Nawet otaczając się milionem istnień, możesz czuć się bardzo samotny!
Nora budzi się w świecie, którego nie rozumie, nie zna i nie chce poznać. Rozbita między przykrymi wspomnieniami, a niewiadomą, balansuje po zawieszanej nad przepaścią linie. Nie wie gdzie jest, nie zna ludzi, z którymi ma do czynienia. Jedynym połączeniem ze światem, który znała i kochała jest Theo - kłamca i zdrajca. Nora nie może mu wybaczyć, że wiedział o jej odmienności. Przez dziesięć długich lat udawał, kogoś, kim nie jest. Ale z drugiej strony lepszy żywy Theo niż martwy. Tym bardziej, że tylko on jej pozostał...
Nora jest inna. W jej wnętrzu nie pozostał ślad uśmiechniętej i beztroskiej siedemnastolatki. Musiała dorosnąć i pogodzić się, że jej dawne życie nie wróci. Niby z zewnątrz taka sama, ale jest jeden szczegół, który w wyglądzie skutecznie oddziela ją od świata ludzi - bursztynowe oczy. Takie same jak u Luciena. Nora jest silna. Nieludzko silna i szybka. Jednym machnięciem ręki może wyrzucić człowieka w powietrze. A to dopiero początek odkrywania nowych umiejętności. Co jeszcze może się wydarzyć, gdy nowa moc Nory w niekontrolowany sposób znajdzie ujście?
„Król Potępionych" to drugi tom serii książek autorstwa Zuzanny Staniec, w której znajdziecie elementy thrillera połączonego z fantastyką. Jeśli nie lubicie tego drugiego gatunku, to nie musicie rezygnować z tej serii. Fantastyka nie dominuje. Owszem są jej elementy, ale w tej historii główne skrzypce grają emocje. Czytelnik otrzymuje cały ich wachlarz. Od czarnej rozpaczy do nieśmiałego uśmiechu. Gwar i radość zdarzają się rzadko. Tu dominuje tajemnica. Mimo tego, że drugi tom już za mną, to jestem jeszcze dalej od połączenia wszystkich kropek w całość, niż na początku pietwszego. Kolejny jest strach, a następne kłamstwo. Bo to, że ktoś kłamie, jest więcej niż pewne...
Między jawą, a snem jest cienka granica. A między tym czego się pragnie, a nie może się mieć, jeszcze cieńsza. Zuzanna Staniec płynnie zaciera te granice, wprowadzając czytelnika w mroczny nastrój swoich książek. Dla mnie ta seria to jedna wielka niewiadoma. Przestałam robić jakiekolwiek przypuszczenia odnośnie tego, co przeczytam na następnych stronach. To bez sensu. I tak zawsze jest inaczej. Czy próbuję zrozumieć? Tak, ale nie jest to łatwe, bowiem autorka umiejętnie manipuluje uczuciami bohaterów, a czytelnika lubi mylić i gubić wśród przypuszczeń i domysłów.
Jeśli miałabym porównać historię Nory, do czegoś, co lubię w realnym świecie, to byłyby to moje ulubione lody o smaku mokki z bezą i czekoladą deserową. Każdy kawałek topiącej się na języku czekolady i chrupiącej bezy w połączeniu ze smakiem kawy, wprawia mnie w dobry nastrój. I za każdym razem, gdy jem te lody, wyczekuję tego połączenia smaku. Tu jest tak samo. Jest kilka czynników, dzięki którym ta książka smakuje wybornie. A autorka umiejętnie potrafi je wymieszać, by uzyskać efekt, jaki lubię w połączeniu thrillera z elementami fantastyki.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce ❤️. Jesteś wielka 👏.
📚współpraca recenzencka
#królpotępionych #zuzannastaniec #DziewczynaZBandażem #thriller #fantasy
.jpg)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i każdy pozostawiony przez Ciebie komentarz. Motywuje mnie to działania.
Komentując post wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które odbywa się na podstawie zgody użytkownika na przetwarzanie danych osobowych (art. 6 ust. 1 lit a RODO z dn. 25.05.2018)