piątek, 2 stycznia 2026

„Mój stalker" Monika Magoska-Suchar

„Mój stalker" Monika Magoska-Suchar

„Mój stalker" autorstwa Moniki Magoska-Suchar, to książka, która została wydana bezpośrednio przez autorkę. Bardzo chciałam ją mieć i znalazłam w jednym z okienek kalendarza adwentowego od mojej koleżanki z instagrama. Doszłam do wniosku, że dobra książka jest lepsza niż kolejny świąteczny gadżet lub słodycze. Ale czy taka finalnie się okazała? Przeczytałam ją szybko, więc zaliczam ją do książek przeczytanych w 2025. Teraz czas na podsumowanie.


„Mój stalker" Monika Magoska-Suchar

„Mój stalker" Monika Magoska-Suchar

„Moj stalker" to jedna z tych lekkich i nie wymagających myślenia pozycji czytelniczych. To książka, którą czyta się szybko, a jej treść jest maksymalnie nastawiona na dostarczenie nam przyjemności. I tu spełnia swoją rolę. Jest w niej dużo akcji, namiętności, a historia od razu porywa i nie pozwala na odłożenie książki nawet na moment. Więc się ją czyta, aż skończy. Tak jak w przypadku większości książek Moniki. Mam porównanie, ponieważ jest to jedna z moich ulubionych polskich aktorek i zbieram jej książki od samego początku. Długo już nie dostałam żadnej do recenzji, więc albo proszę o nie w prezencie na różne okazje, albo kupuję sama.

Czy ta książka okazała się lepsza niż czekolada?

„Mój stalker" Monika Magoska-Suchar

„Mój stalker" Monika Magoska-Suchar

Wszystko zależy o jakiej czekoladzie myślimy w danym momencie. A na pewno nie jest jej zamiennikiem w przypadku głównej bohaterki. Pamela, bo o niej mowa jest jedną z najbardziej irytujących postaci chyba ze wszystkich książek Moniki. Jej imię samo mówi za siebie, a bohaterka momentami jest odklejona od rzeczywistości. Jej filozoficzne rozważania, to zło. Jeszcze jakby miała 15 lat, to bym zrozumiała. Ale to dorosła kobieta, która miała ciężkie życie. Skoro udało się jej wyjść na prostą, to te doświadczenia powinny ją zahartować. Powinna być silna i nie dawać sobą pomiatać. A ona niczym pierdoła, daje każdemu wejść sobie na głowę. Niby taka niewinna, dziewica, nie mająca doświadczeń z mężczyznami, a jak przychodzi co do czego, to półnaga lata po mieście, szczuje facetów, a potem zdziwiona i płacze. Powinna się zastanowić nad swoim zachowaniem. Denerwują mnie takie bohaterki. Ale nie tylko ona tu filozofuje . Główny bohater również prowadzi ze sobą monologi i do najbardziej na świecie rezolutnych nie należy. 

„Miala być jego zleceniem, stała się obsesją", a przy okazji rozmiękczyła tego mężczyzę. Stał się rozlazły i miał dziwne pomysły.

Niestety Matt też do moich ulubionych nie należy. Były policjant, detektyw, facet z pozwoleniem na broń, mający kontakty w wielkim świecie. Moje wyobrażenie o takich mężczyznach nijak ma się do tego, co o Mattcie przeczytałam. Oboje siebie warci niestety. Dziwna relacja, dziwni bohaterowie, choć pikanterii i akcji było tam sporo, nie przeczę, więc książka jako romans do poduszki zdała egzamin, choć ocenić jej wysoko nie mogę. 

„Mój stalker" Monika Magoska-Suchar

„Mój stalker" Monika Magoska-Suchar

Tak jak wspomniałam, książka spełnia swoje zadanie. Jest akcja, jest gorąco, namiętnie i temperatura oraz pikantność niektórych scen jest na dobrym poziomie. Czyta się ją szybko i nie jest wymagająca. Rozrywka na jeden wieczór gwarantowana. O ile nie ma się specjalnych wymagań co do fabuły ani bohaterów. A niestety ci nie znaleźli się wśród moich ulubionych postaci, które stworzyła Monika. Książkę przeczytałam i odkładam ją na półkę. Mam jeszcze jedną, którą dostałam w okienku kalendarza od koleżanki. Mam nadzieję, że jej bohaterowie bardziej mi się spodobają i nie będę na siłę robić z siebie kogoś, kim nie są naprawdę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz. Motywuje mnie to działania.

Komentując post wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się na podstawie zgody użytkownika na przetwarzanie danych osobowych (art. 6 ust. 1 lit a RODO z dn. 25.05.2018)