWI

Oddychający kosz na zabawki Basket Baby Knit by BOWI


Co można przechowywać w koszu Basket Baby Knit?


Tak naprawdę ogranicza Was tylko Wasza wyobraźnia. Mogą to być maskotki, lalki, klocki, pieluszki, ubranka, pościel, a gdy dziecko wyrośnie, to możecie trzymać w nim np. zapasowe poduszki, koce, pościel, ręczniki. Można wstawić go do garderoby czy nawet wykorzystać na strychu. Oczywiście jego docelowe zadanie, to służyć naszemu dziecku, ale gdy z dziecka zrobi się nastolatek i kosz w chmurki nie będzie mu pasował do pokoju, to już wiecie, co można z nim zrobić.

Oddychający kosz na zabawki Basket Baby Knit by BOWI

Oddychający kosz na zabawki Basket Baby Knit by BOWI

Oddychający kosz na zabawki Basket Baby Knit by BOWI

Oddychający kosz na zabawki Basket Baby Knit by BOWI

Oddychający kosz na zabawki Basket Baby Knit by BOWI

Bardzo lubię produkty, które można wykorzystywać do wielu rzeczy i dawać im później drugie życie. A miękki kosz na zabawki będzie nam naprawdę długo służył. Tym bardziej, że można go uprać, odświeżyć czy wywiesić na dwór, by wysechł. A dodatkowo ładnie wygląda i będzie świetnym uzupełnieniem dziecięcego pokoju, a później i Wam jeszcze długo posłuży.

Cena 129 zł.

Seria Baby Knit BOWI wykonana jest z dwóch warstw dzianiny dystansowej 3D. Produkty wykonane z tego materiału można prać w pralce w temperaturze do 40 stopni. Materiał jest ultralekki i łatwy w przechowywaniu oraz w transporcie.

W serii Baby Knit znajdziecie również pufę (siedzisko dla dziecka), materac dla dziecka, nakładkę na materac, matę, wkładkę do wózka.

Oddychający kosz na zabawki Basket Baby Knit by BOWI

PS. A czy wiecie, że kosz można zabrać ze sobą w podróż? My właśnie tak zrobić my, gdy będziemy w tym roku jechać nad morze.


W czym Wasze dzieciaczki trzymają swoje zabawki?


Wpis powstał w ramach współpracy z marką BOWI. 

























 

niedziela, 26 czerwca 2022

Sun Shine mleczko w sprayu do twarzy i ciała SPF 50 Diego dalla Palma - Topestetic

Sun Shine mleczko w sprayu do twarzy i ciała SPF 50 Diego dalla Palma - Topestetic

Sun Shine mleczko w sprayu do twarzy i ciała SPF 50 Diego dalla Palma - Topestetic

20 czerwca odnotowano w Polsce najwyższe temperatury od początku roku. O ile o 10 wydawało mi się, że wcale nie jest tak gorąco, jak zapowiadają, to wyjście na dwór i spędzenie na nim około godziny uświadomiło mi, że się myliłam. Ciekawa jestem ile osób w ten dzień zapomniało użyć kremu z filtrem i później tego żałowało. Na szczęście nie jestem jedną z nich.


Koniec czerwca i mam wrażenie, że kolejny raz temperatura pobiła rekordy. Przez ostatnie kilka dni było tak ciepło, że nawet z domu się nie chce wyjść. A podobno ma być jeszcze gorzej. Ale co zrobić jak trzeba wyjść na taki żar? Koniecznie trzeba użyć kremu z filtrem. O kosmetykach z filtrami należy również pamiętać gdy uprawiany sport na świeżym powietrzu, spacerujemy, jesteśmy na plaży czy odkrytym basenie, leżymy na hamaku czy jeździmy na rowerze, a nawet idziemy do pracy.

Ale przecież kosmetyki z filtrem są tłuste, brudzą ubrania i czuć je na skórze!

Niektóre takie są, nie mogę się z tym nie zgodzić. Ale są i takie, które w niczym nie przypominają tłustych kremów z filtrem, pozostawiających biały nalot na skórze. Jednym z takich kosmetyków jest Sun Shine od Diego dalla Palma. Wygodne w użyciu mleczko w sprayu to mój hit tegorocznych wakacji, bowiem jest to jeden produkt, a ma wiele zalet. Zacznijmy od ochrony przeciwsłonecznej, a mamy tu ochronę przed promieniowaniem UVA i UVB i to aż SPF 50. W upalne lato nie stosuję kosmetyków z mniejszym SPF, ponieważ ochrona ma być wysoka a nie na pół gwizdka. Mleczko przeznaczone jest dla dorosłych i dzieci od trzeciego roku życia, a my mamy w domu czterolatka, więc jeden produkt to oszczędność pieniędzy i miejsca w bagażu. Kosmetyk jest przeznaczony do zabezpieczenia skór wrażliwych, blizn, pieprzyków, tatuaży, plam na skórze i szczególnie polecany jest dla osób o jasnym fototypie skóry i narażonych na alergie słoneczne.

Sun Shine mleczko w sprayu do twarzy i ciała SPF 50 Diego dalla Palma - Topestetic

Mleczko Sun Shine ma bardzo lekką konsystencję jak na kosmetyk przeznaczony do zażywania kąpieli słonecznych. Dobrze nawilża i odżywia skórę dzięki zawartości witaminy E  oraz alg koralowych. Nie bieli, nie pozostawia na skórze tłustych plam. Szybko się wchłania i pozostawia skórę miękką i przyjemną w dotyku. Uwielbiam zapach tego mleczka, jest słodki, perfumowany, ale nie nachalny. Jest przyjemny zarówno dla dorosłych jak i dla dzieci.

Sun Shine mleczko w sprayu do twarzy i ciała SPF 50 Diego dalla Palma - Topestetic

Sun Shine mleczko w sprayu do twarzy i ciała SPF 50 Diego dalla Palma - Topestetic

Sun Shine mleczko w sprayu do twarzy i ciała SPF 50 Diego dalla Palma - Topestetic

Sposób użycia: nasmarować ciało mleczkiem pół godziny przed wyjściem na słońce i użyć ponownie, gdy ciało się spoci, po kąpieli w wodzie lub po 2 - 3 godzinach dla podtrzymania ochrony.

Cena 223 zł.

Sun Shine mleczko w sprayu do twarzy i ciała SPF 50 Diego dalla Palma - Topestetic

Mleczko w sprayu jest moim pierwszym kosmetykiem marki Diego dalla Palma i na pewno nie ostatnim. Jestem bardzo zadowolona z tego mleczka. Świetnie się sprawdza zarówno u mnie, jak i mojego syna. Największym plusem tego kosmetyku jest lekka konsystencja i to, że bardzo szybko się wchłania oraz to, że mogę stosować go zarówno ja jak i moje dziecko. A także to, że można mleczko stosować na twarz. Tylko trzeba omijać okolice oczu.

Sun Shine mleczko w sprayu do twarzy i ciała SPF 50 Diego dalla Palma - Topestetic

Ten i inne produkty Diego dalla Palma dostaniecie w sklepie Topestetic. Zachęcam Was również do sprawdzenia oferty kosmetyków przeciwsłonecznych w sprayu w formie mgiełki. Miałam w zeszłym roku kosmetyk  z filtrem w takiej formie i też bardzo mi odpowiadał.


A Wy z jakich kosmetyków z filtrami korzystacie?


Za możliwość przetestowania mleczka dziękuję Topestetic.